Profil użytkownika Benjamin

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Benjamin Callaway
Rasa: Smokołak
Wiek: 175 lat


Aura

Aura, na którą właśnie się natknąłeś jest zdecydowanie silna i mocno wyrobiona latami nauki. Od dawna nie błyszczy już blaskiem młodości i odstraszać może nieco pustką jaką pozostawia po sobie niemy brak poświaty. Może kiedyś gnieździły się tu drobiny o kryształowych kolorach, teraz jednak nie pozostał po nich ślad, który dałoby się dostrzec. Dzięki temu nic nie przysłania kobaltowej otchłani uginającej się samoistnie w piekielnym gorącu i zlepiającej z sobą miliony srebrnych łusek, niespotykanie ostrych i twardych, nawlekając je na gładki szkielet zbudowany niemalże z samych tylko smoczych kłów i pazurów koloru cyny, a pozbawionych wszelkich skaz im przynależnych. Gdy bestia podnosi się z wolna, czuć jej gadzi zapach wymieszany w wyraźną wonią mokrej ziemi, a umysł wypełnia głębokie uczucie oświecenia, jakby to za naszą sprawą ten piękny potwór stawał właśnie na nogi. Jego coraz pewniejszym ruchom towarzyszy niepokojący szczęk metalu i krzyki agonii, jakby ostrza stale znajdowały na swej drodze kolejne ofiary, choć przecież niczego takiego nie widać - czuć tylko pikantną gorycz coraz intensywniej wypełniającą usta i zamazującą dyskretnie, choć stanowczo, obraz emanacji.


Wygląd

Benjamin jest średniej postury wysokim na 183 cm "młodym" mężczyzną. Gdy patrzysz w jego czarne oczy zastanawiasz się czy przypadkiem nie patrzysz w otchłań. Jego czarne puszyste loki przycinane są regularnie na długość sięgającą ucha, tył oraz boki są wygolone. Grzywkę zaczesuje na lewą stronę. W jego prawym uchu tkwią dwa kolczyki. Jeden zwyczajny jakby złota obrączka, a drugi srebrny krzyżyk wiszący na cienkim łańcuszku. Nad prawą brwią i policzku widnieją blizny. Zapuszcza również krótką bródkę gdzieś na 0,5 cm. Jest bardzo dumny ze swojej sylwetki i wyrobionych mięśni. Jego ciało spowija wiele blizn, każda z nich kryje unikalną historię. Od ramion aż do nadgarstków ciągną się jakby tatuaże, które w rzeczywistości są dwoma mieczami. Jego chód jest bardzo pewny, a sposób mówienia momentami nawet arogancki. Uwielbia ubierać się bardziej formalnie jednak bez przesady. Nosi skórzane wysokie za kostkę buty i luźne spodnie, a do tego nie lubi patrzeć na swoje sponiewierane ręce więc praktycznie nie ściąga białych godnych lokaja rękawiczek. Nie jest również przeciwny szatom i innym luźniejszym ubraniom. Gdy zmieniwszy się w hybrydę Benji ma dwa długie rogi wyrastające z czoła. Jego skóra robi się twardsza, a ręce do łokci pokrywane są czarnymi jak smoła łuskami. Pazury rosną długie na 2 cm. Wyrasta mu również ogon, który może nie jest jakiś specjalnie gruby, ale wspaniale spełnia się w roli bicza. W postaci smoka Benjamin wygląda jednak nieco bardziej majestatycznie. Smoczy pysk, cztery duże łapy, ogon staje się grubszy, choć wciąż jest zakończony strzałką. Całe ciało ma pokryte czarnymi łuskami. Posiada również wielkie błoniaste skrzydła, których siła potrafiłaby zdmuchnąć człowieka. Benjamin potrafi również prawie całkowicie ukryć swoją smoczą postać i zmienić się w człowieka, zostają mu wówczas tylko smocze oczy.


