Oglądasz profil – Habrock

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Habrock Sononjese
Rasa:
Gnom
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
292 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Słaba, ledwo wyczuwalna aura w kolorze kobaltu zmieszanego z cyną roztacza głęboką, ametystową poświatę. Napełnia usta łagodnym smakiem, w dotyku jest ostra. Roztacza w powietrzu zapach pierwiastków chemicznych i skał.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Habrock
Grupy:
Inne Postacie:
Gersen;
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Habrock

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
8 lat temu
Ostatnio aktywny:
8 lat temu
Liczba postów:
9
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Góry Dasso
(Posty: 9 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Obóz na rozstaju dróg] "Wiatr w Kominku"
(Posty: 9 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)

Atrybuty

Krzepa:niezbyt silny, wytrzymały
Zwinność:zręczny, szybki, precyzyjny
Percepcja:dobry wzrok
Umysł:bystry, geniusz, silna wola
Prezencja:charyzmatyczny

Umiejętności

InżynieriaMistrz
Sztuka konstrukcji i budownictwa.
FizykaMistrz
Lata nauki doprowadziły do intuicyjnego sprowadzania świata do fizyki.
PolitykaBiegły
Znajomość obyczajów, rządów, przymierz, wojen i intryg.
ArchitekturaBiegły
Jakim cudem to ciągle stoi? Nauka o projektowaniu budowli.
RysunekOpanowany
Bez dobrego szkicu nie dostaniesz dobrego wynalazku.
Władanie bronią.Podstawowy
Bo bronić się trzeba umieć.

Cechy Specjalne

DługowiecznośćZaleta
Cecha rasowa.
Umysł ŚcisłyZaleta
Cecha rasowa.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Ruda TonbrucuBaśniowy
Rzadko spotykana ruda wytwarzająca sporą energię, która może napędzać gnomie wynalazki.

Charakter

Ekscentryk pogrążony w rozmyślaniach nad rzeczami całkowicie nie z tej ziemi. Wiecznie spacerujący w chmurach, bardzo przyjazny typ o charakterze skorym do zabaw i wesołego trybu życia. Szerokie zainteresowania oraz wysokie wykształcenie sprawiają także, że jest bardzo kompetentnym pracownikiem na wielu urzędach; rozmowy na tematy egzystencjalne oraz codzienne nie są dla niego niczym krępującym. Bardzo otwarty na inne rasy, ufny oraz często naiwny. Charakterem z pewnością wpisuje się w stereotypowe spojrzenie na gnomią rasę.

Wygląd

Jak przystało na porządnego gnoma, Habrock jest niski. Swoją łysą głową, przeciętnemu człowiekowi sięga nieco powyżej pasa. Krzaczaste brwi tuż nad głęboko osadzonymi oczyma w kolorze błękitu, wraz z wiecznie zadumanym wyrazem twarzy, sprzyjają aparycji istoty inteligentnej, ale błądzącej gdzieś pomiędzy światami. Ubrany zwykle w niebieską szatę, ozdabianą złotymi obszyciami, która sięga do kolan; pod nią często nosi zwykłą koszulę i spodnie. Na ramię zwykle zarzuconą ma torbę ze swoimi prywatnymi skarbami oraz tubę na zwoje i szkice. Szatę dodatkowo przepasa czarnym, skórzanym pasem z przegrodami na rudę i syntetyczne jej zamienniki. Tak obładowany przemierza krainy Alaranii. Swoje ulubione sandały, które uważa za najwygodniejsze obuwie na świecie, wsuwa na bose stopy, co często powoduje urazy oraz otarcia, co nie czyni z niego najlepszego kompana do pieszej podróży. Porusza się w sposób charakterystyczny dla gnomów, podczas chodu delikatnie buja się z lewej na prawą stronę i ostrożnie stawia każdy krok.

