Oglądasz profil – Rufouse

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Rufouse Gar'tai Serath
Rasa:
Czarodziej
Płeć:
Mężczyzna
Wiek:
326 lat
Wygląda na:
28 lat
Profesje:
Arystokrata, Mag, Kolekcjoner
Majątek:
Bogaty
Sława:
Znany

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Rufouse
Grupy:
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Rufouse

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
3 tygodnie temu
Ostatnio aktywny:
6 minuty temu
Liczba postów:
0
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:niezbyt silny, raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, bardzo szybki, precyzyjny
Percepcja:dobry słuch, czuły węch, czuły język, b. wyostrzone czucie, wyczulony na magię
Umysł:bystry, błyskotliwy, b. silna wola
Prezencja:piękny, arytokratyczny, charyzmatyczny

Umiejętności

Wiedza tajemnaMistrz
Zaraz po wykwintnym savoir-vivre arkana magii stanowią jego konik. W towarzystwie Rufouse'a nie trzeba nosić przy sobie opasłych grymuarów - wystarczy mieć czarodzieja pod ręką. O cokolwiek się go nie spyta istnieje wielka szansa na otrzymanie od niego adekwatnej odpowiedzi.
EtykietaMistrz
Człowieka tworzą maniery i charakter, jak głosił niegdyś sławny filozof. I właśnie tym pierwszym czarodziej oczarowuje alarańską śmietankę towarzyską. Uchodzi za autorytet w temacie savoir-vivre, ale również w etykiecie języka. Rufouse bowiem posługuje się tak nienaganną mową, że gdy zaczyna mówić wszyscy inni milkną.
Czytanie aurEkspert
Tożsamość innej istoty nie jest dla niego tajemnicą, gdyż nie ma sektretu, który nie wyszedłby na jaw. Przed jego wścibskim zmysłem magicznym obronić się potrafią jedynie ci, przed którymi arkana magii nie mają już nic do ukrycia.
Odnajdywanie portaliEkspert
Czarodziej nie lubi męczyć się pieszą wędrówką, więc gdy pragnie dotrzeć z jednego punktu do drugiego korzysta ze swych licznych talentów i niemałej wiedzy, by znaleźć właściwe przejście we właściwym miejscu.
AnatomiaEkspert
Ciało samo w sobie jest piękne, a Rufouse'a fascynuje to, jak ono działa i jak potrafi kształtować charakter danej istoty. A ileż przyjemności ono dostarcza!
ZielarstwoEkspert
Wie, co ze sobą połączyć, by pozbyć się przeziębienia. Wie, jak przygotować wywar, który potrafi negatywnie wpłynąć na tego, kogo czarodziej akurat nie lubi. A poza tym zioła bywają aromatyczne i sam ich zapach potrafi go zrelaksować.
HistoriaEkspert
Dzięki znajomości dziedzictwa w szerokim tego słowa znaczeniu niechybnie jest w stanie patrzeć na świat i jego mieszkańców przez pryzmat popełnionych w przeszłości błędów i dokonanych wielkich, postępowych czynów. Jako że Rufouse nie przepada za zjawiskiem powtarzalności, dzięki świadomości tego, że wszystko ma swoją przyczynę i skutek, jest w stanie zminimalizować ryzyko popełnienia straszliwych, tragicznych błędów.
Pismo runiczneEkspert
Od najmłodszych lat te wydumane, naskalne znaczki przyciągały go do siebie, niczym świeca ćmę. Przebrnął przez wiele ksiąg, grymuarów i tomiszczy, by poznać ich sekrety, by wiedzieć, co oznaczają. A oznaczają wiele. Tymi znakami zapisuje wszelkie zaklęcia, których postronni nigdy nie powinni odczytać. Zresztą, urzekają estetyką.
BestiologiaBiegły
Alarańska fauna skrywa prawdziwe skarby natury - może nie odkryła jeszcze wszystkiego przed ciekawskim czarodziejem, lecz z pewnością większość zostało już przez niego zaobserwowane i przyswojone. W dodatku musi mieć się na baczności w czasie podróży - nie każde stworzenie jest potulne i przyjazne.
TaniecBiegły
PoliglotyzmBiegły
MedycynaBiegły
KaligrafiaBiegły
RytualizmBiegły
SzulerstwoBiegły
KreomagowanieBiegły
GeografiaBiegły
KulturoznawstwoBiegły
AlchemiaBiegły
Targowanie sięZaawansowany
NekromancjaZaawansowany
AstronomiaOpanowany
RecytacjaOpanowany
JubilerstwoOpanowany
ArchitekturaPodstawowy
KrawiectwoPodstawowy

