Oglądasz profil – Leia

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Leia "Kita" Syllis
Rasa:
Lisołak
Płeć:
Kobieta
Wiek:
28 lat
Wygląda na:
23 lat
Profesje:
Kupiec, Przemytnik, Szpieg
Majątek:
Zasobny
Sława:
Rozpoznawalny

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Leia
Grupy:
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Leia

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
1 tydzień temu
Ostatnio aktywny:
6 godziny temu
Liczba postów:
0
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, wytrwały, wytrzymały
Zwinność:bardzo zręczny, bardzo szybki, precyzyjny
Percepcja:półślepy, czuły słuch, wyostrzony węch, wyostrzony smak, przytępione czucie, czuły zmysł magiczny
Umysł:bystry, ineligentny, b. silna wola
Prezencja:piękny, nieokrzesany, charyzmatyczny

Umiejętności

Czytanie aurEkspert
To w ten sposób często postrzega świat, ponieważ nie może liczyć na wzrok. Ponadto w jej pracy odczytywanie aury często się przydaje, ponieważ dostarcza jej wiele informacji. Nadal zdarza jej się jednak nie wyłapać wszystkich niuansów lub pomylić znaczenie jakiegoś zapachu.
Targowanie sięBiegły
Tanio skóry nie sprzeda! Zawsze sięga po różne argumenty, by zapewnić sobie jak najlepsze warunki. I jak najwięcej pieniędzy, rzecz jasna!
SzpiegostwoBiegły
Wie, jak wmieszać się w tłum, jakie pytania zadawać, do jakich ludzi podejść. Żona zdradza, ale brak dowodów? Przydałoby się wiedzieć, co planuje konkurencja? Łatwizna! To jak, kiedy dasz tę sakiewkę?
HandelBiegły
Ma do tego dryg, co, w połączeniu z jej innymi umiejętnościami, sprawia, że zawsze jest na plusie. Co gdzie się najlepiej sprzedaje, z kim nawiązać współpracę... Zna odpowiedzi na wiele pytań. A jak nie wie, to się dowie!
SzulerstwoBiegły
Kłamie jak z nut, potrafi oszukać klienta i współpracownika, a czasami nawet przełożonego, niekiedy jednak przecenia swoje możliwości. A wtedy chodu!
AktorstwoZaawansowany
Umie zarówno ukrywać swoje emocje, jak i je udawać. Potrafi wcielić się w wiele ról... tak długo, jak niepotrzebna jej do tego specjalistyczna wiedza lub odpowiedni ubiór. Szlachciankę czy wykwalifikowanego lekarza nie zagra zbyt przekonująco.
Skradanie sięZaawansowany
Lata doświadczenia sprawiły, że potrafi poruszać się cicho i niezauważenie... do pewnego czasu.
Odnajdywanie portali i źródeł magiiZaawansowany
Zdarza jej się pomylić, lecz na ogół dosyć precyzyjnie określa ich położenie.
WspinaczkaZaawansowany
Specjalistycznego sprzętu na oczy nie widziała, ale po co jej on? Bez niego też może wdrapać się na drzewo czy dach i zgubić pościg. Zazwyczaj. Czasami noga jej się powinie, położy rękę w zlym miejscu...
RasologiaOpanowany
Wie mniej lub więcej o każdej rasie. Wiąże się to z jej pracą, w której musi odgadywać, jak powinna dobrać słowa, a także z tym, jak dobrze odczytuje aury: zauważyła pewne prawidłowości u poszczególnych ras.
KulturoznawstwoOpanowany
Podróżuje po świecie i jest niezwykle ciekawska, ponadto w jej zawodzie lepiej wiedzieć, jak podejść do danej kultury i czego kategorycznie nie robić.
GeografiaOpanowany
Jest wędrowną handlarką, więc za swój obowiązek uznała zapamiętanie, co gdzie mniej więcej się znajduje. Ma dobrą orientację w terenie.
PolitykaOpanowany
Tu jest taki ustrój, to państwo nie lubi się z tym... Lepiej nie strzelać sobie w stopę i zataić, że w znienawidzonym królestwie ma się mnóstwo znajomych.
Otwieranie zamkówOpanowany
Te najprostsze i nieco bardziej skomplikowane nie stanowią dla niej wyzwania. W końcu musi jakoś zdobyć potrzebne jej informacje, prawda?
PowożenieOpanowany
Jest wędrowną handlarką, która trzyma swój towar w wozie, co zmusiło ją do nauczenia się tego, jak powinna trzymać lejce, kierować koniem czy wymienić zepsuty element koła.
PrawoOpanowany
Żeby łamać prawo, trzeba je najpierw znać, co by zdawać sobie sprawę z ryzyka i móc znaleźć coś na swoją obronę.
MatematykaOpanowany
Nikt jej nie oszuka, gdy w grę wchodzą pieniądze! Bądź pewny, że przeliczy je dokładnie i zastanowi się, czy coś jej się opłaca.
Wspólna MowaOpanowany
Ma bogate słownictwo, z czytaniem i pisaniem jednak u niej słabo.
FizykaPodstawowy
Któż nie wie, że puszczony kamień spada?
AnatomiaPodstawowy
Zna podstawy anatomii człowieka i mu podobnych, a także pospolitych zwierząt.

