Profil użytkownika Iru

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Iru Tifcane
Rasa: Człowiek
Wiek: 19


Aura

Aura odziana w blask młodości, powoli, ale uparcie rozwija swoją siłę, starając się zalać umysł czytelnika barachitowym bezkresem doznań o surowej naturze. Czysta, obsydianowa poświata wypełnia dostępne przestrzenie, wykorzystując swą giętkość, by wić się pomiędzy cynowymi skałami, o naturalnie twardej strukturze i szorstkiej powierzchni. Ostry zapach stepu, wiatru i ludzkiej skóry kłuje w nozdrza, a tajemniczo rozkołysana trawa lepi się niemiłosiernie do bosych stóp, nie dając uciec zbyt szybko od rozlegającego się w okół, przejmującego zawodzenia upiorów. Na koniec zaś dobitnie gorzki i łagodny smak wypełnia usta wędrowca, by tym sposobem uczciwie go pożegnać i zakończyć to krótkie, ale jakże owocne spotkanie.


Wygląd

Szamanka jest wysoka i smukła. Jej wygląd przykuwa uwagę, od razu sugerując odbiorcy iż ten ma do czynienia z osobą której droga biegnie daleko od cywilizacji. Skóra dziewczyny jest ciemniejsza niż u większości mieszkańców kontynentu. Długie czarne włosy, przyozdobione ptasimi piórami, okalają owalną twarz pokrytą charakterystycznym czerwoną farbą wokół oczu. Mina Tifcane zazwyczaj wyraża skupienie i zadumę, a efekt ten potęguje zmarszczone czoło, niewielki nos i wąskie zaciśnięte usta.
Strój Iru wyraża prostotę i skromność. Dziewczyna nosi na sobie luźne bawełniane spodnie, przepaskę na wysokości piersi oraz ochraniacze na przedramiona, wykorzystywane przy strzelaniu z łuku. Nigdy nie zakłada butów, ponieważ uważa że te ograniczają jej czucie i swobodę poruszania się, przez co podeszwy jej stóp pokryte są grubą warstwą naskórka. Dzięki temu może poruszać się bezszelestnie. Jedyna ekstrawagancją wchodzącą w skład tego surowego stroju jest para naszyjników zdobiąca szyję szamanki, chociaż nawet one zrobione są jedynie z prostego rzemienia, kości i kolorowych kamieni.


Charakter

Charakter Iru odzwierciedla miejsce z którego dziewczyna pochodzi. Szamanka jest poważna, surowa i małomówna. Niezmiernie rzadko się uśmiecha, nie ma w zwyczaju robić żartów, a wszelkie gafy czy nieporozumienia w jej przypadku wynikają nie z celowości lecz z nieznajomości reguł społecznych i nawyków ludzi z miasta. Owa chłodna aparycja jest powiązana z piastowaną przez Tifcane pozycją szamanki, która to wymaga od niej trzymania się określonych prawideł. Czasem dziewczyna zapomina o godności swojego stanowiska, pozwalając sobie na delikatny uśmiech.
Jest ciekawska, chętnie poznaje zwyczaje innych kultur, chociaż rzadko kiedy potrafi docenić coś wymyślonego przez obcych, pozostając wierną zasadom swojego plemienia. Pomimo przymusowej przeprowadzki i życia w ufortyfikowanej osadzie, stanowczo odmawia wprowadzenia się pod dach, jednocześnie kultywując sztukę polowania i samodzielnego przyrządzania sobie posiłków. W plemieniu Ariatte wszystkie dobra materialne uznawane są za wspólne. W odniesieniu do przedmiotów czy miejsca nie ma pojęcia własności. Dlatego też Iru nie rozumie czym jest kradzież ani tym bardziej awantury z powodu jednego zaginionego kurczaka.
Do swoich obowiązków stara się podchodzić solidnie i z dużym zaangażowaniem, choć często zdarza się, że jej interpretacja powierzonej jej misji znacznie różni się od intencji jakie miał zleceniodawca. Pomimo tego uważa się za godną zaufania, a złożoną obietnicę traktuje jak świętość.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Szybki, Precyzyjny,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Dobry słuch, Wyostrzony węch, Wyostrzone czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Ineligentny, Silna wola,
Prezencja:Nieokrzesany,

