Oglądasz profil – Blakita

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Blakita "Blaki" Vestīgō
Rasa:
Wilkołak
Płeć:
Kobieta
Wiek:
25 lat
Wygląda na:
25 lat
Profesje:
Łowca, Zabójca, Wędrowiec
Majątek:
Dostatni
Sława:
Znany

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Blakita
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Blakita

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
2 tygodnie temu
Ostatnio aktywny:
6 dni temu
Liczba postów:
2
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.13)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 2 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Prośby o sprawdzenie KP
(Posty: 1 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)

Podpis

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, wytrwały
Zwinność:zręczny, szybki, niedokładny
Percepcja:czuły słuch, niezwykle czuły węch
Umysł:niezbyt bystry, ineligentny, b. silna wola
Prezencja:nieokrzesany, przekonywujący

Umiejętności

TropienieEkspert
PrzetrwanieBiegły
Władanie bronią białą (krótki miecz jednoręczny)Biegły
Walki mieczem nauczyła się od byłego towarzysza podróży - jednego z ochroniarzy poległych z rąk bandytów.
PolowanieZaawansowany
Targowanie sięZaawansowany
Walka wręczZaawansowany
JeździectwoZaawansowany
Skradanie sięOpanowany
TaktykaOpanowany
UnikiOpanowany
TresuraOpanowany
Ta umiejętność ogranicza się wyłącznie do psowatych, które łatwo obdarzają zmiennokształtną zaufaniem.
DrwalstwoOpanowany
Zetnie drzewo, porąbie je na opał i nie zrobi sobie przy tym krzywdy.
HandelOpanowany
KartografiaOpanowany
W całym swym życiu widziała już wiele map. Potrafi je odczytywać bez większych problemów, choć zdarza się, że potrzebuje na to trochę czasu.
Czytanie aurOpanowany
Pisanie i czytaniePodstawowy
Niewprawna w pisaniu, robi dużo błędów i ma problemy z interpunkcją. Czyta bardzo wolno, często przekręcając niektóre litery a nawet całe słowa.
WspinaczkaPodstawowy
HistoriaPodstawowy
Kojarzy tylko najważniejsze wydarzenia.
PrawoPodstawowy
PoliglotyzmPodstawowy
Zna mowę wspólną.
TkactwoPodstawowy
Z grubsza zaceruje dziurę w spodniach, ale nie obejdzie się bez skaleczeń.

Cechy Specjalne

Pamięć zapachowaZaleta
Choć jej pamięć sama w sobie jest kiepska, to węsząc, zmiennokształtna potrafi przypomnieć sobie o wszystkim, czego dotyczył dany zapach. Można powiedzieć, że znaczną część wspomnień przechowuje w nosie.
Widzenie w słabym świetleRasowa
Lepiej widzi pod osłoną nocy niż w świetle dnia, aczkolwiek przy całkowitych ciemnościach jest równie ślepa co przeciętny człowiek.
Znajomość dziczyRasowa
Pomimo tego, że nie wychowała się na łonie natury, czuje z nią silną więź i ma doskonałą orientację w terenie.
LikantropRasowa
Potrafi przybrać trzy formy: człowieka, wilka i hybrydy, z której to najczęściej korzysta. Prócz tego w dwóch ostatnich rozumie mowę psowatych, natomiast podczas trwania pełni traci zdolność przemian oraz racjonalnego myślenia, stając się niebezpieczną dla wszystkich, humanoidalną bestią.

Magia: Rozkazy

PrzestrzeniNowicjusz
Używa głównie do teleportowania swoich ubrań podczas przemiany w wilczą postać. Potrafi wysyłać przedmioty jedynie na krótką odległość (do dwóch prętów) w losowym kierunku, przez co te nieraz lądują w błocie czy pobliskich krzakach.

