Oglądasz profil – Blaviken

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Eminuesea "V" z rodu Kane, znana też jako Blaviken
Rasa:
Czarodziej
Płeć:
Kobieta
Wiek:
420 lat
Wygląda na:
30 lat
Profesje:
Arystokrata, Kapłan, Medium
Majątek:
Bogaty
Sława:
Sławny

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Blaviken
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Blaviken

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
8 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
2 dni temu
Liczba postów:
5
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.02)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 2 / 40.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Dolina Umarłych] Na pohybel piekielnym
(Posty: 2 / 40.00% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:niezbyt silny, raczej wytrwały, kruchy
Zwinność:niezbyt zręczny, szybki, perfekcyjny
Percepcja:dobry wzrok, dobry słuch, kiepski węch, przytępiony smak, wyostrzone czucie, wyczulony na magię
Umysł:bystry, błyskotliwy, Żelazna wola
Prezencja:piękny, godny, charyzmatyczny

Umiejętności

AlchemiaMistrz
Zna się na tym jak mało kto w Dolinie Umarłych, zgłębiała tajniki alchemii już od dziecka i jest pewna, że mogłaby ja wykładać w Akademii.
Czytanie i pisanieEkspert
Pisze wiersze, eseje, a między posiłkami czyta książki
EtykietaBiegły
Gdyby tego nie znała nie przetrwałaby jako kapłanka akademii. Dobre maniery nie są jej obce..
BibliotekoznawstwoOpanowany
Pracowała w bibliotece od swojej młodości, ale szczerze mówiąc nie jest to jej specjalność
TresuraOpanowany
Opanowała tresowanie papug
AnatomiaPodstawowy
Zna się na budowie ciał ludzi i zwierząt.
Wiedza tajemnaPodstawowy
Nie bez powodu książki są jej przeznaczeniem, także ta dziedzina wiedzy tajemnej nie pojawiła się w jej życiu bez powodu.

Cechy Specjalne

Zaburzenia wzrokuSkaza
Długie praktykowanie magii astralnej spowodowało, że w oczach Blaviken wytworzyło się bielmo. Z czasem jej wzrok się pogarsza.

Magia: Inkantacje

DuchaEkspert
Blaviken nauczyła się tej magii sortując księgi zaklęć magii dla kapłanek jednego ze zgromadzeń kapłańskich w Dolinie Umarłych. W jej posiadłości znajduje się ogromna biblioteka pełna takich książek. Oprócz tego ma szerokie umiejętności medium, które sprawiają że może się kontaktować że zmarłymi, a także zaklinać dusze w przedmiotach.

Przedmioty Magiczne

Nefrytowy łańcuszek na na nadgarstekTajemny
Niewinny, a jednocześnie potężny - użyty przez niewłaściwą osobę powoduje utratę duszy. Użyty przez Blaviken pozwala jej zakląć w nim dusze śmiertelników.
Łapacz snówZaklęty
Przedmiot, który Blaviken nosi zawsze przy sobie. Sprawia, że ci, na których zostanie użyty zasypiają i zazwyczaj się nie budzą.
Spinka w kształcie krokusaPrzeklęty
Zwykła spinka, a rzeczywistości coś, co pozbawia Blaviken snu i utrudnia życie koegzystujących z nią ludzi

Charakter

Ciężko określić charakter Blaviken, gdyż zazwyczaj jest ona bardzo zmienną osobą. Z temperamentu jest ambiwertyczką, jednak nie widzi różnicy, czy to rozmawia z ludźmi, czy jest pochłonięta lekturą magicznych ksiąg z zakresu magii astralnej. Ma jedno, skryte marzenie, by przestudiować całą bibliotekę z Akademii, jednak nie może tego uczynić, tak jakby chciała z powodu braku snu jej oczy z czasem odmawiają posłuszeństwa do czytania zawiłych napisanych drobnych drukiem przepisów na alchemiczne specyfiki. 

Jej miłością jest Richard - prosty, śmiertelny nie parający się alchemią rzemieślnik. Chciałaby z nim założyć rodzinę i ułożyć sobie życie z dala od Krainy Umarłych jako prostej śmiertelniczki. Tak, ale to tylko próżne marzenie, które nigdy się nie spełni ze względu na klątwę, która sprawia, że za każdą zaklętą przez nią duszę już na zawsze musi wieść żywot jako medium.

W kontaktach z ludźmi jest zdystansowana, zdarza jej się oceniać ludzi po tym jak wyglądają. Nad jej obliczem często snuje się ukryta w jej istocie niesamowita tajemniczość. O, tak. Niezwykle tajemnicza, ukryta za starymi księgami pełnymi zawiłych papirusów z zaklęciami. Jest niezwykle utalentowaną kapłanką, bardzo mądrą. Jednakże dla niektórych wręcz nieprzewidywalną.

