Czarna Woda[Chatka nieopodal Czarnej Wody] Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga

Gdzieś pomiędzy szarymi pustkowiami Otchłani znajduje się rozległe jezioro o wodach czarnych niczym smoła. Ponoć Ci którzy zanurzyli się w jego lodowatych odmętach, opowiadają o dziwnym, niezwykłym świecie położonym w jego głębinach, gdzie wzrok, słuch i węch nie mają znaczenia. Niewielu jednak jest takich, bowiem niewielu powróciło z wyprawy do jego wnętrza...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Alrauna
Zbłąkana Dusza
Posty: 3
Rejestracja: 3 miesiące temu
Rasa: Potępieniec
Profesje: Złodziej
Kontakt:

[Chatka nieopodal Czarnej Wody] Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga

Post autor: Alrauna »

Alrauna była bliska stwierdzeniu, że nieszczęścia chodzą parami. Z ledwością dostała się w odległe rejony Czarnej Wody, oznalazła chatkę w jej okolicy i rozpaliła ognisko. Wokół nie było żywego ducha. Po krótkich oględzinach, stwierdziła, że chatka przy zbiorniku wodnym idealnie nadaje się na pustelnię. Będzie mogła dokonać rachunku swojego nikczemnego sumienia. Porozmyślać o swoim nędznym żywocie piekielnej. Może poutyskiwać na doczesne życie, z którym od jakiegoś czasu nie miała styczności. Od czasu jak stała się tym, kim była. W jej głowie kiełkowała myśl, iż w tym miejscu odzyska spokój, a może i pogodę ducha? Kto to wie... starała się zachować resztki godności, nie sądziła, że przyjdzie jej bytowanie w tej okolicy, ale co mogła poradzić i gdzie iść? Przynajmniej nie ściągała na siebie wścibskich spojrzeń śmiertelników. Oni zawsze pytali. O wszystko. Nawet o rzeczy, o których zdążyła zapomnieć albo w ogóle o nich nie myślała. Dla większości istnień ludzkich jej piekielne jestestwo było pozbawionym sensu wspomnieniem. Bo nie traktowano tego jak życia.

Siedziała więc przy ognisku, drapiąc się po głowie. Starała się nie umrzeć z nudów.
Awatar użytkownika
Rotohus
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 70
Rejestracja: 10 lat temu
Rasa: Upadły Anioł
Profesje:
Kontakt:

Post autor: Rotohus »

Rotohus jak co wieczór urządzał przelot nad pustkowiami. Nie miał on celu w swojej podróży, a od dłuższego czasu jego jedyną i ulubioną rozrywką było oglądanie wschodów i zachodów słońca, zwłaszcza ze znacznej wysokości. Gdy główna gwiazda zniknęła za horyzontem i ustąpiła swoim znacznie odleglejszym i mniej jasnym odpowiednikom piekielny zniżył lot i walcząc z coraz to silniejszym wiatrem począł szukać miejsca na rozbicie obozu. Nie mając ze sobą wiele ponad standardowy rynsztunek, gdyby pozbawić go skrzydeł wyglądał dość przeciętnie i absolutnie nie jak podróżnik, który mógłby sam znaleźć się tak daleko od cywilizacji.
W ciągu nadzwyczaj krótkiej chwili niebo poczęło zasnuwać się chmurami, a te odcinając nocne blaski sprawiały, że wszystko pogrążyło się w ciemności. W mroku tym Rot dostrzegł majaczący w oddali punkt. Stworzył naprędce ognistą kulę i posługując się nią jak latarnią przeleciał nad jeziorem, na końcu którego zlokalizowane było źródło światła. Aby nie przestraszyć i nie prowokować niepotrzebnie tego kogo mógł tutaj spotkać wylądował nieopodal, wykonał pochodnię i pieszo skierował się w kierunku wyczuwanej przez siebie istoty.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Czarna Woda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości