Oglądasz profil – Gertrude

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Gertrude "Gertie" Obvar
Rasa:
Alarianin
Płeć:
Kobieta
Wiek:
33 lat
Wygląda na:
33 lat
Profesje:
Mieszczanin, Szpieg, Skrytobójca
Majątek:
Dostatni
Sława:
Rozpoznawalny

Aura

Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Gertrude
Grupy:

Skontaktuj się z Gertrude

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
9
Rejestracja:
9 lat temu
Ostatnio aktywny:
6 dni temu
Liczba postów:
94
(0.10% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Mauria
(Posty: 40 / 42.55% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Powrót z misji
(Posty: 24 / 25.53% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, dokładny
Percepcja:dobry wzrok, dobry słuch, pozbawiony zmysł magiczny
Umysł:pojętny, b. silna wola
Prezencja:Ładny, barbarzyński

Umiejętności

PrzetrwanieMistrz
Skradanie sięBiegły
SkrytobójstwoBiegły
Władanie bronią białą (miecz, sztylety)Biegły
Czytanie i pisanieOpanowany
JeździectwoOpanowany
Targowanie sięOpanowany
TorturowanieOpanowany
UnikiOpanowany
GotowanieOpanowany
ŁucznictwoOpanowany
Otwieranie zamkówPodstawowy
PowożeniePodstawowy
SzpiegostwoPodstawowy
Zastawianie pułapekPodstawowy
TkactwoPodstawowy

Cechy Specjalne

Siła psychicznaZaleta
Prawdopodobnie nie istnieje rzecz, ktora jest w stanie wywolac u niej stany, takie jak histeria czy zalamanie nerwowe.
BezszelestnośćZaleta
Jest to cecha zrozumiała dla najemnika. Dzięki niej może skutecznie wykonywać powierzone zadania.

Magia: Intuicyjna

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Ostatnią rzeczą, którą bierze pod uwagę odważna Gertrude jest prawo, etykieta czy dobre maniery. Postępuje zgodnie z własna intuicją. Nie 
przejmuje się opinią innych na swój temat - jest pewną siebie dojrzałą kobietą o wysokim poczuciu własnej wartości. Aby czuć się spełniona nie
potrzebuje u swego boku mężczyzny, aczkolwiek ceni płeć przeciwną za ciało, które ubóstwia. Trzeba jednak z nią postępować ostrożnie,
bowiem z reguły się do nikogo nie przywiązuje i jest raczej skłonna do nawiązywania przelotnych romansów. Szacunek jest jej łatwiej okazać
wysokiemu, silnemu mężczyźnie, niż chuderlawemu młokosowi. Nie znosi prawienia morałów czy osób zbyt czułostkowych. Zdecydowana i silna
psychicznie Gertrude z prawdziwym spokojem zabija swoje ofiary. Nie wiadomo, czy istnieje rzecz, która jest w stanie spowodować utratę
przezeń zdrowego rozsądku czy zimnej krwi. Wbrew pozorom, nie podnosi często głosu, ani nie denerwuje się bez powodu. Istoty przebywające
w jej towarzystwie powinny liczyć się z jej zdaniem, w przeciwnym wypadku Gertrude gotowa jest w najmniej spodziewanym momencie
nieprzyjemnie się odgryźć. Bardzo lubi podróżować.

Wygląd

Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do 
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada rzucać się w oczy. Jeśli pogoda nie pozwala
chodzić w krótkich koszulach, przyodziewa kożuchy lub płaszcze z kapturem. Aczkolwiek lubi też ubierać się zmysłowo i kobieco, w swoim
ekwipunku zawsze ma w przygotowaniu kilka barwnych sukien. To właśnie w sukniach czuje się najlepiej, tak ubiera się po godzinach pracy płatnej
morderczyni.