Wygląd

Wyszła strojna w swe szaty. Tak dostojnej kapłanki nie widziano od czasów Wielkiej Eminuesei. Jawiła się jako ta, która przywróci nadzieję tym, którzy zostali zamordowani przez potwory w niedalekiej krainie. Jej szafirowe oczy połyskiwały w bezdennych otchłaniach mórz, a perliste włosy niosły pogardę i śmierć dla ziemian, którzy z zasady rugali kapłanki.
Jej włosy wyróżniał nie tylko ten fakt, że były perłowego koloru, były długie i zarazem pełne gracji. Zielone odcienie połyskiwały na wietrze, nucąc przy tym pieśń znaną jedynie długowiecznym.
Mimo 420 lat, wyglądała na około 30 lat. Wiecznie młoda, wiecznie emanująca dobrą energią. Jej amarantowa szata połyskiwała w czasie wędrówki po krainie umarłych - skąd pierwotnie się wywodziła. Dumnie prezentując swoje okrągłe kształty, trzymała zawsze w ręku niewielki Łapacz Snów - amulet, który pozwalał jej się kontaktować z duchami. Podniosła delikatnie rękę, z oddali można było zauważyć zadbane, długie paznokcie i liczne pierścionki, które służyły jej, jako arystokratce, na wyróżnienie się z tłumu. Nie tylko na rękach nosiła biżuterię, jej łydki okalały amarantowe bransolety. Rumiane policzki z uśmiechem powabnych ust zachęcały do rozmowy przyjezdnych kupców.

Historia

"W kronikach rodu Kane podano notatkę o kobiecie urodzonej jakieś 420 lat temu. Słynęła ona z zamiłowania do magii astralnej. Rodzice i przyjaciele rodziny nazywali ją "Blaviken", co znaczy "piąta", gdyż była piątą córką i ósmym dzieckiem arystokratów Heleny z rodu Hillen i Anririi z rodu Kane. Mimo że Blaviken wywodziła się z arystokratycznego rodu, podjęła się służby w świątyni jako kapłanka. Kontaktowała się z duchami od najwcześniejszych lat jej życia, a jej specjalnością były szczególnie tajne inkantacje odmawiane przez nią w czasie trwania Krwawego Księżyca późną wiosną. Podano także imiona jej i jej rodzeństwa: Felicyta, Eugen, Anastasia, Perpetua, Lizawieta, Filip, Antoni, Eminuesea, Perifia, Atanazy. Według niektórych historyków była też dwójka dzieci, która zmarła we wczesnym dzieciństwie. Nie podano do wiadomości historyków nic więcej. Jednak krążą plotki, że tajemnica wielkiego rodu Kane jest ciągle żywa, i że dzieci rodu Hillen, które zmarły na tajemniczą chorobę są związane z tajemniczym fachem Eminuesei, czy jak kto woli - Blaviken." 

Blaviken odsunęła krzesło i spojrzała na Richarda.
- Co tam czytasz? - mrugnęła z zastanowieniem. - Czyżbyś znowu śledził kroniki mojego rodu? Niczego się nie dowiesz. To jest owiane tajemnicą, ale jeśli chcesz to opowiem Ci trochę o mojej przeszłości.
Richard zgiął palec i stukał w kartkę z napisanymi imionami rodzeństwa Eminuesei.
- Cóż. Masz dość niecharakterystyczne imię w porównanie do swoich sióstr. Perpetua, to jeszcze rozumiem, klasyczne imię, ale, ach, Eminuesea. Kto takie wybrał...? - żachnął się z nieukrywaną irytacją.
Blaviken mrugnęła porozumiewawczo:
- Mój ojciec, Anriria, był ekscentryczny... I to bardzo. Zmarł, gdy miałam 20 lat... Cóż, obdarował mnie sporym rodzeństwem. Moja matka, Helena, także była arystokratką, tylko była mniej... medialna, że tak to ujmę. W każdym razie nazywali mnie Blaviken, a ojciec czasem żałował, że mnie nie nazwał tym imieniem, które było mniej ekstrawaganckie. Odziedziczyłam je po mojej prapraprababce Eminuesei z rodu Kane.

