Oglądasz profil – Jagermasterix

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Ethard "Jagermasterix" von Efflorvein
Rasa:
Panterołak
Płeć:
Mężczyzna
Wiek:
197 lat
Wygląda na:
43 lat
Profesje:
Alchemik, Łowca, Szaman
Majątek:
Dostatni
Sława:
Znany

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Jagermasterix
Grupy:
Płeć gracza:
Mężczyzna

Skontaktuj się z Jagermasterix

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
2 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
4 dni temu
Liczba postów:
0
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, szybki, dokładny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, wyostrzony węch, wyostrzony smak, wyostrzony zmysł magiczny
Umysł:pojętny, ineligentny, silna wola
Prezencja:przekonywujący

Umiejętności

ŁucznictwoMistrz
Zwykły łucznik ćwiczy, aż zacznie trafiać, mistrz natomiast - aż nie przestanie chybiać.
Walka wręczEkspert
Pazur czy stal, twój koniec jest taki sam. Poza zwykłą walką wręcz, bądź w formie zwierzęcej panterołak posiada stalowe pazury, które może założyć, by dodać swoim ciosom posmak śmiertelnego chłodu tnącej stali.
PrzetrwanieEkspert
Chwilę nad ogniskiem i nada się do zjedzenia, prawda?
UnikiEkspert
Refleks już nie ten... ale nadal jestem w formie!
AlchemiaEkspert
A co jeśli dodam jeszcze trochę tego... i szczyptę tamtego?
Znajomość runEkspert
Starożytne pismo runiczne w niemalże wymarłym już dialekcie.
Skradanie sięBiegły
Przyczajony panterołak, ukryty... co?
PolowanieBiegły
Jeden sus, jeden trup.
TropienieBiegły
Są nieco za duże na ślady tutejszego ptactwa... słyszeliście? To Yaghaan, w nogi!
Opatrywanie ranBiegły
Uwaga, będzie trochę piekło.
BestiologiaZaawansowany
Ono pewnie boi się jeszcze bardziej... (nie dotyczy gatunków oznaczonych czaszką)
GarbarstwoZaawansowany
Szlag, znów mi pasek strzelił. A przecież aż tak się nie obżerałem.
AnatomiaZaawansowany
Warto dobrze znać planszę, zanim zdecyduje się opanować grę na wysokim poziomie.
ZielarstwoZaawansowany
Czego nie znajdziem, to wyhodujem po mojemu, ot filozofia.
Stosowanie pułapekOpanowany
Po co gonić króliczka, skoro tak łatwo daje się złapać?
GotowaniePodstawowy
Nie wszyscy uznają "podano do stołu" za adekwatne na chwilę po tym, jak upolowałem mięso, więc...
Czytanie i pisaniePodstawowy
A gdzie obrazki?
Oswajanie zwierzątPodstawowy
Grzeczne, miłe karnotaury...

Cechy Specjalne

Odporność na truciznyAtut
Co go nie zabiło to... innych nadal może.
Lecznicza krewRasowa
No to chlup... na zdrowie! - Ich krew ma właściwości lecznicze dla wszystkich innych gatunków – całkiem możliwe że jest to pozostałość po owym starożytnym rytuale. Dzięki temu panterołaki dożywają tak sędziwego wieku, są odporne na choroby i trucizny oraz regenerują własne rany, które zasklepiają się samoistnie, nie pozostawiając po sobie blizn. Ci zmiennokształtni mogą wykorzystywać swój dar, by pomagać innym, lecząc ich rany i przypadłości, jednak bardzo rzadko się na to decydują, w obawie o własne życie. Zazwyczaj utrzymują swój dar w ścisłej tajemnicy.
Przemiana w panterę / widzenie w ciemnościachRasowa
A gdzie jest kotek...? - Tu jest! - Oczy panterołaków są praktycznie kocie, a zwężona źrenica reaguje, jak u kotowatych, odpowiednio dostrajając się do otoczenia i pozwalając im doskonale widzieć zarówno w pełnym słońcu, jak i w mrokach nocy. Wówczas ich ślepia odbijają blask źródeł światła w sposób charakterystyczny dla nocnych łowców.
Koszmary senne / bezsennośćSkaza
Świat bywa ponury, kiedy największym z twych lęków jest fakt, że boisz się śnić.

