Oglądasz profil – Wuxian

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Wuxian "Wu-wu" Parlettethoren
Rasa:
Przemieniony
Płeć:
Kobieta
Wiek:
23 lat
Wygląda na:
20 lat
Profesje:
Pirat, Rozbójnik, Przemytnik
Majątek:
Zasobny
Sława:
Znany

Aura

Z cienia ostrożnie wyłania się słabo dostrzegalne bursztynowe światło. Nieznaczna siła emanacji i wszechobecne milczenie pozwala jej pozostać niezauważoną. Jeśli jednak ktoś zechce poznać ją bliżej, odkryje twardą skorupę o mocnym, żelaznym kolorycie. Wszechobecne, liczne pęknięcia wypełnione zostały aksamitnym złotem wymieszanym z szorstkimi drobinkami miedzi, co nadaje całości niesamowitego, tajemniczego blasku. Jednocześnie powłoka pozostaje zaskakująco elastyczna i ochoczo prezentuje ostre brzegi, których nie zawaha się użyć w razie zagrożenia. Ponadto niesie ze sobą woń soli morskiej wymieszanej z anyżem, którego pikantny posmak przywiera lepko do podniebienia, uparcie pozostając w pamięci na dłuższy czas.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Wuxian
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Wuxian

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
1
Rejestracja:
1 rok temu
Ostatnio aktywny:
1 rok temu
Liczba postów:
4
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 2 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Musicie być jak szalona rzeka
(Posty: 2 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, niezbyt wytrwały, wytrzymały
Zwinność:bardzo zręczny, dokładny
Percepcja:dobry wzrok, kiepski węch, wyostrzony zmysł magiczny
Umysł:bystry, ineligentny, Żelazna wola
Prezencja:barbarzyński, władczy

Umiejętności

WspinaczkaMistrz
PływanieEkspert
Co to za pirat, który nie pływa?
KartografiaEkspert
SzulerstwoBiegły
Władanie bronią białą - sztyletyBiegły
TaktykaBiegły
Otwieranie zamkówZaawansowany
PrzetrwanieZaawansowany
Zastawianie pułapekZaawansowany
Pisanie i czytanieOpanowany
KulturoznawstwoOpanowany
Podróżując po świecie, skubnie się odrobinę czegoś z każdej kutury
StrategiaOpanowany
Targowanie sięPodstawowy
PrawoPodstawowy
Trzeba wiedzieć, co się łamie. Prawda? Poza tym, obowiązuje również prawo morza, które każdy pirat winien znać
GimnastykaPodstawowy
PoezjaPodstawowy

Cechy Specjalne

Krwisty paktMoc
Wuxian bardzo pragnęła być, wyglądać i zachowywać się jak mężczyzna - nie mogła przecież wpaść i zdradzić tym swych kamratów - zatem zgodziła się na najbardziej ryzykowny ruch w swym życiu. Zaufała Calebowi, który zaprowadził ją w podejrzane miejsce, a tam po nafaszerowaniu kobiety wieloma eliksirami, piratka zyskała nie tyle zdolność, co moc. Krwisty pakt można porównać do magii pustki. Za sprawą malowideł na ciele piratki, które Wu-wu robi własną krwią, jest ona w stanie stworzyć odpowiednią dla ludzi iluzję. Wtedy inni widzą ją tak, jak sobie wyobrażą - a że wszyscy wierzą w nieprawdziwą płeć Wuxian, widzą ją jako mężczyznę.
Nie-człowiekRasowa
Odkąd stała się demonem, Wuxian posiada bardzo słabo dostrzegalną aurę.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Śmiech ŚmierciZaczarowany
Przywiązane najczęściej do pasa piratki wypchane martwe gołębie, ozdobione różnymi przypinkami i piórami innych ptaków. Przedmiot ten znalazła Wuxian podczas jednej z wypraw Wolnego Ducha, a jest on zaczarowany, co kobieta odkryła dopiero dużo później. Mianowicie, Śmiech Śmierci na 3 sekundy przed zagrożeniem życia właściciela ostrzega go o potencjalnym niebezpieczeństwie, żeby takowy mógł zareagować i ewentualnie się wybronić.