Historia

Gertrude należy do klanu ''Wściekłe Bestie''. To ugrupowanie umożliwiło kobiecie zdobywanie umiejętności charakterystycznych dla <br>skrytobójcy. Tak, tak- mimo że oficjalnie zarabia jako najemnik, w podziemiach jest znana ze swojego kunsztu w zabijaniu i torturowaniu. Ludzie, <br>nawet należący do klanu, nie mówią o tym głośno, jest to owiane ogromną tajemnicą i nigdy się o tym głośno nie rozmawia. Właściwie, ojciec <br>Gertrude jest założycielem owego klanu. W wieku trzynastu lat młoda Gertie straciła swoją matkę, która została zamordowana. Pan Obvar długo <br>nie mógł podnieść się po stracie małżonki, z czasem w jego sercu zakorzenił się gniew, później nienawiść, aż w końcu doszedł do punktu, w <br>którym postanowił, że schwyta mordercę i własnymi rękami doprowadzi do jego zagłady. Bardzo kochał poczciwą Isabel, a jeszcze bardziej <br>pokochał Gertrude, jak tylko pojawiła się na świecie. Początkowo nie radził sobie z wychowaniem nastoletniej córeczki całkiem sam. Został <br>pozbawiony środków do życia, jednak w niedługim czasie rozpoczął pracę kowala. Morderca Isabel został szczęśliwie (rzecz jasna, dla pana <br>Obvara...) pojmany i skazany na wygnanie, lecz to nie wystarczyło pogrążonemu w smutku Stephanowi. Szukał go tak długo, aż znalazł. <br>- Banicja?! - krzyknął któregoś dnia z niedowierzeniem w towarzystwie paru kompanów od butelki. - Skandal, skandal, powiadam, <br>towarzysze! Nie spocznę, póki go nie zamorduję oto tymi gołymi rękami! - I tak też się stało. W niedługim czasie ludność wiejska plotkowała o <br>brutalnym morderstwie wygnańca. Otoczony złą sławą Stephan Obvar postanowił urwać kontakty. Spakował siebie i córeczkę. Wyruszyli w <br>nieznane. Odtąd życie małej Gertie całkiem się zmieniło. Odtąd już zawsze będzie w podróży, jako że kryjówka ''Wściekłych Bestii'' zmienia się <br>cały czas. Nikt nie może jej odkryć, bowiem klanowa działalność jest tajna. Pewnego, mroźnego wieczora, kiedy klan dopiero co powstał w <br>głowie Obvara, zostawił córkę samą w domu. Nie miał innego wyjścia, nie miał jej z kim zostawić, a musiał rozpocząć poszukiwania potencjalnych <br>członków ugrupowania. Miała wtedy już szesnaście lat, jednak rozłąka z ojcem spowodowała zmiany w jej usposobieniu. Gertrude stała się <br>opryskliwa, nieznośna i dokuczliwa. <br>Wchodziła w konflikty z sąsiadami, przestała wychodzić z domu. Ojciec zostawił jedynie list, który w sposób zwięzły i treściwy wyjaśniał, dokąd <br>zmierza i żeby się nie martwiła w żadnym razie. Nie było żadnej wzmianki o jego ewentualnym powrocie. Gertrude sądziła, że zadrwił z niej w <br>wyjątkowo bezczelny sposób. No tak, matka zmarła, on nie będzie dłużej z nią mieszkał. Tak właśnie przedstawiało się myślenie szesnastolatki...<br>Stephan wrócił po miesiącu z góry przepraszając, że nie poinformował córki wcześniej. Początkowo jedynaczka była bardzo obrażona, <br>uciekła z izby, gdzie rozmawiali trzaskając drzwiami. Dopiero po wielu błaganiach zgodziła się łaskawie wyjść i wysłuchać, co też stary pryk ma <br>do powiedzenia. Stary pryk... wówczas tak o nim myślała, przeżyła w końcu okres silnego buntu ze względu na wiek. <br>- Gertrude, wiem, że źle zrobiłem, ale błagam, zaklinam cię, nie gniewaj się dłużej. Po śmierci matki zrozumiałem, może nie od razu... <br>zrozumiałem, że muszę być silny i że musimy tworzyć rodzinę. Nie chcę być dla ciebie wrogiem, nie. Ja chcę dla ciebie, dla nas jak najlepiej, <br>dziecko. Zrozum, że jestem tylko człowiekiem, który nagle stracił ... stracił tak wiele - dodał ze smutkiem. - Ale póki mamy siebie, powinniśmy <br>być dla siebie wsparciem, rozumiesz, kochanie? - Po tych gorzkich, acz zarazem pokrzepiających słowach, doszło między nimi do porozumienia. <br>Długo trwali w uścisku, szlochając raz po raz. Gdy oboje doszli do siebie, ojciec począł kontynuować swe wyjaśnienia.