Oglądasz profil – Tiu

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Gabriestelle Mehrr "Tiu" Then'Zi
Rasa:
Tygrysołak
Płeć:
Kobieta
Wiek:
32 lat
Wygląda na:
18 lat
Profesje:
Kolekcjoner, Wędrowiec, Szlachcic
Majątek:
Majętny
Sława:
Nieznany

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Tiu
Grupy:
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Tiu

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
3 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
2 dni temu
Liczba postów:
0
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:wytrwały, wytrzymały
Zwinność:bardzo zręczny, bardzo szybki
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, wyostrzony węch, b. wyostrzone czucie
Umysł:bystry, ineligentny, silna wola
Prezencja:Ładny, szarmancki, szarak

Umiejętności

GimnastykaEkspert
Ułatwia jej pracę, walkę, a także utrzymanie kondycji. W sumie... przydaje się zawsze. I tygrysiej szlachciance na wizerunek nie zaszkodzi.
WspinaczkaEkspert
Najlepiej wychodzi jej to w postaci hybrydy.
UnikiBiegły
Zasadniczo ciężko ją trafić.
KolekcjonowanieZaawansowany
Ciekawą plotkę usłyszy wszędzie, zapamięta daty targów, wypatrzy każde cudeńko - a będzie się targować wyjątkowo zacięcie!
Czytanie aurZaawansowany
Przedmiotów i stworzeń.
Walka wręczZaawansowany
Potrafi bronić się i atakować w każdej ze swojej postaci, choć jako człowiek traci na sile - nie ma też wtedy pazurów.
TropienieZaawansowany
Najlepiej wychodzi jej to w postaci tygrysa.
Skradanie sięZaawansowany
Może poruszać się zaskakująco cicho w każdej ze swoich postaci - i zależnie od okoliczności wybierze najlepszą do tego formę.
PoliglotyzmZaawansowany
Język zmiennokształtnych, Mowa Wspólna i elficki. Dobrze rozumie dialekty południowe, a i z resztą nieźle sobie radzi. Z ksiąg stara się nauczyć Mowy Nieumarłych, gdyż posiadają niesamowite skarby i historie z nimi związane.
EtykietaZaawansowany
Choć etykieta wyglądać potrafi wyjątkowo różnie w różnych częściach świata, Gabriestella nauczona została odpowiedniego wyczucia i wachlarza zachowań - potrafi mówić uprzejmie, tytułować ludzi, jeść odpowiednim sztućcem, wykazywać się ogólną ogładą i znajomością nowinek, o których w towarzystwie powinno się mówić. Zna się też na modzie i sztuce co niezbędne jest przy konwersacjach. Udając się w nowe rejony kontynentu stara się jak najszybciej przyswoić tamtejsze zasady, chociaż powszechne zaprzęganie koni do ekwipażów w Środkowej Alaranii nadal ją wielce zadziwia.
Wykształcenie artystyczneZaawansowany
Obowiązkowe dla kobiety o jej pozycji - drobne robótki ręczne, śpiew i recytacja wierszy... nie wychodzą jej. Ale zna podstawy! Za to taniec... w tym jest niczego sobie. Zna ich już wcale dużo, a i ma naturalne wyczucie rytmu. Umie też przygrywać na ukulele i mandolinie, co robi z największą przyjemnością - byle nie przy obcych.
Wiedza zbieraczaZaawansowany
Legendy i plotki błąkające się po wioskach i miastach... biżuteria i porcelana, stare wzory, materiały i rodzaje wykończeń... Gabriella jako kolekcjonerka oddaje się wszystkiemu co niezwykłe, magiczne, stare i nietypowe - zaczyna od wiedzy, informacji i ksiąg, a kończy na pozyskiwaniu coraz to nowych bibelotów i cudnych cudeniek. Kolekcjonuje nawet to, co później oddaje - grunt by zawsze zebrać z okolicy wszystko co wyjątkowe, z historią lub chociaż tajemnicą kryjącą się za ornamentem. Temat jest niezwykle szeroki, więc oczywiście nie zna się na wszystkim i często znaleziska musi oddać do oceny znawcom. Wie jednak gdzie szukać miejsc potencjalnego przebywania (nie)kosztowności, jak się do nich dostać i kogo o nie wypytać. Sama najlepiej zna się na biżuterii, zabawkach i zastawach... a także klatkach na małe zwierzątka.
Walka bronią (puginał)Opanowany
W połączeniu z gimnastyką i wrodzonym refleksem tworzą całkiem skuteczny sposób obrony.
PrzetrwanieOpanowany
Jako tygrys spokojnie przetrwa z dala od cywilizacji - umie polować na wiele rodzajów zwierzyny. Bardziej zresztą zna się na ich odmianach i zwyczajach, a także ekosystemach niż rozpalaniu ogniska czy zakładaniu obozu. Czasem znajdzie podstawowe zioła czy jadalne kwiaty.
Wykształcenie szkolneOpanowany
W jej przypadku głównie kaligrafia, historia, fizyka, matematyka i literatura (w tym poezja) na przyzwoitym poziomie. Orientuje się też nieźle w biologii, choć większości nauczyła się w czasie podróży.
KulturoznawstoOpanowany
Głównie południowej części kontynentu, choć z chęcią czyta i słucha o reszcie - była nie raz co prawda w środkowej części Alaranii, ale wszystkiego jeszcze nie zwiedziła. Z odwiedzonych krajów jednak często wynosi dla siebie jakiś nowy nawyk.
RasologiaOpanowany
Zmiennokształtni, ludzie, elfy i naturalnie raczej jej nie zaskoczą wyglądem i zwyczajami. Gorzej z pradawnymi i nieumarłymi, o których informacji Tiu zacięcie poszukuje, ale trudno jej się do nich dostać.
Wiedza o magiiOpanowany
Głównie dziedziny i najbardziej typowe ich zastosowania - także teoria kreomagowania i stereotypowe przypisanie dziedzin do ras, by wiedzieć więcej o pochodzeniu i historii magicznych przedmiotów, na które trafi.
PływanieOpanowany
Tygrysy lubią wodę. A w gorącym klimacie to już w ogóle! Poza tym na dnie rzek i jezior można znaleźć prawdziwe cudeńka!
GeografiaOpanowany
Jest podróżniczką i choć czasami się gubi, z wielu miejsc kontynentu trafi do swego domu. Ma też swoje ulubione szlaki.
Walka bronią (katana)Podstawowy
Raczej nie będzie preferować tego stylu walki ponad sztylety i uderzenia z buta, bo i jedynym mieczem jaki posiada jest ten duchowy, ale nauczyła się paru podstawowych ruchów.

