Profil użytkownika Meridion

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Meridion "Wędrowiec"
Rasa: Demon - Przemieniony
Wiek: 13 wieków


Aura

Aura ta jest w każdym calu idealnie matowa. Przywłaszczyła sobie ona zastygnięta barwę srebra, a topazowa poświata szczelnie chroni ją przed otarciami. Wydobywa z siebie dziwaczne dźwięki, których nie można z niczym skojarzyć. Stale brzęczy, co wprawia w niemałą irytację. Błogi staje się więc tu szczęk metalu, a potężne grzmoty nie wywołują strachu, a zsyłają ukojenie dla uszu. Posiada także nietypowy zapach, który jest bardzo duszący, niczym palone kadzidła. Raczej twarda emanacja chętnie się gnie, ale także broni się ostrymi brzegami. Spoglądając na nią dłużej łatwo zauważyć dwa rodzaje pasm dzielących się na gładkie oraz chropowate powierzchnie. W smaku jest za to chaotyczna. Raz lepka, raz sucha, bywa często gorzka, ale czasem można wyczuć w niej nutę słodyczy.


Wygląd

Meridion chodź może zmieniać swoje formy, obecnie uwięziony jest w przypominającej ludzką powłoce. Wygląda na szczupłego mężczyznę w sile wieku. Ma długie, kruczoczarne włosy, które lekkimi falami spływają na jego ramiona i sięgają połowy pleców. Jego szczękę porasta centymetrowa broda, która zawsze wygląda na starannie przystrzyżoną (aczkolwiek ona zwyczajnie nie rośnie dłuższa). Spod gęstych, krzaczastych brwi spoziera para bystrych, szmaragdowych oczu, choć spojrzenie w ich źrenice przywodzi na myśl wpatrywanie się w bardzo głęboką studnię sięgającą aż samej otchłani. Nos ma prosty i smukły, a kości policzkowe wyraźnie zaznaczone. Palce jego dłoni są ponadprzeciętnie długie i smukłe, a ich skóra delikatna, niemal arystokratyczna.

Jego ubranie składa się z prostych szat w kolorze ciemnego brązu lub zieleni (w zależności od tego, który zestaw akurat nosi), przepasanych długim pasem wykonanym z barwionej na czarno skóry, oraz z narzuconego na całość ciemnozielonego, długiego i grubego płaszcza z głębokim kapturem, który chodź magiczny wygląda całkiem zwyczajnie. Na stopach nosi znoszone skórzane buty, wysokie za kostkę.


Charakter

Odkąd Meridion utracił pamięć, czuje się przez większość czasu zagubiony i przytłoczony otaczającym go światem. Utrata tożsamości odcisnęła na nim niewyobrażalne piętno. Z pewnej siebie istoty o jasno określonych celach, stał się jedynie cieniem swej dawnej postaci. Stara się pozbierać i na nowo odnaleźć siebie, a także dowiedzieć co było przyczyną utraty wspomnień. Niewiele więcej można powiedzieć o jego charakterze, gdyż kształtuje się on dopiero na nowo.

Atrybuty

Krzepa:Wytrzymały,
Zwinność:Bardzo zręczny, Bardzo szybki,
Percepcja:Kiepski węch, Przytępiony smak, Przytępione czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Bystry, Błyskotliwy, Silna wola,
Prezencja:Nieokrzesany, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Widmowa Istota [M]Meridion przestał być fizyczną istotą i przeistoczył się w coś o wiele bardziej pierwotnego. Może przemierzać świat w formie ducha, niepomny na materialne bariery, z wyjątkiem rytualnych barier i magii. Nie da się go również ostatecznie unicestwić, a jedynie wygnać na jakiś czas, po którym odrodzi się gdzieś na pustkowiach Otchłani. Demon może przybrać dowolną humanoidalną postać o wymiarach zbliżonych do ludzkich, jest to jednak proces wymagjący sporego wysiłku, dlatego nieczęsto zmienia swoją formę, a w raz przyoblekniętej postaci pozostaje zwykle długi czas. Jednakże odkąd utracił pamięć, zdaje się nie zdawać sprawy ze swoich zdolności i jest uwięziony w swej obecnej, materialnej postaci.
Uwięziona Pamięć [K]Meridion znajduje się pod wpływem niezwykle potężnej klątwy, która zamknęła część jego umysłu wraz z pamięcią o jego przeszłości, gdzieś na innym wymiarze. Chodz demon posiada wiele mocy, z wielu z nich nie zdaje sobie sprawy. Jego rozległa wiedza objawia się teraz raczej w przebłyskach, niż jako rozległa skarbnica z której można czerpać. Natomiast wspomnienia dotyczące wydarzeń, pozostają praktycznie nieosiągalne.