<br>- Założyłem klan mający na celu zrzeszenie płatnych morderców. Może nie powinienem ci o tym mówić, jesteś jeszcze taka <br>młodziutka... Ale uważam, że już dostatecznie dorosła, by wiedzieć, jak smakuje zło i żądza zemsty. Długo zastanawiałem się, czy ci o tym <br>opowiedzieć, wtajemniczyć i czy zgodzić się na to, byś do nas dołączyła. Mam już paru zaufanych członków, są to odpowiedzialni ludzie i na <br>pewno nic ci nie grozi. Przy nas będziesz rosła jako harda wojowniczka. Nauczę cię, jak trzymać miecz, jak rzucać sztyletami w groźnego <br>przeciwnika, jak uciekać się do ostateczności... Tylko pamiętaj, córko! Nikomu nie możesz powiedzieć o tym ugrupowaniu, nikomu!<br>- Obiecuję, ojcze, że nikomu nie powiem. Co więc muszę robić?<br>Stephan odparł, że początkowo będzie się tylko przyglądać pokazowym walkom wojowników. Rzeczywiście tak się stało. Mimo że <br>Gertrude nie od razu zafascynowała się wspomnianymi pokazami, z czasem, kiedy nabierała masy mięśniowej i doświadczenia, posługiwanie się <br>bronią białą stało się jej pasją. W jaki sposób klan zyskuje klientów? Jest to bardzo proste. Co jakiś czas kilku przedstawicieli zjawia się w <br>mrocznych dzielnicach miasta. Osoby poszukujące skrytobójców znajdują się same. Najczęściej już ich przyczajone spojrzenie sprawia, że <br>członek klanu już wie, o co chodzi. Pochodzi, niczym polująca zwierzyna i zadaje kilka pytań.<br>- Kim jesteś? Skąd się tu wziąłeś? Ile zapłacisz? Kogo i gdzie?<br>Tych kilka urywanych, aczkolwiek konkretnych zapytań wystarczy, by konspiracyjnym szeptem uzgodnić cenę, miejsce, czas i sposób, w <br>jaki ofiara ma być zamordowana. Skrytobójca nie zwraca uwagi na okoliczności oraz pobudki towarzyszące klientem. Może, chociaż nie musi się <br>tym interesować. Zazwyczaj członkowie ''Wściekłych Bestii'' nie wściubiają nosa w nie swoje sprawy. I kiedy tak Gertrude przechadzała się <br>ciemnymi uliczkami, pewnego razu natknęła się na niewielkich rozmiarów skrzata. Sięgał jej do kolan, ale był bardzo gadatliwy. Okazało się, że <br>szuka pracy jako sługa. Zarzekał się, że gdy pani nie będzie mogła wstawić się na spotkanie z klientem, on zrobi to za nią. Gertrude łypnęła na <br>niego, popatrując trochę spod byka. Nie była zwolenniczką przyjmowania niewolników w postaci domowych skrzatów pod swój dach. W efekcie <br>jednak zgodziła się. Tak oto wiernie trwają przy sobie bez niepotrzebnego entuzjazmu. Gertrude do tej pory pamięta spotkanie ze skrzatem.<br>- Cześ, jestem Torturek! - krzyknął radośnie w jej kierunku. Na te słowa najemniczka ryknęła śmiechem. <br>- Torturek? - zdziwiła się widocznie.<br>- Ano, mój poprzedni właściciel mnie tak nazwał i tak zostało. Nazwał mnie tak prawdopodobnie dlatego, że zbyt dużo gadałem, co doprowadzało <br>go do szewskiej pasji, o! - ukłonił się, klaszcząc w ręce.<br> Warto napomknąć, że najemniczka prowadzi koczowniczy tryb życia. Za pewną sumkę zgadza się wynajmować mieszkania bądź pokoje w <br>karczmach. To jej wystarczy. Jej cel każdego dnia jest taki sam - zarobić jak najwięcej pieniędzy obojętnie, jakim sposobem.
  • Najnowsze posty napisane przez: Gertrude
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • Akceptacja KP po zmianach w Kreatorze Postaci.
    Zwracam się z prośbą o akceptację zmian w Kreatorze, tradycyjnie wprowadziłam społeczne kwestie (wiem, że to już nudna pieśń, ale zostało mi niewiele postaci do zmiany, a denerwuje jak mam żółty napis w o niez…
    98 Odpowiedzi
    22321 Odsłony
    Ostatni post 4 tygodnie temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: [Arturon] Prawo i bezprawie
    Tymczasem nastał nowy dzień, a po obrzydliwym smrodzie nie było ani śladu. Gertie otworzyła okno, ciesząc się ze świeżego powietrza. Czekał ją pracowity dzień. Wyciągnęła ze schowka niewielką balię, nalała do n…
    10 Odpowiedzi
    7392 Odsłony
    Ostatni post 5 lat temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: [Arturon] Prawo i bezprawie
            Gertie długo nie mogła zasnąć. Dekoncentrowało ją chrapanie chochlika. Nie wiedzieć czemu, nie dogadywali się ze sobą tak jak wcześniej. Od dłuższego czasu myślała o zakończeniu ich współpracy. Ale coś …
    10 Odpowiedzi
    7392 Odsłony
    Ostatni post 5 lat temu Wyświetl najnowszy post