Profil użytkownika Dinitris

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Dinitris
Rasa: Smok
Wiek: 419


Aura

Aura odznacza się siłą ponadprzeciętną i emanuje bursztynowym blaskiem już z oddali. Chroni ją twardy, żelazny pancerz, odbijający światło. W wielu miejscach widać także kobaltowe, smocze łuski. Pojawiające się znikąd i dochodzące z każdej strony jęki torturowanych oraz przytłaczający smród potrafią poważnie zaniepokoić. Po chwili coś jakby z tyłu uderzy, szybko da się przypisać to do grzmotu, przez chwilę widać nawet błyskawicę odbijającą się na powłoce. Szybko to zjawisko zanika i zastępują go uderzenia młota kowala. Wszystko ostatecznie kończy się w akompaniamencie harmonijnej melodii, płynnie zmieniającej swą tonację. Woń, która zaczyna stawać się coraz bardziej intensywna, jest ciężka, męczy zmysły i przypomina mieszankę wielu różnych zapachów, zarówno tych dobrych, jak i złych. Z wyjątkiem smoków, nikt inny nie będzie umieć przypisać tej nietypowej woni do czegoś konkretnego. W międzyczasie z dumą prezentuje swą elastyczność oraz ostre jak brzytwa krańce, częściowo pokryte chropowatymi wybrzuszeniami. W większości jednak powierzchnię pokrywa aksamitny meszek. W smaku natomiast niebywale pikantna wywołuje silne pragnienie, jednakże jakby złośliwym zrządzeniem losu jest też lepka i skleja usta.


Wygląd

Dinitris jak (prawie) każdy smok posiada wszystkie jego najważniejsze cechy, czyli wydłużone ciało pokryte łuską, parę błoniastych skrzydeł, cztery łapy, długi, wężowy ogon i rogi na łbie osadzonym na giętkiej, proporcjonalnie długiej szyi. Chciałoby się rzec: "to tyle w temacie", ale nie w przypadku smoków i co za tym idzie - nie w przypadku tego smoka. Dinitris jest dojrzałą smoczycą o wysokości trzech metrów w kłębie i dwudziestusześciu metrów długości od czubka nosa do czubka ogona.
Kończyny ma dość długie, zgrabne i silne, zakończone czteropalczastymi łapami z ostrymi pazurami. Chód Dinitris jest wyważony, bardzo ostrożny i lekki, zupełnie niezdradzający masy smoczycy. Zwykle ciągnie ogon po ziemi, aczkolwiek nie jest on aż tak długi żeby nie móc go podnieść i zwinnie nim poruszać. Dzięki jego smukłej budowie jest w stanie owijać go wokół przedmiotów i strzelać nim jak z bicza. Zakończony jest gęstą, długą kitą o jasnym odcieniu szarości. Szyję pokrywa długa i gęsta grzywa, która jest prawdziwą rzadkością w smoczym gatunku. Końcówki włosia owej grzywy są zdecydowanie ciemniejsze, o identycznej barwie co jej łuska. Grzywa nie opada bezwładnie na szyję, lecz pnie się w górę i w tył niczym żywe języki płomieni.
Łuski Dinitris są drobne, miękkie w dotyku, ale niezwykle trudne do przebicia i podważenia. Jej całą dolną partię ciała pokrywają uformowane na kształt litery v nachodzące na siebie warstwowo, długie płaty twardszej łuski. Po bokach łączą się złotawym zgrubieniem przypominającą w przekrojoną wzdłużnie linę, rozpoczynającą się na podgardlu i kończącą się złączeniem coraz cieńszych dwóch stron gdzieś w okolicach trzech czwartych ogona. Spodnią część podbrzusza i podogonia ma naturalnie gładką i bardziej wrażliwą od piersi, którą to osłania twardy pancerz.
Głowę smoczycy ozdabia para rogów osadzonych na tyle czaszki. W połowie długości są lekko zakrzywione do dołu, a na końcu lekko do góry. Na ostrym wierzchołku ich barwa przechodzi w ciemny kolor, jakby ktoś je przypalił. Jest to pamiątka po spotkaniu z ogniem innego smoka. Kość nie jest tam już taka twarda, a jej odrost może potrwać jeszcze wiele lat. Poza rogami spod żuchwy wyrastają jej jeszcze po dwa mniejsze kolce, po parze na jedną stronę.
Pysk wypełniają rzędy białych kłów, niezbyt imponujących długością, ale za to poruszających liczebnością i ostrością wykończenia. Niestety w trakcie walki nie może ich traktować jak groźnej broni, zwłaszcza, kiedy ma do czynienia z twardym pancerzem, albo grubą skórą, ale bez problemu może nimi skutecznie przytrzymać ofiarę.
Tak jak przystało na smoka, Dinitris, posiada jeszcze parę błoniastych skrzydeł zdolnych bez trudu unieść ją w powietrze. Dzięki nim przemieszcza się bardzo szybko, a zasięg jej lotu jest właściwie nieskończony gdyż wykorzystując ich rozpiętość potrafi przez długi czas szybować.
Cechą charakterystyczną (jakby było ich mało) jest jeszcze niezwykła warstwa elastycznego materiału podobnego do aksamitu, tyle, że ze szczerego złota o gładkiej strukturze, magią zespolony z łuską. Zaczyna się gdzieś w okolicach kości ogonowej, okala jej grzbiet i szyję i tworzy coś na wzór maski na łbie omijając oczy i nozdrza.
Oczy Dinistris są trochę zagłębione pod łukami brwiowymi. Są imponująco duże, a ich złoto-żółta barwa hipnotyzuje niespotykaną wyrazistością. Potrafi wyrazić nimi złość, albo zaciekawienie i nie jest trudne rozpoznanie czy chce cię rozszarpać na strzępy, czy tylko dosadnie zrugać.

