Oglądasz profil – Trost

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Trost "Koya"
Rasa:
Alarianin
Płeć:
Mężczyzna
Wiek:
32 lat
Wygląda na:
30 lat
Profesje:
Ochroniarz, Zielarz
Majątek:
Zasobny
Sława:
Rozpoznawalny

Aura

Ta emanacja skrywa się w mroku, tak samo, jak jej właściciel, nie znosi ona bowiem światła innego, niż jej własny blask. Przeciętna w skali Alaranii, a raczej silna z punktu widzenia przeciętnego człowieka, aura ta jest niezwykle wyrazista, choć jej blask i jasność są widocznie słabsze, połysk jej bowiem stał już się ofiarą nieuchronnie upływającego czasu. Mimo tego wciąż zachwycić się można nadzwyczaj bogatą paletę barw. Cynkowa barwa zajmuje pierwszy plan, wyrazista jest bowiem nad wszystkie inne, a zarazem stanowi największą część emanacji. Pasma żelaznego koloru otaczają cynę niczym zbroja, której to ślady dawnego użycia skryte są pod złocistymi zdobieniami, na których zaś to odnaleźć można barachitowe i miedziane akcenty. Wszystko to dopełnia piękna szafirowa poświata, która okazjonalnie posiada w sobie ametystowe przebłyski. Jeśli ktoś zdoła oderwać myśli od wielobarwnego piękna i wykaże się cierpliwością, to zdoła wyłapać ledwo słyszalne odgłosy w atmosferze. Trzask płomieni w ognisku oraz śmiech dziecka, choć możliwe do wyłapania, są niczym zanikające echo, pozbawione szczegółów i głębi. O wiele mocniejszy jest intensywny zapach potu, który jest nieudolnie maskowany przez woń ziołowego lekarstwa i powiew rześkiego, nocnego powietrza. Ten ostatni zapach szczególnie przykuwa uwagę, wraz z nim bowiem odczuć można adekwatny chłód, który, choć odpycha swą ostrością, to jednak przynosi relaks i ukojenie tym, co zdecydują się pozostać w jego objęciach. Wracając do samej emanacji, odważni co spróbują zapoznać się z nią bliżej, zostaną wynagrodzeni twardą niczym lite drewno powierzchnią, która nieznacznie ugina się pod naciskiem tylko po to, aby chwilę później odzyskać swą oryginalną formę. Zaś krawędzie jej są wystarczająco ostre, by ostrymi móc je nazwać. Sama faktura jest niezbyt przyjemna, chropowata bowiem i wywołuje dyskomfort. Jeśli ktoś mimo wszystko zdecyduje poznać się ze smakiem aury, zostaną mile zaskoczeni łagodną goryczką, która przyjemnie pieści podniebienie i smakiem przypomina porządnie uwarzone piwo. Doznanie smakowe z początku jest suche, ale staje się lepkie po zbyt długiej obecności na języku.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Trost
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Trost

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
6 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
1 tydzień temu
Liczba postów:
6
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Ekradon
(Posty: 4 / 66.67% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Miasto i okolice] Nie twój cyrk, nie twoje małpy
(Posty: 4 / 66.67% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, dokładny
Percepcja:niedowidzący, dobry słuch, kiepski węch, przytępiony smak, wyostrzone czucie
Umysł:pojętny, ineligentny
Prezencja:brzydki, szarak

