Oglądasz profil – Larrana

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Larrana "Insanis" Theramentum
Rasa:
Krydiana
Płeć:
Kobieta
Wiek:
92 lat
Wygląda na:
27 lat
Profesje:
Włóczęga, Wędrowiec, Łowca
Majątek:
Dostatni
Sława:
Nieznany

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Larrana
Wiek:
31
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Larrana

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
1
Rejestracja:
1 rok temu
Ostatnio aktywny:
2 tygodnie temu
Liczba postów:
6
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Fargoth
(Posty: 6 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Fargoth i okolice] W objęciach chaosu
(Posty: 6 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej wytrwały
Zwinność:bardzo zręczny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, wyostrzony węch
Umysł:bystry, błyskotliwy, b. silna wola
Prezencja:piękny, godny, charyzmatyczny

Umiejętności

ŁukMistrz
PrzetrwanieMistrz
SztyletyEkspert
PolowanieEkspert
ZielarstwoEkspert
TropienieEkspert
ObserwacjaEkspert
NaturianizmEkspert
Krótki mieczEkspert
AktorstwoBiegły
Opatrywanie ranBiegły
HistoriaBiegły
Zastawianie pułapekBiegły
Czytanie i pisanieBiegły
MeteorologiaZaawansowany
BestiologiaZaawansowany
WspinaczkaZaawansowany
RysunekZaawansowany
Wiedza ogólnaZaawansowany
BotanikaOpanowany
JeździectwoOpanowany
ŚpiewOpanowany
AstronomiaOpanowany
MatematykaOpanowany
GeografiaOpanowany
TaniecOpanowany
GtowanieOpanowany
Czytanie aurPodstawowy
PływaniePodstawowy
AlchemiaPodstawowy
KrawiectwoPodstawowy

