Oglądasz profil – Nakira

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Nakira Cavaza
Rasa:
Człowiek - Łowca Nagród
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
20 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Nieznana.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Nakira
Wiek:
23
Grupy:
Martwe postacie:
Lokalizacja:
Czarne Wielkie

Skontaktuj się z Nakira

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
6 lat temu
Ostatnio aktywny:
4 lat temu
Liczba postów:
76
(0.09% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Równiny Andurii
(Posty: 18 / 23.68% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Trakt prowadzący do Ekradonu] Wszystko przed nami...
(Posty: 18 / 23.68% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, wytrwały, odporny
Zwinność:bardzo zręczny, bardzo szybki, perfekcyjny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, wyostrzony zmysł magiczny
Umysł:bystry, błyskotliwy, b. silna wola
Prezencja:piękny, nieokrzesany, charyzmatyczny

Umiejętności

JeździectwoBiegły
Skradanie sięBiegły
PłatnerstwoOpanowany
SkrytobójstwoBiegły
Władanie bronią białąBiegły
ŁucznictwoBiegły
UnikiBiegły
TaktykaBiegły

Cechy Specjalne

Klątwa

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Jest sarkastyczna i obojętna. Nie miesza się w niczyje sprawy, ma daleko i głęboko, co inni robią ze swoim życiem. Ona ma własne interesy i nie ma zamiaru zawracać sobie głowy duperelą, jaką jest społeczeństwo. Jest niezwykle uparta i mściwa, nigdy nie odpuszcza swoim wrogom, a gdy ich dopada, stara się, by przed śmiercią doznali najgorszych i najokropniejszych cierpień. Zwykle jest nietaktowna, nie potrafi być poważna w wymagających tego sytuacjach, szybko się nudzi i niecierpliwi. Zawsze działa na własną rękę, nie lubi słuchać innych, nawet jeśli jest to sam król Alaranii. Gdy nie przemyśli czegoś kilkakrotnie, ma nadzwyczajnego pecha i wszystko, co stara się zrobić, robi zazwyczaj z odwrotnym efektem. Jest do połowy feministką, gdyż uważa, że nie potrzebuje faceta, jednak doszła do wniosku, że chłopak jako przyjaciel nie jest zły, tak więc nie gardzi nowymi znajomościami. Jednak kiedy jakiemuś delikwentowi strzela do głowy, by ją poderwać, daje do zrozumienia, iż nie jest zainteresowana (ładniej ujmując).

Wygląd

Jest dziewczyną wysoką i szczupłą, o małym wcięciu w talii. Jej cera jest bardzo jasna, jednakże nie należy tego odbierać jako bladą, Nakira po prostu nie przepada za słońcem. Ma szarozielone oczy, którym uwadze nic nie ujdzie. Jej włosy są koloru orzechowego, sięgają niemalże do pasa, zwykle plecie je w wysokiego warkocza. Zazwyczaj nosi skórzany, zielono — brązowy kubrak, jasnobrązowe bryczesy do jazdy konnej oraz ciemnobrązowe, skórzane buty do kolan.

Historia

Matki i ojca nigdy nie poznała. Nie smuciła się z tego powodu. Zawsze twierdziła, iż przynajmniej nie była narażona na konsekwencje, jakie niosą za sobą kłótnie z rodzicami. Nie była od nikogo zależna. Żyła na ulicy, kradnąc i oszukując, lecz także ucząc się niezbędnych do przeżycia rzeczy, jak na przykład walka bronią białą, czy rzucanie nożami do celu, którymi zwykle były ważne osobistości. Nie lubi roztrząsać się nad swoją historią i użalać nad swym nieszczęsnym losem, gdyż nie ma po co, nie narzekała na takie życie. Szczerze powiedziawszy, obojętne jej było, gdzie spała. Od zawsze potrafiła dostosować się do miejsca i sytuacji, zawsze grała, nikt nie poznał jej prawdziwego charakteru i nie zamierza tego zmieniać.

...Dziewczynka z burzą włosów o orzechowej barwie szła ulicą, wypatrując stróżów prawa. Podniszczone sztyblety małej stukały o bruk, niosąc ponure echo między kamiennymi domami. Deszcz siekł wściekle, a grzmoty zagłuszały jakiekolwiek odgłosy życia w tej części miasta. Zauważywszy mężczyzn w skórzanych kaftanach z wyhaftowanymi nań błękitnymi smokami, posiadających miecze przy bokach i rozglądających się bacznie, zatrzymała się. ''To oni'' - pomyślała Naki, cofając się o krok. ''Strażnicy.'' Odwróciła się na pięcie i czym prędzej pognała wzdłuż ulicy, by ostrzec swoich towarzyszy.
- Jet! Oni tu idą! - wyszeptała, gdy podbiegła do chłopca o wiele od niej wyższego, ze szramami na twarzy.
Chłopak przeczesał włosy ręką i skierował wzrok na Naki. Dziewczynka szarpnęła go za rękaw bluzy, by zwrócić uwagę na to, iż zaraz zostaną zdzieleni mieczami przez stróżów prawa za to, że próbują okraść niedużą karczmę. Chłopak odepchnął ją od siebie, a ta wylądowała w kałuży. Chcąc zemścić się za ten uczynek, Naki chwyciła pierwszą lepszą deskę i uderzyła nią chłopaka w plecy, po czym rzuciła owe narzędzie zbrodni i rzuciła się biegiem ulicą z zamiarem ucieknięcia od herszta bandy. Schowała się w bocznej uliczce. Przemoczona do suchej nitki i zziębnięta, odetchnęła z ulgą, jako że nikt jej nie gonił. Nie dość, że sami ją wybrali na zwiadowcę, to jeszcze nie chcieli słuchać jej ostrzeżeń! Warknęła pod nosem i tupnęła, rozzłoszczona.
- Głupi Jet - mruknęła, osuwając się po ścianie. - Działanie na własną rękę, bez pomocy innych jest lepsze.
Wstała i z tym postanowieniem wyszła z zaułka, po czym ruszyła ulicą. Gdzieś za nią rozległ się grzmot, jednak nie podskoczyła z przerażenia. Zerwała ze strachem. Na dobre....