Umiejętności

Walka rapierem z lewakiemEkspert
Jeśli tylko ma przy sobie swoją broń, nie zostanie pokonany przez byle bandytę. Daje sobie nawet radę z dwoma przeciętnymi wojownikami na raz.
ZiołolecznictwoZaawansowany
Zna się na ziołach, które hoduje, potrafi też znaleźć przydatne rośliny rosnące dziko. Wytwarza leki, maści, odpowiednie mieszanki do leczniczych naparów.
LeczenieZaawansowany
Rozpoznaje i leczy często występujące choroby, jak również urazy. Potrafi złożyć złamaną kość tak, że na codzień jej właściciel może zapomnieć, że kiedykolwiek ją złamał.
Przetrwanie w lesieZaawansowany
Zna się na roślinach leśnych, potrafi rozpalić ogień, odnaleźć drogę. Umie też zastawić wnyki, bądź upolować zwierze za pomocą łuku. Potrafi wspiąć się na drzewo, o ile pierwsze grube gałęzie nie są bardzo wysoko.
CzytanieOpanowany
Czyta dość wolno, ale bez problemów. Nie ma większych problemów z nieczytelnym pismem.
Jazda konnaOpanowany
Jeździ w miarę poprawnie, ale nie ma najmniejszych problemów z utrzymaniem się w siodle przy galopie, czy niskich skokach.
GotowanieOpanowany
Gotuje tylko dla siebie, nie przywiązując wielkiej wagi do smaku, bardziej przejmując się składnikami. Przy wielkich staraniach potrafiłby ugotować coś naprawdę smacznego.
SzycieOpanowany
Często zaszywa swoje ubrania i swoje rany. Czasami sam tworzy drobne elementy ubioru, jak maska na twarz, pasek z kieszeniami na drobiazgi itp.
Walka na pięściOpanowany
Nawet bez broni radzi sobie w bójkach. Dzięki wiedzy medycznej zadaje dokładne i skuteczne ciosy, szybko uniemożliwiające przeciwnikowi dalszą walkę. Jest jednak dość wrażliwy na ból, co zmusza go do stawiania na ofensywę.
RysowanieOpanowany
Szkicuje głównie pejzaże, rośliny i zwierzęta, które są przyjemne dla oka i dość wiernie oddają rzeczywistość.
Gra na flecieOpanowany
Odgrywa proste melodyjki, szybko uczy się nowych, jeśli usłyszy je kilka razy.
PisaniePodstawowy
Jego pismo jest określane zwykle jako ładne, ale nieczytelne. On umie je odczytać, dlatego też pisze tylko notatki dla siebie. Niemniej jednak umie się podpisań na umowie z pracodawcą.

Cechy Specjalne

Wrażliwość na światło słońcaPiętno
Nasilająca się od dzieciństwa choroba, która obecnie uniemożliwia Trostowi wyjście na zewnątrz w słoneczny dzień. Zawet przy dużym zachmurzeniu musi zakrywać twarz. Przez to też nie widzi dobrze w dzień, a jego oczy często wysychają, czasami nawet ropieją, jeśli zbyt długo przebywa na słońcu.

Magia: Rytuały

OgniaNowicjusz
Używając odpowiedznich symboli potrafi rozniecić płomień, lub go zgasić, jak również w małym stopniu kontrolować jego wielkość.
ŻyciaNowicjusz
Za pomocą symboli potrafi nieznacznie przyspieszać gojenie ran, jak również zadawać drobne obrażenia na odległość. Lecznicze możliwości tego kręgu, często łączy z wiedzą zielarsko-medyczną.

Przedmioty Magiczne

Kryształ akceleracyjny światłaZaklęty
Kryształ, używany w trudnych przypadkach do leczenia, za pomocą symboli. Nie ma już w nim wiele energii, jednak Trost zachowuje go na wszelki wypadek.
Kryształ akceleracyjny ogniaZaklęty
Mocno naładowany kryształ, używany niekiedy przez Trosta do rysowania symboli nawet w powietrzu. Jest wykorzystywany tylko w ostateczności, dlatego służy mężczyźnie od lat.
Zestaw amuletówBaśniowy
Zwykle jednorazowe o różnych zastosowaniach, jak stłumienie bólu, poprwienie wzroku w ciemnościach, czy zniwelowanie zmęczenia.

