Oglądasz profil – Qiu

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Qiu
Rasa:
Morski Elf
Płeć:
Kobieta
Wiek:
16 lat
Wygląda na:
20 lat
Profesje:
Włóczęga
Majątek:
Bez grosza
Sława:
Nieznany

Aura

Ciągnąca się lepko na języku słaba aura nie przywodzi na myśl nic szczególnego - wydaje się od zwykłą, kolejną emanacją w świecie Alaranii, aczkolwiek jest coś, co przykuwa od razu uwagę - jej dzikość. Tajemniczość, którą lśni, przyprawia o dreszcz podniecenia każdego wędrowca, który ujrzy jej cynową barwę. Gdy już czytelnik złapie kontakt z aurą, ogarnie go fala niezwykłego spokoju - szum delikatnego wodospadu ukoi słuch, a miły zapach mchów i porostów zabierze cię nad wspaniałe krajobrazy z leśnymi ostępami i dziką muzyką. Pikanteria miesza się z gorzkim posmakiem, który uderza później - jakby aura pragnęła pozostać delikatna i wdzięczna, lecz nie potrafiła skryć swoich pierwotnych instynktów. Giętka emanacja wije się w szaleńczym tańcu, a gdyby tak jej dotknąć - ukłuje spokojnie, niezapowiedzianie, po czym utwardzi swą powierzchnię w nieufnym odruchu. Topazowa poświata wydaje się idealnie okalać gładką powierzchnię, na której występują jeno nieliczne zrogowacenia; aura zatem jest pełna przeciwności i zapewne dlatego wydaje się tak fascynująca, za jaką się stara uchodzić.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Qiu
Grupy:

Skontaktuj się z Qiu

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
1
Rejestracja:
1 rok temu
Ostatnio aktywny:
2 miesiące temu
Liczba postów:
5
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Nizina Arkadyjska
(Posty: 3 / 60.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Droga do Renidii] Burza rzeczywistości
(Posty: 3 / 60.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:bardzo zręczny, bardzo szybki, dokładny
Percepcja:wyostrzone czucie, czuły zmysł magiczny
Umysł:pojętny
Prezencja:Ładny, odszczepieniec

Umiejętności

PływanieMistrz
PrzetrwanieEkspert
PolowanieBiegły
WspinaczkaBiegły
Skradanie sięZaawansowany
TropienieOpanowany
Wytwarzanie narzędziOpanowany
Qiu potrafi tworzyć prymitywne bronie i narzędzia z wykorzystaniem tego co oferuje jej las.

Cechy Specjalne

MieszaniecRasowa
Qiu jest w połowie ragarianką, co objawia się głównie w jej wyglądzie i predyspozycji do magii natury. Ponadto odziedziczyła również zdolność widzenia w ciemnościach. Geny morskiego elfa są u niej jednak dominujące. Dziewczyna posiada niezwykłą pojemność płuc oraz nadzwyczajny zmysł równowagi zupełnie jak u pełnokrwistych spiczastouchych. Nie rozumie jednak mowy podwodnych istot.