Cechy Specjalne

Tygrysia krewRasowa
Jej rodzinę od pokoleń tworzą tygrysołaki, choć niekiedy były także przemieniane z ludzi - po swoich rodzicach odziedziczyła więc trzy formy ciała i zasadniczo także spokój ducha - jej ludzka natura nie walczy z tygrysią, a obie uważa za naturalne i wrodzone. Potrafi je łączyć w codziennym życiu znając ich zalety i wady - niewątpliwie wpływ na to miało także środowisko akceptujące bardziej zwierzęce zachowania.
Mowa zwierzątRasowa
Potrafi się z nimi komunikować głównie na zasadzie rozumienia intencji.
UgryzienieRasowa
Jeśli ugryzie kogoś w postaci innej niż ludzka, może nałożyć na niego klątwę likantropii.
Atak tygrysaRasowa
Znana wśród tygrysołaków zabójcza sekwencja ataku - używa jej może w postaci zwierzęcia.

Magia: Intuicyjna

MocyCzeladnik
Dzięki wiedzy jaką nabyła w młodości i wielu eksperymentom, nauczyła się całkiem sprawnie (i sprytnie) wykorzystywać tę dziedzinę, pomagając sobie w codziennych zajęciach i szukaniu zaginionych durnostojek.
EmocjiCzeladnik
Choć na początku niezbyt panowała nad przejawami tej magii, teraz dzięki większemu doświadczeniu i samodyscyplinie potrafi wpływać na ludzi z odpowiednią siłą - ani nie tworzyć przy tym kataklizmów ani nie zdradzić się oczywistością podstępu. Lepiej radzi sobie jednak w sytuacjach codziennych i przy negocjacjach niż w trakcie walk czy zamieszania, kiedy musi skupiać się na tym by nie oberwać. Dobrze jednak idzie jej wplatanie czarów w rozmowę, a niekiedy grę lub nawet taniec. Nie przeszkadza jej jeżeli ludzie zachwycają się jej występami z powodu magii - grunt by się cieszyli. Skoro już postanowiła ich bawić…