Przedmioty Magiczne

Wskaźnik bytówZaklęty
Wygląda jak przeciętny kompas i tak samo jak on wskazuje północ... w normalnych warunkach. Jeśli jednak zostanie związany z istotą rozumną, a ta wykaże chęć odnalezienia jakiejś osoby - igła określi jej aktualne miejsce pobytu niezależnie od tego, jaka odległość ich dzieli. Po oddaleniu się od niego na dwadzieścia prętów, kompas wraca (teleportując się) do kieszeni, a w przypadku braku takowej - do pustej ręki właściciela. W ostateczności upada przed nim na ziemię. Nie da się go zniszczyć, chyba że za sprawą potężnej magii. Są jednak pewne warunki, które należy spełnić, aby zadziałał: namierzana istota nie może być w danej chwili niewidzialna oraz powinna znajdować się na tym samym planie, właściciel wskaźnika zaś musi znać jej pierwsze imię, jak również potrafić wyobrazić sobie lico, pod jakim ta się obecnie skrywa. Może wskazać byty mniej inteligentne, o ile zostały przez kogoś nazwane. Po zbliżeniu się do celu na odległość jednej stai (w przybliżeniu), igła zaczyna "wariować", kręcąc się bez przerwy w kółko. Blaki otrzymała go od kupców, podczas gdy widziała ich ostatni raz. Uważali, że przyda jej się bardziej niż im - i nie mylili się co do tego. Poniekąd to owemu przedmiotowi zawdzięcza swoją reputację, wszak stanowi on dużą pomoc w znajdywaniu przestępców (o ile na listach gończych widnieją ich portrety a także prawdziwe imiona).

Charakter

Żadna z cech jej charakteru nie rzuca się w oczy przy pierwszym podejściu. Dzieje się tak, gdyż wilczyca zawsze spotykając kogoś nowego, w ciszy daje się wpierw wykazać jemu. Ocenia go, aby pod koniec potwierdzić, że obecność obcego jej nie przeszkadza lub wprost przeciwnie - że ją irytuje. Wtedy, naturalnie, jest dla tego kogoś nieprzychylna i spogląda na niego z niesmakiem albo wcale, ignorując przez resztę czasu.
Kiedy już się na kimś pozna, sama zaczyna się otwierać. Pokazuje swoje dobre jak i złe strony bez cienia wahania. W pełni akceptuje to, jaka jest, co nie znaczy jednak, że zachowuje się narcystycznie (acz wielu nazwałoby ją arogancką). Jest w stanie obiektywnie określić, od kogo jest lepsza, a od kogo gorsza i przyznać się do tego. Nie odczuwa zazdrości, wręcz przeciwnie - umie wyrazić podziw, choć należy zaznaczyć, że dość ciężko ją skłonić ku takiej reakcji. Jednocześnie potrafi być szczera do bólu, mając do czynienia z osobnikami niekompetentnymi (którym mówi to prosto w twarz). Temat dzieci przemilcza. Zwykle traktuje je jak powietrze.
Mimo wszystko nie przejmuje się jakoś specjalnie ani swoimi porażkami, ani czyimiś. Jest w pełni świadoma tego, iż życie toczy się dalej, natomiast przeszłości nie zmieni samo myślenie o niej. Można ją nazwać człowiekiem czynu. To również typ samotniczki z wrodzoną zaciętością i pod tym aspektem przewyższa niejednego krasnoluda. Aczkolwiek jej uporczywa natura bywa zgubna. Nie prosi nikogo o pomoc, nawet jeśli wie, że sama nie jest w stanie sobie z czymś poradzić. Zwyczajnie nie przechodzi jej to przez gardło. Z drugiej strony, o ile ktoś pierwszy wyrazi chęć udzielenia jej wsparcia, przyjmie je w razie potrzeby. Nie lubi długów, dlatego też od razu stara się je spłacać. Robi to jednakże w sposób, który sama uzna za odpowiedni.
Uśmiech nigdy nie zdobi jej oblicza. Blaki nie potrafi się też śmiać. Bez przerwy zdaje się mieć jednakowy wyraz twarzy, dlatego ciężko dojść, w którym momencie odczuwa radość, a w którym smutek. Można być pewnym tylko tego, że ma poczucie humoru - z rzadka bowiem skomplementuje kogoś za dobry kawał, a i sama od czasu do czasu wtrąci w swe wypowiedzi coś, co jej zdaniem brzmi zabawnie, choć z perspektywy osoby postronnej - nieraz mrocznie i niepokojąco. Wszystko to w akompaniamencie obojętnego spojrzenia i równie chłodnego tonu głosu.