Magia: Rozkazy

WodyNowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Qiu wychowywała się z dala od istot rozumnych, więc jest dość mocno zdziczała. Nie zna ludzkiej mowy, a ze swoją ajgarską towarzyszką porozumiewa się przy pomocy powarkiwań lub imitacji ryków. Elfka to dość młoda dziewczyna, która tak naprawdę nie miała do końca okazji poznać samej siebie. Z pewnością jest ona bardzo lojalna, gdyby Rar coś zagrażało, natychmiast stanęłaby w jej obronie, nie bacząc na przewagę sił. Dziewczyna również bardzo kocha wodę i potrafi siedzieć w morzu całymi godzinami. Choć lubi zwierzęta nie ma nic przeciwko polowaniu na nie, w końcu uważa się za drapieżnika, więc musi jeść mięso. Jednakże szczerze nie cierpi wilków, na dodatek strasznie się ich boi, choć ledwo pamięta dlaczego. Poza tym często wpada na dość szalone pomysły, które nie raz kończą się dość boleśnie. Mimo to potrafi wyciągnąć z tego wnioski, charakteryzuje się sprytem i sporą kreatywnością.
Jedną z jej standardowych zabaw w ciągu dnia jest znajdywanie drobnych liści, kwiatów, piór czy nawet gałązek, którymi przyozdabia swoje włosy. Lubi wymyślać jak najdziwniejsze ułożenia, ale zachowując przy tym praktyczność, aby jej nie przeszkadzały w bieganiu czy wchodzeniu na drzewa.
Dziewczyna nie zna pojęcia wad i zalet, robi to, co podpowiada jej instynkt oraz serce. Tylko tym umie się w życiu kierować, nie zna zasad społecznych, więc jeśli zrobiłaby coś źle, nie miałaby nawet o tym pojęcia.
Qiu nigdy nie zastanawiała się również nad tym, czy jest coś więcej w tym świecie. Żyje z dnia na dzień i nie potrzebuje więcej do szczęścia. Posiada niewielkie zdolności magiczne, ale nie zna magii jako nadnaturalnych zdolności, uważa to za coś zupełnie naturalnego niczym chodzenie, czy fakt, iż po nocy nastaje dzień.

Wygląd

Qiu jest po części morską elfką i ragarianką, co widać już na pierwszy rzut oka. Mierzy ledwie 5,5stopy (ok. 163 cm), czyli nieco ponad średnią dla spiczastouchych i poniżej dla jej nordyckiej strony. Dziewczyna żyje niemalże samotnie w lesie, więc jest dość szczupła, z łatwością można dojrzeć delikatne zarysy jej żeber.
Po ragariańskiej matce odziedziczyła jasnobłękitny odcień skóry oraz intensywnie zielone oczy. Po ojcu natomiast większą część elfich genów, w tym niebieskie włosy. Sięgają one aż do ziemi, więc zazwyczaj pozostają w nieładzie, czasem jedynie prymitywne zebrane w imitacje warkoczy lub podobnych fryzur. Często wśród mocno rozczochranych kosmyków znaleźć można liście, piórka czy nawet kawałki drobnych gałązek. Qiu często używa ich jako ozdób, nawet jeśli nie wygląda to zbyt estetycznie.
W wyniku częstych walk z drapieżnikami na ciele dziewczyny widnieją dość liczne blizny. Najbardziej jednak charakterystyczne są dwa głębokie ślady po pazurach na jej lewym policzku oraz jeden nieco mniejszy na prawym. Posiada również, jak na elfa przystało spiczaste, lekko odstające uszy. Dodatkowo uwagę zwracają również jej zęby, które własnoręcznie spiłowała tak, aby wyglądać na drapieżnika.
Ponadto nie nosi ona żadnych ubrań, nie pamięta nawet czasów, kiedy miała je na sobie po raz ostatni. Już z daleka można spostrzec jej dziką naturę. Zachowuje się niczym zwierzę, które na widok czegoś nieznanego pozostaje nieufne i gotowe do ucieczki lub ataku. W każdym jej ruchu można dostrzec wypracowaną przez lata zwinność.

Historia

Qiu była przypadkiem, zarówno szczęśliwym, jak i nieszczęśliwym. Podobnie całe jej życie.

