Oglądasz profil – Midnight

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Midnight Insane
Rasa:
Demon: Przemieniony
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
49 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Cynowo srebrna aura o sile nieco większej niż przeciętna, roztaczająca szmaragdową poświatę. Wokół słychać delikatny i cichy śmiech dzieci, który momentami zostaję zagłuszony przez dziwne nienaturalne głosy, stale zmieniające natężenie. W pobliżu aury można wyczuć zapach kadzideł, pergaminów i świec, w dotyku jest lekko twarda, aczkolwiek bardzo giętka i gładka, a jeśli chodzi o smak - czuć ostrą, intensywną słoność i lepkość.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Midnight
Grupy:
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Midnight

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
8 lat temu
Ostatnio aktywny:
-
Liczba postów:
52
(0.06% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.02)
Najaktywniejszy na forum:
Podziemne Korytarze
(Posty: 13 / 25.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Kopalnia srebra
(Posty: 13 / 25.00% wszystkich postów użytkownika)

Podpis

Where do you keep your pet werewolf?
In a were house.

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, raczej wytrwały
Zwinność:bardzo zręczny, błyskawiczny
Percepcja:wyostrzony wzrok, wszechsłyszący, czuły węch, wyczulony na wibracje, czuły zmysł magiczny
Umysł:niezwykle bystry, geniusz, Żelazna wola
Prezencja:piękny, nieokrzesany, charyzmatyczny

Umiejętności

JeździectwoBiegły
Odnajdywanie źródeł magiiOpanowany
PływanieBiegły
PrzetrwanieMistrz
Skradanie sięOpanowany
BestiologiaOpanowany
Wiedza tajemnaOpanowany
TropienieBiegły
WspinaczkaOpanowany
Walka wręczBiegły
ZielarstwoOpanowany
UnikiBiegły

Cechy Specjalne

Niezwykła zwinnośćDar
Pierścień dał jej niesamowitą zwinność.
TeleportacjaZaleta
Artefakt chyba tę jedną przydatną dał jej rzecz.
Umiejętność rozmawiania ze zwierzętami i roślinamiZaleta
Nie wiadomo, czy to przez wiedźmią przeszłość, czy przez szalony artefakt, ale umie porozumiewać się z roślinami i zwierzętami.
RegeneracjaDar
Umie regenerować swoje rany z zastraszającą szybkością.
Czytanie w myślachZaleta
To jest chyba najniezwyklejsza rzecz jaką podarował jej pierścień.

Magia: Intuicyjna

Magia DemonicznaAdept
Magia, którą Midnight otrzymała po przemianie. Nie używa jej zbytnio.
Dziedzina ChaosuUczeń
Dziedzina ŻyciaNowicjusz
Przemieniona korzysta z niej, kiedy tylko może komuś pomóc.

Przedmioty Magiczne

Pierścień KrwiTajemny
To właśnie ten pierścień z rubinem, który spoczywa na serdecznym palcu Midnight. On ją zmienił w demona i pozwolił na niewyobrażalne rzeczy. Midnight czuje, jak upływa z niej życie, kiedy zdejmuje pierścień.
Dwa srebrne miecze z domieszką obsydianuBaśniowy
Bardzo wytrzymałe, nigdy nie tracące ostrości ostrza jednosieczne, oba kształtem przypominające sejmitar. Mają bardzo jasną barwę, niemal lśnią w promieniach słońca.