Charakter

Mówi się, że tak jak każda mała dziewczynka z pospolitej rodziny marzy o zostaniu księżniczką, tak każdy chłopiec pragnie być piratem. Młodej Wuxian jej marzenia zostały wręcz wpojone - nie żeby nie chciała zostać piratem jak jej ojciec czy dziadek, aczkolwiek z braku innych perspektyw kobieta odczuwa delikatny żal, iż nie miała większego wyboru własnej ścieżki. Przez to Wu-wu traktuje zawód pirata bardziej jako dążenie do wolności niźli rabowanie i bogacenie się po trupach. Dla niej liczy się rozrywka, chaos, który dorówna jej własnemu zmieszaniu. Ludzie opisują Wuxian jako indywidualistkę, odważną, ale jednocześnie prawą, nieco dziką, ale zawsze chętną, aby rzucić wyzwanie przeciwnościom i wziąć swoje przeznaczenie we własne ręce. Tak wszyscy widzą "syna Dorrella", lecz jedynie matka i brat młodej piratki znają prawdę - kobieta normalnie jest energiczna i głośna tylko dlatego, że tą maską ukrywa swoje niepewne i ciche oblicze. Pełna sprzeciwów, jak całe jej życie, Wuxian zachowuje się dość impulsywnie, albowiem każda okazana skromność, każdy delikatniejszy gest mógłby ją wydać. Przez to wszystko stała się nad wyraz czujna i nieufna, można wręcz dodać, że przesądna. Kobieta stara się prowadzić swoją drużynę twardą ręką, śmiejąc się niebezpieczeństwom prosto  w twarz - tym samym piratka nie jest zbyt delikatną osobą i często rzuca okropne żarty, krzywdzące osoby w pobliżu. Dla wrogów zaś potrafi stać się chłodna niczym lód i tym właśnie wyrobiła sobie renomę wśród innych piratów. Skrycie marzy o wolności, którą daje jej już otwarte morze - ale gdyby tylko mogła przemierzać je jako Wuxian, a nie syn Dorrella... 
Cwana niczym lis kobieta próbuje przetrwać, więc także nauczyła się odzywać i walczyć o swoje. Uwielbia również niektóre typowo męskie zajęcia - jak walkę, picie - a gdy jest sama, ukochała sobie czytać tomiki poezji, które trzyma jej matka.

Wygląd

Mimo że Wuxian wydaje się drobna i krucha jak na swój wiek, jest silniejsza niż niejeden jej towarzysz Wolnego Ducha. Wysoka postawa dodaje jej animuszu, mimo że wydawałoby się, iż byle tknięcie może złamać wszystkie jej kości. Kobieta z bardziej kobiecych zarysów ma wyłącznie wcięcie w talii, które konsekwentnie ukrywa pod warstwami obsiwłych ubrań bądź niedopasowanej koszuli. Wuxian ma blisko sążeń i dwa palce wzrostu, ubiera się niechlujnie i nieskładnie - tylko dla przykrywki. Gdy nikt nie patrzy, piratka uwielbia zakładać suknie własnej matki (a ile broni można by zmieścić pod takimi spódnicami...) bądź bardziej dopasowane ubrania. Jasna niczym księżyc cera zlewa się z białymi włosami Wu-wu, co sprawia, że w nocy dla obcych wygląda jak duch. Ciemne oczy o czekoladowym odcieniu i groźna postawa Wuxian tylko dodają do całości szczyptę grozy. Jasnowłosa niestety - nie uśmiecha się często, bowiem jeśli już, wychodzi jej to sarkastycznie i nieszczerze. Przez lata również Wu-wu wyćwiczyła konkretny, niski, silny głos - donośny, a zatem już z daleka ludzie na lądzie słyszą, kto nadpływa. Wuxian nie ma w sobie krztyny dykcji czy jakiejkolwiek gracji, zatem często nie zważa na słownictwo, a tym bardziej na odpowiednią prezencję - można ją porównać do prezencji typowego barbarzyńcy. 