Matka dziewczynki pochodziła z wielodzietnej rodziny ragarian. Ojciec natomiast był morskim elfem, który poznał Erydie w efekcie niezwykłego zrządzenia losu.
Na wybrzeżu Morza Cienia często urządzano polowanie na przedstawicieli jego rasy. Tamtego dnia miał pecha trafić na ów łowców i musiał uciekać. Biegł ile sił w nogach, więc nie zdołał ominąć zauważonego w ostatniej chwili portalu, do którego dosłownie wpadł. Przeniósł go on w sam środek domostwa jego przyszłej ukochanej, co był dość nietuzinkowym zjawiskiem. Aczkolwiek pomogło mu to zgubić pościg.
Mimo nieufności pozwolił ragarianinom sobie pomóc. Był ranny i wycieńczony, nawet jeśli zamierzał od razu wracać do domu, potrzebował czasu na zregenerowanie sił. Nordycka rodzina pozytywnie go zaskoczyło, opatrzyli go, zaoferowali ciepły posiłek i nikt nie uważał go za potwora zatapiającego statki. Szczególnie Erydia go urzekła, była najstarszą córką pani domu i to właśnie ona spędziła z nim najwięcej czasu, doglądając, czy na pewno ma wszystko, czego potrzebuje.
Pojawienie się morskiego elfa był czymś nieoczekiwanym, ale dało rodzinie pewien rodzaj odskoczni od bólu po porzuceniu najmłodszego dziecka niespełna rok temu. Qive dość szybko poznał tę historię, o złej wróżbie i próbie jej zapobiegnięcia. Erydia nieraz wspominała, jak bardzo chciałaby odszukać swojego braciszka Hakka i sprawdzić, czy wszystko z nim w porządku. Niestety jako pierworodna była niczym dodatkowy rodzic i musiała zajmować się pozostałym rodzeństwem, jednocześnie będąc wsparciem dla matki i ojca w innych sprawach.
Morski elf był dość małomówny, ale potrafił dobrze słuchać. Ragarianka miała wreszcie kogoś spoza rodziny, komu mogła zdradzić swoje troski i zmartwienia. Spiczastouchy stał się dla niej olbrzymim wsparciem i jego pobyt w tym domu stale się wydłużał.
Ponadto pokochał Erydię i nie widział już życia bez niej, dziewczyna również odwzajemniała te uczucia.
Niedługo później ragarianka zaszła w ciąże i w całym domu zagościła ogromna radość i niecierpliwe wyczekiwanie nowego członka rodziny. Rodzeństwo ciągle rozważało jak dziecko będzie wyglądać. Zgadywali czy odziedziczy tylko rogi, a może tylko ogon. Obstawiali kolor skóry i włosów, a im ciekawsze kombinacje wymyślali, tym bardziej dłużył się czas.
Dlatego, gdy na świat przyszła mała Qiuzi wszyscy byli wyjątkowo podekscytowani. Poza karnacją nie przypominała zbytnio ragarianki. Zdecydowanie wdała się w ojca, przez co najmłodsze rodzeństwo świeżo upieczonej matki w pierwszej było nieco rozczarowane. Nie przeszkadzało im to jednak zbyt długo i momentalnie pokochali małą Qiu.
Gdy dziewczynka miała już trzy latka, ojciec coraz bardziej tęsknił za morzem i pragnął, by jego dziecko też mogło je poznać. Postanowił wyprowadzić się wraz z Erydią gdzieś bliżej wybrzeża w cieplejsze rejony Alaranii. Ragarianka na początku była dość niechętna, nie chciała opuszczać rodzinnych stron i swoich najbliższych. Z czasem jednaka zrozumiała, że będzie to bliższe naturze Qiu, więc ostatecznie się zgodziła.
Spakowali cały swój dobytek i zagadali przyjezdnego handlarza, który zgodził się ich ze sobą zabrać gdzieś na południe. Nie mieli zbyt obszernych bagaży, wzięli tylko to, co najpotrzebniejsze. Erydię trochę przerażała perspektywa zaczynania życia od zera, ale była w stanie zaryzykować dla dobra swojej córki.