Historia

Urodzony jako Habrock Dragothren, syn Kobiza. Jego ojczyzną była Myrnika, miasto założone w opuszczonej kopalni, które nazwę swoją wzięło od dumnego rodu krasnoludów, który ów miejsce zasiedlił- Myrnikirów. Gnomy, jako nieodłączni wspólnicy krasnoludzkich rzemieślników, dołączyli do nich niedługo później. Nasz bohater jest właśnie potomkiem pierwszych gnomów, które zdobyły się na odwagę przybyć do tego dzikiego miejsca za swoimi kuzynami. Rozwój młodego Habrocka był szybki, a wszystkie nauki, które zapewniało mu arystokratyczne pochodzenie jego rodu, przyjmował z chęcią i głodem wiedzy. Zafascynowany inżynierią i fizyką, co nie było niczym rzadkim, ani nadzwyczajnym wśród tej rasy, objawiło się u niego względnie szybko. Pojmowanie świata i zgłębianie jego tajemnic było życiowym zajęciem potomka Dragoothrenów, w którym szybko zaczął odnosić sukcesy. W wieku lat dwudziestu ośmiu, został jednym z członków grupy badawczej, skierowanej do prac nad rudą Tonbrucu, cudem dla gnomiej technologii. Jej szczególna budowa oraz niespotykane właściwości, które niektórzy wciąż wolą nazywać magią, były przełomem. Urządzenia i wynalazki gnomów napędzane tym materiałem miały znacznie większą moc oraz dłuższy czas działania od tych z tradycyjnym pobieraniem mocy. Badacze wrócili, zostali okrzyknięci bohaterami i przez jakiś czas nie schodzili z ust wszystkich. Jednak, jak to w świecie nauki bywa, jedno odkrycie w końcu musi zostać przyćmione przez kolejne, a ruda, która ciągle była wykorzystywana, stała się codziennością, nawet pomimo jej względnie rzadkiego występowania. Habrock zdecydował się na pracę indywidualną. Zgodnie z tradycją, gnomy mogą założyć własne rody i nawet było to polecane, gdy tylko zostaną docenione w jakiś sposób przez ogół. Zazwyczaj były to odkrycia, wynalazki, lub rzadkie dokonania. Habrock swoje nazwisko [Sononjese] przyjął, gdy niesamowitą popularność zgarnął wynalazek jego pomysłu- Schładzacz. Dzięki zastosowaniu odpowiedniej wentylacji oraz specyficznych materiałów, lód wrzucony do maszyny, mógł tam leżeć miesiącami, a nawet latami bez zmiany swojej formy. Doprowadziło to do nowej ery w Myrnice, w której mięsa nie trzeba suszyć, a ryby są zawsze świeże. Jednakże odkrycie Habrocka, po raz kolejny zostało pokonane przez niekoniecznie lepszy, ale nowszy wynalazek. Nawet już nie pamięta, czym był. W międzyczasie znalazł żonę, Grundę, która szybko dołączyła do zaświatów. Habrock od zawsze jej powtarzał, że ruda Tonbrucu w połączeniu z alchemicznymi składnikami nie przyniesie niczego dobrego. Wiele lat minęło, jednak nim nasz bohater wrócił na szczyt i znów był niesiony na ustach wszystkich mieszkańców Myrniki, gnomów, krasnoludów, a nawet ludzkich jej mieszkańców. Kontynuując poniekąd drogę swojej zmarłej żony, wynalazł syntetyczne zamienniki rudy Tonbrucu. Wkładniki, bo tak je nazywał, były kamieniami o kruchej budowie i wielkości pięści dorosłego człowieka. Mocą niemalże dorównywały czystej rudzie, ale ich żywotność pozostawała wiele do życzenia. Jedynym ich atutem było stosunkowo łatwe przyrządzenie owych Wkładników. Mimo wszystko, wieloletnie udoskonalanie tego wynalazku nie przyniosło żadnych efektów, a zrezygnowany efektami pracy, Habrock, postanowił, że logicznym wyjaśnieniem jego klęski jest zbyt wąski punkt widzenia. Musi rozejrzeć się poza krainy północne. Słyszał historie i pustyniach, takich jak te lodowe, tylko pokryte wyłącznie gorącym piaskiem. Gdzieś tam musi być odpowiedź na jego ambicje...