Dinitris od czasu do czasu przybiera postać górskiej elfki. Jej wzrost na tle ludzi i elfów leśnych wydaje się wysoki, lecz według standardów obranej przez nią rasy uznać ją można za przeciętną. Urodą raczej nie wyróżnia się od reszty elfów - jest piękna jak korona górskich szczytów rozświetlonych blaskiem księżyca w środku zimowej nocy. Spojrzenie jej ciemnych oczu jest tak puste i chłodne, że nie sposób uznać ją za delikatną istotkę. Spaceruje w zwiewnych długich szatach. Bardzo lekkich, złożonych z ciemnobrązowej sukni i cienkiego szarego płaszcza zapinanego pod szyją srebrną spinką.
Kolor jej włosów przypomina granat nocnego nieba, ale pozbawionego gwiazd i szans ujrzenia brzasku jutrzenki. Ich końcówki sięgają jej aż do pośladków.
Elfka porusza się płynnie i z gracją godną urodzonej wysoko reprezentantki królewskiego rodu. Łatwo dojść do błędnego założenia iż jest słaba i krucha. Z racji smoczego sekretu posiada nadludzką siłę i bardzo wyostrzone zmysły wzroku i powonienia. Potrafi się zarumienić, gdy coś albo ktoś wprawi ją w zakłopotanie i bynajmniej nie przez grę aktorską, bo tutaj akurat pozostaje naturalna, czyli tajemnicza i małomówna.


Charakter

Charyzmatyczny z niej jaszczur. Wzbudza respekt nawet u największych twardzieli. Jest trochę dzika, pozbawiona współczucia i sumienia. Dba tylko o własny interes, ale nie można jej nazwać oszustką. Danego słowa zawsze dotrzymuje, lecz nic ponadto. Ludzi traktuje jak gatunek głupszy od psa. Tylko czarodziei uważa za inteligentnych.
Jest trochę porywcza, czasami agresywna, a gdy nie ma humoru - wręcz zabójcza. Nie toleruje towarzystwa innych smoków. Zbliżenie się do niej osobnika tego samego gatunku to udany przepis na krwawą jatkę. W walce nie kieruje się fanatyzmem, tylko trzeźwym myśleniem i wnikliwą kalkulacją, dlatego nie da się wciągnąć do boju dla idei. Dla niej liczy się przede wszystkim korzyść jaką może dać jej zwycięstwo i jeśli okaże się przewyższać koszty, to potrafi być waleczna i dzielna.
Jak każdy smok - lubi złoto i klejnoty, ale nie jest w nich bezgranicznie zakochana. Chciałaby mieć swój własny skarbiec, a w nim legowisko, ale nawet ona sama uważa to za zbyt górnolotne marzenia.
Interesuje się przede wszystkim magią i to kręci ją bardziej niż błyskotki. Szczególnie upodobała sobie magię zsyłającą na ofiarę ból. To wcale nie oznacza, że cieszy ją czyjeś cierpienie, bo w tych przypadkach akurat dość szybko je skraca. W tym przypadku objawia się u niej najbardziej drapieżna cecha wyzbyta z tak prostackich metod jak na przykład sadyzm. Uważa, że jest to wynalazek ludzki i ma ku temu swoje powody. Dość już naoglądała się słynnych sal tortur w lochach, a raz była nawet świadkiem ich użytkowania, co wywołało u niej obrzydzenie i stąd takie a nie inne nastawienie do człowieka. Uważa to za dyshonor krzywdzenie i zadawanie ran związanemu osobnikowi.
Honor - dla niej najświętsza rzecz czyniąca istoty inteligentnymi i godnymi zająć zasłużone miejsce na nocnym nieboskłonie. Dinitris nie wybiera się w zaświaty, ale stara się żyć według najprostszych zasad, aby gdy przyjdzie na nią czas jej dokonania były zapamiętane. Stąd pod postacią elfki odwiedza ludzkie osady szukając sobie zajęcia lub jakiejś misji.

