Oglądasz profil – Haumea

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Haumea
Rasa:
Maie
Płeć:
Kobieta
Wiek:
16 lat
Wygląda na:
25 lat
Profesje:
Włóczęga
Majątek:
Bez grosza
Sława:
Rozpoznawalny

Aura

Nikły płomień, może nie mizerny, ale łatwy do zgubienia w oceanie ognia - tylko tak można określić aurę, co próbuje chełpić się swą nieskazitelnie połyskującą powierzchnią, niczym skradzioną wprost z lustra. Cynowa powierzchnia zdaje się niemalże wypolerowana, przez co widać w niej wyraźne odbicie bursztynowej poświaty, którą to jest otoczona. Niepokoić równie umysł oraz duszę może fakt, iż idea dźwięku zdaje się nieobecna przy obserwacji tej emanacji, ale to dopiero panujący w powietrzu smród poważnie zmartwi każdego obserwatora. Zapach gnijących kwiatów oraz wypatroszonego robactwa odraża, a jeśli ktoś mimo tego spróbuje dotknąć jej powierzchni, odkryje, iż ta jest nie za miękka, nie za twarda, ale za to nadzwyczaj giętka. Krawędzie ostre posiadania niczym ciernie róży, a faktura jej raz przypomina delikatny liść, a raz konar uschniętego drzewa. Ci, co z jakiegoś powodu postanowią sprawdzić smak, zostaną obrzydzeni, gdy topiąca się na ustach esencja zaleje zmysły nieprzyjemną proporcją ostrości, słodyczy oraz słoności. Nie polepsza całej tej sytuacji fakt, iż dookoła panuje chłód jesiennego wieczoru, niczym podczas samotnej przechadzki po lesie, gdzie można liczyć tylko na swoje własne ciepło.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Haumea
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Haumea

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
2
Rejestracja:
2 lat temu
Ostatnio aktywny:
1 rok temu
Liczba postów:
4
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 2 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[W pobliżu Nowej Aerii] Jaki jest cel podróży?
(Posty: 2 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:przeciętna
Zwinność:zręczny, szybki
Percepcja:dobry słuch, przytępiony smak, wyostrzony zmysł magiczny
Umysł:b. silna wola
Prezencja:piękny, nieokrzesany

Umiejętności

Sztuka ŁaskotaniaMistrz
[Loteria]
BotanikaZaawansowany
Wiedzę na temat leśnej i górskiej roślinności ma w małym paluszku.
BestiologiaZaawansowany
Wiedzę na temat leśnej i górskiej fauny ma w małym paluszku.
Odnajdywanie PortaliOpanowany
Warto wiedzieć, kiedy i gdzie otwiera się przejście do innego wymiaru. Nie chcemy nieproszonych gości.
BudownictwoOpanowany
Potrafi rozpoznać, z jakiego kamienia bądź drewna powstała dana budowla i z grubsza ocenić jej stan.
Czytanie AurOpanowany
Potrafi odczytać część informacji na temat danej osoby - głównie jej moralność.
TresuraOpanowany
Potrafi przekonać do siebie przyjazne stworzenia.
MeteorologiaOpanowany
Przewidzi pogodę na najbliższych kilka godzin, nie licząc rzadkich zjawisk czy anomalii.
PoliglotyzmOpanowany
Urodziła się z naturiańską mową, natomiast wspólnej uczyła się systematycznie od samego początku.
Czytanie i PisaniePodstawowy
Umie przeczytać tylko kilka słów i wciąż się uczy literek.
NaturianizmPodstawowy
Szanuj przyrodę!
PrawoPodstawowy
Wie, czego nie robić, by uniknąć aresztu lub stryczka.
TaniecPodstawowy
Taniec sam w sobie nie jest domeną Haumei, aczkolwiek podczas leśnych przechadzek zdarza jej się podskakiwać rytmicznie, dostrajając tempo chodzenia do śpiewu ptaków i szumu wiatru.