Cechy Specjalne

WezwanieFenomen
Istoty związane z nim krwią lub zaklęciem zdane są na jego kaprys, gdyż jest w stanie przywołać taką osobliwość bez większego wysiłku. Wiele lat rozwijał sumiennie tę umiejętność i nie wiązało się to z łatwością, a tym bardziej nie było przyjemne. Choć efekty ciężkiej pracy godne są podziwu, czym Rufouse nie omieszka się chwalić.
Podatność na truciznySkaza
Pech chciał, by charyzmatyczny alchemik o silnej woli i wielkiej wiedzy obawiał się wypicia czegokolwiek, co nie zostało przygotowane jego zgrabnymi dłońmi. Odporny jest jedynie na niepierwszej świeżości jedzenie, więc zatrucie pokarmowe zdecydowanie mu nie grozi.
Śpiąca KrólewnaKlątwa
Historia z nią związana jest długa i niesympatyczna, lecz wiedzieć należy, że czarodziej obłożony jest silną formułą powiązaną ściśle ze zjawiskiem zaćmienia księżyca. W czasie całkowitego zasłonięcia księżyca przez słońce Rufouse zapada w głęboki sen bez snów i nie sposób go obudzić. Trans ten, jak go nazywa czarodziej, powtarza się co kilka miesięcy, sprawiając mu całkiem spore problemy w funkcjonowaniu, gdyż na ten czas nie może przebywać poza swoimi włościami. Półtoratygodniowy sen zmusza go do wcześniejszego planowania wszelkich wyjazdów, z dokładnością do kilkunastu minut.

Magia: Inkantacje

PrzestrzeniMistrz
Magia Rufouse'a wyróżnia się tym, że uchodzi za niezwykle finezyjną oraz kunsztowną. Jego gesty są zamaszyste, przesadne i pełne zawijasów, choć posługując się telekinezą używa ruchów krótkich i minimalistycznych. Inaczej z podróżowaniem dzięki teleportom - czarodziej używa do tego artefaktów o potężnej mocy, gdyż sam z siebie nie potrafiłby takiego przejścia wytworzyć. Towarzyszą temu zawiłe formuły czarodziejskie, których nie sposób wymówić niewykształconym w tej dziedzinie istotom. Wykorzystuje portale również do przenoszenia mniej skomplikowanych materii, takich jak przedmioty nieożywione, czy rośliny, lecz wtedy nie wymaga to wspomagania artefaktami.
StrukturyEkspert
Jego zdolności w tej dziedzinie nie ograniczają się jedynie do prostej materii. On został wciągnięty przez tematy traktujące o transmutacji tkanki żywej. Wiele czasu upłynęło, zanim zdołał opanować tę dziedzinę do takiego stopnia, by przy minimalnym wysiłku móc zmienić muchę w mysz, lecz on poszedł o kroczek dalej. Nie bez pomocy udało mu się przemienić pełnowymiarowego humanoida w niedużego ptaszka, lecz udało mu się zrobić to bez efektów ubocznych. Dowiedział się także, iż magia ta ma swego rodzaju charakter rytualny, acz Rufouse przekonany jest, że dla prawdziwego Arcymistrza wystarczy kilka słów i pstryknięcie palców, by osiągnąć efekt, o który walczył przez dobry tydzień.
WodyAdept
Ta dziedzina została ukochana przez Rufouse'a, albowiem dzięki niej nie musi męczyć się z codziennym, ręcznym podlewaniem kwiatów. Kilkoma śmiałymi gestami potrafi zadbać o to, aby jego najcudowniejsze dzieło - Ogród Snów - miało to, co jest mu niezbędne do przeżycia. Czarodziej zwykle co kilka dni siada wraz z książką na białej, delikatnie rzeźbionej ławeczce pośrodku ogrodu wśród błękitnych róż z Arrantalis. I w zależności od tego, w jakim gatunku literackimm się akurat zaczytuje, jego zaangażowanie w to nietypowe podlewanie może być bardzo różne. Lubi eksperymentować ze swoją magią, czasem lubi prowokować z jej pomocą korzystne dla siebie sytuacje, ale to tak dla kurażu.