Magia: Rytuały

DuchaEkspert
Coś blado Pan wygląda, jakby zobaczył ducha...
ŻyciaEkspert
Zaczynamy żyć, gdy przestajemy się bać życia. Lub, gdy przejmujemy nad nim kontrolę, dosłownie.
WodyAdept
Gdzie strumyk płynie z wolna...
ZiemiCzeladnik
Kto tutaj postawił ten głaz?

Przedmioty Magiczne

Zielona buteleczkaWyjątkowy
Jaggermasterix jest z nią niemalże nierozłączny. Pojemna buteleczka z zielonego szkła z umocowanym na sznureczku przywiązanym do jej szyjki koreczkiem z wypolerowanego dębowego drewna stanowi nie tylko praktyczny, ale też obdarzony ogromną wartością sentymentalną przedmiot użytkowy. Ma ona specjalne miejsce u jego boku w specjalnie dla niej przygotowanej pochwie skórzanego pasa. To właśnie w niej druid nosi przy sobie swoje najbardziej wyjątkowe i upodobane specyfiki. Samą buteleczkę często przyozdabia roślinnością, bądź w dowolny inny sposób, niekiedy niemalże dba o nią, jakby była żywą istotą. Nikomu nie zdradził nigdy historii, która się z nią wiąże, ale plotki mówią, że przyciąga ona do niego wspomnienia z najmilszych spotkań, na których miał okazje przebywać zanim wyruszył samotnymi ścieżkami.
WisiorekMroczny
Drobny wisiorek składający się ze starego sznurka, na który przywiązany jest nietypowa ozdóbka. Stanowi ją jakby wiecznie zamarznięta strużka wody w kształcie sopla, mniej więcej długości kciuka. Dominują w niej barwy błękitu przechodzące od góry do dołu w coraz ciemniejsze odcienie, ale na całej długości kamyka widoczne są również przebłyski zielonego koloru, które przywodzą na myśl roślinność z głębi wyjątkowo magicznego jeziora. Amulet ten, mimo, że właściciel nie do końca jest świadomy pełni jego możliwości jest w stanie pozwolić druidowi porozumiewać się ze zwierzętami. Aktywuje się jednak tylko w sytuacjach wyjątkowych, jak na przykład zagrożenie życia, bądź równowagi natury.

Charakter

Ethan stanowi na dzień dzisiejszy dość nietypowy przykład nader ambitnego oportunisty. Były perfekcjonista zweryfikowany długimi latami spędzonymi na tym łez padole zwanym łuską prasmoka. Druid zdecydowanie nie lubi zamykać się w określonych ramach. Z tego również powodu wielu przestało nazywać go druidem a zaczęło nawet uważać postać za heretyka. Von Efflorvein uważa, że niezależnie od obranej drogi najistotniejszym w życiu jest osiąganie wyznaczonych sobie celów. Zdarzało się, że owa zasada przyprawiała mu trudności. Zwłaszcza, kiedy oczekiwał zrozumienia pośród innych, na przykład nieco bardziej etycznie postępujących opiekunów lasu, z którymi przez pewien czas miał sporo do czynienia. Jagermasterix uznaje  harmonie i równowagę za najwyższą wartość w naturze. Do niej dąży i pragnie dbać o jej jak najlepszy stan. Tutaj należy zwrócić uwagę na podejście panterołaka do cyklu życia i śmierci. Jest on wysoce ceniony przez Ethana, ma w jego mniemaniu ogromne znaczenie, ale nie przeszkadza mu to w licznych drobnych ingerencjach w jego przebieg. Wychodzi z założenia, że wszystko nadal można ulepszyć, stąd też często nie widzi niesłuszności w figlach uprawianych z naturalnym porządkiem rzeczy. Uwielbia rzecz jasna wszelkie aktywności na łonie natury jak i najzwyklejszą jej kontemplację, ale nie waha się również przed rzeczami, które jak uważa należy zrobić dla jej dobra. Przez nieznających go z pewnością może łatwo być uznany za dziwaka, może nawet szaleńca, ale w rzeczywistości jest osobą o bardzo czystych intencjach, które w miarę klarownie jest w stanie wyłożyć każdemu odpowiednio zainteresowanemu tym bytowi. Druid jest świadomy swojej odmienności w stosunku do innych przedstawicieli tego fachu. Zazwyczaj uważa to za sporą zaletę, ale dostrzega również trudności z tym związane. Przede wszystkim nigdy nie narzuca siłą swojego rozumienia świata i procesów na nim zachodzących innym. Wyjaśnia i opowiada jedynie, kiedy jest o to zapytany. Efflorvein ma wiele lęków i mimo to stara się z nimi walczyć. Powracające koszmary senne nie demotywują go w dążeniu do celu. Poszukuje harmonii i dobrobytu dla wszelkich istot funkcjonujących na wspólnym świecie. Jego poczucie misji napędzane jest nawet najdrobniejszymi sukcesami, jeśli takowe występują. 

