Oglądasz profil – Quinn

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
"Quinn"
Rasa:
Zjawa
Płeć:
Mężczyzna
Wiek:
1991 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Bard, Artysta, Wędrowiec
Majątek:
Zamożny
Sława:
Legendarny

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Quinn
Grupy:
Płeć gracza:
Mężczyzna

Skontaktuj się z Quinn

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
2 tygodnie temu
Ostatnio aktywny:
13 godziny temu
Liczba postów:
0
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:przeciętna
Zwinność:przeciętna
Percepcja:przeciętna
Umysł:przeciętny
Prezencja:przeciętna

Umiejętności

Gra na instrumentachArcymistrz
Lutnia, mandora, giterna czy fidel i każdy inny strunowy instrument nie jest problemem dla Quinna. Instrumenty są jego przedłużeniem ciała.
ŚpiewMistrz
PoezjaEkspert
TaniecEkspert
KuglarstwoZaawansowany
Pisanie i czytanieOpanowany
EtykietaOpanowany
SzulerstwoPodstawowy
PoliglotyzmPodstawowy
AktorstwoPodstawowy

Cechy Specjalne

Klątwa

Magia:

ŚmierciEkspert
ŻyciaEkspert

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Wygląd

Historia

''Quinn'' pochodzi z Zagłębia Artystów a dokładniej z Arfaa'y gdzie muzyka i śpiew rozbrzmiewa każdego dnia. A Quinn, był niezwykle utalentowany muzycznie i do tego doskonałym śpiewakiem. W czasach praktyk był najlepszy ze wszystkich. Umiejętności gry na instrumentach były nie do przebicia nawet przez nauczycieli, głos jak od anioła a teksty i melodie zawsze wpadały w ucho. Quinn był znany z dobrego samopoczucia, z lekkich i prostych występów. Ale im bardziej stawał się sławniejszy, to pozwalał sobie na dodatkowe elementy w swoich występach. Przebrania, rekwizyty, udekorowane sceny, aktorzy i tancerze na zawołanie. Prestiż, sława, kontakty z możnymi i występy przed królewskim obliczem. 

Zdawało się, że nic nie mogło powtrzymać Quinna przed życiem w luksusach, pełnego kobiet, bogactw i podróży. Ale czas robił swoje. Quinn prowadzący aktywne życie starzał się jak każdy. Młodzieńczy urok zniknął, a głos zmieniał się i nie potrafił oddać tego, co kiedyś płuca niosły na królewskich dworach. Było to druzgocące, bo to było wszystko co Quinn znał i co robił. To była jego miłość życia, a ta oddalała się z każdym dniem, miesiącem, rokiem. Nie potrafił znieść myśli o tym, że zostanie zapomniany, a jego pieśni zatracą się w czasie.

Pewnego dnia wyruszył w podróż. Swój majątek pozostawił swojemu spadkobiercy, a tego jeszcze nie było. Więc nikogo nie zdziwiło, że Quinn udał się na wieloletnią podróż w poszukiwaniu ''kobiety''. Lecz nie o to chodziło, Quinn szukał sposobu na zatrzymanie czasu, na gwarant zachowania jego talentu. Chciał by jego melodie grały przez wieki, ale wszyscy grajkowie, próbujący go imitować nie dali rady przeskoczyć wysokiej poprzeczki, która ustawił Quinn. By dokonać niemożliwego, musiał zgłębić wiedzę arkanów magicznych. Przez lata oddawał swoje ziemię, bogactwa, dobytek i wszystko co posiadał by szukać, dowiadywać się i znaleźć sposób na przedłużenie swojego życia.
Wypróbował wszystkie eliksiry młodości, szukał artefaktów cofających wiek, lub czegoś co zatrzyma starzenie. Był starcem szukającym ucieczki od nieuniknionego, lecz żadna legalna forma mu nie pozwalała na tę ucieczkę. Zostało mu czarnoksięstwo, a dokładniej sztuka nekromancji. Słyszał o niegodziwych istotach zwanych liszami, o jednostkach, które oszukały śmierć. Lecz ci zazwyczaj byli powiązani ze złem i spaczeniem, więc znalezienie takiego było nie lada wyzwaniem. Na szczęście, tam gdzie złoto tam odpowiedzi.


U schyłku życia, Quinn odnalazł lisza, który chętnie podjął się próby przemiany śmiertelnika w jednego z swych braci. Choć wiązało się to z ryzykiem śmierci, Quinn już nie miał nic do stracenia. Oddał się w ręce szkieletowego ''przyjaciela'', który obiecał mu życie po śmierci. Lata przygotowań w końcu doprowadziły Quinna do zamierzonego momentu. Zatrzymania dla niego czasu i możliwość niesienia melodii, lecz coś poszło nie tak. Mimo tak dokładnych przygotowań, ciało Quinna nie wytrzymało i w spazmach bólu, zamiast przerodzić się w istotę nieumarłą, jego ciało zaczęło dezintegrować się zostawiając po sobie jedynie strzępki ubrań. Ciało Quinna przepadło.

Czy to nekromancja?
Czy to czarnoksięstwo?
To jakaś magia
Jeden sen, jedna dusza, jedna nagroda, jeden cel
Jeden złoty przebłysk tego, co powinno się stać
Czy to czarnoksięstwo?
Jeden snop światła, który wskazuje drogę
Śmiertelnikiem dziś już być nie mogę
To nekromancja
Dzwon, który bije w mej głowie
Wzywa wrota czasu
Czy to czarnoksięstwo?
Czekanie wydaje się wiecznością
Cóż zrobić z wieczną młodością
Czy to magia?
To nekromancja!
Może być tylko jeden głos
Ten płomień, który trwa tysiące lat
Nigdy się nie skończy
Ten ogień, który we mnie płonie
Wypełnia me płuca
Ten głos, który bije w twoich uszach
Wzywa wrota czasu
To jakaś nekromancja!
To jakieś czarnoksięstwo!
Ten płomień, który trwa tysiące lat
Nigdy się nie skończy
Nigdy się nie skończy
To magia!

Magia - to jakaś magia
To jakaś magia
Magia, magia, magia, magia
Magia - ha, ha, ha, to magia!