Cechy Specjalne

Alkohol to nie problemZaleta
Alkohol nie jest dla niej trujący. Nie wiem kim jest jej ojciec, wie jednak, że w jej krwi płynie coś co po nim odziedziczyła i to pozwala jej robić rzeczy, które innym krydianą są zabronione. Nie wypije tyle co krasnolud, ale dwa duże kufle piwa, kilka lampek wina, czy parę kieliszków wódki nie zrobi jej krzywdy, wprowadzi jedynie w stan, w którym traci się pewne zahamowania.
MięsożernaRasowa
Mroczna Puszcza rządzi się swoimi prawami, jedzenia jest mniej niż w lasach, gdzie nasłonecznienie jest duże, dlatego krydiany muszą polować i jeść mięso, tak jak ludzie. Na tamtych terenach nie jest to nic nadzwyczajnego. Choć w w diecie znajduje się dużo ziół, kiełków, czy bulw, krydiany mają słaby dostęp na przykład do owoców, czy warzyw. Larrana je mięso bez problemu, potrafi upolować zwierzynę, oprawić ją i ugotować.
Kocie OkoRasowa
Lara widzi w całkowitych ciemnościach, jest to cecha jej rasy. Z tą różnicą, że nocą jej niebieskie tęczówki zmieniają swoją barwę na czarną, dzięki czemu jest praktycznie niewidoczna, poza tym staje się bardziej wyczulona na wszelaki ruch.
Czujna jak ważkaRasowa
Najdrobniejszy szelest, zmiana wiatru, ruch, czy nawet subtelna zmiana zapachu – to wszystko Lara wyczuwa i zapamiętuje. Potrafi stać nieruchomo i w niewygodnej pozycji przez bardzo długi czas, zachowując najwyższą czujność. Niczym ważka umie przewidzieć ruchy przeciwnika, niezależnie czy w walce, czy podczas wypuszczania strzały na ruchomy cel, na przykład kaczkę.
BezszelestnaRasowa
Bezszelestne poruszanie się jest jej cechą wrodzoną, stąpa cicho jak kot, jeśli tylko chce. Wie gdzie postawić stopę, by jej kroków nie było słychać. Wie jak wygiąć ciało, czy stanąć na palcach, czy przylec do podłoża całymi stopami. Nie musi stale kontrolować swoich ruchów, pewne rzeczy robi automatycznie, bazując też na pozostałych zmysłach.
BezpłodnośćUłomność
Dowiedziała się o swojej bezpłodności od plemiennej szamanki, kiedy była w fazie dojrzewania. Nigdy nie krwawiła, choć jej rówieśnice owszem. Początkowo sądzono, że może dojrzeje później, koniec końców okazało się, że to nigdy nie nastąpi. Początkowo była z tego powodu załamana, sądziła, że powołaniem każdej driady i krydiany jest posiadanie choć jednego potomka. W końcu zrozumiała, że być może jej nie. Teraz jest wdzięczna, że nie może mieć dzieci, uważa to za błogosławieństwo.
UzależnionaWada
Bohaterka jest uzależniona od różnych substancji psychoaktywnych, głównie od tych, które działają na uspokojenie i rozluźnienie. Mikstury, granulaty, zioła do palenia w fajce, czy wrzucania do ogniska. Owoce działające na odprężenie i dobry nastrój, wszystko co stabilizuje jej emocję, lub wprawia ją w stan błogości, tudzież radości. Nie wprowadza się w stany nieświadomości, lubi czuć się odprężona, ale zachowywać nad sobą kontrolę. Nie używa środków halucynogennych, czy mikstur na poprawę kondycji. Jednak lata próbowania najróżniejszych specyfików sprawiły, że się od nich uzależniła. Nie bierze ciągle tego samego, stosuję „płodozmian”, dzięki czemu nie musi zwiększać dawek tego samego specyfiku. Jest uzależniona od poczucia spokoju, który dają jej używki.
Dziecię ChaosuKlątwa
Chaos. Odkąd poznała znaczenie tego słowa, wiedziała, że idealnie do niej pasuje. Burze w jej wnętrzu kotłowały się już wtedy. Lara nie jest zła, ją po prostu wypełnia ocean emocji, które czasem zalewają cały świat. W jednej chwili złość, w innej radość. Nigdy nie wiadomo, czy będzie potrzebowała czułego objęcia, czy przywiązania do drzewa. Ona sama nie wie kim obudzi się następnego dnia. Czuję, że uczucia wewnątrz niej zbyt często pociągają za sznurki i ciągną ją każdy w inną stronę. To nie jest dar, to klątwa. Klątwa, która z każdym kolejnym rokiem staje się co raz bardziej uciążliwa. Ileż można wytrzymać z samym sobą, kiedy nie wie się kim jest? Kiedy jednego dnia rzuca się przekleństwami i wyzwiskami, a drugiego płacze, że kogoś się zraniło. Życie z takim demonem w środku powoduje u Larrany myśli samobójcze. I to właśnie jej „Chaos” spowodował, to, że się uzależniła. Nie wie dlaczego taka jest, wie tylko, że nie ma na to lekarstwa.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Chaos. Jeden, wielki bałagan i chaos. Czuje się chaosem. Raz jest miła, pokorna i uczynna. Raz bez zastanowienia przywali komuś w twarz. Czasem księżniczka, czasem zbir. Jej charakter ją męczy. Czasem kocha samą siebie, czasem nienawidzi. Bywa, że popada w euforię, z jej ust wylewa się potok słów, chce się bawić, pić, używać życia, by po kilku dniach stoczyć się i sięgnąć dna. Potrafi wtedy godzinami leżeć i patrzeć w sufit, czy niebo. Nie je, niewiele pije, po prostu leży, jakby była martwa. Nie ma sił nawet by sięgnąć po ulubione używki. Pochłania ją obojętność, bywa, że zmienia się ona w rozpacz. I woli siebie taką, załamaną, płaczącą, użalającą się nad sobą, niż zupełnie obojętną. Bo kiedy czuje ból, to czuje cokolwiek i jest w stanie sobie pomóc. Zwlec się z łóżka, wyjść z pokoju, ruszyć się. Zapalić, wypić eliksir i wrócić do żywych. 