Wygląd

Ethan w swojej najbardziej przypominającej ludzką formie mierzy niespełna sześć i pół stopy. Twarz ma zazwyczaj poważną, oczy jasnoniebieskie o chłodnym i przeszywająco oceniającym spojrzeniu. Raczej znikoma mimika twarzy również nie stanowiła żadnego ocieplenia dla jego wizerunku. Całe jego ciało jest dobrze umięśnione a sylwetka zdecydowanie atletyczna, choć już dawno nie młodzieńcza. Mężczyzna jest jest dość szeroki w barkach, ale mimo powyższych cech całość jego postawy nie prezentuje się nader nadzwyczajnie. Momentami wydawać się może, że sylwetka druida jest nieco wykrzywiona, bądź pogarbiona a sam sposób w jaki porusza się i zachowuje naturalnie, poza walką jest dość odmienny. Umięśnione ręce i często ubrudzone duże dłonie z długimi palcami zdecydowanie wskazują, że postać pracy się nie boi w żadnej formie. Na jego skórze od nadgarstków aż po ramiona rozciągają się tatuaże o różnorodnych runicznych i plemiennych wzorach. Ich barwa zdecydowanie wyszarzała już z upływem lat, ale dzięki dość jasnej karnacji nadal są wyraźnie widoczne i zachowały niemalże idealny kształt. Von Efflorvein ma długie siwoszare włosy i srebrzystą, często nieostrzyżoną brodę na szerokiej szczęce. Niezbyt bujne, ale dość skutecznie zakrywające jego panterze futrzaste uszy włosy sięgają mu nieco za ramiona. Często związuje je w niedbały warkocz gdy zachodzi taka potrzeba. Na torsie panterołaka znajduje się kilka starych blizn po walkach, które prawdopodobnie odbywał jeszcze za młodu. Zazwyczaj Ehan nosi długi biały skórzany płaszcz i opina się paroma pasami, w których trzyma swoje codzienne oporządzenie, bądź specyfiki. Ubiór ten niemalże dostatecznie skrywa również jego długi na dwie piędzi szarobiały ogon z czarnymi cętkami. Druid ma niemalże zawsze nieco zachrypnięty i przez to osłabiony głos o chłodnym tonie. Ciężko odkryć w jego brzmieniu jakąkolwiek sympatię, ale niekoniecznie jest to równoznaczne z jej całkowitym brakiem. Zazwyczaj wypowiada się powoli i w sposób stonowany, jakby wyjątkowo dbając by każde ze słów dotarło w odpowiednim brzmieniu do odbiorcy. Na pierwszy rzut oka panterołak może sprawiać wrażenie nieprzyjaznego, bądź może nawet gburowatego, ale jego intencje i zamiary w znacznej większości przypadków są czyste i dobroduszne, choć na swoje nieszczęście mężczyzna za grosz nie daje tego po sobie poznać. Poza walką, gdy brakuje mu tego zwierzęcego instynktu i zastrzyku adrenaliny porusza się raczej niedbale i dość powolnie, jakby nigdzie się nie śpiesząc. 