Cechy Specjalne

Odporność na truciznyDar
Ingerowanie w jej ciało przez czarodzieja miało też dobre strony: jego badania sprawiły, że większość trujących substancji na Leię nie działa, pozostałe zaś mają złagodzone działania, choć nadal są potencjalnie niebezpieczne i mogą wyrządzić jej krzywdę, jeśli wystarczająco szybko nie zareaguje.
PrzemianaRasowa
Lis? Hybryda? Człowiek? Robi się! Jest to dla niej instynktowne i nie sprawia żadnych trudności, chyba że jest ranna lub poważnie chora.
Mowa zwierzątRasowa
Jak na zmiennokształtną przystało, może się porozumieć ze zwierzętami. Najłatwiej jest jej rozmawiać z lisami i podobnymi do nich zwierzętami, w przypadku innych może zapomnieć jakiegoś słowa lub mówić zbyt śpiewnie czy gardłowo.
Szybkie uczenie sięRasowa
Wszystko łapie w lot. W przypadku mniej skomplikowanych rzeczy wystarczy jej coś raz powiedzieć czy pokazać, by to zapamiętała lub umiała powtórzyć. Inne zajmują jej trochę więcej czasu, ale i tak uczy się zdecydowanie szybciej niż przeciętny człowiek.
Ciemność z lewej, plamy kolorów z prawejSkaza
Leia w ogóle nie widzi na lewe oko, na prawym zaś ma dużą wadę wzroku i wyraźnie widzi jedynie osoby i przedmioty w odległości metra. Z tego powodu lepiej nie liczyć na to, że Syllis rozpozna kogoś po rysach twarzy czy jakimś szczególe.
Rób, co ci każęPiętno
Czarodziej, który stworzył Leię, rzucił na nią pewne zaklęcie. „Rób, co ci każę” to zdanie, które zapewnia osobie je wypowiadającej w stronę rudowłosej pół godziny bezwzględnego posłuszeństwa lisołaczki. Nadal może robić to, co chce, o ile nie kłóci się to z instrukcjami jej chwilowego „pana”, jednakże każde polecenie, rozkaz czy nawet prośbę wykona niezależnie od tego, co o tym myśli. Efekt się nie kumuluje: czy ktoś powie owo zdanie raz, czy dziesięć razy, podporządkowanie Lei i tak będzie trwać pół godziny aż do kolejnego aktywowania. Jak nietrudno zgadnąć, dziewczyna nikomu nie mówi o swojej słabości.

Magia: Intuicyjna

IstnieniaCzeladnik
Leia zawsze czegoś chciała. Jej pragnienie posiadania było tak silne, że, jeszcze nieświadoma tego, jak działa magia, zaczęła tworzyć z niczego rozmaite przedmioty. Obecnie potrafi zrobić rzeczy niewielkie i o prostej budowie wręcz w mgnieniu oka, lecz większe i bardziej skomplikowane przedmioty wymagają od niej zdecydowanie więcej skupienia i energii. Nie mogąc czegoś stworzyć, zazwyczaj szuka dla tego substytutu i tak, przykładowo, gdy pilnie potrzebuje złota, kształtuje podobny do niego piryt, mając nadzieję, że nikt nie zauważy różnicy.

Przedmioty Magiczne

Eliksir zmianyBaśniowy
Leia wykradła czarodziejowi szklaną buteleczkę z czerwonym płynem. Jak się okazało, wypicie łyku eliksiru nieco zmienia wygląd danej osoby. Jeśli ktoś dobrze ją zna, nadal może ją rozpoznać, ponieważ są to kosmetyczne zmiany, jak jaśniejszy odcień włosów, nieco inny kształt nosa czy rysy twarzy. Do tej pory lisica nie wykryła żadnej prawidłowości i wydaje się, że zmiany zaprowadzane są w sposób losowy. Efekt mija po trzech godzinach od wypicia, a zażycie większej dawki co najwyżej dostarczy bolesnego bólu brzucha. Sprawdzała.