Cechy Specjalne

Wyklęta maieRasowa
Część zdolności typowych dla maie zostało jej odebranych. Utknęła w jednej formie, czego nie może zmienić, nawet jeśli naszłaby ją taka ochota. Instynkt natury, mimo że nadal w niej tli, to znacząco osłabł i miejscami zawodzi. Nie zmieniło się to, że pozyskuje energię z otoczenia, pożywienia czy snu, aby wzmocnić siebie lub inną istotę, lecz zbieranie jej również uległo osłabieniu, natomiast regeneracja trwa o wiele dłużej, a przy tym zużywa więcej zasobów.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

	Haumea jest osobą skrajnie beztroską a także nieodpowiedzialną. Łatwo dopada ją znużenie i nawet jeśli zgodzi się wykonać jakąś robotę, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wkrótce postanowi się od niej oderwać - kto wie, może po to, aby w dalszej lub bliższej przyszłości do tego wrócić. Kieruje się głównie własnymi zachciankami, często nie zważając na pragnienia innych. Istotne decyzje woli odkładać na potem i nie przejmować się nimi do ostatniej chwili. Jest spontaniczna a przy tym ciekawska na tyle, by narzucać się zupełnie obcej osobie. W wielu aspektach przypomina niesforne dziecko, które sądzi, że konsekwencje go nie dosięgną, a nawet jeśli to zniesie je bez problemu.
Ma lekceważące podejście do wielu rzeczy, zwłaszcza jeśli pozna je na wskroś i nie wydadzą się maie wystarczająco imponujące. Zdarza jej się wystawiać opinie nad wyraz pochopnie, jednocześnie trudno zmienić jej zdanie, co czyni z Haumei osobę ciężką w obyciu. W zależności od nastroju może przypominać cywilizowanego - khe, khe - człowieka albo dzikusa, któremu obce są wszelakie formalności czy dobre maniery. O ile nie darzy kogoś szacunkiem (a zdobyć go łatwiej, niż można by przypuszczać), często odnosi się do pozostałych istot z nieukrywaną nonszalancją, przekonaniem o własnej wyższości.
Pomimo nieco skrzywionego charakteru, maie nie należy do najodważniejszych. Do grobu jej raczej nieśpieszno, stara się unikać konfliktów, a udział w bójkach zostawiać dla prawdziwych awanturników. Ci, którzy ją znają, są pewni tego, że wcześniej czy później nadepnie na odcisk nieodpowiedniej osobie.

Wygląd

	Dawniej przyjmowała postać pełną gracji i piękna - kwiecistego motyla o ludzkiej sylwetce i jasnych, błękitnych oczach.
Obecnie przypomina bardziej Alarianina, lecz tak naprawdę ciężko ją przypisać do jakiejkolwiek rasy. Wysoka na sześć stóp, szczupła i zgrabna. Lekko zgarbiona, o energicznym chodzie i nieco chaotycznych ruchach.
Ma długie do kolan, proste włosy o jasnoszarej barwie zbliżonej do indygo, często zaplecione w gruby warkocz. Na tle perłowej skóry jej delikatne rysy twarzy wyglądają miło, zwłaszcza gdy się uśmiecha (a robi to często). Nie da się powiedzieć tego samego o wyblakniętych oczach, które spoglądają na wszystko chłodno, przyozdobione jasnymi rzęsami. Nie ma brwi, a na jej czole, policzkach, jak również w okolicach ust mienią się jakoby delikatne łuski o lekko chropowatej powierzchni, które przywodzą na myśl motyle skrzydła.

Historia

	Przyroda ma to do siebie, że tak długo jak panuje harmonia, wszystko będzie biec swoim własnym, prawidłowym tempem. Nawet najmniejszemu ze stworzeń przydzielono do odegrania jakąś rolę. A jeśli coś zakłóci ten porządek i bezbronne istoty zaczną wymierać jedna po drugiej? Wówczas Matka przydzieli im opiekuna.
Owa sytuacja była przyczyną narodzin kolejnego maie - Haumei, pani robactwa.