------

W formie zwierzęcej Ethan dla wprawionego oka różni się znacznie od naturalnie występujących śnieżnych panter. Jest od nich zauważalnie większy i silniejszy. Jego kocie ciało jest świetnie zbudowane i doskonale umięśnione a przy tym niezwykle zręczne i dostojnie się prezentujące. Jego futro ma raczej białą, lub biało szarą barwę. Gdzieniegdzie występują szare, lub białe, losowo ulokowane od karku aż po ogon cętki. W okolicach jego przednich łap i masywnych łopatek pojawiają się wręcz czarne wzory, znacząco przypominające tatuaże hybrydowej formy druida. Poza tym w tej odsłonie wykształcił parę długich i ostrych kłów. Ślady jego łap niczym poza wielkością nie różnią się jednak od śladów zwykłych panter, z większej odległości druid również mógłby zostać jako takowa rozpoznany.

Historia

Towarzysz

Imię:Beatrice
Gatunek:Kruk
Płeć:Samica
Wiek:8 lat

Wyróżniająca się spośród innych samic swojego gatunku Beatrice jest widocznie większa i bardzo inteligentna. Jest w stanie przyjmować polecenia przesyłane od jej opiekuna językiem migowym, bądź specjalnymi słowami - kluczami opartymi na nazwach symboli runicznych ze starego dialektu. Odpowiada jedynie kracząc, ale nauczona jest robić to w sposób, który powinien dawać druidowi wskazówki co do jej odpowiedzi, nie zawsze jednak są to dostatecznie precyzyjne, bądź trafne spostrzeżenia. Jej twardy dziób i ostre szpony sprawiają wrażenie wyjątkowo przystosowanych nie tylko do walki, ale również innych nietypowych zadań jak na przykład transport niektórych drobnych przedmiotów. Jej upierzenie również nie jest jednolicie czarne. Gdzieniegdzie a zwłaszcza na jej silnych i szerokich skrzydłach jej pióra przyozdobione są na końcówkach chorągiewek białą, bądź metalicznie szarą barwą o różnym natężeniu. Sprawia ona wrażenie, jakby ptak w całości pokryty był mroźnym szronem. Jeśli sytuacja tego wymaga poprzez odpowiednie nastroszenie piór Beatrice jest w stanie zwiększyć intensywność tej nietypowej ozdóbki by lepiej się kamuflować, zwłaszcza w śnieżnych krajobrazach. 