Charakter

Charakter Trosta najłatwiej opisać w dwóch sytuacjach.
Jeśli ktoś podejdzie do niego i zapyta grzecznie o drogę, pozna miłego, wrażliwego, nieco nieśmiałego mężczyznę, który jednak na zbytnią namolność rozmówcy, odpowie stanowczym, spokojnym zakończeniem wszelkiego dialogu. Trudno nawiązuje znajomości, jako że unika bliższych kontaktów z kimkolwiek. Nie odpowiada na zaczepki, ale zawsze wymienia uprzejmości z klientami i sprzedawcami, których regularnie spotyka. Jednak jeśli ktoś z wąskiego grona osób którym odpowiada zacznie dopytywać o jego przeszłość, Trost szybko i spokojnie go od tego odwiedzie.
Kiedy Trost zostanie napadnięty, okazuje się trudnym do zastraszenia przeciwnikiem, który bez emocji podchodzi do wszelkich gróźb. Często sytuacja taka kończy się ucieczką napastnika, nastawionego na strachliwych kupców.
Trost uwielbia muzykę, dlatego wieczory przed pracą spędza w tawernach. Większość czasu spędza sam lub w towarzystwie raroga Neva, z którym też najczęściej rozmawia. Czyta cztery książki, które ma w posiadaniu, grywa na flecie. Jego życie polega głównie na znośnym przetrwaniu kolejnej doby i próbach spotkania się ze swoją córką. Nie wyznaje żadnej religii, ale wszystkie szanuje, jeśli tylko one szanują jego. Uwielbia czarny humor, którym często peszy pracodawców. Umie przyznawać się do błędów. Nie lubi i nie potrafi kłócić się, ponieważ do większości osób podchodzi z szacunkiem, a odpowiednio dobrane obelgi ranią go, czego nie potrafi ukryć.

Wygląd

Trost jest postawnym, wysokim na trochę ponad trzy łokcie, szczupłym mężczyzną. Chodzi szybko, w czym pomagają mu długie nogi, lecz kroki stawia cicho i delikatnie. Jego skóra jest bardzo jasna, prawie biała, poznaczona bliznami po oparzeniach, głównie na dłoniach i twarzy. Rude włosy przycina na wysokości łopatek, a brodę związuje często w warkocz. Ma jasnoniebieskie oczy z ledwie widocznymi, czerwonymi przebarwieniami przy źrenicach. Ubrania, które nosi Trost, mają zawsze długie rękawy, dłonie chowa pod rękawiczkami, a głowę pod chustą i kapturem. Kiedy idzie pracować zakłada czarny płaszcz, pozwalający mu ukryć się w ciemnościach. Przez to, że zakrywa twarz, jest niekiedy brany za bandytę, jednak kiedy ją pokaże, wygląda sympatycznie, choć nieco ponuro. Jego uśmiech, choć rzadki, jest niezwykle pogodny i zaraźliwy. Na co dzień mówi cicho, lekko ochrypłym, acz ciepłym głosem, potrafi jednak podnieść go, bez krzyczenia. Słowa wypowiada melodyjnie, dość wyraźnie akcentując. Niemal całkowicie wyzbył się wiejskiego słownictwa i zaśpiewu.