Niestety gdzieś w samym środku Dzikich Ostępów najechali na kamień, który rozwalił jedno z kół wozu. Handlarz nie chcąc pozwolić sobie na zwłokę, szczególnie w takim miejscu od razu zabrał się za naprawę. Morski elf instynktownie postanowił mu pomóc. Ragarianka zaś pilnowała dziecka, ale wystarczył zaledwie parosekundowy moment nieuwagi, przypadkowy portal i Qiu zniknęła.
Rodzice wołali za swoją córką, zdzierając sobie gardła, panika narastała, biegali wszędzie, sprawdzali każdy krzak. Niestety zarówno po magicznym przejściu i dziewczynce nie było nawet śladu.

~~~

Przynajmniej nie w tym lesie. Półelfka wylądowała bardzo daleko od swojej rodziny. Była kompletnie zagubiona, najpierw próbowała wołać mamę i tatę. Nikt jednak nie odpowiadał. Wystraszona dziewczynka usiadła na ziemi i zaczęła płakać.
Niestety nikt nie przychodził, nikt jej nie słyszał. W końcu spiczatoucha po prostu położyła się na trawie i zasnęła ze zmęczenia. Dopiero w środku nocy obudziły ją krople chłodnego deszczu, będące jej wybawieniem. Gdy otworzyła oczy, spostrzegła powoli zbliżającego się do niej wygłodniałego wilka. Przerażona wstała, ale nie wiedziała co zrobić, więc mocno zamknęła oczy i zaczęła głośno zawodzić. Wyobrażała sobie, że to tylko zły sen i zaraz przyjdzie jej mama.
Niestety nikt nie przychodził, nikt jej nie przytulił ani stąd nie zabrał. Ostrożnie otworzyła jedno oczko i zauważyła drapieżnika pędzącego prosto na nią. Dziewczynka nie była w stanie biec, po prostu skuliła się instynktownie i czekała na najgorsze. Bardzo bała się momentu, gdy wilk ją ugryzie. Raz drapnął ją kot i nie było to miłe. Jednakże te zębiska były zdecydowanie większe niż pazurki niesfornego futrzaka.
Jednakże ku jej zdziwieniu jedyne co poczuła to dotyk jego ciężkiej łapy na plecach i silny powiew wiatru, który odepchnął od niej drapieżnika w ostatniej chwili.
Qiu rozejrzała się wokół zaskoczona dziwnym zjawiskiem i z przerażeniem odkryła, iż nie był to wiatr, a ogromny (jak dla niej) smok. Znów zaczęła płakać, cała drżała ze strachu i zakrywała oczy.
Nie był to jednak pradawny, a samotny ajagar arkadyjski. Nie zważając na zawodzenie młodej, chwycił ją w swoje szpony i odleciał. Szpiczastoucha nie miała już siły i widząc wysokość, na jakiej się znajduje, po prostu mocno chwyciła się łap łuskowatej istoty i mocno zacisnęła usta, w oczekiwaniu aż znów będzie na ziemi.
Po dość krótkim locie wylądowali na plaży tuż przy jaskini z widokiem na Morze Cienia. I właśnie tam ajagar zabrał dziewczynkę. We wnętrzu groty pod jedną ze ścian widniało puste gniazdko otoczone wyrwanymi prosto z ziemi krzakami pełnymi jagód. Tuż za nimi natomiast leżały skorupki rozbitych jajek. Skrzydlaty gad był w istocie samicą, która musiała stracić swój miot w nie do końca jasnych okolicznościach. Prawdopodobnie płacz dziecka połączony z instynktem macierzyńskim sprowadził ją do morskiej elfki.
Dziewczynka bardzo się bała, ale była też głodna. Bardzo niepewnie skubnęła jedną z jagód i nie spuszczając smoczycy z oczu, wzięła do buzi. Gdy nie zauważyła negatywnych reakcji, zaczęła bez opanowania skubać kolejne, aż zaczął boleć ją brzuch. Położyła się więc w gnieździe tak, aby zminimalizować dyskomfort, a że wciąż trwała noc szybko zmorzył ją sen.