Wygląd

[Śnieżna]

Ludzkie oblicze Blakity jawi się dość zwyczajnie. Dziewczyna nie wyróżnia się spośród Alarian ponadprzeciętną urodą ani sylwetką - jest szczupła i całkiem zgrabna; mierzy sobie niecały sążeń wzrostu. Ciężko rozpoznać, do jakiej rasy przynależy, nie nauczywszy się uprzednio odczytywać natury aur. I bez tego można jednak dopasować jej charakterystyczną woń do zapachu psiej sierści (zazwyczaj tej przyjemnej i świeżo wykąpanej choć... to zależy też od pogody), z czym żaden zmiennokształtny nie powinien mieć problemu.
Włosy ma białe - bledsze od najjaśniejszego z odcieni blondu, co, choć pasuje do jej zdrowiej wyglądającej karnacji, jest dla większości ras ludzkich nienaturalne. Niektórzy nawet biorą to zjawisko za objaw klątwy bądź skutek uboczny nieudanego rytuału.
Twarz wilkołaczycy może sprawiać wrażenie surowej przez to, że jej rysy są ostre zaś szczęka kwadratowa. Usta ma wydatne i jedynie lekko zaróżowione, nos nieco zadarty. Brwi, w przeciwieństwie do włosów, są ciemne a przez to wyraziste, oczy są błękitne niezależnie od tego, którą formę zmiennokształtna przyjmie. W ludzkiej mają kształt migdałów. Pod nimi występują dość widoczne cienie, co może świadczyć o tym, że Blaki nie wysypia się najlepiej.
Nie dba jakoś specjalnie o wygląd ani ubiór. Tym, na co patrzy podczas zakupu nowego odzienia, jest swoboda ruchu w trakcie przymierzania, obecność pasa mieczowego i chociaż jedna kieszeń, w której mogłaby przechowywać swój kompas.

[Kirowa]

W postaci wilka całe jej ciało pokrywa długa, czarna sierść. Tak jak każdy psowaty posiada parę ocieplanych w środku, spiczastych uszu, którymi porusza w zależności od tego, skąd dochodzi dźwięk, ostre kły oraz długi pysk zakończony niesamowicie czujnym narządem węchu. Jej niebieskie oczy jarzą się w ciemnościach, jednak nie pozwalają na rozróżnianie barw. Rozmiarem może i nie zachwyca - jest odrobinę mniejsza od przeciętnej wadery, jednak ma wyjątkowo atletyczną budowę ciała, a jej szybkość czy nawet siła ścisku szczęki jest nieporównywalnie okazalsza.

[Popielata]

Z fuzji dwóch powyższych form otrzymujemy istotę, która wyposażona jest w niemalże wszystkie zalety bycia człowiekiem i wilkiem. Humanoidka pokryta średniej długości sierścią w kolorach od śnieżnej bieli przez liczne odcienie szarości aż po kirową czerń posiada zarówno przeciwstawne kciuki u swych wysłanych poduszkami, przednich łap, dzięki którym może chwytać rozmaite rzeczy, jak i ciemniejszy na grzbiecie ogon pozwalający zachować równowagę w bardziej chwiejnych pozycjach. Wymiary jej ciała nie różnią się od tych u postaci człowieczej, toteż, przemieniając się z jednej w drugą, nie musi się rozbierać (wyjątek stanowią buty, jako że w formie hybrydy śródstopie wydłuża się proporcjonalnie do charakterystycznej dla wilków długości). Uszami na czubku głowy Blaki może swobodnie poruszać i strzyc, długimi, alabastrowymi kłami bez problemu dzielić mięsiwo. Gęstsze, dużo dłuższe futro zdobi i grzeje jej kark, szyję, ramiona, tylne partie łydek oraz pięty. Porusza się zarówno na dwóch łapach jak i na czterech. Ten drugi sposób jest dużo szybszy, przy czym nie wygląda tak karykaturalnie, jak można by przypuszczać.
Jest w stanie, przebywając w tej postaci, wyrażać na pysku różne miny i uzewnętrzniać swoje emocje w sposób, który jest łatwy do odczytania dla ludzi, aczkolwiek, podobnie jak w ludzkiej formie, Vestīgō ogranicza się wyłącznie do obojętnego wyrazu i już nieco rzadziej występujących, poirytowanych grymasów.