Historia

Trost urodził się we wsi Przedbory. Był drugim z piątki dzieci i starszym z dwóch synów. Od wczesnego dzieciństwa był przygotowywany do przejęcia gospodarstwa, dlatego dostawał najwięcej obowiązków. Już w wieku siedmiu lat skarżył się na pieczenie skóry i oczu po długim przebywaniu na słońcu w polu. Kiedy miał dziesięć lat po raz pierwszy odmówił wyjścia na zewnątrz. Rodzice zbesztali go, ale pozwolili mu zostać w chacie. W nocy Trost wyszedł dokończyć pracę, na tyle, na ile pozwalały warunki. Kolejnego poranka sytuacja się powtórzyła, jednak ojciec chłopaka nie wiedział o tym, co Trost zrobił w nocy i wrzasnął na syna, że nie będzie utrzymywał darmozjadów. Kazał mu pracować, albo się wynieść. Zmęczony nasilającym się z wiekiem bólem wywoływanym przez kontakt ze światłem słonecznym, Trost uciekł do lasu. Przez dziesięć miesięcy żył tam sam, polując, czego nauczył go ojciec, i zbierając odpowiednie rośliny, o których uczyła go matka. Pewnego wieczoru tropiąc łanię, wpadł na grupę elfów. Po długiej rozmowie, prowadzonej przez dłuższy czas z łukami gotowymi do strzału, elfy przyjęły go do siebie. Była to bandycka grupa nazywająca sama siebie Żbikami, napadająca na podróżnych i kupców jadących leśnym traktem. Dookoła ich kryjówki porozstawiał pułapki, a w ciemnościach widział lepiej niż oni, dlatego szybko zdobył ich szacunek. Zaprzyjaźnił się z najmłodszym elfem, Reithenem, który uczył go walki rapierem i lewakiem, a starszy elf, Valkar, przyjął rolę jego opiekuna i nauczył go korzystać z symboli, amuletów i swoich kryształów akceleracyjnych. Korzystał z własnych słabości, biorąc na siebie nocne wachty i zadania. By pozostawać niewidocznym ubierał się zawsze na czarno, a gdy musiał wyjść z cienia, naciągał na twarz kaptur i chustę, zostawiając na widoku tylko pasek twarzy z oczami. Jego choroba postępowała i wieku trzynastu lat nie mógł wyjść na kilka minut na słońce bez zasłaniania się, by nie skończyć z poważnymi poparzeniami. Po pięciu latach od spotkania Żbików po raz pierwszy dał się namówić i poszedł na jarmark w pobliskim miasteczku. Najpierw poszli do handlarza, któremu zwykle sprzedawali łupy, by omówić przyszły rok współpracy.
- Witajcie Żbiki! - krzyknął mężczyzna, gdy tylko przeszli przez próg. Jego wzrok od razu skupił się na Troscie, którego nigdy wcześniej nie widział. - To też Żbik? Wygląda bardziej jak koya, jeśli już mamy trzymać się kocich porównań - zażartował. Chłopak zjeżył się trochę, gdy handlarz podkreślił jego odrębność od grupy, będącej dla niego rodziną, jednak pozostali również się roześmiali.
- Fakt - przytaknął Reithen - czarny z jasną plamą wokół oczu. Pasuje idealnie.
Tego samego dnia Trost zobaczył na targu dziewczynę, która przykuła jego uwagę. Kupiła chustę z haftowanymi kwiatami i kolorową krajkę. Dopiero przy stoisku z biżuterią zauważyła śledzącego ją od dwudziestu minut chłopaka. Wpatrywali się sobie w oczy przez dłuższą chwilę, po czym on uciekł ze łzami w oczach, a ona stała i patrzyła. Trost chciał uciec z powrotem do lasu. Przebiegł dwie uliczki. Na rogu złapał go Reithen.
- Hej! Spokojnie. Co się stało? To ta dziewczyna? Odmówiła ci? Przestań płakać. Zajdziesz inną, ładniejszą, choćby i dzisiaj.
- Nie o to chodzi. - wydukał chłopak. - To... moja siostra. - Stali chwilę w ciszy, którą przerwał elf.
- Aha. Posłuchaj. Możesz teraz pójść do niej, przedstawić się i pójść do domu. Będziesz wtedy Trostem rolnikiem, synem rolnika. Możesz też spróbować dobrze się bawić do końca dnia, wrócić do obozu i być jednym z nas, Trostem Koyą. - Zaśmiali się obaj cicho. - Nie połączysz tego. Odcinasz się od jednego życia, albo od drugiego, inaczej nie będziesz szczęśliwy. - Chłopak pokiwał głową, otarł łzy i wyciągnął do elfa rękę. Ruszyli razem w stronę stoisk.
- A koya do ciebie pasuje.

Jeszcze cztery lata spędził ze Żbikami. Jednak pewnego dnia nie wrócili z akcji. W nocy poszedł na trakt, gdzie znalazł ich ograbione ciała, zaszlachtowane i zrzucone na stos przy drodze. Przesiedział przy nich dwa dni, nie mając siły, ani chęci się ruszyć. Później zabrał kryształy Valkara, których nie znaleźli ich zabójcy. Odszedł, jak wiele zdesperowanych osób, do miasta, Ekradonu. Najpierw szukał dla siebie miejsca w tamtejszym półświatku, jednak nie czuł się jak wśród Żbików, ponieważ ludzie, których spotkał wydawali się pozbawieni wszelkich skrupułów. Zaczął za to pracować, ochraniając domy i magazyny w nocy. Sprzedawał też leki, które robił z rosnących w okolicy ziół. Przedstawiał się już zawsze, jako Trost Koya.