Charakter

Midnight potrafi być wredna, jeśli tylko ktoś ją dostatecznie mocno zrani. Czasami ma ochotę być tą złą, lecz jej przyjazne nastawienie przeważnie bierze górę. Jest raczej wybuchową osobą, dlatego lepiej nie zachodzić jej z nagła. Impulsywnie mogłaby nawet kogoś w ten sposób skrzywdzić. Jeszcze bardziej nie lubi, gdy ktoś umyślnie ją denerwuje. Wtedy jedynie czas i pokora mogą sprawić, że wybaczy. Mimo tej gwałtowności jest typem myśliciela-samotnika, który zdecydowanie woli brak jakiejkolwiek uwagi niż jej nadmiar. Przemieniona nie widzi celu swojej egzystencji, ale rzadko komukolwiek o tym mówi, bo już kilka razy spotkała się z wyjątkowo nieczułym przyjęciem takich wyznań. Niekiedy myśli o zakończeniu życia, chociaż tak naprawdę wciąż odczuwa niepewność co do tego. Jej empatyczna natura walczy z chorobliwą nieśmiałością, przez jaką nieraz trudno jej wydusić z siebie jakiekolwiek słowo. Jak do tej pory jej serce pozostaje zamknięte oraz odporne na wszelkie próby dotarcia do jej prawdziwych uczuć, myśli czy obaw. Jedyną bliską jej istotą jest Neiro, jej wierzchowiec. Tylko ona wie, jak bardzo Pierścień Krwi ją zmienił. Ale... patrząc na swoje dawne ja, naprawdę się z tego cieszy.

Wygląd

Nie jest krępo zbudowaną kobietą, wręcz chudą, choć nie drobną. Jak na swoją posturę, ma w sobie jednak całkiem sporo siły, prawdopodobnie przez magię pierścienia, która nawet tutaj miała udział. Jej rysy twarzy są dosyć ostre, nawet można pokusić się o stwierdzenie, iż zwierzęce. Posiada ładnie zarysowane w kształt migdałów oczy, które mimo że zmieniają kolor w zależności od nastroju Przemienionej, najczęściej są zielone. Rzecz, która wzbudza powszechną niechęć to pionowe źrenice, podobne do kocich. Przez nie wiele osób nie dostrzega w nich smute. Jak na człowieka ma dosyć duże kły, ale tylko nieliczni biorą Midnight za wampira. Ma bardzo jasną skórę, w chwilach osłabienia wręcz przezroczystą. Ogniście rude włosy opadają kaskadami na plecy dziewczyny, sięgając gdzieś mniej więcej do łopatek.

Po którymś z rodziców odziedziczyła piękne, gładkie dłonie o długich palcach. Nie pamięta już za bardzo po kim. Midnight denerwuje jedynie, że prawie zawsze są zimne. Na serdecznym palcu prawej ręki nosi swoją klątwę i dar jednocześnie. Pierścień raz jest krwistoczerwony, innym razem zaś zyskuje nieco czerni w swojej barwie. Nawet Przemieniona jeszcze nie odgadnęła o co w tym chodzi.
Stawia kroki cicho oraz miękko, jakby została wyuczona skradania, świetnie biega. Posiada długie, smukłe nogi, podobnie jak ręce, siegające niemal do kolan. Często by nie pokazywać swoich prawdziwych uczuć, takich jak współczucie, używa sarkazmu. Kiedy jednak przyjdzie co do czego, nie zawaha się bezinteresownie pomóc.
Midnight lubi swój duży, ciemny płaszcz, odrobinę ciężki i poprzecierany gdzieniegdzie. Nosi go prawie zawsze w podróży, zaś pod nim ubrania nie krępujące ruchów. Jest bardzo wysoką osobą, ma prawie dwa metry wzrostu. Czasami kontrastuje z tłumem, ale w końcu nie tylko istoty magiczne mają taką wysokość.