Cechy specjalne

Duchowa więź z przodkami. [D]Iru potrafi rozmawiać z wszelkiego rodzaju eterycznymi istotami. Może też korzystać i ich wiedzy i doświadczenia, w mgnieniu oka przyswajając sobie niektóre talenty jakie za życia posiadał przywoływany przez nią duch. Taka pomoc ma jedynie charakter przekazanej podpowiedzi i zdobyciu przez dziewczynę czysto teoretycznej informacji. Dzięki niej Iru może na przykład lepiej strzelać z łuku, rozumiejąc jakie do tej pory popełniała błędy w swojej technice, podobnie jak może sporządzić antidotum na nieznaną sobie wcześniej truciznę, jeśli prowadzący ją duch będzie, składnik po składniku, wyjaśniał szamance procedurę przygotowania leku. Nie jest to natomiast zdolność która w jakikolwiek sposób wpływa na umiejętności motoryczne dziewczyny. W ten sposób nie nauczy się nagle pływać, walczyć mieczem, czy szybciej biegać, nawet jeśli dany przodek był arcymistrzem w którejś z wskazanych specjalizacji. Cecha w praktyce niewiele daje, ponieważ jej efekt jest ograniczony w czasie, a po drugie w plemieniu Ariatte panuje przekonanie że do wszelkiej wiedzy najlepiej dochodzić samemu, bez uciekania się do skrótów i oszustw. Dlatego też przywołane duchy jeśli w ogóle pomagają, to czynią to niechętnie i tylko w tych sytuacjach które same uznają za konieczne.
Klaustrofobia. [W]Nawykła do otwartych wolnych przestrzeni z linią horyzontu oddaloną o dziesiątki smoków, Iru nie potrafi przystosować się do miejsca w którym cokolwiek ogranicza jej swobodę. Panicznie boi się przebywania w budynkach. Nawet lasy wydają jej się dziwne.
Przewidywanie pogody. [Z]W miejscu gdzie każda kryjówka jest na wagę złota, umiejętność przewidywania załamania pogody stanowi podstawę w sztuce przetrwania. Jeśli odpowiednio szybko nie zauważysz iż zbliża się burza czy trąba powietrzna, natura zwyczajnie nie da ci drugiej szansy. Iru opanowała tą sztukę do perfekcji. Potrafi wywnioskować nadciągającą katastrofę na podstawie obserwacji chmur, ruchów wiatru, minimalnej zmiany temperatury, zachowania się zwierząt, czy sposobu w jakim trawa układa się na ziemi. Czasem wewnętrzne przeczucie ostrzega szamankę zanim jeszcze wystąpi jakikolwiek charakterystyczny znak, sugerujący nadciągające zmiany.

Umiejętności

Jeździectwo [O]
Polowanie [O]
Przetrwanie [P]
Skradanie się [O]
Tropienie [O]
Zastawianie pułapek [P]
Meteorologia [W]
Rytualizm [P]
Szamanizm [O]
Wiedza o duchach [O]
Łucznictwo [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rytuały
Ducha [U]

Magiczne przedmioty

Towarzysz

Skoczek
Biały ogier którego Tifcane dosiada w czasie swoich podróży. Szamanka kieruje swoim wierzchowcem tylko przy pomocy uzdy. Nie używa siodła. Zwierzę jest bardzo nieufne i poza Iru nie pozwala zbliżyć się do siebie innemu jeźdźcowi.