Pierwsze wiosny spędziła na poznawaniu świata, spacerowaniu po lesie, jak również tańcach i rozmowach z każdą napotkaną osobą. Czuwał nad nią inny maie - patron gór, biały wilk o porośniętym liśćmi pysku i baranich rogach, którego zadaniem było wychować ją i dopilnować, aby samodzielnie potrafiła wykonywać swoje obowiązki. Jak się szybko okazało, nie było to takie proste...
Ceres cechował się upartością, lecz nie dorównywał w tym Haumei. Dziwiła go, a zarazem irytowała krnąbrność podopiecznej. Przykładała uwagę jedynie do tego, co mogło wzbudzić jej zainteresowanie. Ignorowała wykłady starszego naturianina, przemian uczyła się mozolnie i niechętnie, a co najważniejsze - zdawało jej się nie zależeć ani na owadach, drzewach i rzekach, ani nawet na Matce Naturze. Nie oddawała jej bowiem należnej czci, a jej odpowiedzi na boskie rozkazy miały arogancki wydźwięk, w którym trudno o odrobinę szacunku.
Takie zachowanie nie przystawało maie. Próbował wbić to dziewczynie do głowy, nim będzie za późno, jednak jego starania przynosiły odwrotne efekty.
Haumea odrzuciła swoje matryce na rzecz nowej postaci, która najbardziej ze wszystkich przypominała ludzką. Zaczęła odnosić się pogardliwie do lasu i wszystkiego, co z nim związane. Uważała, że jeśli coś nie jest w stanie się obronić samemu, to równie dobrze może obumrzeć.
Odeszła, aby zwiedzać świat ludzi - istot, które podziwiała za siłę, postęp oraz indywidualność. Pragnęła poznać je lepiej, a wręcz stać się jedną z nich.
Jak można się spodziewać, Matka Natura nie przyjęła tego lekko do świadomości. Było jej przykro z powodu utraty kolejnego dziecka, jednak zwykła karać buntowników i to bardzo dotkliwie. Zamierzała unicestwić naturiankę, lecz przeszkodził jej w tym Ceres. A raczej wybłagał u niej drugą szansę - przysiągł zrobić wszystko, żeby nawrócić swoją uczennicę. I otrzymał na to zgodę.
Aczkolwiek nie dało się tak łatwo ugasić boskiego gniewu. Matka Natura uszczupliła moce swej córki, aby pokazać, jak wiele utraciła, obierając tą ścieżkę. Czy kiedykolwiek je zwróci? To zależy wyłącznie od maie i jej dalszych wyborów.

Minęło kilka tygodni od momentu wstąpienia Haumei na uliczny bruk. Ludzka rzeczywistość nadal nie przestawała ją fascynować, mimo ostrzeżeń Ceresa kroczącego w jej cieniu. Spotkała wiele dziwacznych stworzeń, o których istnieniu do tej pory nie wiedziała. Poznała sympatyczne osoby z chęcią opowiadające o sobie i odpowiadające na wszystkie pytania, jak i te mniej rozmowne, zbywające ją słowami w stylu "Wracaj do cyrku!". Była świadkiem licznych wydarzeń - bójek, kradzieży i innych przestępstw. Oczywiście trafiała również na pozytywniejsze pod względem moralnym sytuacje, choć wszystkie podobały jej się w równym stopniu.
Pewnego razu, spacerując po średnio zamożnej dzielnicy, usłyszała krzyki i śpiewy dobiegające od strony jednego domostwa. Bez zastanowienia wparowała do środka, gdzie odbywało się huczne wesele. Podchmieleni goście (miało to miejsce późną nocą), zaprosili ją do siebie i wspólnie biesiadowali do białego rana.
Haumea pierwszy raz brała udział w czymś takim. Nawet jej towarzysz mile wspomina owe wydarzenie.
W naturiance narodziła się miłość do alkoholu i jedzenia. Nie do końca jednak wiedziała, co powinno się wkładać do ust. Próbowała więc różnych rzeczy, między innymi barwników, szczurów, trujących grzybów i robali. Do niektórych poczuła wstręt, lecz nie wyrządziły większej szkody w jej organiźmie, co było zapewne sprawką leśnego pochodzenia.
Ostatnie z wymienionych miały smak, który stanowczo przypadł jej do gustu. Pękate, soczyste żuki rozpływały się w ustach, natomiast motyle skrzydła przyjemnie chrupały między zębami (choć nieraz wciskały się w szczeliny, co było denerwujące). Bawiło ją, że została stworzona, by chronić te małe stworzonka, a doszło do tego, że sama przyczyniała się do ich wyginięcia.
O ile Ceresa już wcześniej niepokoiła postawa młódki, tak teraz zaczął żywić wobec niej wstręt. Mimo to złożył obietnicę. Dotrzyma słowa i sprowadzi Haumeę do domu, choćby miał ubrudzić sobie łapy w tym celu. Tylko czy potrafi się tego podjąć? Mimo ogromnej różnicy zdań, darzy podopieczną pewną dozą sympatii. Od zawsze uważał się za jej starszego brata...
  • Najnowsze posty napisane przez: Haumea
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • [W pobliżu Nowej Aerii] Jaki jest cel podróży?
            - Daleko jeszcze? - spytała naturianka. Piętnastominutowy marsz u boku podrostka wyraźnie ją znużył.         - Już prawie jesteśmy. Zaraz ją zobaczysz - zapewnił chłopak. - Jest tak onie... onieśmiejąca…
    7 Odpowiedzi
    1971 Odsłony
    Ostatni post 2 lat temu Wyświetl najnowszy post