Przedmioty Magiczne

Amulet ochronnyZaklęty
Jedyna skromnie i prosto wyglądająca rzecz w całym arsenale biżuterii Rufouse'a. Wykonany ze świerczyny, okadzony jałowcem i żywotnikiem zachodnim, nietoperzą krwią skropiony, odpędza od właściciela niechciane siły, które przybyły wraz z odprwianym rytuałem. Wyryty jest również nań znak pętający w kształcie okręgu, który pionowo przecina prosta linia. Przezorny zawsze ubezpieczony.

Charakter

Wygląd

Historia

Towarzysz

Imię:Wiktor, a właściwie Kal'tae
Gatunek:Kruk
Płeć:Samiec
Wiek:137 lat

	Zwierzę nieduże, o czerwonym spojrzeniu i czarnych jak Otchłań piórach, a także lekkie jak płatki róż. Rozmawia niechętnie, lecz gdy przemówi, z jego gardła nie wydobywa się skrzek, a głęboki bas o niewiarygodnej melodyce. Z charakteru nie jest za uprzejmy, choć zganiony przez Rufouse'a potrafi się zachować. Jest lojalny jeno wobec niego, więc próba wydawania mu rozkazów przez inną istotę spełzłaby zwyczajnie na niczym. 
Wiktor nie robi jedynie za pospolite ptaszysko, gdyż wprawny mag wyczuje tu aurę nie zwierzęcia, a istoty przemienionej - ściślej mówiąc maie. Maie bowiem, jako Kal'tae, był pięknym mężczyzną o długich włosach barwy ciemnego złota, o skórze egzotycznie śniadej, odzianym w zwiewne, lekkie niebiańskie szaty. Kal'tae w swej naturalnej postaci był zwinnym zefirkiem, powiewem letniej bryzy, który zwiastował ciepłe dni wszędzie, gdzie zdołał się pojawić. I właśnie tym sposobem zwrócił na siebie uwagę czarodzieja.
Nie poznali się w sprzyjających ku temu warunkach, gdyż Kal'tae, jako maie, ścigany był za morderstwo jednego z pięćdziesięciu pięciu mędrców zarządzających Radą w Adrionie. W Danae znalazł się dzięki czystemu przypadkowi, a na Rufouse'a trafił, mając więcej szczęścia niż rozumu, gdyż właśnie w tamtym momencie, całkowitym zbiegiem okoliczności, czarodziej składał wizytę staremu przyjacielowi, który mieszkał akurat przy rynku, na który z rozmachem wpadł Kal'tae, niszcząc jeden z obwoźnych kramów z biżuterią. Czarodziej właśnie w tamtej chwili, gdy maie przewracał się wraz z wozem na bruk, wyszedł z kamienicy i ujrzał rozgrywające się na placu przedstawienie. Gdy tylko maie spostrzegł Rufouse'a, podbiegł doń, chwycił za doskonale wygładzony burgundowy kaftanik ze złotymi obszyciami i mankietami z falbankami, a następnie spojrzał mu głęboko w oczy. Czas został sparaliżowany, a czarodziej wpatrywał się w te piękne, akwamarynowo lśniące oczy przepełnione strachem. I wtedy rzeczywistość powróciła, a młodzieńca schwyciła wulgarnie i brutalnie straż, biorąc chłopaka za fraki, skuwszy mu ręce i nogi. Czarodziej nie zareagował - odprowadził całą gromadkę wzrokiem, skupiając się głównie na uciekinierze. A następnie udał się do koszar straży, by rozeznać się w sytuacji.
Minęło kilka dni, sprawa dziwnego człowieka ucichła. Wtem herold, na koniu przejeżdżając obok Różanego Dworu, krzyczał: "Drogie panie i drodzy panowie! Tylko dzisiaj "Maskonury" dadzą występ w rynku Danae, tylko dzisiaj można na własne oczy ujrzeć egzekucję!". Więcej Rufouse'a nie interesowało. Zabrał wszystko, co miał do zabrania i wyszedł z domu z postanowieniem. I postanowienia dotrzymał. Bo oto na scenie, w artystycznym szale, miał zostać skazany chłopak. Za niewinność. Bo Rufouse wiedział, że maie był niewinny, i nie zamierzał beznamiętnie przyglądać się jego śmierci, a był na skraju wyczerpania. Odwrócił więc uwagę straży oraz publiczności zgrabnym zaklęciem, które wprawiło okoliczne kramy w ruch, a figurom w fontannie nadało życie. Wszechobecny chaos, jaki rozegrał się na placu, zniknął wraz ze zniknięciem oskarżonego oraz eleganckiego czarodzieja. I żeby Kal'tae chronić od podobnych nieścisłości prawnych, Rufouse z pomocą jeszcze dwóch innych magów, przemienił zwiewnego, niewinnego maie w majestatycznego kruka, który od tamtej pory jest na każde jego wezwanie. Nadał mu imię Wiktor - bo pasowało i nikt nie podejrzewał, że zaklęty maie może się tak pospolicie nazywać.