Historia

Historia słynnych przemytników nie sięga daleko. Zaledwie 80 lat temu, kapitanem statku o czczej nazwie Wolna Dusza został Albron. Po zaledwie 60 latach, rolę przejął wówczas jego 20 letni syn, Dorrell. Brat Dorrella zaś długo wyczekiwał na dogodny moment, aby przejąć statek po starszym członku rodziny, o ile ten wcześniej nie doczeka się syna. Dorrell, znając chciwe i okrutne usposobienie swego brata, Zethara, postanowił zrobić wszystko, aby nie dopuścić go do Wolnego Ducha. 
Wtem jednak urodziła się mu córka. Dorrell nie mógł pozwolić sobie na błąd. Pierworodne dzieci miały więcej respektu, a zatem razem z żoną, Vanorą, obmyślili plan.

- To jest mój syn. Wuxian! - oznajmił swym kamratom Dorrell, dumnie spoglądając na całą załogę. W tej samej chwili spotkał wzrok Zethara. Mężczyzna nie miał nic do powiedzenia; musiał zaakceptować potomstwo swego brata i posłusznie nadal wspierać członków załogi. Albo od niej odejść, jeśli nie mógł zaakceptować takiego obrotu spraw.
Przez wszystkie rodzinne ceregiele Zethar faktycznie opuścił Wolnego Ducha. Długo nie było o nim słuchu. Aż do pewnej pamiętnej nocy.

***

Wuxian miała piąte urodziny. Wpatrywała się w morze, nawet nie dostrzegając zbliżającej się Vanory. Matka młodej piratki wpajała jej swoje racje, odkąd tylko dziewczynka zaczęła rozumieć jakiekolwiek słowa. Jasnowłosa zaś, ubrana w za duże spodnie i koszulę, smutno obserwowała ruch ust swej rodzicielki. Pamiętała ona każdą lekcje od niej wyłożoną, więc i teraz skupiała się na nowych możliwościach skojarzeń - nie wiedziała wtedy, że to właśnie będzie jej ostatnim dobrym wspomnieniem z dzieciństwa.
- Mężczyźni są władczy. Nie dopuściliby, aby na pokładzie była kobieta w roli pirata, a co dopiero kapitana - mówiła Vanora. - Dlatego musisz się ukrywać. Jeżeli chcesz osiągnąć coś wielkiego i zostać pierwszą panią kapitan, musisz to zrobić jako Wuxian, Wuwu - dodała. Wuxian posłusznie opuściła głowę. Chciała zapewnić matkę, że da radę. Że nikt się nie dowie. Sekret znali tylko rodzice dziewczyny; bowiem gdyby Zethar się dowiedział, natychmiast podważyłby autorytet potomstwa swego brata. Wuxian chciała powiedzieć wszystko - że poradzi sobie nawet, gdy jej rodziców zabraknie. Późniejszy okrzyk wściekłości, rumor, który rozpętał się pod pokładem, upewnił ją, że tej nocy nieświadomie wspomniała o śmierci, przywołując ją na Wolnego Ducha.
Dorrell został bowiem tej nocy brutalnie zamordowany w swojej kabinie.

***

Wuxian zdążyła wynieść bardzo mało nauki od ojca. Bez męskiego wzorca w rodzinie zaczynała mieć spore wątpliwości w swoje zdolności. Musiała być silna, bowiem na pogrzebie nie było jej wolno nawet zapłakać - Vanora trzymała ją kurczowo przy spódnicy, nie zezwalając na żadne nadmierne emocje. Jednocześnie pani Parlettethoren wiedziała, że sama nie da rady wychować córki. Zrobiła więc jedną rzecz, której długo później żałowała.
- Przepraszam, Wuwu...