Historia

Przyszła na świat jako zwykły człowiek, nie wyróżniający się z tłumu niczym oprócz wyglądu zarezerwowanego dla siebie. Jej rodzice nie byli w żaden sposób zepsuci alkoholem, magią czy własnym sposobem myślenia, tak bardzo zamkniętym w stosunku do całej reszty świata. Nie biedni, ale jeżeli patrzeć jak na bogatych ludzi, to należeli raczej do niezbyt wysokiej rangą zamożności. Midnight nie pociągały jednak przyziemne sprawy jak rodzina, przyjaciele oraz pieniądze. Interesowała ją magia, o której wiedzę chłonęła z pasją z wszelkich książek. Gdzieś w środku czuła, iż przez resztę społeczeństwa nie będzie to odbierane zbyt pozytywnie, więc studiowała i trenowała sama, za każdym razem odkrywając w sobie coraz to nowe pokłady energii. Była jednak niecierpliwa. Chciała mieć jeszcze większą moc, nie znalazłszy nawet w sobie całego potencjału.
Długi czas zbierała pieniądze na wyprawę do Pustyni Nanher, gdzie miała odnaleźć pierścień, który to wszystko by jej dał. W ukrytym grobowcu nie znalazła pułapek. Tylko jej to nie zdziwiło. Ekipa z jej polecenia przeszukała całe pomieszczenie, choć niechętnie. Sama również to zrobiła, a po chwili znalazła podest ze złotym pierścieniem na środku. Pokazała znalezisko wszystkim, by zaraz potem założyć je na palec bez wahania. Ale wbrew oczekiwaniom Midnight, nic nie zaszło. Po powrocie do domu w rozczarowaniu, wkrótce otrzymała list, opisujący dziwną chorobę wszystkich, którzy uczestniczyli w ekspedycji. Jak to możliwe? Przecież ona czuła się świetnie.
Sama tego nie widziała, lecz jej oczy zaczęły delikatnie zmieniać kolor. Tylko dlaczego nikt jej nie powiedział? Raz po raz, gdy ktoś wpędzał ją w amok, na zewnątrz zaczynało grzmieć, mimo iż był piękny, słoneczny dzionek. Sam pierścień nie pokazywał żadnych zmian... albo dziewczyna ich nie zauważyła. Kamień nieznanego pochodzenia wtopiony weń niekiedy delikatnie zmieniał barwę na bardziej czarną.
Pewnego dnia, gdy była nie w humorze, rodzice ją rozgniewali. Zakończyła ich życia mocą, której nie znała z łatwością. Dopiero teraz miała wrażenie, że jest w niej coś nowego, mrocznego, nie z tego świata. To nie była ona.
Dlaczego nie brakowało jej rodziców? Dlaczego nie czuła do siebie obrzydzenia? Tylko z początku wydawało jej się, iż w ogóle jej to nie obchodzi. Teraz nie miała nikogo. Rodziny. Przyjaciół. Siebie.
Odeszła głęboko w las, unikając ze strachem jakiegokolwiek tłumu. Nie miała odwagi, by stanąć na przeciw niemu. Bała się rzeszy ludzi oraz jej gniewu. Jedynie drzewa były teraz przyjazne. Tam spotkała Neiro w jego naturalnej postaci. Dziwnie kontrastował z soczyście zieloną knieją. Wlepiał w Przemienioną szkarłatne oczy, gotowy by odeprzeć agresję. To on jednak pierwszy podszedł oraz trącił ją pyskiem. Nigdy nie sądziła, że poczuje więź z demonem. A może to dlatego... czyżby ona również nim była? Nauczył Midnight rozmawiać ze światem, który ją otaczał. Zwierzęta oraz rośliny okazały się bardziej interesujące niż jacykolwiek ludzie przez nią poznani. Nawet powolny język flory ją nie irytował. Umysł wypełnił dziwny spokój. Nieważne, że chwilowy. Ważne, że był.
Potem, pewnego dnia spotkała maga. Opowiedział niechętnie czym została. Przemieniona widziała w nim obrzydzenie do niej. Znów wpadła w amok, unicestwiając uczonego mimowolnie. Zdjęła poirytowana pierścień z palca i... poczuła jak życie z niej ucieka. Nigdy więcej tego nie robiła. Chciała kontrolować swoje emocje, ale to przyszło dopiero z czasem.