Historia

Zmiennokształtna przyszła na świat w Nowej Aerii. Niewiele pamięta ze swojego dzieciństwa prócz tego, że miała rodzinę.
Tak. Miała...
Miała brata bliźniaka, matkę i ojca. Byli biedni. Mieszkali na ulicy. Usługiwali bogaczom, chronili ich, jednak z racji tego, że otrzymywali wyłącznie marne ochłapy – kradli. Często wracali poobijani, czasem bez palca... a rzadziej bez ręki. Zawsze zastanawiał ją ten stan rzeczy. Mogli odejść w jakieś lepsze miejsce ale nie. Woleli zostać.
Wtedy jeszcze nie wiedziała, że musieli.
Byli niewolnikami. Zakuto ich w obroże, które nie pozwalały im opuścić miasta. Nawet jeśli cudem zdołaliby uciec, nie przetrwaliby na wolności. Nie znali bowiem innego życia.
Aczkolwiek dla rodziny zrobiliby wszystko.
Pewnego razu wilkołacza matka wraz z siedmioletnim synem zostali sprzedani. Ojciec Blakity nie mógł pogodzić się z tym, że opuszczą miasto. Pokuśtykał za konwojem niewolników. Dostrzegając znajome twarze w jednym z wozów, przyśpieszył kroku. Przekroczył bramę miasta bez wahania pomimo nasilającego się bólu.
Zaraz po tym zmarł porażony działaniem niszczycielskiej magii.
Niczym kundel zaniedbany przez swego właściciela.

Blakita była sama od tamtej pory.
Harowała przez całe trzy lata za siebie i za zmarłego ojca. Z całych sił starała się przeżyć oraz jak najlepiej wykonywać narzucone jej obowiązki. Mimo to chłostano ją, ośmieszano, oszpecano.
Mogła się bardziej starać.
Wówczas ani przez chwilę nie myślała o zemście. Była zbyt zmęczona i przepracowana.
Gdy w końcu doszło do niej, że śmierć jest jedyną drogą ucieczki – udała się w kierunku bramy. Wtedy stało się coś nieoczekiwanego. Młoda para nowo przybyłych kupców dostrzegła jej cierpienie i zlitowała się nad dzieckiem. Kupili ją, wyleczyli jej rany, a następnie doprowadzili do ładu.
Dali jej wybór. Mogła odejść, albo dołączyć do ich karawany jako wolna istota. Oczywiście, wybrała to drugie. Nie przyjęła jednakże pensji ani razu, spała na ziemi i sama zdobywała pożywienie.
Była im wdzięczna… aczkolwiek nie chciała się spoufalać. Zamierzała spłacić dług i dopiero wówczas opuścić ich z czystym sumieniem. Przyświecał jej bowiem cel, dzięki któremu do tej pory zdołała utrzymać się na nogach i nie skończyć jak jej ojciec.
Zamierzała odnaleźć matkę i brata za wszelką cenę. Wierzyła, że mieli jeszcze szanse na to, by wieść spokojne i szczęśliwe życie.

Minęło siedem lat. Przez ten czas zdążyła zaprzyjaźnić się ze współpracownikami, jednak nie porzuciła swoich planów. Gdy uznała, że czas najwyższy odłączyć się od towarzyszy, pożegnała ich, po czym ruszyła w dalszą drogę.
Kilka dni później doszły ją makabryczne wieści. Karawana… została zaatakowana.
Znała ich plany i wiedziała, który obrali szlak. Zdołała bez problemu wytropić dawnych kamratów, a gdy dotarła na miejsce rzezi, zaczęła desperacko szukać ocalałych.
Nikt spośród obecnych nie przeżył. Wyczuła za to znajomy zapach, który poprowadził ją do niedalekiego zajazdu.
- Wiedzieliśmy, że przyjdziesz - powitał ją Dušan.
Odetchnęła z ulgą. Życie nigdy jej nie rozpieszczało, ale jakimś cudem zawsze mogło być gorzej.
Zapytała dwójkę zmiennokształtnych o to, co ich spotkało. Kipieli z wściekłości, lecz nie przez to, że zostali zranieni - niedźwiedziołak szybko doszedł do siebie, Ruri była w gorszym stanie, ale dzięki pomocy córki właściciela przybytku jakoś się trzymała.
Bandyci urządzili na nich zasadzkę. Gdyby nie element zaskoczenia oraz liczne pułapki, zdołaliby odeprzeć natarcie wroga. Teraz... pozostała im już tylko zemsta. Za swoich przyjaciół, z którymi dzielili podróż. Za kupców, wszak ci wybawili w całym swym życiu nie tylko wilkołaczycę - uratowali również Ruri, Dušana i wielu innych, którzy za okazaną im dobroć postanowili się odwdzięczyć. Tak samo jak Blaki.
A nawet nieco hojniej.