Atrybuty

Krzepa:Silny, Raczej wytrwały, Odporny,
Zwinność:Szybki,
Percepcja:Wyostrzony wzrok, Dobry słuch, Czuły nos, Wyostrzony smak, Wyostrzony zm.mag,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, Silna wola,
Prezencja:Ładny, Barbarzyński, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Złoty pancerz na grzbiecie [Z]Zastępujący łuskę na grzbiecie gładki pancerz o kolorze złotym. Posiadający giętkość i elastyczność, ale niemal niemożliwy do przebicia zwykłym ostrzem i kłem. Usytuowana od czubka nosa aż po zad.
Latanie i zianie ogniem [D]Cechy rasowe.
Talent magiczny [D]Ma wrodzone pedyspozycje do posługiwania się magią. Nauka nowych czarów przychodzi jej z dziecinną łatwością.
Zdolność przemian [D]Posiada wrodzoną możliwość zmiany w niemal każdą istotę, której wygląd i budowę atanomiczną była w stanie skopiować. Najczęściej przybiera postać młodej elfki.

Umiejętności

Latanie [O]
Polowanie [O]
Pływanie [O]
Atak [W]
Obrona [O]
Uniki [O]
Zianie do celu [W]
Mowa ludzka w kilku jezykach [P]
Pismo ludzkie i runiczne [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Zła [A]
Energii [A]
Mocy [A]
Porządku [U]

Magiczne przedmioty

Towarzysz


Historia

Daleko od domu
Za górami, za lasami, za siedmioma rzekami... Było sobie smocze jajo. Leżało sobie bezpiecznie w wyściełanym miękkimi szmatami pudełku, z symbolami samego Lorda Tanara. Złoto użyte do przyozdobienia tej zwykłej skrzynki wystarczyłoby na zakup kilku rasowych koni.
Jajo ze złocisto-żółtymi plamami i porowatą, aczkolwiek błyszczącą pod światłem skorupką, poruszało się coraz częściej, co wróżyło rychły koniec inkubacji uwięzionego w środku pisklęcia. Nie jakiegoś egzotycznego ptaka, ale najprawdziwszego smoka. Nie wiadomo skąd wzięło się w ludzkich rękach, ale wiadomo było jedno - miało ogromną wartość dla kogoś, kto wiedział jak je wykorzystać.
Jajo trafiło do potężnego króla władającego krainą za mapami. Wykluło się z niego szare pisklę, ale o jego płci nowi opiekunowie musieli dowiedzieć się dopiero później, gdyż nie sposób znaleźć na świecie znającego się na smokach mędrca, albo chociaż mającego z nimi do czynienia czarodzieja. Dlatego imię nadano jej dopiero po kilku latach, kiedy Dinitris sama je obwieściła swojemu opiekunowi. W tym czasie przetrzymywano ją podziemiach zamku.
W otoczeniu zawilgoconych, wiecznie chłodnych murów, Dinitris była tresowana, by być posłusznym pupilem króla.