Przedmioty Magiczne

Duchowy MieczZaklęty
Katana wykonana (poza rękojeścią) praktycznie z czystej magii - duchowe ostrze nie istnieje w materialnym aspekcie świata, za to lśni godnie w duchowym. Pierwotnie używana najpewniej do wzmacniania tej konkretnej dziedziny magicznej, dzierżona przez kogoś z nią niezwiązanego także daje pewne możliwości (staje się też dla niego widzialna). Tiu dzięki niej dostrzegać może zjawy i wyczuwać ich obecność w okolicy. Choć z założenia broń potrafi ranić dusze czy to żywych, czy umarłych, dobra z natury tygryska potrafi za jej pomocą głównie odsyłać do zaświatów pragnące tego duchy oraz koić spory między dwoma aspektami dusz niektórych zmiennokształtnych, dzięki czemu na przykład tygrysołaki nie wpadną w szał. Jej ataki są natomiast słabe i działają jedynie, gdy dziewczyna broni siebie lub kogoś. Miecz oczywiście nie zadaje żadnych fizycznych ran. Jeżeli Tiu używa go za długo (powyżej kilku godzin) do pokojowych celów, zaczyna odczuwać znużenie i wyczerpanie. Kiedy zaś atakuje, efekty te pojawiają się o wiele szybciej (do kilku minut) i są o wiele silniejsze. Miecz można co prawda przekazać, ale zależnie od charakteru użytkownika i jego magicznych zdolności będzie miał inny efekt. Prawdziwie potężny będzie jedynie w rękach osoby znającej magię ducha, choć i wtedy preferować może jeden rodzaj użytkowania.
Niezbędnik tygrysiej pannyZaczarowany
Obnażanie się jest niewątpliwie częścią życia wielu zmiennokształtnych, ale gdy che się przy tym zachować klasę i kulturową wyższoklasowość należy mieć przy sobie coś co przechowywać będzie ubrania i zakryje ciało po przemianie w istotę humanoidalną. Tiu posiada po temu złoty kolczyk, który każdą z jej dwunogich form przyodzieje w to co miała na sobie przed zamianą w tygrysa.
Mysia KlatkaZaczarowany
Magiczna klatka o białych, gęsto osadzonych prętach. Dobra dla małych gryzoni. Niweluje lub zmniejsza niekorzystne wpływy otoczenia na trzymane zwierzęta - tłumi porywczy wiatr, chroni przed deszczem czy zbyt wielkimi zmianami temperatury. Trudno ją też uszkodzić.

Charakter

Wygląd

HYBRYDA

Choć urodzoną pięknością nie jest, w swej najulubieńszej postaci Tiu niewątpliwie choć trochę się wyróżnia - wśród ludzi ponadprzeciętnym wzrostem sześciu i pół stopy (195 cm), a pośród własnej rasy - niepomierną wręcz szczupłością. Nie jest to już zwyczajna, powabna zgrabność, bo tygryska jest chuda jak patyk. Nawet jeżeli kobiecych przymiotów jej nie brakuje, nie są na tyle wydatne, by odróżnić ją od topoli. To prędzej uczyni futro - miękkie, szorstkawe, o przyjemnym miodowo-złotym odcieniu jakiego drzewa nie mają. Naturalnie w paski. Poza tym Tiu nie posiada korony (jest tylko szlachcianką), a ma ręce, nogi (ach, te nogi!) i długaśny ogon. Już na pierwszy rzut oka widać, że jak na tygrysa to krzepą zdecydowanie nie grzeszy. Za to gibkości, zręczności i kociej gracji odmówić jej nie można, bo te cechy z chęcią pokazuje, a i podkreśla gdy może godnym zdecydowaniem. Ogólnie prezentuje się dziewczęco i zgrabnie, lecz przy tym potrafi wzbudzić niewytłumaczalny respekt, jak na drapieżnika przystało. Może niekoniecznie w wielkich i silnych brutalach, barbarzyńcach i dębowatych nordach, ale ludzcy i elfi rycerze potrafili skinąć z szacunkiem mijając ją na szlaku.