Łatwo zgodziła się dołączyć do krucjaty przeciwko bandytom. Nie wątpiła w zwycięstwo, bowiem przeciwnicy nie posiadali ani większej od nich siły... ani przewagi liczebnej.
Wytropili ich, po czym osaczyli ze wszystkich stron. Nie dość, że liczba bandziorów już przy ostatnim rabunku uległa redukcji, to na dodatek zmiennokształtnym towarzyszyło stado wilków. Nie mieli najmniejszych szans.
Gdy zemsta została przypieczętowana krwią, zwierzoludzie wzięli skradzione dobra, a następnie zakopali je wraz z poległymi przyjaciółmi. Głowę herszta bandy wymienili zaś na worek pełen ruenów, gdy tylko wstąpili do Arturonu. Już wcześniej - w zajeździe - zdali sobie sprawę z tego, że wystawiono za nim list gończy.

Z początku nikt nie wiedział, co będzie dalej - Dušan jako były żołnierz potrafił tylko walczyć; dla Ruri świat wydawał się zbyt wielki i samotność ją przerażała. Blakita pragnęła odnaleźć rodzinę, jednak nie miała pojęcia, od czego zacząć. Nie pamiętała nawet ich twarzy ani imion... Możliwe, że nie mieli żadnych. W końcu ona sama otrzymała swoje dopiero od handlarzy.
Po pewnym czasie doszli do wniosku, że warto robić to, w czym jest się dobrym. Oni byli dobrzy w mszczeniu się na niegodziwcach.

Od tamtej pory są łowcami nagród. Stali się dość rozpoznawalni wzdłuż Wschodnich Pustkowi. Mają własne przydomki, ale ich grupę ludzie nazywają różnie: mięsożercami, drapieżnym trio... Mimo tych groźnie brzmiących nazw, szczycą się świetną reputacją. Są znani z tego, że sporą część wynagrodzenia zawsze oddają rodzinom ofiar przestępców, których ujmują, lub - w ostateczności - zabijają. Ruri jednakże jako jedyna czyni to z czystej dobroci serca. Pozostała dwójka najzwyczajniej uważa pieniądze za zbędny balast, zostawiając sobie absolutne minimum, aby ulepszyć oręż, bądź zakupić nowe odzienie.

W międzyczasie Blakita szukała swojej rodziny. Dopiero po ośmiu latach trafiła na niezaprzeczalny trop, który nadał sens jej bezustannej pogoni.
Wyczuła w Fargoth sentymentalną woń. W ułamku sekundy przypomniała sobie o wszystkim - o twarzach i imionach. Kiedy jednak magiczny kompas sprezentowany łowczyni przez kupców nie zadziałał, doszła do wniosku, że pamięć o młodszej wersji jej brata i matki nie wystarczy. Musieli się mocno zmienić na przestrzeni tylu lat...
Oczywiście nie zamierzała się z tego powodu poddać. Powęszyła trochę i dowiedziała się, że w jednej z kopalni pracują niewolnicy.
Nie rozpoznała w nich żadnego ze swoich. Podobno jednak część więźniów została oddelegowana do któregoś z państw portowych. Którego? W jakim celu? Tego nie wiedziała, lecz wspólnie z towarzyszami chcącymi jej pomóc postanowiła sprawdzić wszystkie, a nawet więcej - wypłynąć na morze, o ile zajdzie taka potrzeba.

I koniec końców zaszła.
  • Najnowsze posty napisane przez: Blakita
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data