Potrafi wysławiać się jak dama, jednocześnie ma taki zasób przekleństw, którego nie powstydziłby się krasnolud. Umie być bardzo cierpliwa, powściągliwa w emocjach, gestach, słowa. Niestety są sytuację, w których nie liczy się nic prócz jej złości. Sprowokowana odpowiednio zwyzywa i opluję, wbiję szpilę dokładnie tam, gdzie zaboli najbardziej, po czym odwróci się i odejdzie z wielką satysfakcją, by kilka godzin później płakać i wyrzucać sobie, że kogoś skrzywdziła. A jej wyrzuty sumienia potrafią obejmować osoby zupełnie obce. Nie może spać, analizując sytuację i roztrząsając ją sekunda po sekundzie. Boi się być oceniona przez innych negatywnie, nawet jeśli w danej chwili dokładnie taka ocena jej się należała. Nienawidzi siebie za to co robi, za to, że krzywdzi, że wyżywa się, że obraża. Pragnie być dobra, ale traci nad sobą kontrolę. Wyciąga wnioski, ale i tak powtarza te same błędy.

Bywa sprośna, a opowiadanie zbereźnych dowcipów i historii przychodzi jej tak gładko, jak bardom opowiadanie bajek. A ma takich historii na pęczki i może sypać nimi z rękawa. Doprawia je sarkazmem, modulacją głosu, pauzami i zabójczymi puentami. Plotkuje, wie kto, z kim dlaczego. Uwielbia słuchać plotek i je opowiadać. Karci się, że nie powinna, ale nie umie się oprzeć, by nie opowiedzieć komuś, czegoś pikantnego. A potem w nocy czuje, jak wwierca się w nią poczucie winy. Jest jej głupio, przykro i czuje wstyd. Męczy się sama ze sobą. Jednak opowieści o ludziach wypełniają w pewien sposób pustkę w jej wnętrzu, którą czuje odkąd tylko pamięta.

Tak naprawdę kocha ludzi, ma dobre serce i gdyby tylko miała więcej odwagi, częściej mówiłaby o tych pozytywnych uczuciach. Ale strach przed odrzuceniem sprawia, że maskuje to co chce powiedzieć żartami, ironią i docinkami. Jednak kiedy już się przełamie jest cudowną osobą, kochającą, pełną miłości, troskliwą. Za niejedną osobę oddałaby życie. Niejednej spojrzałaby w oczy i powiedziała, że ją kocha. Chwyciła za rękę i wyznała jak bardzo jej zależy. Kto ją zna, ten wie jaka jest naprawdę. Wie, że choć w jej głowie kotłują się myśl i emocje, że choć klnie, wścieka się i rzuca, to nie jest zła. I ona też to wie, czasami.

Jakkolwiek by się nie czuła zawsze opatrzy rany innej osoby, czy zwierzęcia. Potrafi wykorzystywać swoje umiejętności by pomagać innym. Kiedy wypełnia ją złość, a mimo to pomaga – milczy. Jednak emocje, które w sobie ukrywa muszą w końcu znaleźć ujście. I znajdują, niestety kieruje je wtedy na siebie. Walenie głową w ścianę, czy uderzenie pięścią w drzewo bywa bardzo uspokajające, tak jak krzyk, rzucanie kamieniami, czy wyrywanie włosów z głowy. Nieraz boi się samej siebie. Tego, że któregoś dnia, kiedy emocje i myśli sięgną zenitu, wybije sobie sztylet w pierś, rzuci się z wodospadu, podetnie żyły, by wreszcie zaznać spokoju. Jednak jej największym lękiem jest to, że któregoś dnia się zatraci, zwariuje, osunie się w otchłań szaleństwa, by tam już pozostać. Nigdy nie wie, kim obudzi się następnego dnia, lecz największym strachem napawa ją wizja, że obudzi się, ale tak naprawdę już jej nie będzie. Pozostanie tylko ta część, która sprawia, że jest chaosem. Znikną jej prawdziwe uczucia, zniknie jej prawdziwa osobowość, zostawiając skorupę, wypełnioną szalejącą burzą. Skorupę bez sumienia, która zabija, krzywdzi, plądruje i robi wszystko na co przyjdzie jej ochota. Miliony razy zastanawiała się ile złego może wyrządzić, jeśli się zatraci, jeśli jej wewnętrzny potwór przejmie nad nią kontrolę. I co będzie, kiedy kogoś zabije i nawet nie będzie tego pamiętała? Obudzi się w zimnym lochu, gdzie oświadczą jej, że za chwile zostanie powieszona, za zbrodnie, której nie będzie sobie w stanie nawet przypomnieć. Strach, poczucie winy, złość, miłość, tęsknota, wściekłość – dobre i złe emocje