Poza pewną ostrzegawczą nutką w wyglądzie, Gabriestella powierzchowność ma wyjątkowo miłą - dobrze jest ułożona, a gesty posiada zarówno zwierzęce jak arystokratyczne. Widać w niej istotę cywilizowaną, znającą reguły i przestrzegającą ich - tak niezaczepna jest w obyciu. Siedzi prosto, lecz się nie wywyższa, odsłania nogę bez cienia kokieterii, przemawia mową grzeczną i układną. Może niekiedy zbyt górnolotną jak na towarzystwo, ale i tu stara się zarówno trzymać własną klasę, jak i nie ubliżyć nikomu.

Głos ma zaś z lekka matowy i nieco szorstki, choć nadal całkiem jasny - można by rzec, że jej mowa to melodyjne miałki przeplecione mruczeniem, co słychać zwłaszcza gdy mówi w niezrozumiałym dla kogoś języku.

Jeśli komuś tyle nie wystarcza, by uznać ją za pełnokrwistego tygrysa, a przy tym odpowiednio wychowaną pannę, spojrzeć może jeszcze w jej rozumne kocie oczy i na okrągły, futerkowy pyszczek. Ślepia w kolorze słodkich pomarańczy, o źrenicach pionowych wielkie są i wymowne, a twarzyczka ni ludzka ni zwierzęca, dla niektórych całkiem będzie ładna. Wąski nosek kończy się czarną, do strzałki podobną skórką, wargi zaś podzielone zostały po środku i są niemal do granic tygrysie w wyglądzie, choć przy tym przystosowane tak do mowy, grymasów, jak i do uśmiechów. Za nimi kryją się też solidne kły, chociaż w tej postaci Tiu jest bardziej wszystkożerna niż tygrys per se.

By zadość uczynić detalom - delikatne, ciemne brwi odznaczają się na tle sierści zmiennokształtnej, choć wybitnie udają w swej skromności paski; przyjemne, jaśniejące futerko okala policzki, a jasna, słomiasta wręcz blond czuprynka, która na karku wygląda niczym zaczątki grzywy, na głowie rośnie obficiej i spływa po twarzy jak na ozdobę damy przystało. Nadmiar kudełków zaś może Tiu związać z tyłu w krótkiego kucyka lub kok. Niemal nigdy nie zapuszcza włosów, w tej i ludzkiej postaci preferując przycięte fryzury, które nie tylko wielce bywają praktyczne, ale i bardziej jej z nimi do twarzy. Obu.

Stroje nosi przeważnie skąpe, chyba, że nie wypada, lub faktycznie robi się już za zimno - wychowana w klimatach ciepłych i wilgotnych nauczyła się latać z odsłoniętym brzuchem i przepaski robić sobie z chusteczek, a jednocześnie woli gdy futerko jej nie przemarza. Nie gardzi ubraniem podróżnym, spodniami i luźną koszulą, trzyma jednak w swoim asortymencie raczej stroje bardziej szykowne, szyte z drogich materiałów i nawet ozdobne. Lubi wyglądać zadbanie i pokazywać wzorami i kosztownością wykończenia, że nie jest pierwszym lepszym włóczykijem, a szlachcianką na bezdrożach. Uważa jednak za nierozsądne w najlepsze suknie oblekać formę przystosowaną do trudów wędrówki, dlatego w tej postaci nosi się przeważnie praktycznie i nie tak szlachecko jak robi to jako…


