Oglądasz profil – Orlando

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Orlando Tossaud
Rasa:
Wampir
Profesje:
Płeć:
Nieokreślono
Wiek (w latach):
71 lat
Wygląda na:
0 lat

Aura

Cynowa aura o słabej sile i rubinowej poświacie. Wokół niej nie słychać żadnego dźwięku. Towarzyszy jej zapach świeżej krwi. W dotyku jest szorstka i miękka a w smaku słona i ostra.
Nazwa użytkownika:
Orlando
Grupy:
Inne Postacie:
Airandill, Draven
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Orlando

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
8 lat temu
Ostatnio aktywny:
8 lat temu
Liczba postów:
6
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Jezioro Sitrina
(Posty: 5 / 83.33% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Mała plaża] Tajemnicze spotkanie
(Posty: 5 / 83.33% wszystkich postów użytkownika)

Atrybuty

Umiejętności

Walka wręczOpanowany
Nigdy nie lubił uciekać się do walki używając broni. Dla niego była to oznaka słabości i najczęściej po prostu szarżował prosto na przeciwnika, nieuzbrojony, z gołymi pięściami, aby móc wyprowadzić dobry cios.
UnikiOpanowany
Potrzebne są do sparowania lub uniknięcia ataków, zwłaszcza potrzebne przy bezpośrednim starciu.
TorturowanieOpanowany
Znajomość technik wyciągania informacji od więźniów. Wiedza na temat metod zadawania bólu, zastraszania, przekonywania, a także znajomość różnych narzędzi tortur. Jedna z jego ulubionych form rozrywki.
Skradanie sięBiegły
Umiejętność ta opisuje zdolności do bezszelestnego poruszania się, zakradania, stapiania się z otoczeniem, podchodzenia ofiar.

Cechy Specjalne

WampiryzmDar
Gdy tylko dobierze się do ofiary, wypija z niej krew, by zregenerować swoje siły witalne do kontynuacji walki lub do uniknięcia niemiłych sytuacji związanych z ranami.

Magia

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Sztylet CierniZaklęty
Aktywny tylko w nocy. W mroku sztylet ten jest bardzo widoczny, gdyż świeci się na czerwono. Potrafi zadać bardzo rozległe rany przeciwnikom, co może doprowadzić do mocnego wykrwawienia się, a nawet śmierci. Przedmiot jest tym silniejszy, im głód posiadacza, czyli wampira czy też jego gniew jest większy.

Charakter

Nie jest miły, tak jak inni nie byli mili dla niego w przeszłości. Jedyną jednak osobą, o którą umie się troszczyć jest Josette, jego młodsza siostrzyczka. Jest
gotów za nią oddać nawet swoje własne życie, kocha ją ponad wszystko. Jednak ogólnie jest bardzo zimny i nieczuły na krzywdę innych. Dba tylko o siebie
i o swoją siostrzyczkę. Potrafi być skrupulatny i nie waha się zabić swojej ofiary. Jest prostacki, arogancki, trudno z nim nawiązać jakąkolwiek rozmowę,
gdyż zazwyczaj po prostu wygraża swoim rozmówcom.

Wygląd

Cóż można o nim powiedzieć... Mężczyzna o słabej posturze, jego wzrost to 171 cm, ma białe krótkie włosy, które bezładnie opadają mu na czoło. Jego oczy
są czerwone, zarówno za dnia jak i w nocy. Bez wątpienia jest więc wampirem i nie kryje się z tym. Zawsze ubiera się na czarno, ze szpiczastym kołnierzem
oraz ciasnymi rękawami. Nie jest za bardzo przystojną osobą, brakuje mu wdzięku i etykiety. Zawsze porusza się swobodnie.

Historia

Historia niewiele mówi o samym Orlandzie, lecz ujawnia nam powód jego pobytu tutaj. Orlando jest wampirem z szanującej się wampirzej rodziny. Gdy
miał 56 lat na świat przyszła jego młodsza siostra, Josette. Na początku nie podobał mu się fakt jej istnienia, ale gdy tylko dziewczynka podrosła i zaczęła
wykazywać pozytywne emocje wobec niego, ten szybko zmienił o niej zdanie. Nie przepadał za swoimi rodzicami co nie znaczy, że ich kompletnie nie lubił.
Pewnego razu, gdy nocą przechadzał się po ciemnych ulicach, zdało się słyszeć czyjeś krzyki. Postanowił sprawdzić co się u licha dzieje i natychmiast
pobiegł w tamtą stronę. Okazało się, że wściekły tłum odkrył ich prawdziwą naturę. Zobaczył ojca uciekającego przed nimi, matkę już chyba schwytali...
pomyślał o swojej młodszej siostrze i natychmiast pobiegł do ich domu. Na szczęście zastał ją tam całą i zdrową. Obudził ją mówiąc:
- Josette, wstawaj. Nie mamy zbyt wiele czasu...
Pochwycił ją w ręce i wyskoczył razem z nią przez okno, prosto do wozu z sianem, gdyż okoliczna ludność wtargnęła już do ich domu. Poczekali moment, by
ci przeszli sobie, następnie wyskoczyli z siana i biegli w stronę bram miasta. Zauważył kątem oka, że kupka popiołu unoszona jest przez wiatr. To pewnie
musiała być jego matka. Ojciec chyba uciekł, ale zapewne dla niego już nie żyjemy- pomyślał.
Ukradł dwa najbliższe płaszcze z kapturem, ubrał w nie siebie i Josette, na jego siostrę był jednak przydługi. Jakimś cudem nie wzbudzili podejrzeń u
strażników [pewnie wzięli ich za trędowatych] co pozwoliło im uciec z miasta. Długi czas minął, zanim dotarli do Granicy...