Wygląd

Larrana nie ma wyglądu przeciętnej krydiany. Jej włosy są grube i długie, kiedy je rozpuści sięgają jej łydek, lecz rzadko to robi. Zaplata na nich warkocze. Mniejsze, większe, na środku, z boku, a potem spina je w kok. Czasem część zostaje na plecach, czy wystaje z upięcia. Najważniejsze jest jednak, że jej włosy nie są kruczoczarne, jak u pozostałych krydian. Po lewej stronie, przy skroni błyszczy śnieżnobiałe pasemko. Nie jest ono jedyne. W innych miejscach również jej włosy są białe. Nie jest to spowodowane bielactwem, ponieważ skóra w tych miejscach jest ciemna, jak na całym ciele. Na jej plecach występują białe plamki, które wyglądają jak gwiazdy na nocnym niebie. Nie przypominają one jednak miejsc bez pigmentu. Nie mają naturalnego, jasnego odcienia skóry alaranian. Są białe jak i wyglądają jakby ktoś namalował je farbą. 

Poza tym Lara nie różni się zbytnio od swoich sióstr. Mierzy 182 cm wzrostu. Co u krydian jest normą. Często bowiem są wyższe od ludzkich mężczyzn, a już tym bardziej od kobiet. Ma smukłe nogi, krągłe biodra i płaski brzuch. Nie może jednak pochwalić się talią osy. Jej piersi są dość obfite, co czasem przeszkadza, zwłaszcza podczas strzelania z łuku. Jej skóra jest głądka i ciemna, jak gorzka czekolada, bez najmniejszej skazy. Ma długie ręce i dość duże dłonie, zakończone prostymi, krótkimi paznokciami.

Ma bardzo ładną twarz. Proporcjonalną. Jej ciemne usta, są soczyste i pełne. Nos niewielki i prosty. Policzki lekko zarysowane. Kształtna broda komponuje się z delikatnym zarysem szczęki. Posiada bardzo długie, czarne rzęsy i duże oczy. Bardzo charakterystyczną cechą jej wyglądu są właśnie one. Ni niebieskie, ni błękitne. Ktoś, kiedyś powiedział jej, że są błękitno-perłowe. Spodobało się jej to określenie. W nocy zmieniają barwę na czarną

Ubiera się w stroje, które pasują do aktualnej pogody, tudzież miejsca w którym przebywa. Woli spodnie i koszulę, niż suknię, czy spódnicę, ale w razie czego, nie pogardzi. Mocne, skórzane, najlepiej długie buty, to zdecydowanie najlepsze obuwie dla niej. Choć jeśli musi, założy trzewiki, czy ciżemki. Jak większość kobiet, lubi ozdoby, kolczyki, koraliki we włosach, wisiorki, a nawet rzemienie zawiązane wokół nadgarstków. Jeśli chodzi o kolor ozdób, to woli srebrny, niż złoty. Ma przebity nos, ale od dawna nie nosi w nim kolczyka. Ma też przebity pępek, a w nim niewielki srebrny kolczyk w kształcie liścia.

Historia

Gdzieś w sercu Mrocznej Puszczy żyją plemiona Krydian i Driad. Driady wybierają miejsca do których dociera światło, Krydiany wręcz przeciwnie. Są tam całe miasta, gdzie słońce nie ma wstępu. Gigantyczne drzewa, o rozłożystych koronach tworzą kopuły, dzięki którym Krydiany mogą swobodnie żyć pośród zieleni. Właśnie tam, w jednym z plemion przyszła na świat Larrana. Córka Akasji i Danieli. Driady i Krydiany, które były ze sobą od niepamiętnych czasów. 