CZŁOWIEK

W tej postaci Gabriella stawia na szyk i elegancję, czegokolwiek by one dla odwiedzanego regionu nie oznaczały. Nie ma problemów i tutaj z odsłonięciem ciała, choć więcej spojrzeń może przykuć i nie czuje się z tym znowu tak komfortowo. Woli zachować większą skromność, a i nie krzyczeć wyglądem z jak daleka pochodzi. Nie, pierwsze co robi to poznaje modę i ubraniowe obyczaje, a następnie kompletuje garderobę - odpowiednią w kroju i kolorach, dodatkach i sposobie noszenia. Nie wszystko od razu może opanować, ale ani wachlarze, ani kolie, ani torebeczki, pantofelki i trzewiczki, ni ciężkie taftowe suknie, ni lekkie halki nie są w stanie pokonać jej i przerazić. Choć za nimi nie przepada poradzi sobie z gorsetem, nie zawaha się spiąć włosów w fikuśną fryzurę ani wydać runów na nowe kolczyki. Oczywiście o ile gdzieś zostaje na tyle długo, by stać nie częścią towarzystwa. W innym przypadku może wyglądać z cudzoziemska i pozwolić sobie przejść przez miasto w ubraniach podróżnych.

Co tyczy się samej powierzchowności - gdy oczy jej nie są już tak wielkie, a ciało ponad normę rosłe, krótko mówiąc, gdy proporcje klasyczniej ma wyważone, a twarz bardziej typową, wydaje się w mniemaniu większości o wiele ładniejsza. Urodę ma zaś przystępną - nie onieśmiela wielce dżentelmenów i nie wywołuje zazdrości wielu pań. Rysy ma miłe, buźkę dziewczęcą, figurę zgrabną, lecz nie zniewalającą. Delikatne dłonie i stópki to cechy w niej najbardziej niedojrzałe, choć nadrabia miną - poważną i namyśloną - lecz widać, że twarz jej skrytą czasami za nieśmiałą obawą, smagał ciepły wietrzyk radosnej drogi, a nie chłód szorstkiego wychowania. Podkreślają to kroki - lekkie acz stabilne niosą ją pewnie tam, gdzie sobie zażyczy - a potrafi iść śmielej niż by można podejrzewać, a czasem nawet niżby wypadało. Zachowuje jednak przy tym skromną mowę ciała, jakby mimo wdzięku pragnęła zostać na uboczu, a mimo pośpiechu nie zwracać na siebie uwagi. To odróżnia ją od jej kociego wcielenia, gdzie chcąc nie chcąc rozpycha się prężnością, a wysokością góruje nad tłumem. Tam jest silniejsza i bardziej otwarta - jej ludzka powłoka zaś zamyka się w sobie, korzystając z atutów miłej przeciętności. Wzrostem nigdy się nie wyróżni, gdyż nie przekracza przystającego kobiecie pięciu i pół stopy(165 cm), a i brak jej cech zarówno wybitnych jak i drażniących oko.

To co w niej jednak z natury bardziej niż ładne, to lśniące, złociste włosy, cienkie, ale gęste i lekko falujące, gdy ścięte. Okalają okrągłą buźkę, jasną jak na klimat w jakim się urodziła, ale nadal niezaprzeczalnie śniadą, skłonną do lekkich rumieńców. I tutaj brwi ma delikatne, cienkie, ciemniejsze niż włosy - uszy za to małe (w przeciwieństwie do kocio-tygrysich), nosek prosty, zgrabny, a usta niewielkie, uroczo wcięte, o delikatnej morelowej barwie.

Oczy całkiem ludzkie, przyoblekają się w odcień ciemnego orzecha - raz radosne i lśniące w podekscytowaniu, poważnieją między obcymi ludźmi, a niekiedy spoglądają na świat z głęboką melancholią. Nawet jednak wtedy rzucają spojrzenia bystre i przenikliwie, nie da się wiec zarzucić Gabriestelli nieuwagi czy ociężałości. Chronione zasłoną czarnych rzęs, w kształcie lekko pociągłe, jakby z natury poważne.

Oblicze dziewczyny często przybiera łagodny wyraz, choć równie często widać w niej powściągliwość. Radością i entuzjazmem stara się nie szafować, gdyż wyglądając na młodą i niedoświadczoną nie chce podkreślać swojej trzpiotkowatości, zwłaszcza przy sprzedawcach i innych poważnych osobistościach. Panować musi nad jasnym, gładkim głosem zdolnym do młodzieńczych uniesień i nadawać mu stonowaną, obojętną wręcz barwę.

