Profil użytkownika Castalea

Avatar użytkownika
[Ta karta nie została jeszcze zaakceptowana]

Ogólne

Potęga:
Imię: Castalea Leastafis Meo'shoukan
Rasa: Smok
Wiek: 87 lat


Aura



Wygląd



Charakter

Atrybuty

Krzepa:Silny, Raczej wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Bardzo zręczny, Szybki, Perfekcyjny,
Percepcja:Wyostrzony węch, Wyczulony na magię,
Umysł:Niezwykle bystry, Geniusz, Silna wola,
Prezencja:Ładny,

Cechy specjalne

Cechy rasowe smoka [M]
Kłamca [D]
Żywy zwój [D]

Umiejętności

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Inkantacje
Ziemi [M]
Przestrzeni [A]

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Historia, jak to z pewnością mogą stwierdzić zarówno historycy śledzący losy narodów, jak i każdy rodzic spoglądając na swoje dziecko; wielki dramaturg twierdził, iż czas jest kręgiem, a ludzie tylko aktorami, noszącymi wciąż z te same, odwieczne maski, odkrywającymi role odziedziczone po swoich najdalszych przodkach. Kiedy więc smok Dérigéntirh odkrył na wielkiej licytacji w jednym z głównych miast handlowych Alaranii dwa jaja smoków zabitych przez łowców, nie mógł się wahać przed przebiciem każdej oferty i zakupieniu ich za olbrzymią sumę. Kierowany dobrocią serca, nie przemyślał, co dalej powinien zrobić - tutaj jego ukochana Leastafis się przydała. Możliwość oddania jaj rodzinie smoków odrzucili, bo wiedzieli, jak te traktowaliby cudze potomstwo. To, aby Dérigéntirh wychował je jak smoki też nie wchodziło w grę - zdecydowanie jego tok myślenia był zbyt typowy dla “dwunogów”, aby małe smoki mogły wyrosnąć na coś innego niż odmieńców, którzy nie poradziliby sobie pośród własnej rasy. Więc… zdecydowali się na rozwiązanie tyle radykalne, ile ironiczne - przemiany zaraz po wykluciu smoków w ich ludzkie formy i ukrywanie ich tożsamość, zupełnie jak to było w przypadku Dérigéntirha. Obiecali sobie jednak, że zdradzą im prawdę tak szybko, jak tylko będzie to dla nich bezpieczne.

Wkrótce pierwsze jajo pękło, a wykluła się z niego malutka smoczyca - przemienienie jej odbyło się znacznie łatwiej niż w przypadku wiekowego smoka, gdyż ten posiadał coś, czego jego własny przybrany ojciec nie miał - dogłębną wiedzę o tym, jak działa mechanizm przemian jego rasy oraz wielkie środki. Wkrótce w jego ramionach znalazło się małe niemowlę, któremu nadał imię Castalea. Pierwsze lata jej życia sprawiły, że smok musiał się osiedlić w jednym z miast, chcąc jej zapewnić odpowiednią opiekę, ale też pragnąć być blisko niej i obserwować, jak rośnie; drugie jajo zostało bezpiecznie u Leastsfis, która często odwiedzała swojego męża oraz małą, także zatroskana o jej rozwój; obydwoje mieli nadzieję, że to zbliży ich do siebie w dużym stopniu, nawet pomimo okoliczności. A smoczyca rosła prędko, zupełnie jak Dérigéntirh w jej wieku. Szybko nauczyła się chodzić i korzystała z tej umiejętności jak tylko mogła, badając świat wokół. Gdy skończyła pięć lat, zdecydowano, że czas na dalszą jej edukację. Smok ponownie wyruszył w podróże, zabierając ze sobą Castaleę i ukazując jej rozmaite cuda świata, przy okazji rozpoczynając jej naukę magii. Spodziewał się, że przedstawicielka jego własnej rasy będzie miała dryg do nauk tajemnych i zresztą się nie mylił; smoczyca zafascynowała się magią przestrzeni, więc skupił nauczanie na tej właśnie dziedzinie. Wędrowali więc razem po świecie, nie budząc przy tym żadnych podejrzeń, wyglądając po prostu jak czarodziej i córka, co nie było znowu aż tak rzadkie. No, cóż, może elf, który przejął tradycje czarodziejów?