Światło dnia
Smok rósł coraz szybciej i bezsensowne stały się rozpaczliwe próby stworzenia jej wystarczającej przestrzeni w podziemnych lochach. Wyburzano ściany, nawet wykopano dla niej ogromną pieczarę, której sklepienie zabezpieczyło sześciu dobrze opłaconych czarodziejów. W głowie Dinitris zaczęła dojrzewać szalona idea. Choć nigdy wcześniej nie widziała słońca, ani nie poczuła pachnącego wiosennymi kwiatami powietrza, wiedziała w jakim położeniu się znajduje i zaczęła się buntować. Ludzką mowę poznała do perfekcji kilka miesięcy po wykluciu i wielokrotnie tłumaczyła władcy, że wilgoć w lochach źle wpływa na smoczą łuskę i może wywoływać trudne do wyleczenia choroby.
I ponieważ władca zignorował jej ostrzeżenia, postanowiła sięgnąć bo bardziej radykalne środki i po prostu uciekła. O dziwo, nikt jej nie zatrzymywał, a przynajmniej nie metalem, bo najwyraźniej wszyscy wiedzieli, co czeka śmiałka, który odważy się ją uszkodzić.
Gdy wśród krzyków, piętrzących się rozkazów i zamieszania wspięła się na szczyt jednej z wież, świat zaszczycił ją zachwycającym widokiem zachodzącego słońca. Owijając ogon wokół iglicy poczuła się teraz okrutnie skrzywdzona. Nigdy tak naprawdę nie żywiła jakiejkolwiek sympatii do jakiegokolwiek człowieka, nawet do tego wobec którego powinna była okazywać posłuszność. Przeczuwała tak naprawdę, że była trzymana w niewoli. Choć ilekroć o to wypytywała stanowczo temu zaprzeczano zasłaniając się jej dobrem i chciwością "złych łowców smoków".

Nowe życie, nowy wygląd
Tamtego dnia mogła odlecieć i tyle by ją widzieli. Dała jednak sobie czas na poznanie świata na zewnątrz. Postawiła królowi warunki korzystne dla obu stron. Zachowała bezwzględną wolność w podejmowaniu decyzji w zamian za czuwanie nad bezpieczeństwem państwa. Ustaliła też, że chce mieć swoje legowisko w jednej z wież z tarasem do lądowania. Zażyczyła też sobie kilku ozdób ze złota. Jej szyję przykryto imponującym materiałem przypominającym metal, ale dość elastycznym żeby nawet nie odczuwała jego istnienia. Dzięki potężnym zaklęciom materiał zespolono z jej łuską na stałe. Gęsta grzywa, która dumnie powiewa na jej karku pozostała naturalna tak jak kolce na grzbiecie.

Ból i energia
Dinitris nie miała zbyt wiele pracy przez kilka pierwszych lat od wyjścia na zewnątrz. Przez ten czas miała czas na nauczenie się operowania magią, co bardzo ułatwili jej ludzcy czarodzieje. Lekcje szczególnie skupiały się na dziedzinie energii i doszlifowywaniu tej najgorszej z możliwych, z którą była już zaznajomiona w lochach. Jej moce znacznie przewyższały możliwości nauczycieli i dzięki cierpliwości i mnóstwu wolnego czasu dość szybko osiągnęły poziom przewyższający ludzkie wyobrażenie. Jednak to pozostało jej tajemnicą. Tak jak to, że wiedziała o armii ze smokiem nadciągającej, by podbić królestwo i zniszczyć jej dom. Jej los był jej znany. Miała być pojmana i przydzielona do powstającej armii smoków i nietrudno było zgadnąć, że smoczycy, która dopiero co odzyskała wolność, niezbyt to przypadło do gustu i musiała przemyśleć najtrudniejszą z opcji.

Nowy początek
Czarny dym spowił okolicę. Pochłonął zamek, przedmieścia i słońce. Dinitris cudem uciekła przed ogromnym smokiem i potężnym czarodziejem. Zdołała przelecieć przez ogromną wodę i znaleźć schronienie na nieznanym lądzie, gdzie już pod postacią elfki przemiesza miasta i osady w celu nauki i znalezienia zajęcia.

Dane gracza: Dinitris

Nazwa użytkownika:
Dinitris
Ranga:
Szukający drogi
Inne Postacie:
Cerrina, Ariela, Melouria,
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta
Status:
OFFLINE
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
N wrz 09, 2018 8:14 pm
Ostatnia wizyta:
So lis 17, 2018 11:00 pm
Liczba postów:
25 | Znajdź posty użytkownika
(0.03% wszystkich postów / 0.36 posty dziennie)
Ostatni post:
[Okolice Elfidranii] Karczma "U Svena"
N lis 11, 2018 4:15 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Równiny Andurii
(Posty: 18 / 72.00% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Trakt Ku Górom Druidów] Za co warto walczyć!
(Posty: 18 / 72.00% postów użytkownika)
cron