Profil użytkownika Rhavant

Avatar użytkownika
[Ta karta była modyfikowana, zmiany nie zostały jeszcze zaakceptowane]

Ogólne

Potęga:
Imię: Rhavant
Rasa: Drakon / Pierwotny Sanginer
Wiek: 1400


Aura

Silna aura lśni w soczystym żelazie, zupełnie jakby mężna postać zamknięta była w zbroi. Otacza ją soczyście ametystowa poświata, na której wciąż widnieją blade, topazowe ślady przypominające o już wyzbytej rządzy krwi. Mimo to, drażni nozdrza wonią czerwonej cieczy, która wybija się na tle mieszanki zapachów. Pierwszym wrażeniem dotykowym jakie ze sobą niesie to kamienna powłoka o gładkiej powierzchni, zupełnie jakby zastygła na wieki. Często więc zapomina się o jej umiejętności w postaci gibkości, bowiem gnie się w różne strony z niezwykłą łatwością pozostawiając przy tym często rany, którymi sprawcami są nagle pojawiające się ostre kąty. W smaku przede wszystkim łagodna, rzadko kiedy przypomina o swojej pikanterii.


Wygląd

Dziedzic Słońca, czy też pierwotny sanginer, zwyczajowo porusza się tylko w swojej złotej zbroi. Ściąga ją tylko gdy czynności typu spanie, jedzenie i kąpiel tego wymagają. Jest wysoki, mierzący 1.95 cm wzrostu, szczupły i dobrze zbudowany. Na swoją złotą zbroję, zakłada niebieskie szaty, wykonane z lekkiego materiału, ale mocnego na tyle, by się nie rwał od byle pociągnięcia. Gdy ściąga swój kaptur ukazuje długie, sięgające ramion i ciemne blond włosy. Jego twarz jest podłużna, wydaje się troszkę koścista, na wardze posiada bliznę na ukos i nieduży dołek w podbródku. Oczy koloru czystej żółci, bardzo dobrze komponują się z jego zbroją. Sam wygląd wzbudza zaufanie i podziw, spokojny wyraz twarzy jak i postawa, dają poczucie bezpieczeństwa tym, którzy znajdują się w pobliżu. Co nie raz wiąże się z tym że Dziedzic Słońca jest pierwsza osobą, do której można zwrócić się o pomoc.


Charakter

Z biegiem lat jego impulsywność i żądza krwi zmalała niemalże do zera. Jest stanowczy, nigdy nie cofa się przed niczym i niezłomnie dąży do swojego celu. Kieruje się swoim kodeksem, nałożonym przez Przymierze i solidnie trzyma się jego zasad. Sam kodeks liczy sto punktów, więc rzadko kiedy się zdarza, że go recytuje komuś. Jest twardy, sprawiedliwy, oraz broni niewinnych przed mrokiem i rozświetla noc. Wyzbył się wszelkich przeświadczeń odnośnie innych ras i traktuje ich równo, jak braci i siostry. Większość sanginerów, uważa go za słabeusza i wynaturzenie, ale znajdą się i tacy, którzy go utożsamią z samym wybrańcem z legendy.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Niezłomny, Nie do zdarcia,
Zwinność:Zręczny, Szybki, Dokładny,
Percepcja:Dobry wzrok, Dobry słuch, Wyostrzony węch, Wyostrzony smak, Wyostrzone czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, Żelazna wola,
Prezencja:Olśniewający, Godny, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Władanie Promieniami Słonecznymi [M]Jego moc. Wieloletni trening, niezłomna wola i wiara, sprawiły że potrafi naginać promienie słoneczne według własnej woli. Gdy tylko słońce jest na niebie, potrafi sprawić że dany obszar może zająć się ogniem, od masywnych promieni światła, którymi może kierować według woli.
Połączenie Myślowe [Z]Dzięki Połączeniu Myślowemu, potrafi porozumiewać się z prawie każdą napotkaną istotą, za pomocą telepatii.
Niesamowita Pamięć [Z]Dokładnie pamięta większość rzeczy, a raczej jego smocze oko, które przechowuje cała wiedzę w ukryciu, w głębi umysłu. Sam wszystkiego nie pamięta ot tak. Jeśli musi sobie przypomnieć odległe wspomnienie, pomaga mu w tym smocze oko.
Długowieczność [Z]Przez długotrwały pobyt w stanie stazy, jego ciało zaakceptowało zaklęcie nieśmiertelności do tego stopnia, że Rhavant w ogóle nie zauważa że się starzeje. Niestety, już go nie ochrania żadna energia, co czyni go śmiertelnikiem jak każdego innego.
Cechy Rasowe Sanginerów [Z]Wszystkie inne cechy sanginerów.