***

Tak oto w rodzinie Parlettethoren pojawił się nowy członek rodziny; nowy kapitan. Presja nałożona na żonę byłego właściciela Wolnego Ducha była zbyt wielka, albowiem zmusiła Vanorę do ponownego zamążpójścia. A Zethar pojawił się wtedy niczym wybawiciel, który gotowy jest poświęcić się dla dawnej sławy - Wuxian bowiem była zbyt młoda, żeby przejąć rolę kapitana. W dalszym ciągu jednak była brana pod uwagę i respektowana - znana oczywiście nadal jako syn Dorrella - przez co Zethar doskonale wiedział, że jest tylko tymczasowym kapitanem. Wszystko wróci na dawny bieg, gdy tylko Wuxian osiągnie odpowiedni wiek. W tym czasie mężczyzna wydawał się odmieniony o sto osiemdziesiąt stopni; Zethar nie był już tym mściwcem, którego zapamiętała cała załoga. O ile Vanora i pozostali spodziewali się, że córka Dorrella zostanie odseparowana od matki, tak Zethar sprawdził się nie tylko jako wuj - ale i jako ojciec. Wiele ją nauczył; od walki sztyletem, przez rabunki, aż po dyplomację. Zdawałoby się, że przyjął do świadomości rolę zastępcy, a gdy nadejdzie czas, odsunie się w cień.
Wątpliwości wśród załogi wróciły, gdy Zetharowi i Vanorze również urodził się syn. Prawdziwy syn.

***

Caleb był o siedem lat młodszy od Wuxian. Grono osób, które wiedziało o prawdziwej tożsamości piratki, było zawężone wyłącznie do niej samej i jej matki. Vanora wiedziała, co po tylu latach spotka ją i Wuxian, jeżeli skrywany od dawna sekret wyjdzie na jaw - obie zginą, a następcą pozostanie Caleb. Rodzeństwo na szczęście dogadywało się bardzo dobrze - gdy tylko Caleb podrósł, rozmawiał ze swoją starszą siostrą (dla niego bratem) o wielu rzeczach. Dzięki temu Wuxian wiedziała, że nie będzie on chciał za żadne skarby walczyć z nią o pozycję na statku jak ongiś było z jej ojcem i Zetharem. Syn jej wuja był marzycielem, poetą i wręcz cieszył się, że może podróżować na Wolnym Duchu i nie przejmować się niczym. Lata w tajemnicy mijały. Na szczęście nawet Zethar nie wiedział o prawdziwej naturze swej pasierbicy. Wręcz przeciwnie - obiecał, że zrobi z niej prawdziwego mężczyznę, aby była godnym następcą Dorrella. W wieku 20 lat Wuxian poczuła się jednak coraz bardziej przytłoczona. Zbliżał się jej moment. Ludzie z załogi coraz częściej przychodzili do niej po rady strategiczne, bowiem umysł na pewno odziedziczyła po ojcu. To jej opowiadano o każdym następnym kroku, a nie Zetharowi.
Wuxian zaczęła się coraz bardziej obawiać wuja. Gdy jednak pobiegła do matki z prośbą o pomoc, po raz pierwszy wpadła w zastawioną przez własny strach pułapkę. W pokoju Vanory był również Caleb.
Wtedy po raz pierwszy ktoś dowiedział się o tajemnicy Wu. Cały świat piratki runął, lecz wtedy jej młodszy brat zaskoczył ją;
- Nie chcę zostać następcą. Za żadne skarby - rzekł. - Mam pomysł, jak możemy ci pomóc, Wuwu.