Posiadłość

Lokalizacja: Mroczne Doliny
Owiana mroczną legendą, albo w zasadzie plotkami hulającymi między nieliczną przebywającą na obszarach Mrocznych Dolin i Opuszczonego Królestwa ludnością jaskinia Jagermasterixa jest doskonale ukryta. Jej dokładna lokalizacja pozostaje nieznana dla wszystkich prócz samego druida. Faktem jest, że swoje domowe ognisko rozpala niezbyt często. Zdarza mu się długimi miesiącami nie wracać, sypiać pod gołym niebem, w prowizorycznych kryjówkach, lub leśnych opuszczonych chatkach pozostałych po ostatnich roztropnie opuszczających w pośpiechu tereny znajdujące się wokół ludziach. Może okolica nie należy do najprzyjemniejszych w całej krainie a do większych grodów, miast, czy nawet nieco żywszych miasteczek jest spory kawałek drogi, ale mimo to Ethan lubi swoje uwite wewnątrz bardzo przestronnej skalnej jaskini gniazdko. Zazwyczaj skrupulatnie zakamuflowana, pionowa wąska szczelina skalna stanowi wejście do "rezydencji" panterołaka. Na pierwszy rzut oka niepozorna, ale prowadząca wąskim i ciemnym tunelem sień prowadzi do obszernej jaskini. Główne pomieszczenie jest spore, strop wystarczająco wysoki a zwisające z niego gdzieniegdzie stalaktyty i ostre krawędzie co poniektórych ścian mogą wywoływać niepokój u przebywających tu po raz pierwszy gości. Zazwyczaj całość oświetla jedynie wielkie ognisko pośrodku pomieszczenia sprawiając, że cienie tańcują po skalnych przestrzeniach z każdym powiewem wiatru, który zawita przez wnękę do wnętrza jaskini. Z głównej sali kilka ciasnych tuneli o różnorodnych formach prowadzi do pomniejszych pomieszczeń. Jedno z nich wysłane jest zwierzęcymi futrami z taką również zasłoną zakrywającą doń wejście. Służy prawdopodobnie jako sypialnie przy wyjątkowo zimnych nocach, lub swego rodzaju pokój gościnny dla wszelkich istot, które lepiej śpią a znacznie gorzej znoszą chłód niż druid. Niektóre z pomieszczeń nie są w ogóle zaaranżowane, ale całość jaskini zdaje się mieć wyjątkowy, niemalże magiczny i zdecydowanie nieco mroczny klimat. Kości i skóry zwierząt, runiczne symbole wyryte gdzieniegdzie na ścianach i wszystko to otulone półmrokiem głębokiej jaskini i skąpane w blasku często nikłego, acz roztańczonego płomienia. Na szczególną uwagę zasługują jeszcze dwa miejsca. Pierwsze z nich stanowi spora w porównaniu do drobnej sypialni sala, wewnątrz której rozłożone na środku jest dość prowizoryczne, wykonane ze starego dębu stoisko alchemiczne z pełnym oporządzeniem. Cóż, nie wszystkie sprzęty są czyściutkie i wypolerowane jak na zamkowych dworach, bądź szanowanych uniwersytetach, ale wprawiony alchemik znajdzie tu każde potrzebne narzędzie i każdy, nawet najbardziej specyficzny rodzaj szkła. Pracownia alchemiczna jest również jedynym pomieszczeniem przyozdobionym runicznymi znakami w ciemnobordowym kolorze, które można dostrzec również na posadzce pod samym stołem alchemicznym. Tuż obok niego znajduje się wydrążona w skale sadzawka magazynująca spływającą z wnętrza skał czystą, źródlaną wodę. Osoby uzdolnione magicznie natychmiastowo odczułyby w tym miejscu znacznie silniejsze natężenie magii, miejsce to poza alchemią stanowiło bowiem nieraz zarodek rytuałów przeprowadzanych przez Jaggermasterixa. Drugim istotnym dla działalności nietypowego druida miejscem wewnątrz jego kompleksu jest piwnica. W zasadzie podmokła część jaskini, do której prowadzi niziutki wąski tunel a następnie parę pionowych półek skalnych różnej wielkości stanowiących swego rodzaju schody. Zejście wymaga sporo zręczności a przede wszystkim pewności, że nie spadnie się w czarną otchłań na dnie. Poprawne zejście na dół doprowadza Ethana do w połowicznie zalanej siatki niedużych, lecz zarośniętych bujną roślinnością pomieszczeń. To tutaj panterołak hoduje najczęściej na własny użytek najbardziej specyficzne odmiany roślin, często wykorzystywane w jego autorskich specyfikach, bądź ewentualnie za stosowną opłatą odsprzedawane dalej. W celu szerzenia dobra natury i dla dobra ogółu rzecz jasna. Za każdym razem opuszczając swoje przytulne legowisko na dłuższy czas druid upewnia się, że wejście do groty jest odpowiednio zasłonięte. Najczęściej zasypane śniegiem, bądź nakryte zebranymi z okolicy gałęziami i wszelką roślinnością tak, by jak najlepiej odwzorowywało to naturalnie występującą w tym rejonie szatę roślinną.