Leastsfis także jednak chciała mieć wpływ na wychowanie małej, dlatego podzielili się nią; przez pół roku smoczyca wędrowała z Dérigéntirhem, podczas gdy pozostałą część roku spędzała na dworze liszki, uczona przez nią nie tylko innych aspektów magii, ale także życia. Kobieta zdołała odnaleźć w Castalei talent do nowej dziedziny - ziemi - którą to prędko zaczęła małą nauczać. Uzgodniła że smokiem, że nie będzie nauczać jej magii śmierci, lecz mimo to nawet smoczyca, stykając się na co dzień z ożywieńcami i zjawami, poznała w znacznym stopniu świat, o którym większość ludzi uciekła z przerażeniem. Tak, dzieciństwo Castalei zdecydowanie należało do takich, które otwierają umysł i poszerzają horyzonty w niezwykłym stopniu. Nic więc dziwnego, że smoczyca rosła na istotę nad wyraz bystrą i zafascynowaną życiem. Dogadywała się bardzo dobrze z obydwoma rodzicami, a jej żywe zainteresowanie ich zajęciami sprawiało, że czuli czystą radość. Nie obyło się oczywiście i bez problemów - jednym z największych okazało się poczucie humoru Castalei, która nie wahała się korzystać ze swoich mocy dla żartów, tworząc zagrożenie zarówno dla siebie, jak i otoczenia. Każde dziecko lubi figle, jednak w jej przypadku zdecydowanie przekraczało to normę, na co ani smok, ani liszka nie byli w stanie specjalnie zaradzić. Jedyne, czego byli w stanie jej nauczyć, to tego, jak zachowywać bezpieczeństwo przy nich, dzięki czemu smoczyca zagrażała nimi już tylko zdrowiu psychicznemu wszystkich wokół.
Dérigéntirh odbył z nią Rozmowę, gdy ukończyła dwanaście lat - całą noc opowiadał jej o tym, kim tak naprawdę jest on oraz ona, dlaczego coś takiego musiał zrobić i co to oznacza. Zaklęcie działało na takiej samej zasadzie, jak w jego przypadku, wobec czego Castalea mogła odzyskać prawdziwą postać, kiedy tylko odnajdzie samą siebie. Smoczyca zareagowała na to wszystko zaskakująco spokojnie - były rzecz jasna krzyki, kryzysy tożsamościowe, pretensje, a nawet próba ucieczki, ale ostatecznie zaakceptowała to, a nawet chciała zobaczyć jajo swojej siostry, ukryte w najbezpieczniejszym zakamarku dworu Leastafis - dotknęła gorącej skorupy, zupełnie takiej samej, jak ta, z której kiedyś sama się wygrzebała. W końcu spytała, kiedy się wykluje, na co ze śmiechem smok odpowiedział, że nie wie, ale zapewne wkrótce. Castalea przytuliła jajo i powiedziała, że do tego czasu postara się zostać smokiem.

Od tego czasu mała przykładała się do nauki nawet jeszcze bardziej niż poprzednio, skupiając się na dwóch dziedzinach magii, które chciała opanować tak dobrze, jak tylko potrafiła. Jej rodzice zaczęli ją zabierać na ważne wydarzenia dotyczące magii, poznawać ją z różnego rodzaju autorytetami i osobistościami, nawet została do Klasztoru Mrocznych Sekretów oraz Twierdzy Czarodziejów. Wkrótce jednak weszła w okres dorastania, który w jej przypadku mógł spóźnić się o kilka lat - albo przyspieszyć kilkadziesiąt, w końcu była smokiem. Od dłuższego czasu męczyła Dérigéntirha, aby ten powiedział jej, kim byli łowcy, którzy odebrali ją jej rodzicom. Smok długo się opierał, podejrzewając, że jego córka postąpi bardzo radykalnie - od kilku lat zaczął dostrzegać, jak jego własne poglądy, zmieszane ze światopoglądem Leastsfis, kształtują u Castalei silne poczucie sprawiedliwości, w pewnych aspektach wręcz fanatyczne. W końcu jednak ustąpił i zdradził jej ich imiona oraz dokładne opisy wyglądu sprzed tych dwudziestu lat - w końcu posiadał pamięć idealną. Niedługo potem smoczyca opuściła ich, aby wyruszyć na poszukiwania.