To on wtedy zabrał Wuxian do Maurii. To on zakupił eliksir i to on zapytał o instrukcję pewnego maga. To on nadal trzymał jej tajemnicę przed Zetharem.
Ból, który odczuwała kobieta po zażyciu specyfiku, nie był tak przerażający jak dzień, w którym umarł Dorrell. Krew buzowała w jej żyłach, lecz ona próbowała być silna. Tak jak na pogrzebie. To, co Wuxian wypiła tej nocy, nie było specjalną miksturą - było krwią demona, w którego piratka się przeistoczyła. Wzamian za możliwość egzystowania w jej ciele, Wu zyskać miała zakazaną dawniej magię krwi, która pozwalała jej zachowywać się niczym maie. Mogła się przemieniać, dzięki skomplikowanym symbolom namalowanym z jej własnej krwi. I póki posoka była świeża, iluzja działała na wszystkich idealnie. Teraz nie było możliwości, że ktoś odkryje jej tajemnicę.
Była bezpieczna.
Przynajmniej tak myślała.

***

W dwudzieste trzecie urodziny Wuxian miała poprowadzić załogę do kolejnej podróży. Szczęśliwa i zadowolona kobieta nie zdawała sobie sprawy, że gdy tylko zawitają do Trytonii, odkryją tam sekret, którego piratka wolałaby nigdy w życiu nie poznać. Jak się okazało, Zethar miał drugi statek - Złotą Marlenne. To nim pływał przez blisko pięć lat, w ciągu których nie było go w życiu rodziny. To właśnie tym się zajmował, gdy zniknął na te parę lat - tworzył konkurencję. Vanora jednak za dobrze pamiętała ten statek i połączyła fakty - widziała go bowiem w dniu śmierci swego drogiego męża.
- To Zethar zabił Dorrella... - oznajmił Caleb, z niedowierzaniem wpatrując się w zdobioną łajbę. W Wuxian natomiast coś pękło. Długo budowane zaufanie do wuja i jednoczesna gra, podczas której ona jest jego idealnym synkiem, prysnęło jak bańka mydlana. Człowiek, który tak jej nienawidził, zachowywał się dla niej jak ojciec. Nienawidził tego, że nie dostał w spadku głupiej łajby. Jednocześnie z miłością wychowywał Wuxian jak własne dziecko. Nie mogła znieść myśli, że zrobił to wszystko dla władzy. Dlatego też mimo słów brata i matki, Wu prędko poszła skonfrontować się z Zetharem. Nie pamiętała własnego krzyku, nie skojarzyła nawet reakcji wuja. Zapamiętała tylko jedno zdanie.
- Bo nie mogłem zabić ciebie... - skomlał mężczyzna. - Zabiłem... własnego brata... bo nie mogłem zabić niewinnego dziecka. Nie mogłem zabić ciebie, Wu...

Tej nocy nie padło już więcej słów. Milczeniem wszystko sobie wyjaśnili. I wyruszyli, nie odzywając się i nie wspominając tamtej nocy osiemnaście lat temu. A Wuxian została oficjalnie kapitanem i Złotej Marlenne, i Wolnego Ducha.
  • Najnowsze posty napisane przez: Wuxian
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • Musicie być jak szalona rzeka
            Odkąd tylko pamiętała, jej ojciec stanowił postrach na morzach i we wszystkich okolicznych portach. Ludzie i nieludzie nie śmieli odezwać się słowem do Dorrella, nie mówiąc już o spojrzeniu na jego pers…
    3 Odpowiedzi
    436 Odsłony
    Ostatni post 1 miesiąc temu Wyświetl najnowszy post
  • Musicie być jak szalona rzeka
            Kolejny krok na zabłoconej ziemi Trytonii. Ubite błoto wydawało jeno swój charakterystyczny dźwięk, dzięki czemu utrudniało skradanie się do przeciwnika. Wuxian specjalnie wybrała takie miejsce; na tyle…
    3 Odpowiedzi
    436 Odsłony
    Ostatni post 11 miesiące temu Wyświetl najnowszy post