Jednak już pierwszego dnia było wiadomo, że nie będzie to zwykłe dziecko. Larrana nie miała całkowicie czarnych włosów. Gdzieniegdzie można było dostrzec białe kępki. A jej plecy zdobiły kalutkie białe plamki. Na tle ciemnej skóry wyglądały jak mapa nieba. Nawet najstarsza kapłanka nie wiedziała skąd u dziecka taka odmienność. Według relacji Akasji ojcem dziewczynki był zwykły człowiek, a aura dziewczynki nie różniła się niczym od aur pozostałych naturianek. Uznano więc Larrane za cud, za dobry znak od Matki Natury.

Pierwsze lata dziewczynki przebiegły normalnie. Rozwijała się być może trochę szybciej, jednak w granicach normy. Wszystko zmieniło się, kiedy zaczęła rozumieć otaczający ją świat. Była kapryśna, złośliwa i niemiła. Zrzucano to na karb wieku, mówiono, że z tego wyrośnie, że przejdzie. I faktycznie na jakiś czas przeszło. Lara urosła na tyle, by podjąć naukę walki i innych sztuk. Akasja zajęła się stroną fizyczną, a Daniela umysłową. Bywały dni, a nawet tygodnie, że Lara chwytała wszystko w lot i nie było z nią żadnych problemów. Lecz bywały też takie, kiedy niepowodzenia doprowadzały ją do szału. Szybko nauczyła się przeklinać i poznawać słabe punkty przeciwników, nie tylko te fizyczne. Wiedziała też jak sprawić komuś wyjątkową przykrość. Bywała płaczliwa i tylko ramiona matek były w stanie ją uspokoić. Jej charakter stawał się co raz trudniejszy. Czary, magia, amani, wszystko przynosiło zmiany na chwilę. Starsze z plemienia radziły co robić, ale każde rozwiązanie było krótkotrwałe, a im starsza była Larrani tym było gorzej. Czasem potulna jak baranek, a czasem wściekła jak dziki kot.

- Mamo... - Lara leżała z głową na kolanach Danieli.
- Czy ty też uważasz, że lepiej byłoby gdybym się nie urodziła?
- Nie kochanie, nie uważam tak.
- Ale całe plemię tak myśli, prawda?
- Nie – westchnęła Daniela – wcale tak nie jest. Po prostu nie wiedzą jaka jesteś naprawdę. Ja wiem.
- Mamo, ale nawet ja tego nie wiem. Czasem myślę, że wolałabym umrzeć.
- Śmierć to łatwe rozwiązanie, dużo trudniej jest żyć i walczyć z tym co mamy w środku.
- Ale nikt nie ma w środku tego co ja, nikt nie ma takich włosów, nikt nie jest takim odmieńcem.
- Świat jest pełen odmieńców, jeszcze się o tym przekonasz.
- Jestem zmęczona – głos Lary był pełen goryczy. Daniela pogładziła córkę po głowie.
- Wiem, wszystkie jesteśmy, ale wierzę, że nadejdzie taki dzień, w którym wszystko się ułoży.

Larrana miała piętnaście lat, kiedy odbyła tą rozmowę. Potem przez pewien czas czuła się lepiej, ale jej zmiany zachowania ciągle wracały. Plemię w dużej mierze przyzwyczaiło się do dziewczyny. I młodsze i starsze mieszkanki umiały już reagować na jej nagłe ataki paniki, gniewu, czy miłości. Kiedy trzeba obejmowały, przytrzymywały, wysłuchiwały. Mimo to przylgnął do niej przydomek „Insanis”, czyli szalona. Początkowo go nie znosiła, ale koniec końców, do wszystkiego idzie się przyzwyczaić. Dopiero kiedy była dorosła odkryto, że jako jedyna z plemienia może wychodzić na słońce. A jego promienie nie rażą jej, ani nie robią krzywdy skórze. Dzięki temu Larrana co raz częściej wybierała się na wycieczki po puszczy. Poznawała ją, uczyła się jej, spotykała jej mieszkańców. I choć Mroczna Puszcza teoretycznie była bardzo niebezpieczna i prawie niezamieszkana, to na jej drodze, w ciągu lat stanęło wiele osób. Choćby pewna wiedźma, która nauczyła ją wiele o alchemii i różnych specyfikach wywołujących uspokojenie, czy po prostu pozytywne uczucia. Z każdym rokiem Lara oddalała się od swojego plemienia coraz dalej i dalej. Nie tylko przez wycieczki i ucieczki, ale też psychicznie. Czuła, że nie pasuje, że owszem, siostry wiedzą jak się z nią obchodzić, ale są już zmęczone jej obecnością. Któregoś dnia Lara po prostu spakowała się i odeszła...