Umiejętności

Skradanie się [W]
Przetrwanie [O]
Czytanie Aur [M]
Pismo runiczne [W]
Rytualizm [W]
Wiedza o światach [AM]
Władanie Bronią (miecz) [M]
Uniki [M]
Odnajdywanie Portali [O]
Targowanie się [O]
Tropienie [O]
Alchemia [W]
Zielarstwo [P]
Bestiologia [O]
Pismo runiczne [W]
Wiedza o duchach [O]
Aktorstwo [W]
Taniec [O]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Źródło
Demonów [M]
Struktury [M]
Mocy [A]
Energii [A]

Magiczne przedmioty

Widmowe Ostrze [ART]Batachitowe ostrze, zdolne do przybierania bezcielesnej formy wraz z jego właścicielem. W wyniku rytuału, jego esencja zrosła się z duszą właściciela i pozostaje z nią na zawsze związana, przez co broni nie można odebrać jej posiadaczowi.
Płaszcz Cienia [ART]Płaszcz utkany z samego cienia. Może przybierać różne formy, a w jego połach mieści się mini-wymiar którym można schować niemal nieograniczoną liczbę przedmiotów. W wyniku rytuału jego esencja zrosła się z duszą właściciela i pozostaje z nią na zawsze związana, przez co płaszcza nie można odebrać jej posiadaczowi.

Towarzysz


Historia

Meridion wieki temu był człowiekiem. Był magiem, studiujący różne dziedziny Sztuki, nawet te zakazane. Nauka magii nie była jednak dla niego celem, a jedynie narzędziem, które pozwoliłoby wymknąć się śmierci. Nie był w tym osamotniony, odkąd ludzie utracili swą długowieczność, wielu magów podążało tą ścieżką z lepszym bądź gorszym skutkiem. Przez lata poszukiwał mitycznego kamienia filozoficznego, szukał pradawnych ksiąg, przeczesywał starożytne budowle, lecz nieubłagane szpony czasu wciąż szarpały jego ciało. Słyszał o lichach – magach, którzy starli się nieumarłymi i wampirach, lecz taka egzystencja nie satysfakcjonowała go. Nieumarli chodź trudni do zniszczenia, mieli wiele słabości, a on pragnął prawdziwej nieśmiertelności. Nie chodziło bowiem tylko o odwleczenie śmierci do dalekiej przyszłości, a o rozwiązanie tego problemu raz na zawsze. Poświęcił wszystko i wszystkich, a całą swą uwagę skupił na poszukiwaniu rozwiązań jego problemu.

W końcu zgromadzona przez niego wiedza, podsunęła mu pewne rozwiązanie. Bardzo niebezpieczne i mroczne, jednak dające szansę na sukces, chodź w przypadku porażki przerażające w skutkach. Meridion nie wahał się jednak zbyt długo. Jego obecne życie i tak dobiegało końca. Było smutne i w całości poświęcone temu jednemu celowi, więc odpuszczenie w tym momencie oznaczałoby jedynie, iż zmarnował swoje życie. Udał się do Mglistej Puszczy i na Kamiennym ołtarzu odprawił starannie przez siebie przygotowany rytuał, który wykorzystywał całą jego wiedzę. Sięgnął swoją wolą do planów zewnętrznych i dalej, aż do wszechogarniającej Pustki, a potem wchłoną w sobie Jej esencję i ogromnym wysiłkiem woli przekształcił ją, a wraz z nią odmienił swoją istotę. W tym momencie przestał być człowiekiem, a stał się zupełnie inną istotą – Demonem, lecz zupełnie innym od tych, które znał. Stał się demonem nawet wśród innych demonów.

Nie wszystko jednak poszło z planem. Wraz z esencją wchłoną do swojego ciała istoty z planów zewnętrznych, demony skuszone wizją otwartych wrót do świata ludzi. Od tamtej pory, przez długie lata musiał się z nimi zmagać, nigdy nie zaznając spokoju, wciąż dręczony ich podszeptami. Każda sekunda była dla niego walką o utrzymanie kontroli nad własnym ciałem.

Już jako Demon krążył po świecie, w roli obserwatora. Pojawiał się to tu to tam, mieszając się w różne sprawy, po czym znikał, z cienia obserwując efekty swojej pracy. Jego celem było uwolnienie się spod władzy demonów, chodź jak do tej pory czynił to bezskutecznie. Szukał zaginionej wiedzy i starożytnych artefaktów, dzięki którym mógłby się wreszcie uwolnić od wiecznej udręki.