Umiejętności

Etykieta [P]
Polityka [W]
Wiedza tajemna [P]
Architektura [P]
Uniki [W]
Geografia [P]
Czasologia [P]
Bestiologia [W]
Botanika [P]
Targowanie się [P]
Jeździectwo [O]
Demonologia [O]
Niebianologia [O]
Prawo [W]
Poliglotyzm [AM] Wspólny, elficki, krasnoludzki, czarna mowa, mowa smoków, starsze dialekty
Aktorstwo [P]
Rytualizm [P]
Kaligrafia [P]
Skradanie się [P]
Pismo Runiczne [P]
Historia [AM]
Detektywistyka [O]
Medycyna [W]
Taktyka [W]
Strategia [W]
Piekielnologia [O]
Nekromancja [O]
Targowanie się [O]
Pływanie [P]
Przetrwanie [O]
Retoryka [O]
Tropienie [O]
Wspinaczka [P]
Anatomia [P]
Handel [P]
Kulturoznastwo [O]
Naturianizm [O]
Religioznastwo [P]
Broń oblężnicza [P]
Szamanizm [P]
Wiedza o duchach [P]
Wiedza o światach [P]
Władanie Dwuręcznym mieczem [W]
Władanie Mieczem [M]
Operowanie Tarczą [W]
Władanie bronią trzonową [O]
Łucznictwo [P]
Powożenie [P]
Tresura [P]
Pismo runiczne [O]

Magia

Nie potrafi używać magii.

Magiczne przedmioty

Starożytna zbroja [ART]Gromadzi w sobie energię słoneczną, która pozwala Rhavantowi czerpać z sił słonecznych kiedy nie ma dostępu do słońca.

Towarzysz


Historia

Czternaście wieków temu... Pradawny smok Uren stworzył armię istot, wybierając najsilniejszych spośród ludzi. W tym także Rhavanta, niegdyś wojownika służącego na dworze królewskim ludzi. Został pojmany i zniewolony, by zaspakajać chore chęci eksperymentowania smoka.