Posiadłość

Lokalizacja: Danae
	Latyfundium Rufouse'a nazwane zostało Różanym Dworem i stanowi monument elfiej architektury dawnej. Dworek z zewnątrz miał zachwycać, a wewnątrz wyglądać, dlatego głównej roli nie grały tu pragmatyczność i wygoda, przez co zagospodarowanie wnętrza wymagało nie lada wysiłku i kreatywności. Marmurowe podłogi zastąpiono mahoniowymi, a mahoniowe schody przemianowano na marmurowe ze szklanymi poręczami, bo wcześniej nie było żadnych. Powiększono okna, gdyż wcześniejsze wersje przypominały lufciki do strzelania z łuku w trakcie oblężenia. Ściany poprzestawiano tak, by pomieszczenia zrobić przestronne i jasne. Dworek jest budynkiem symetrycznym i osiowym, które to osie zaakcentowane są głównie przez ryzality. Na krótszych ścianach, na parterze i po bokach, znajdują się kwieciste werandy, zaś na piętrze gustowne wykusze, bogato ozdobione we freski i płaskorzeźby. 
Budynek malowany jest tynkiem na bladoróżowo z białymi akcentami wokół okien. Na środku, jakby popatrzeć od przodu, znajduje się ładny ganek podparty okrągłymi kolumnami o zawijanych wolutach. Dworek posiada kilkanaście komnat na piętrze, piwnicę, która stanowi pracownię alchemiczną gospodarza, niebagatelnych rozmiarów kuchnię, a na antresoli można podziwiać kolekcję precjozów różnych, zamkniętych w diamentowych gablotach i obłożonych magią, w razie, gdyby kogoś rączki zaświerzbiły.
Dookoła dworku rozciągają się ogromne połacie terenu porośnięte starymi drzewami i otoczone fikuśnie wykonanym ogrodzeniem, które w kilku miejscach łączą równie fikuśnie wykonane żelazne bramy. Przed budynkiem stoi fontanna z wyrzeźbionym pośrodku żurawiem stojącym na jednej nodze, zaś w koło niej roi się od wielobarwnych kwiatów oraz krzewów. Różany Dwór jest ostoją dla dzikich zwierząt, gdyż gospodarz nie jada mięsa, a pragnie, by te niewinne stworzenia miały szansę przeżyć, dlatego nietrudno ujrzeć tu dzika, czy lisa.
Na tyłach głównego budynku znajduje się widok zapierający dech w piersi - ściślej mówiąc zachwycająco kolorowy Ogród Snów, jak zwykł nazywać go gospodarz. Nic w tym dziwnego, skoro tamtejsze rośliny nie przypominają tych z jawy. Przez ogród prowadzi ścieżka z białych kamyczków, chrzęszczących zawsze pod stopami, a równolegle do głównego budynku przepływa krystalicznie czysty, delikatnie szemrzący strumyczek.
Cały dwór otoczony jest kręgami ochronnymi, które przekroczyć może jedynie Rufouse. Nieproszeni goście muszą wybitnie się postarać, by zdobyć status chcianych gości, a to nie jest tak łatwe i oczywiste, jak by się mogło zdawać, gdyż gospodarz mierzy ludzi ciekawych przez swoje pryzmaty i według swojego widzimisię. Jeżeli jakiś głupiec odważy się ot, tak przekroczyć wyraźnie wyznaczoną linię - może go spotkać nieciekawy los. Po obu stronach wielkiej bramy o roślinnym ornamencie znajdują się posągi siedzących, wyprostowanych psów. Są to zaklęte przez gospodarza figury, które z rozkazu swojego pana pilnują wejścia i ostrzegają czarodzieja o ewentualnych gościach. Nie da się ich oszukać - dzięki nim Rufouse z łatwością, z dużej odległości potrafi wyczuwać aury przybyłych; pełnią rolę swego rodzaju przekaźnika. I w razie wypadku potrafią zaatakować.