Dwa lata później poznał Paili, dziewczynę z bogatej rodziny, która postanowiła sama zapracować na siebie w mieście. Sprzedawała kwiaty, którymi Trost regularnie przystrajał wynajmowane mieszkanie. Polubili się, mimo skrytej natury mężczyzny. Paili nauczyła go grać na flecie, czytać, pisać i rysować, pomogła mu wyzbyć się wiejskiego sposobu mówienia. W wieku dwudziestu trzech lat Trost znalazł raroga Reitha, prawdopodobnie porzuconego podczas łowów przez właścicieli. Kupił dom, w którym rok później zamieszkała również Paili, jako jego żona. Po trzech latach doczekali się córki, nazwanej Vinthirs, na cześć rzadkiego, magicznego kwiatu. Po jej narodzinach Trost zaczął zajmować się również leczeniem ludzi, by móc zapewnić dziecku lepszą przyszłość niż ta, czekająca na dziewczynkę z przedmieść miasta. Żyli razem szczęśliwie, pokonując przeciwności i skupiając się na dobrych stronach świata, który ich otaczał. Jednak, jak w niemal każdej takiej historii, szczęście się skończyło. Gdy Vinthirs miała trzy lata, jej matka zachorowała. Początkowo jej mąż starał się leczyć ją sam, jednak gdy tylko zrozumiał, że go to przerasta zaczął szukać kolejnych medyków i uzdrowicieli. Wydał wszystkie oszczędności, mimo że część z nich nie przyjmowała zapłaty po tym, gdy oznajmiali, że nie wiedzą jak pomóc kobiecie. Nikt w Ekradonie nie wiedział. Mężczyzna zużył prawie całą energię z kryształu światła, by ją leczyć, jednak na próżno. Paili zmarła. Jej rodzina, gardząca Trostem, zabrała Vinthirs, ponieważ nie uznawała załamanego, żyjącego w nocy bankruta ze wsi, za odpowiedniego opiekuna. Przez jakiś czas regularnie odwiedzał córkę, później jednak nie wpuszczono go do domu. Zabezpieczano każdą drogę, którą mógłby się dostać do domu. Od dwóch lat jego wiedza o córce bierze się jedynie z listów od jej opiekunki, które dostaje co tydzień. Dlatego wciąż pracuje i zarabia, by móc odzyskać córkę, która wciąż pyta o niego nianię, babkę i ciotkę.

Od kiedy zamieszkał w mieście, utrzymuje kontakt z pewnym alchemikiem, który wytwarza mu napój, dostarczający Trostowi witaminę D, której nie może oczywiście wytworzyć jego skóra. Przez to pod jego stołem zawsze stoi beczka z owczą krwią, w której trzeba specyfik rozmieszać. Jego wrażliwość na słońce i fakt, że pije krew, sprawiają, że jest niekiedy brany za wampira.

Towarzysz

Imię:Nev
Gatunek:Raróg zwyczajny
Płeć:Samiec
Wiek:9 lat

Trost znalazł Neva podczas zbierania ziół na łące. Ptak był w złym stanie, którego nie można było dokładnie określić w ciemności. Mężczyzna wziął go do domu i zaczął leczyć, okazało się jednak, że ptak nie ma oka i nie radzi sobie dobrze z lataniem i polowaniem. Trost przystosował dla niego wynajmowany wówczas pokój, z którego, ze względu na obecność ptaka, musiał się wynieść i kupić własne mieszkanie dalej od magazynów przy których zwykle pracował, za to bliżej lasu. 
Nev jest dość małym ptakiem o typowym dla rarogów jasnym opierzeniu z brązowymi pręgami.

Posiadłość

Lokalizacja: Ekradon
	Mieszkanie na pierwszym piętrze, składające się z sypialni i pokoju dziennego, zawierającego w sobie kuchnię i jadalnię. Znajduje się na przedmieściach miasta, dość blisko lasu. Umeblowane jest głównie przedmiotami używanymi, naprawionymi przez właściciela. Jest dość regularnie sprzątane, co zostało wymuszone przez obecność sokoła. Własnością Trosta jest również mały ogródek, w którym hoduje zioła, odporne na panujące w mieście warunki atmosferyczne. Wewnątrz budynku ma też skrzynkę z bardziej delikatnymi roślinami.
  • Najnowsze posty napisane przez: Trost
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • [Miasto i okolice] Nie twój cyrk, nie twoje małpy
             Gdy zgasły latarnie, niemal wszyscy ucichli. Słychać było tylko starszą damę z lornetką operową, która nie potrafiła przestać narzekać na współczesną młodzież. Na środek namiotu wyszła para mężczyzn z …
    8 Odpowiedzi
    346 Odsłony
    Ostatni post 3 tygodnie temu Wyświetl najnowszy post