Po dwustu trzydziestu porażkach na poprzednich obiektach badań, eksperyment okazał się sukcesem. Rhavant niedługo po tym dołączył do swoich nowych braci, nazwanymi... Sanginerami. Został ich Kapitanem, miał być niezłomnym wojownikiem i przywódcą, prowadzącym oddziały do boju i zwycięstwa. Wszystko układało się dobrze, Rhavant nawet nie tęsknił za swoim dawnym życiem, mord i krew zaspakajały jego potrzeby. Póki, podczas jeden z misji, został odcięty od reszty swojej grupy, w ruinach na pustyni Nanher. Z powodu swojej nadgorliwości skonfrontował się tam z czarnoksiężnikiem, o imieniu, którego dawno zapomniał. Jego grupa uznała go za zmarłego i opuściła tereny ruin, a on zaś został pokonany przez maga, i sparaliżowany. Było to zaklęcie usypiające, jednak dzięki swojemu smoczemu oku był wszystkiego świadom. Czarnoksiężnik zostawił sanginera przy życiu, dla samego towarzystwa i posiadania trofeum. Czarnoksiężnik zawiesił Rhavanta na dziwnym stojaku, na którym robił za jakiegoś manekina. Rhavant spędził tak wiele lat, słuchając żalów czarnoksiężnika, jego planów i nieśmiesznych żartów. Rhavant nienawidził go, czarnoksiężnik mógł go po prostu zabić, ale ten uznał że zostawienie sanginera przy życiu, kiedy jego ciało jest uśpione w stazie, a on sam może się porozumiewać tylko za pomocą telepatii, jest zabawne. Do czasu jak do jego kryjówki, nie zawitali jacyś podróżni najemnicy. Nie wiedział czego szukali, ale bardzo to zdenerwowało czarnoksiężnika. Do ich ostatecznej potyczki doszło w pomieszczeniu gdzie Rhavant robił za manekina. Na skutek intensywnej bitwy, cała konstrukcja zawaliła się, zabijając czarnoksiężnika i paru z najemników. Rhavant myślał że gdy mag umrze, czar pryśnie, jednak tak się nie stało, jego ciało zostało zasypane gruzem, a jego umysł był świadom wszystkiego. Jedynym jego ukojeniem był sen, który odrywał go od rzeczywistości, na wieki.

Pewnego dnia został zbudzony, a dokładniej jego umysł. Ktoś odkopywał stare ruiny, czyżby jego bracia? 
Jak się okazało, nie byli to jego bracia, a archeolodzy. Słyszał ich głosy, jak odkopywali jego nienaruszone ciało. Byle na tyle zdumieni z widoku śpiącej istoty, w tak zardzewiałej zbroi, że Rhavant stał się ich priorytetem w badaniach.
Mimo iż oczy Rhavanta były zamknięte i pokryte grubą warstwą pyłu i kurzu, mógł zobaczyć ich poprzez smocze oko, jak przez mgłę.
Zdali sobie sprawę, że sanginer jest żywy, mimo wielokrotnych prób zbudzenia go ze snu udali się po pomoc znajomego maga. Ten, jako iż był dość wykwalifikowanym czarodziejem, mógł wychwycić bez problemu telepatyczne wiadomości Rhavanta. Była to pierwsza konwersacja sanginera od... Pięciuset lat... 
Odkrycie żywej istoty, o tak długim życiu, było prawdziwym ewenementem w Alaranii, niestety, wiadomość o tym, że przespał ostatnie czterysta lat, była smucąca. Mimo tego próbowano odczarować sanginera, co przynosiło różne efekty: od zwykłych porażek, do stanu katatonii, a nawet śmierci. Zaklęcie było potężne... tym faktem zainteresował się pewien zakon, który przekształcił ruiny w główną siedzibę i tym samym przejął sanginera w swoje ręce.

Nazywali siebie Przymierzem Słońca, byli kimś na wzór wojowników protektorow, wyznających potęgę smoków solarnych i chrzczenia samego słońca jak bożka w imię prawości. Coś na wzór zakonu obrońców niewinnych i protektorów wszelkich ziem, dotkniętych przez zło i korupcję. Podróżowali po krainie rozwiązując problemy, wymierzając sprawiedliwość i likwidując w ostateczności zagrożenie na dobre. Wszystko to by brzmiało jak brednie, gdyby nie fakt, że faktycznie posiadali moc pobierania energii słonecznej i mogli kreować światło w broń. Rhavant nie rozumiał jak mogli połączyć prawość z smokami. Ale musiało minąć sporo czasu, lub smoki się zmieniły od czasów Urena...