- Hmm... - zastanowił się Richard, wertując księgę, którą następnie zamknął i odczytał jej tytuł: "Kroniki rodów arystokratycznych w Dolinie Umarłych". - Walczyłaś kiedyś z jakimś monstrum w Dolinie Umarłych?
- Pytanie! - uśmiechnęła się i potaknęła - Nie od dzisiaj wiadomo, że mam potężne zdolności mediumiczne, po to, by przeżyć w spotkaniu z wszelkimi potworami. Nie raz i nie dwa udawało mi się unikać z nimi kontaktu.
Richard położył rękę na książce i stwierdził, że nie była lekturą, z której mógłby osiągnąć większą wiedzę.
- Opowiedz mi o sobie... Co się stało z Twoim rodzeństwem. Z Twoimi siostrami... Z Felicytą, Perpetuą i resztą rodzeństwa...
- Perpetuą? Felicytą? Były wielkimi czarodziejkami swoich czasów... Ale nie przetrwały problemów miłosnych. Targnęły się na swoje życie...
- Och, cóż... Myślałem, że masz z nimi jakiś kontakt...
- Kiedyś tak, Richardzie. Oskarżano mnie nawet o zabójstwo moich sióstr. Jakby to miało jakieś znaczenie, żeby przywrócić im życie...
- Blaviken, a co z resztą rodzeństwa? To prawda, że dwoje z Twojego rodzeństwa zmarło na tajemniczą chorobę...?
Eminuesea ściągnęła łopatki i spojrzała na niego.
- No cóż... Jeśli mam być szczera to stwierdzam, że byłam pośrednio w to zamieszana. Chociaż wina nie leży tylko po mojej stronie.
- No, w takim razie, opowiedz mi o swojej przeszłości. Niewiele udało mi się wyczytać z książek.
- Richardzie, nie szukałeś dokładnie. - odpowiedziała Blaviken i podała mu starą, zakurzoną książkę pt. "Legendarni czarodzieje i ci mniej znani - poszlaki w Dolinie Umarłych".
Richard wziął do ręki egzemplarz, zapewne - jeden z ostatnich, ciężki do zdobycia.
- Eminueseo, powiedz mi - czy to prawda, że Twoi rodzice zmarli w niewyjaśnionych okolicznościach podejmując się jakiegoś zadania polegającego na znalezieniu kamieni jaspisu w smoczej grocie?
- Tak, Richardzie. Mój ojciec i matka zmarli, ale nie wiadomo jak i kiedy, a ich zwęglone ciała znaleziono niedaleko Doliny Umarłych. Jak zmarli - nie wiadomo, ale mówią, że to może być robota smoków.
- Och! Blaviken, naprawdę Ci współczuję! Lecz wracając do historii Twojego rodzeństwa... Co się stało z Twoim rodzeństwem?
- Richardzie dowiesz się wszystkiego w swoim czasie. Przeczytasz o Felicycie w tej książce, którą Ci podałam. Wyrosła na piękną czarodziejkę i arystokratkę, wyszła za mąż za szlachetnego szlachcica, ale on niestety zaniedbał małżeństwo jedynie po to, by zajmować się degustacja trunków.

- Jeśli chodzi o mnie. Od dzieciństwa pracowałam w bibliotece, jednocześnie ucząc się w Akademii w Dolinie Umarłych. Ale te czasy już minęły i jedyne, co mi pozostało, to czytać stare księgi magiczne, które zgromadziłam w bibliotece. Mieszkam w posiadłości Rodu Hillen, a moją jedyną towarzyszką jest Zoe. To jedyne, co musisz o mnie wiedzieć, Richardzie.

Towarzysz

Imię:Zoe
Gatunek:Papuga
Płeć:Samica
Wiek:5 lat

Papuga Blaviken, Zoe, należy do nietypowych, jak na Krainę Umarłych, papug. Uważa się, że ta szaro-zielona papuga nie wydaje żadnych dźwięków niezgodnych z poleceniem Eminuesei. Jest dla niej najlepszą towarzyszką w podróży, a także dobrym źródłem informacji i szpiegiem. 

Posiadłość

Lokalizacja: Dolina Umarłych
Eminuesea mieszka w rezydencji od czasów, gdy jej ojciec wyrzucił ją z posiadłości rodu Kane. Jest to spadek po zmarłej matce, która pierwotnie wywodziła się z rodu Hillen. Helena mieszkała tu jako panna, ale wraz z zamążpójściem opuściła ten dom. 

Grunt otoczony rozległym parkiem pełnym drzew o typowych, jak na Dolinę Umarłych, kształtach. Zdawać, by się mogło - tutaj nikt nie mieszka - ale to tylko teoria. W środku znajduje się posiadłość rodu Hillen, który zamieszkuje Eminuesea, znana jako Blaviken. Posiadłość ma dwa piętra, na każdym jest po pięć pokoi, potężna biblioteka i kuchnia. Znajdzie się także wśród tych pomieszczeń pokój do nauki alchemii i piwnica z doborem alkoholi i różnych proszków, w których zawarte substancje mogą wywołać ból głowy, lub co gorzej - demencję
  • Najnowsze posty napisane przez: Blaviken
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • [Dolina Umarłych] Na pohybel piekielnym
    - Richardzie! Ta książka... Ona nie powinna tutaj być! - rozpaczała Eminuesea. - Tak, wiem o tym... Powtarzasz mi to od kilku godzin! Czasami żałuję, że dla opieki tego domu porzuciłam rzemiosło. Blaviken otar…
    2 Odpowiedzi
    217 Odsłony
    Ostatni post 4 dni temu Wyświetl najnowszy post
  • [Dolina Umarłych] Na pohybel piekielnym
    - Richardzie! Richardzie! Wstawaj! - Eminuesea krzyknęła do swojego ukochanego. - musimy iść do biblioteki znajdującej się w piwnicy. Muszę Ci coś pokazać! Richard ledwo wstał z łóżka. Nie lubił tego, jak Blav…
    2 Odpowiedzi
    217 Odsłony
    Ostatni post 2 miesiące temu Wyświetl najnowszy post