Oglądasz profil – Bran

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Bran
Rasa:
Człowiek
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
31 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Żelazna aura o słabej sile i topazowej poświacie. Wokół niej nie słychać żadnego dźwięku. Towarzyszą jej typowo karczmiane zapachy - potu, piwa i dymu. W dotyku jest twarda, tępa i szorstka a w smaku słona i pikantna.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Bran
Grupy:
Inne Postacie:
Nero
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Bran

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
8 lat temu
Ostatnio aktywny:
8 lat temu
Liczba postów:
10
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Pustynia Nanher
(Posty: 6 / 60.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Osada na zachodzie]
(Posty: 6 / 60.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, wytrwały, odporny
Zwinność:b. niedokładny
Percepcja:kiepski węch, pozbawiony zmysł magiczny
Umysł:niezbyt bystry, niezbyt błyskotliwy, słaba wola
Prezencja:brzydki, odszczepieniec, szarak

Umiejętności

JeździectwoPodstawowy
PływanieOpanowany
PrzetrwaniePodstawowy
WspinaczkaOpanowany
UnikiOpanowany
Władanie Bronią (łańcuch)Biegły
Sam łańcuch, bądź taki z obciążeniem na końcu, służący do chwytania i unieruchamiania przeciwnika, chociaż i kości można nim połamać.
Władanie Bronią (obuchowa)Opanowany
Pałki, maczugi i młotki. Bran potrafi tym machać.
Władanie Bronią (improwizowana)Biegły
Butelki, krzesła, stoły, wypchane zwierzęta, przypadkowo złapany elf. Jeżeli można się tym zamachnąć, Bran może tym komuś przyłożyć.
Walka Bez BroniMistrz
Nie ma to jak walka, gdy staje chłop przeciw chłopu (tudzież babie) i decyduje tylko siła, wytrzymałość i umiejętności. Obejmuje też walkę w stalowych rękawicach i z kastetami.
Władanie Bronią (miecze)Biegły

Cechy Specjalne

Stalowa CzachaZaleta
Gruby kościec czaszki (albo jak mówią złośliwi - niewielkie jej wypełnienie) sprawia, że ciężko ogłuszyć tego wielkoluda.
Pijany WojownikZaleta
Bycie na lekkim rauszu nie przeszkadza Branowi w walce. Wręcz przeciwnie. Jeżeli jest pijany, ale jeszcze nie zalany w trupa, zdaje się walczyć lepiej niż na trzeźwo. Z jakiegoś powodu uznaje to za powód do dumy.
Weteran WalkZaleta
Po niezliczonej ilości tłuczonych na głowie butelek, bujania na żyrandolach, skakania po stołach i wyskakiwaniu przez okna, Bran stał się niemal odporny na słabsze uderzenia i niewrażliwy na pomniejsze rany.

Magia: Inkantacje

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Czasem mówi się o kimś prosty jak konstrukcja cepa. Bran jest prosty jak konstrukcja kija. Bran jest nieokrzesany, rubaszny, wulgarny, prostacki, 

głośny i lekkomyślny. Potrafi umieścić 6 przekleństw w 4-wyrazowym zdaniu, śmieje się z prostackich dowcipów, uwielbia pić... żłopać alkohol i prać się
z innymi po pyskach. Nie potrzeba wiele, by go sprowokować do burdy, a i sam nierzadko je wywołuje. W sumie jednak jest z niego swój chłop, jak ktoś
potrafi z nim wytrzymać. Ceni przyjaciół i ma swój własny, pokręcony honor. Potrafi najpierw się z kimś prać po mordzie, a potem postawić mu piwo i
klepać po plecach. Zresztą, klepać po plecach potrafi każdego, czy to kumpel od wypitki, czy przechodzący obok w czasie wybuchu serdeczności hrabia.
Czasem, jeżeli ma do czynienia z płcią piękną, klepnięcie przenosi w inne rejony i szczerzy tą swoją zakapiorską gębę. Ale stara się nie krzywdzić
niewinnych i postronnych, chociaż nie ma oporów by przerobić swojego przeciwnika w masę połamanych kości i mięsa jeżeli w jego mniemaniu ten na to
zasługuje. Wojownik klnie jak szewc i nie widzi w tym nic złego. Soczyste wyrażanie się to po prostu kolejna z jego charakterystycznych cech.
Bran ma talenty magiczne na poziomie paprotki, więc całą magię traktuje nieufnie. Woli trzymać się tego, na czym się zna. Poza tym, ma skłonność do
brawury, działania pod wpływem alkoholu, gorącej głowy i działania pod wpływem impulsu.