~~~

Kolejne lata Qiu spędziła w zupełnej izolacji od istot rozumnych. Nigdy nie nauczyła się do końca mówić dlatego bez ćwiczeń i osłuchania z ludzką mową całkowicie o niej zapominała. Jedynie jej imię pozostało w pamięci, a raczej jedynie jego skrócona forma. Obraz rodziców zastąpiła Rar, czyli samica ajagara, która się nią opiekowała. Dziewczyna nazywała ją tak, imitując dźwięk jej ryku.
Spiczastoucha naśladowała ją w praktycznie każdym ruchu. Piła to, co ona, jadła to samo. Nawet próbowała, dosatecznie mocno machając rękami, unieść się w powietrze, ale po kilku bolesnych, nieudanych próbach uznała to za niezbyt możliwe. Szybko odrzuciła również ubrania, które i tak tylko jej przeszkadzały.
Mimo izolacji od społeczeństwa rozwój dziewczynki przebiegał całkiem dobrze, ciągle uczyła się czegoś nowego, głównie na własnych błędach i z zaskakująco wnikliwych obserwacji.
Gdy nieco podrosła i był pełna najróżniejszych, dzikich pomysłów przy pomocy naostrzonego kamienia spiłowała sobie zęby tak, aby były bardziej ostre i podobne do tych Rar. „Smoczyca” zawsze ją broniła przed wszelkim niebezpieczeństwem, ale Qiu wiedziała, że prędzej czy później musi się usamodzielnić. Nie miała pazurów ani skrzydeł więc wytwarzała prymitywne broni, których używała do polowań lub samoobrony.
Jako morski elf miała dość mocno rozwinięty zmysł artystyczny. Wszystkie narzędzia, które konstruowała, bogato zdobiła, biorąc inspirację z otaczającej jej natury. Również jej włosy można było nazwać definicją artystycznego nieładu.
Dziewczyna nigdy ich nie ścinała, więc sięgały aż do ziemi. Dlatego często związywała je w coś, co można przyrównać po części do nieumiejętnie zrobionych warkoczy. Często wtykała w nie różne liście, kwiaty czy nawet gałązki uznając to za całkiem ładne.
Oczywiście w wolnych chwilach korzystała również z bliskości morza, do którego tak bardzo ją ciągnęło. Raz nawet tak długo siedziała pod wodą, że jej łuskowata opiekunka postanowiła ją wyłowić, mimo iż Qiu nic nie groziło, wciąż miała spory zapas powietrza w płucach. Zrozumiała jednak, że mimo swoich możliwości lepiej będzie nie pozostawać pod wodą zbyt długo by nie straszyć Rar.
Dziewczynie wprawdzie brakowało elementarnej wiedzy, ale nadrabiała sprytem i kreatywnością. Musiała sobie w końcu jakoś radzić, zwłaszcza że z poprzedniego życia nie pozostało jej już nic poza imieniem.

Towarzysz

Imię:Rar
Gatunek:Ajagar Arkadyjski
Płeć:Samica
Wiek:20 lat

Rar jest dość młodą samicą ajagara arkadyjskiego. Straciła ona swoje dzieci, ale w tym samym czasie znalazła małą i zagubioną Qiu. Od tego czasu praktycznie nie odstępuje jej na krok i dba o nią jak o własne młode.
Smoczyca nie jest zbyt duża, rozmiarem dorównuje dorosłemu ogierowi.
Posiada ona błękitne łuski powoli przechodzące w odcień zieleni im bliżej tylnych łap. Skrzydła są natomiast fioletowe i niezbyt duże, co umożliwia jej łatwiejsze manewrowanie wśród drzew. Wzdłuż kręgosłupa widnieje rząd drobnych kolców połączonych prześwitującą, granatową błoną.
  • Najnowsze posty napisane przez: Qiu
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • [Droga do Renidii] Burza rzeczywistości
    Pojęcie przestrzeni osobistej był całkowicie obce dla Qiu. Była ciekawa tych nowych istot, więc musiała się im przyjrzeć, ot prosta logika. Nawet nie pomyślałaby, że komuś mogłoby to przeszkadzać. Nawet próba s…
    7 Odpowiedzi
    853 Odsłony
    Ostatni post 2 miesiące temu Wyświetl najnowszy post
  • [Droga do Renidii] Burza rzeczywistości
    Rar widząc wściekłą, uskrzydloną kobietę przekręciła lekko głowę w geście zainteresowania. Następnie podeszła do niej i ją powąchała. Prychnęła donośnie i usadowiła się na ziemi obok niej, kompletnie ignorując …
    7 Odpowiedzi
    853 Odsłony
    Ostatni post 1 rok temu Wyświetl najnowszy post
  • [Droga do Renidii] Burza rzeczywistości
    Qiu spędzała kolejny dzień na beztrosce. Zdążyła się już dobrze najeść upolowaną zwierzyną i przyszedł czas na zabawę. W akompaniamencie zaczepnych, ale przyjaznych powarkiwań wskakiwała na swoją towarzyszkę i …
    7 Odpowiedzi
    853 Odsłony
    Ostatni post 1 rok temu Wyświetl najnowszy post