Cóż z tego, że już dawno skończyła 18 lat! Mało kto uwierzy jej na słowo…


TYGRYS

Tym bardziej ludzie się dziwią, gdy dziewczę nie przemienia się w kędzierzawego, długonogiego kociaka o niezgrabnych ruchach, a wielkiego, puchatego drapieżcę wielkością dorównującemu niektórym igrysom. Żadna z jej dwu form nie sugeruje, że Tiu jest takim olbrzymem! Potężna z karku, o długim ciele, masywnych łapach i wielkich szczękach, jest urodzonym postrachem dla dżunglowej i górskiej fauny. Kroczy znów dumnie i cicho, wyraźnie zadowolona ze swych gabarytów, odważnie mierząc się nawet z samcami własnej rasy. Znacznie przerasta swoją mentorkę i tylko jej mistrzowi znanemu ze swych ponadprzeciętnych wymiarów musi ustępować pola, choć robi to nieco niechętnie, zaczepiając go od czasu do czasu. Nastawiona wyjątkowo przyjaźnie uważa co prawda, by ruchami nikogo nie przestraszyć, ale skora jest do wyścigów, gier i przepychanek - lubi to uczucie siły i kontroli jakie idzie w parze z tygrysią postacią.

Trzeba jednak przyznać, że trudno ją połączyć z jej hybrydzie formą - nos jej staje się różowy, oczy tracą pionowe źrenice i bledną aż przybiorą odcień brudnożółty, lekko zielonkawy. Futro ciemnieje, paski zagęszczają się układając w wyrazistsze wzory, a kontrasty pogłębione zostają przez kremowe rozjaśnienia na pysku, szyi i brzuchu. Gdyby nie po części zachowana mimika i ruchy ciała, nie zawsze czysto zwierzęce, trudno byłoby poznać w niej zmiennokształtną. Choć tu oczywiście dochodzi też głos - głębszy niż zwykle i donośniejszy, z lekka ciemnieje w barwie i przypisać by go można do bardziej dojrzałej osoby. Słychać jednak pewne znajome nuty.


DODATKI

Przez dawny wypadek na jej dłoniach widnieją ostre, ciemne blizny po poparzeniu magicznym - kiedy pozwala na to konwencja ubraniowa zakrywa je rękawiczkami - robi to w obydwu humanoidalnych formach, gdyż w tych miejscach futro nigdy jej nie odrosło. W postaci tygrysa robić tego nie może, ale wtedy jest to i tak najmniej widoczne. Szczęściem jej opuszki i większa część dłoni nie została uszkodzona, dlatego na dotyk dziewczyna nadal może sprawdzać cenność targowych zdobyczy.

W ubraniu preferuje złoto, czerwienie, czerń, biel i niektóre brązy - i lubi gdy są to barwy mocno nasycone. By za bardzo nie odstawać przyodzieje się jednak także w miętowe zielenie czy blade błękity.

Tradycyjnie w domu nauczyła się tańczyć zmysłowe tańce solowe i w postaci hybrydy nie wstydzi się ich wykonywać - jednak zmusić ją do tego w postaci ludzkiej… wtedy specjalizuje się raczej w środkowokontynentalnych tańcach duetowych.

W lewym uchu nosi zaczarowany, złoty kolczyk, który widać jakiejkolwiek formy by nie przybrała.

Historia

Towarzysz

Imię:Muszek, Skoczuś i Usio
Gatunek:Arratoi
Płeć:Samiec
Wiek:1 lat

Znalezieni jako młode w opuszczonej ruderce - trzej myszowaci bracia zostali przez Tiu oswojeni i wykarmieni, a nawet udało im się oswoić z jej tygrysim zapachem. Nosi ich ze sobą w specjalnej klatce i zabiera w podróże tak długo jak nie spodziewa się wielkich niedogodności. Lubi się z nimi bawić, ale w obawie, że uciekną i się pogubią nie wyjmuje zwykle wszystkich na raz i poświęca im wiele uwagi. 

Posiadłość

Lokalizacja: Poza Granicami - Neverith
Chociaż Tiu podróżuje przez większość czasu, to chętnie zagląda do swojego rodzinnego domu. Dom ten nie jest mały, bo i składają się na niego dwie zgrabne rezydencje - dworek wiejski między górskimi zboczami i willa miejska wewnętrz miasta. Tygryska ma tam swoje pokoje, dobytek i dużą część swojej kolekcji rupieci.