Od tej pory szlaja się po świecie i poznaje ludzi. Czasem oddaje się uciechom, czasem intensywnie pracuje, żyje z dnia na dzień. Jednak gdzieś tam, w głębi duszy ma nadzieję, że kiedyś znajdzie kogoś takiego jak ona. Kogoś, kto ją zrozumie, kto wesprze. A może nawet kogoś, kto wyjaśni jej skąd się wzięła, dlaczego taka jest i może... może znajdzie sposób, by zdjąć z jej barków to brzemię. Pragnie tego z całej duszy, ale stara się o tym nie myśleć, nie nastawiać się. Po prostu żyć.

Towarzysz

Imię:Kaos
Gatunek:Koya
Płeć:Samica
Wiek:5 lat

Lara zabiła jej matkę. Polowała, by mieć z czego żyć, a koye łatwo sprzedaje się we wsiach, bo są uznawane za szkodniki. Kiedy poszła po swoją zdobycz zobaczyła, że niedaleko upolowanej zwierzyny leży kocię. Nie było zwyczajne, nie miało umaszczenia jak inni przedstawiciele tego gatunku. Brak plam wokół oczu, za to białe pasmo zaczynające się nad lewym okiem i ciągnące przez czubek głowy, aż do karku. Białe plamy na uszach i drobne białe cętki na plecach. Pomyślała, że to stworzenie jest jak ona. Nie miała pojęcia, czy je uratuje i czy o dzikie zwierzę da się oswoić. Ale chciała spróbować. Wkrótce okazało się, że to samiczka, a Lara nadała jej imię Kaos - cóż, od słowa chaos, po prostu. Przywiązała się do kotki, choć miewa ona różne fochy, nie raz znika na cały dzień, złości się, ale ostatecznie zawsze znajdzie sposób by zasnąć w ramionach krydiany. Jej dziwaczne umaszczenie sprawia, że Larrana może z nią swobodnie przebywać we wsiach, mało kto potrafi rozpoznać w tym dziwolągu koyę, wszyscy myślą, że to przerośnięty kot. Odkąd Lara wzięła Kaos nie zabija już tej rasy. Poluje głównie na króliki, zające i ptaki. Przez długi czas miała wyrzuty sumienia, że w swoim życiu zabiła kilka tych kotowatych dla zysku. Do dziś czasem prześladują ją te myśli. Dlatego obiecała sobie, że póki tylko Kaos będzie chciała, ona będzie się nią opiekować. 
  • Najnowsze posty napisane przez: Larrana
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • [Fargoth i okolice] W objęciach chaosu
    - Dziwny ten chłopak - odezwała się idąc w stronę lasu, choć obok niej nie szedł żaden inny człowiek. - Ej, nie patrz na mnie jakbym kogoś zabiła, przecież staram się pomóc. - Nie, nie zamierzam poświęcać się …
    12 Odpowiedzi
    1283 Odsłony
    Ostatni post 2 tygodnie temu Wyświetl najnowszy post
  • [Fargoth i okolice] W objęciach chaosu
    - Lara, wystarczy Lara - powiedziała spokojnie. Opowieść o lochach ją zasmuciła. Oznaczało to tylko tyle, że chłopak już siedział w zamknięciu. Jak dla niej lochy nie były niczym dobrym. Nie chciałaby sikać do…
    12 Odpowiedzi
    1283 Odsłony
    Ostatni post 4 miesiące temu Wyświetl najnowszy post
  • [Fargoth i okolice] W objęciach chaosu
    Lara czuła, że mogła nieświadomie wpakować się w niezłe bagno. Chciała pomóc chłopakowi, ale ten był większym wariatem od niej i nie wiedziała na ile starczy jej cierpliwości. Mogła tylko modlić się do Matki Na…
    12 Odpowiedzi
    1283 Odsłony
    Ostatni post 6 miesiące temu Wyświetl najnowszy post