Trwało to dwa lata, w ciągu których Castalea po raz pierwszy musiała działać kompletnie na własną rękę; jakby samo życie samemu nie było wystarczającym wyzwaniem, to aktywnie poszukiwała tych ludzi, nawiązując kontakty z bardzo podejrzanymi środowiskami, które tylko czyhały, jak wykorzystać niedoświadczoną życiowo kobietę. Casta jednak bardzo szybko się przystosowywała, często oszukując oszustów - lekcje jej rodziców okazały się o wiele bardziej praktyczne niż uniwersyteckie wykłady. Często natykała się na niesprawiedliwość, starając się jej aktywnie przeciwdziałać, co dzięki jej magii jej się udawało - miała szansę pierwszy raz sprawdzić ją w warunkach bojowych i szybko się okazało, że w walce jest szalenie skuteczna. Pierwszego człowieka zabiła jeszcze zanim znalazła łowców, dlatego nic dziwnego, że - odnajdując ich po kolei - nie była zbyt skłonna do wahania. Cześć z nich mówiło jej, że jej rodzice wciąż żyją, ale ona uznawała to za skomlenie psa przypartego do muru; choć słowa te nie dawały jej spokoju w późniejszym czasie.

Po uporaniu się z ostatnim z łowców, Castalea powróciła do rodziców tylko na krótki czas, po czym postanowiła ubiegać się o miejsce w Twierdzy Czarodziejów; nawet bez żadnego poparcia u czarodziejów ze strony Dérigéntirha smoczycy udało się łatwo do niej dostać i rozpoczęła tam rozwijanie swoich umiejętności – w ciągu swojej niewielkiej „krucjaty” zebrała tyle pomysłów oraz obserwacji odnośnie jej magii, że Twierdza zapewniała jej najlepsze możliwości na wykorzystanie tej wiedzy, dzięki czemu kobieta bardzo szybko rozwijała swoje umiejętności, w tym te, których jej rodzice niekoniecznie chcieli ją nauczać – umiejętności bojowe. Po kilku latach w Twierdzy Castalea napisała nawet własną książkę dotyczącą kreatywnych użyć magii w walce, a w ciągu kolejnych kilkunastu lat wypuściła kolejne kilka o podobnej tematyce. Złotego smoka oczywiście zaniepokoiło to, w jaki sposób jego córka opisuje odbieranie ludzkiego życia, jednak odwiedzała ich na tyle sporadycznie, że niewiele mógł w związku z tym poradzić; starał się akceptować drogę Castalei. Ta natomiast zaczęła pracę nad czymś, na co raczej niewielu magów mogłoby wpaść – od dawna dostrzegała, jak ograniczają ją inkantacje, szczególnie w czasie szybkiej walki, dlatego zaczęła pracę nad tym, żeby temu zaradzić. Dźwiganie setek zwojów nie wchodziło dla niej w grę, dlatego zaczęła tatuować sobie smocze runy na palcach – początkowo tylko wskazującym i środkowym obu rąk, potem jednak zaczęła projektować o wiele bardziej ambitny projekt. W ciągu kolejnych kilkunastu lat zapewniała sobie coraz więcej tatuaży, aż w końcu pokryła nimi niemal całe dłonie i pół przedramion. Dzięki taktycznemu umiejscowieniu mogła rzucać niesamowitą ilość kombinacji zaklęć poprzez odpowiednie gesty i ułożenie palców i rąk względem siebie tak, aby tworzyły wersy inkantacji. Korzystanie z tego było możliwe tylko dzięki smoczemu umysłowi, w przeciwnym razie nigdy nie byłaby w stanie zapamiętać tylu kombinacji i orientować się w ich trójwymiarowej przestrzeni. W ostateczności jednak w znacznym stopniu podniosło to jej potencjał bojowy. W późniejszym czasie powstały także tatuaże na stopach i kawałkach łydek, pozwalając jej wykorzystać kolejne części ciała do rzucania zaklęć.

Dane gracza: Castalea

Nazwa użytkownika:
Castalea
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Inne Postacie:
Dérigéntirh, Ognaruks, Sarpedon, Malawiasz, Vaela, Ziharria, Natanis, Sitrina, Quarantio, Tierõ, Freyr, Gość,
Martwe postacie:
Płeć:
Mężczyzna
Status:
ONLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
So sty 12, 2019 12:39 pm
Ostatnia wizyta:
So sty 19, 2019 10:42 pm
Liczba postów:
0 | Znajdź posty użytkownika
(0.00% wszystkich postów / 0.00 posty dziennie)
cron