Rhavant prowadził częste konwersacje z nimi, wymieniając się informacjami i doznaniami. Ciekawiło go co się wydarzyło przez te lata, kiedy on leżał na posadce przysypany gruzem. Lata mijały, a magowie, z którymi rozmawiał starzeli się, umierali a na ich miejsce zazwyczaj przychodził syn czy córka. Można było powiedzieć że Rhavant. mimo swojej kukiełkowatości, stał się ich przyjacielem. Przyswajał ich wiedzę, słuchał ciekawostek i ich przekonań, jak i doktryn wiary przymierza. Uznano śpiącego Rhavanta za pełnoprawnego członka przymierza. Znał ich kodeks na pamięć, wszystkich członków, a nawet każdy zakamarek świątyni jaką wybudowali, nawet nie widząc jej. Był jak stary mędrzec. Traktowano go z takim samym szacunkiem jak samego Arcymistrza, który się wychowywał w pobliżu śpiącego sanginera. 

Rhavant się już przyzwyczaił do swojej sytuacji, był teraz istotą nieśmiertelną, znający wszystkie sekrety przymierza, wszelkich tajnych informacji i zapomnianych sztuk. Nawet wybudowano dla niego specjalną komnatę, podobno była cała ze złota, a on sam zasiadał na tronie zdobionym klejnotami. Przychodzono do niego jak do biblioteki, poszukując informacji na temat starych dziejów. Rhavant chętnie dzielił się nimi. Pamiętał wszystkie księgi na pamięć i ciekawostki. Często prostował historię zapomnianą przez lata dzięki swojemu darowi.

To właśnie wtedy, kiedy Przymierze zaczynało kwitnąć i się rozwijać zostało zniszczone. Pogrążając świątynie w ruiny Rhavant ponownie został zasypany gruzem i piachem. Godzinami słyszał agonalne krzyki i głosy przygniecionych braci i sióstr. Któż mógł tego dokonać? - pytał sam siebie ale nikt nie mógł mu tego wyjawić. Wszystko zostało stracone, a historia zatoczyła koło.

Został zbudzony ze swojego snu po raz kolejny, po wielu wielu latach. Jego zbawiciele nazwali się tym razem akolitami i byli formą fanatyków pradawnych historii o Łowcach Wampirów niźli odkrywcami. Gdy się dowiedzieli, że odkryli ''Arcymistrza'' sprzed dziewięciuset lat, zaprzysięgli mu wierność i ochronę w zamian za nauki i ''fakty'' które dla innych był teraz legendami.
Rhavant przyjął propozycję samozwańczych akolitów na przekazywanie ich wiedzy. A nim się zorientował tamci odbudowali cały kult Słońca, zgodnie z wiedzą jego dawno zmarłych przyjaciół. Poufne wieści o odnalezionym legendarnym mędrcu szybko się rozchodziły, ściągając kolejnych uczniów. Chociaż Rhavant był ich uczniem także... musiał ponownie nadrobić zaległości ze świata, przy tym ucząc się i dowiadując wielu nowych rzeczy. Dodatkowo spisywano przy nim księgi, co skutkowało powstaniem sporej wielkości biblioteki z kronikami dziejów przymierza. Dodatkowo dowiedział się, kto zaatakował Przymierze, doprowadzając prawie do ich całkowitego unicestwienia. Wampiry...

Dane gracza: Rhavant

Nazwa użytkownika:
Rhavant
Ranga:
Błądzący na granicy światów
Inne Postacie:
Ravaan, WeKona, Swain, Sarethias, Rhavant, Revan, Raveth, Nihil, Skarliath, Estor, Viktor, Krane,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
N paź 12, 2014 11:03 pm
Ostatnia wizyta:
Cz lip 05, 2018 11:04 pm
Liczba postów:
10 | Znajdź posty użytkownika
(0.01% wszystkich postów / 0.01 posty dziennie)
Ostatni post:
Co mówi avatar?
N wrz 13, 2015 8:18 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Księga Boskich Praw
(Posty: 4 / 40.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Podróż po nowe życie.
(Posty: 3 / 30.00% postów użytkownika)

Podpis

PRAISE _[T]_
THE =[T]=
SUN \\[T]//
cron