Charakter

Wygląd

Historia

	Czarodziej Ader był niezwykle pragmatyczną osobą, nastawioną na zysk jak najmniejszym kosztem, co w połączeniu z wręcz chorobliwą ambicją sprawiło, że podjął decyzję niegodną pochwały: postanowił porwać dziecko. Marzył o stworzeniu lisołaka i to takiego, który byłby lepszy od innych. Doszedł do wniosku, że zamiast zapłacić śmieszną kwotę jakiejś zdesperowanej Alariance w zamian za jej wątpliwą pociechę, podkradnie niemowlę Eravallom. Wysocy, bladzi i szczupli jawili mu się jako ludzie najbliżsi wyglądem lisołakom. Największa szansa powodzenia, najniższy koszt. Proste równanie.
Zawędrował na skraj Równiny Rafgar, do jednego z większych miast, gdzie mógł wtopić się w tłum. Upatrzył sobie dom średnio zamożnej rodziny zielarzy. Gdy małżonkowie udali się do pracy, Ader za pomocą specjalnego proszku uśpił ich nastoletniego syna i małą córeczkę, po czym porwał tę ostatnią. Miasto opuścił jeszcze tego samego dnia. Gdy upewnił się, że zgubił ewentualny pościg, przystąpił do działania. Jak przewidywał, wszystko przebiegło pomyślnie, a czarne włosy dziewczynki pojaśniały i przybrały miedziany kolor.
Na pewno miała jakieś imię i nazwisko, ale czarodzieja nie interesowało, jakie. Sam nazwał ją Leią, uważając zwracanie się tak do lisołaczki za praktyczniejsze niż ciągłe wołanie "Hej, ty". Zabrał ją do swojej stojącej na uboczu posiadłości, z której najbliżej było do Maurii, nic zatem dziwnego, że wśród nielicznej służby dominowali ludzie, a i znalazło się w niej kilka dhampirów. W tej historii większą uwagę należy jednak poświęcić jedynie jednej kobiecie, wówczas trzysetletniej. Sylva, bo tak się zwała, nie potrafiła znaleźć swojego miejsca na ziemi, a i służenie Aderowi traktowała jedynie jako coś krótkiego i przejściowego. Gdy dowiedziała się, że ma zająć się dzieckiem, nie dowierzała: naprawdę nadawała się tylko do niańczenia jakiegoś dziwnego... czegoś? Ponarzekała trochę, ale swoje zadanie wykonywała wręcz wzorcowo, czarodziej zaś cierpliwie odczekał kilka miesięcy, nim Leia zaczęła chodzić i mówić.
Wtedy też ujawnił się pewien ogromny problem, rzecz, którą Sylva podejrzewała już wcześniej, widząc wiecznie nieobecny wzrok rudowłosej: Leia była ślepa, jej słowa rozwiały wszelkie wątpliwości. I tak oto w jednej chwili runął ambitny plan stworzenia lisołaka przewyższającego inne. Gniew Adera był nie do opisania, gdy uświadomił sobie, że zainwestował w bubel. Wydawać by się mogło, że wyrzuci zepsutą zabawkę na śmietnik... Błąd! U niego nigdy nic się nie marnowało. Uświadomił sobie, że skoro coś już jest zepsute, to nie będzie stratny, jeśli zepsuje to b a r d z i e j.
Od czego zacząć? Co uszkodzić, sprawdzić, wypróbować? Tyle możliwości... Na początek przytępił jej zmysł czucia, by była bardziej odporna na ból. To miało ułatwić mu pracę. Potem, mimo wszystko, spróbował sprawić, by odzyskała wzrok. Problem w tym, że zdecydowanie łatwiej jakiś zmysł poprawić niż zacząć od zera. Eksperymentował na prawym oku dziewczynki tak długo, aż Leia nie zaczęła na nie cokolwiek widzieć, a jego naturalny niebieski kolor nie zmienił się na zielony. Skutek uboczny stanowiący naprawdę niewielką cenę. Kto wie, może dalsze badania pozwoliłyby na znaczną poprawę wzroku lisołaczki... Tylko po co? Czy Aderowi opłacało się poświęcić na to lata, do końca nie mając pewności, że odniesie sukces? Nawet jeśli by mu się udało, po prodtu wyszedłby na zero i dopiero z dużym opóźnieniem mógłby zacząć szkolić lisołaczkę. Według niego nie była to gra warta świeczki. Widziała cokolwiek, czyli będzie mogła się łatwiej poruszać i nie będzie wymagała ciągłej opieki, a on nie będzie słuchał narzekań dhampirki na to, że nic nie robi, mimo że może (naprawdę, powinien jak najszybciej znaleźć dla niej zastępstwo, zbyt się panoszyła). Problem rozwiązany.
W ten sposób mała dziewczynka całymi dniami kręciła się po tej części rezydencji, do której miała dostęp. Czasami przychodził do niej czarodziej i zabierał do jakiegoś dziwnego pomieszczenia z mnóstwem rzeczy, których nie umiała nazwać.