---

Jego ostatnie podróże zaowocowały poznaniem wielu niezwykłych istot, a obcowanie z nimi obudziło w nim ludzkie uczucia, o których przez długie lata swej samotności zdążył już zapomnieć. To dało mu siłę i odwagę, aby w końcu uwolnić się od dręczących go cieni, chodź zmuszony był przy tym uwolnić je i wypuścić do tego świata, podczas rytuału, który przeprowadził na kamiennym ołtarzu. Demony rozpierzchły się i gdzieś zniknęły, z pewnością jednak nadal przebywają w tym świecie i jeszcze dadzą o sobie znać. Po tym wyczerpującym procesie, postanowił przyłączyć się na powrót do anielicy Niary w jej poszukiwaniach Artemisu – zgubionego przedmiotu, który mógł powstrzymać jej powolne umieranie - jednakże zwiedziony pokusą zwiększenia swej mocy zostawił swych nowych towarzyszy i udał się w poszukiwanie Yggdrasila, chcąc z jego gałęzi uczynić laskę o wielkiej mocy, w której mógłby zamknąć wszystkie rodzaje magii, tak jak czynili to kiedyś Przodkowie. Jednakże Druidzi strzegący swego świętego drzewa, pokrzyżowali plany Demona i wygnali go do otchłani, pieczętując przy tym drogę powrotną.

Powrót do Alaranii okazał się niezwykle trudny i tragiczny w skutkach. Korzystając z okazji Meridion opętał młodą wampirzycę imieniem Reira i dyskretnie nią manipulując, skierował jej kroki do jedynej osoby, która mogłaby i zechciałaby mu pomóc w jego obecnej sytuacji – Niary. Opętanie przyniosło ze sobą jednak opłakane skutki, a nieszczęśliwy splot wydarzeń doprowadził do śmierci zarówno Niary jak i Rery (choć Niara wróciła potem do życia, o tym jednak nie wiedział). Śmierć nosicielki sprawiła, iż jego duch wrócił z powrotem do otchłani.

Załamany tym niepowodzeniem, postanowił przedrzeć się do świata śmiertelników przez bardzo niebezpieczną krainę Cienia, co było wyjściem ostatecznym. Jednakże niespodziewanie z pomocą przyszła mu potężna wampirzyca Xena, która korzystając ze swych mocy otworzyła mu portal, którym mógł powrócić do świata śmiertelników. Otoczona dwoma innymi demonami kobieta, darowała mu wolność i – ku jego zaskoczeniu - nie oczekując nic w zamian. Meridion przyjąć tą szczodrą ofertę.

Po tych wydarzeniach postanowił udać się na daleką północ, by w samotności przemyśleć swoje ostatnie poczynania, a także uczucia, które w sobie odkrył. To, co jednak tam zastał, daleko przekraczało jego wyobrażenia o krainach rozciągających się poza Środkową Alaranii i prawie natychmiast odsunęło na bok dawne zmartwienia, zastępując je nowymi. Przed nim jasno stanął nowy cel, który musiał zrealizować i w którym będzie potrzebował sojuszników, aby nie przegrać. Poszukiwania, które przeprowadził na północnych pustkowiach, doprowadziły go również źródła pradawnej magii, która nie przetrwała w środkowej Alaranii, która zmieniła zupełnie potencjał, jakim do tej pory dysponował.

---

Wszystko to składa się na historię Meridiona... historię której on sam nie pamięta. Ponieważ mroczne siły z którymi walczył nie mogły go zniszczyć, wpadły na inny pomysł unieszkodliwienia go. Obłożyli go potężną klątwą, która odebrała mu pamięć. Klątwą którą niezwykle trudno odczynić i którą można zdjąć tylko w odpowiednich okolicznościach? Jakich? Tego nikt nie wie.

Dane gracza: Meridion

Nazwa użytkownika:
Meridion
Ranga:
Lord Demon
Inne Postacie:
William, Quetzalcoatl, Halandir, Argo,
Martwe postacie:
Płeć:
Mężczyzna
Status:
OFFLINE
Lokalizacja:
Poznań
Wiek:
29
Zawód:
Twórca gier przeglądarkowych
Zainteresowania:
Fizyka, Psychologia, szeroko pojęta nauka, Programowanie, fantastyka (oczywistość)
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Śr maja 13, 2009 5:32 pm
Ostatnia wizyta:
Wt lis 13, 2018 12:19 pm
Liczba postów:
426 | Znajdź posty użytkownika
(0.53% wszystkich postów / 0.12 posty dziennie)
Ostatni post:
PBF strategiczny - Imperius XII
Wt lis 13, 2018 12:20 am
Najaktywniejszy w dziale:
Archiwum Alarańskie
(Posty: 39 / 9.15% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Mieszkanie Meridiona] Demonica, Demon i... anioł...
(Posty: 17 / 3.99% postów użytkownika)
cron