Historia

Iru pochodzi z Bezkresnych Równin, gdzie od najmłodszych lat uczyła się sztuki przetrwania w surowym klimacie. Monotonny, płaski, trawiasty teren, bez miejsc gdzie można się ukryć czy wykorzystać jako zasadzkę, wymaga opanowanie szczególnych umiejętności łowieckich, umożliwiających podejście zwierzyny. Poza myślistwem dziewczyna praktykowała również u miejscowej szamanki, starając się opanować tajemne sztuki plemienia Ariatte związane miedzy innymi z porozumiewaniem się z duchami, zrozumieniem prawideł natury, czy widzeniem przyszłości. Samo plemię stanowi dość odosobnioną społeczność, odizolowaną od reszty ludzkości, z którą to kontakty ograniczają się do niezbędnej wymiany handlowej. Transakcje te dokonywane są bez obrotu pieniądzem. Z racji koczowniczego tryby życia oraz ograniczonego dostępu do zasobów naturalnych, krewniacy Iru zmuszeni są nabywać większość podstawowych produktów niezbędnych do życia (chodź w tym zakresie mają minimalne wymagania), w zamian oferując najczęściej usługę przewodnictwa dla podróżnych chcących dostać się na krańce równin.
Brak punktów orientacyjnych i ograniczony dostęp do wody, sprawia że śmiałkowie próbujący pokonać ten teren w własne rękę zwykle nie docierają do celu swojej podróży, co teoretycznie pozwalałoby plemieniu Ariatte dyktować solidne ceny, jednak ponieważ niewielu z nich ma pojęcie o rzeczywistej wartości przedmiotu handlu, zwykle są na nim oszukiwani, oddając handlarzom bezcenną przysługę za garnek do zupy, kilka noży lub kawał liny.
W czasie jednej z swoich wypraw do miasta, nauczycielka Iru była świadkiem pożaru, w którym po raz pierwszy ujrzała młodego Crewila Rudhofa w sytuacji gdy ten wyniósł z płonącego budynku zagubionego kota. Zaznaczyć należy iż żyjąc wśród suchych traw, pożoga jest tą katastrofą naturalną której współplemieńcy Tifcane boją się najbardziej, a jednocześnie same koty darzone są przez nich wyjątkową estymą, natomiast kotołaki uważa się wręcz za wcielenia bóstwa. Rzecz jasna kobieta nie miała pojęcia że ów pożar był efektem nieudanego eksperymentu prowadzonego przez wynalazcę, a sam Crewil jedynie usiłował zminimalizować spowodowane przez siebie straty, zupełnie nieświadomie zyskując sobie miano opiekuna świętych istot. Większość nowatorskich rozwiązań wymyślanych przez chłopaka kończyło się w równie katastrofalny sposób, w skutek czego usiłująca zajrzeć w jego przyszłość, widząca dostrzegła w niej szereg niebezpieczeństw, które zinterpretowała jako próbę oddziaływania złych mocy, chcących dopaść szlachetnego człowieka.
Mądra nie miała zatem innego wyjścia jak oddelegować swoja uczennicę do opieki nad bohaterem. W ten sposób Iru trafiła do miasta, stajać się częścią życia wynalazcy. Towarzysząc Crewilowi, nieustannie wypatruje czyhającego nań zagrożenia, jednocześnie mimo iż oficjalnie pełni funkcję jego ochroniarza, zwykle nie kiwa nawet palcem w sytuacji gdy ten potrzebuje jej pomocy. Młodej szamance chodzi przecież o prawdziwe niebezpieczeństwo, takie które może zniszczyć dusze chłopaka. Budynek walący się na głowę, upadek z wysokości, podtopienie, czy wkurzony wspólnik okładający oszusta po gębie, z pewnością nie są problemami o których wspominała jej mentorka. Poza tym stanowiły niejako codzienność w życiu chudego dziwaka, który aż prosił się o podobne kłopoty. Jeśli akurat nie tworzył niebezpiecznego „czegoś”, to próbował zdobyć serce kobiety, biorąc sobie za rywala mężczyznę dwa razy większego od siebie.
Początkowo Crewil usiłował protestować przeciwko takiemu towarzystwu, posuwając się miedzy innymi do próby przepędzenia natręta przy pomocy kamieni. Ostatecznie jednak zaakceptował obecność dziewczyny, dochodząc do wniosku iż każdy wielki wynalazca winien mieć swojego asystenta. Nawet jeśli ten nie wykazuje ni grama talentu.
Iru przeprowadziła się do miasta gdzie nieustannie próbuje przystosować się do nowych warunków. Szybko doszła do wniosku że dziwne konstrukcje, nazywane przez miejscowych domami, przypominają klatki, wobec czego wybrała sobie za lokum plac żebraków, których uznała za najrozsądniejszych przedstawicieli społeczeństwa, z racji tego iż ci jako jedynie doceniali życie bez ograniczeń i swobodę przemieszczania się. Okazało się że ludzie w miastach gromadzą przy sobie tyle przedmiotów, iż wkrótce nie są w stanie nosić ich wszystkich z sobą, co przykuwa ich do jednego miejsca, jednocześnie powodując konieczność pilnowania swojego dobytku. Szamanka nie jest w stanie pojąć większości zwyczajów panujących w wielkim mieście, a już szczególnie nie rozumie sposobu rozumowania tego, którego powierzono jej w opiece. Czemu na przykład maja służyć te wszystkie mechanizmy mające ułatwić ludzkie życie? Jej zdaniem każdemu powinien wystarczyć jedynie łuk i nóż. tifcane dziwią zresztą także te najprostsze przedmioty, jak chociażby krzesło. Sama dziewczyna zawsze siada no ziemi bo przecież podkładając pod siebie kawałek drewna wcale nie widzi się więcej. Jeszcze bardziej tajemniczym „dobrodziejstwem” okazały się być buty, najprawdopodobniej stworzone tylko po to by przemieszczając się robić jak najwięcej hałasu.

Dane gracza: Iru

Nazwa użytkownika:
Iru
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Feyla, Ilia, Winka, Nurdin, Bluen, Awel, Groszek, Nyllef, Escrim,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Pt maja 04, 2018 9:28 am
Ostatnia wizyta:
Wt lip 17, 2018 11:05 pm
Liczba postów:
9 | Znajdź posty użytkownika
(0.01% wszystkich postów / 0.12 posty dziennie)
Ostatni post:
Duch nauki.
Wt lip 17, 2018 11:04 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Teravis
(Posty: 8 / 88.89% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Duch nauki.
(Posty: 8 / 88.89% postów użytkownika)
cron