Wygląd

Brana można w sumie opisać dwoma słowami - Kawał chłopa. Ma prawie dwa metry wzrostu i ponad sto kilo żywej wagi. Czasem nie mieści się w 

drzwiach, a ubrany w futro mógłby bez problemu udawać niedźwiedzia. Czasem jest brany za półorka, ale jeżeli miał jakiegoś zielonoskórego w rodzinie,
to wśród dalekich krewnych. Twarz ma pociągłą, głowę łysą, oczy ciemnoniebieskie i dość kaprawe, a lewe ucho naderwane w jakiejś burdzie. Twarz i
resztę ciała pokrywają świeże i starsze blizny z różnych źródeł. Nos był przynajmniej dwa razy złamany, a parę zębów wybitych albo nadkruszonych.
Kark ma potężny, przechodzący w ramiona, które mogły by złapać trzech ludzi na raz i uścisnąć ich aż im oczy na wierzch wyjdą. Łapy ma jak patelnie,
tors umięśniony i nogi jak pniaki. Jeżeli akurat nie walczy, porusza się jak słoń w składzie porcelany. Na jego szczęście nie wpada na ludzi, a raczej ludzie
się od niego odbijają. Ubiera się bez wkładania w to wielkiej ilości przemyśleń. Głównie dlatego, że mało co na niego pasuje i musi się zadowalać tym co
posiada, a poza tym i tak się ubrudzi, więc czym się przejmować?
Zazwyczaj roztacza wokół siebie zapach potu, piwa i dymu. Typową aurę karczm.

Historia

Bran urodził się gdzieś w jakiejś zapadłej wiosce. Jego ojciec był drwalem i pijakiem - tak pół na pół. Prał Brana, jego czterech braci i dwie siostry oraz 
matkę jak tylko naszła go ochota. W końcu pewnego dnia Bran urósł na tyle, się mu odmachnął i złamał mu szczękę i przedramię. Jeszcze tej samej nocy
wyruszył w świat, szukać swojego szczęścia.

To co się działo później, mogło by zapełnić wiele książek. Bran podejmował się wielu prac, by zarobić na życie. Był najemnikiem, ochroniarzem, żołnierzem,
zapaśnikiem, członkiem gangu, wykidajłą, łowcą nagród, rozbójnikiem, pracownikiem fizycznym, brał udział w nielegalnych walkach, występował w cyrku,
a nawet otarł się o zostanie zakonnikiem. Większość jego karier zakończyła się szybko i efektownie. Zazwyczaj robił coś bardzo głupiego i głośnego po
pijaku i musiał szybko opuszczać miasto. Trochę posiedział w więzieniu, trochę pouciekał od stryczka.

Bran mógłby godzinami opowiadać jakie to przygody go nie spotkały. Część pewnie jest zmyślona, a część działa się w zamroczeniu, ale on zdaje się wierzyć
w każdą z nich.
Co ciekawe, większość z nich zaczyna się od ''Byłem akurat nieźle wypity...''

Jedna ze świeższych dotyczy pewnego maga. Bran zupełnie przypadkiem w czasie burdy uderzył go stołem (zamachnął się na kogoś innego) i połamał mu
kilka zębów. Mag był ostro zdenerwowany i chciał rzucić na wojownika przekleństwo, ale wybite zęby sprawiły, że coś poszło nie tak. Od tego czasu za
Branem krąży ognisty duch - Fia. Z jakiegoś powodu uznała, że towarzyszenie Branowi jest ciekawsze niż siedzenie przez wieki wśród płomieni, a on nie ma
wiedzy (ani odwagi) by się jej pozbyć.