Charakter

Benjamin jest bardzo upartą osobą, lubi wiedzieć na czym stoi oraz jest pewny swoich umiejętności. Mimo, iż uważa się za wszechwiedzącego geniusza, którego zdanie jest niepodważalne nie jest mu obca ciężka praca. Potrafi śmiać się z najbardziej absurdalnych rzeczy jednak wie kiedy trzeba być poważnym, jest awanturnikiem, który nie unika bójek. Jest kobieciarzem. Każdą sytuację potrafi przekalkulować na zimno i podjąć najlepszą z możliwych decyzji. Jest tolerancyjny, chociaż może bardziej pasowało by określenie "Nie obchodzą go takie bzdury jak orientacja, rasa czy wiara, póki to nie jego problem". Nikt tak naprawdę nie wie co siedzi w jego głowie. Potrafi obrazić cię z najszerszym uśmiechem na ustach. Nie rozmawia o swoich uczuciach. Jest lojalny dla tych którzy na to zasłużyli. Nie należy do osób miłych i lepiej go nie denerwować. Uwielbia psychicznie niszczyć swoich wrogów. Jest bardzo dumny ze swojego wyglądu i pod żadnym pozorem NIE DOTYKAJ JEGO WŁOSÓW. Mimo pewnego kroku i całej tej arogancji Benjamin nie chce dopuścić do siebie nikogo. W środku jest ciepłą kluchą, która przez swoje umiejętności kalkulacji jest targana przez wątpliwości. Pomimo wielkiej dumy ze swojej sylwetki Benjamin wolałby założyć obcisłą koszulkę niż ją zdjąć. Uważa również, że jego ręce są obrzydliwe i sam nie chce na nie patrzeć. Przez swoje koszmary spowodowane przeżyciami w dzieciństwie boi się spać sam, więc często sprowadza sobie panienkę na noc. Kocha magię i chociaż nie urodził się z dużą magiczną predyspozycją ciężko pracował na to co w tej chwili umie.

Atrybuty

Krzepa:Raczej silny, Raczej wytrwały, Wytrzymały,
Zwinność:Zręczny, Bardzo szybki, Dokładny,
Percepcja:Czuły słuch, Czuły nos, Wyostrzone czucie,
Umysł:Niezwykle bystry, Geniusz, B. silna wola,
Prezencja:Piękny, Godny, Charyzmatyczny,

Cechy specjalne

Latanie [Z]W stanie pełnej transformacji w smoka, wyrastają mu wielkie błoniaste skrzydła, na których jest w stanie latać
Mowa smoków [Z]Mówi językiem smoków
Przemiana [Z]postać potrafi przybierać więcej niż dwie formy, jest to cecha rodu jego matki. Benjamin umie przybrać formę smoka, hybrydy i człowieka. Zdaje sobie sprawę, że jest to cecha unikalna i że większość smokołaków nie jest w stanie zmieniać się w człowieka. Dzięki tej cesze może ukryć prawie zupełnie swoją smoczą naturę, zostają mu wówczas smocze oczy. W postaci hybrydy przybiera formę na wpół ludzką. W tej formie rosną mu pazury a dłonie stają się smocze, ręce i ramiona pokrywają się łuską, a oczy zmieniają się w smocze z pionowymi źrenicami. Wyrasta mu także długi ogon ze strzałką na końcu i rogi na głowie.

Umiejętności

Targowanie się [O]
Szulerstwo [O]
Jeździectwo [P]
Otwieranie zamków [W]
Pływanie [P]
Powożenie [O]
Cukiernictwo [O]
Kartografia [O]
Płatnerstwo [O]
Zielarstwo [O]
Anatomia [W]
Bestiologia [M]
Botanika [O]
Demonologia [O]
Etykieta [W]
Fizyka [O]
Geografia [O]
Handel [O]
Historia [O]
Kulturoznawstwo [M]
Matematyka [W]
Medycyna [O]
Nekromancja [O]
Pismo runiczne [O]
Wiedza tajemna [O]
Władanie Bronią Białą [M] Dwa półtora-ręczne miecze
Strategia [M]
Taktyka [W]
Uniki [W]
Rysunek [O]
Śpiew [O]
Taniec [O]
Gra na instrumencie [O] Gitara, Pianino
Wiedza o światach [O]
Wiedza o duchach [O]
Rytualizm [O]
Poliglotyzm [P] Czarna mowa, mowa zwierząt
Niebianologia [P]
Piekielnologia [P]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Rozkazy
Ognia [M]
Śmierci [U]
Umysłu [A]
Mocy [A]

Magiczne przedmioty

Dwa miecze [ART]Miecze te są dwoma zaklętymi wężami, które same wybierają sobie właściciela. Osiadają one wybranemu na ramionach oplatając jego ręce niczym dwa tatuaże. Są one czarne, końce ich rękojeści są głowami węży a sama rękojeść jest pokryta ciemnozielonymi łuskami, a kilngi są czarne i obosieczne.

Towarzysz

Elizabeth
Elizabeth to biała kotka o niebieskich niczym morze oczach. Na szyi nosi zawiązaną białą chustę. Jej futro jest puszyste, sama śmie mówić, że jest najpuszystsze. Elizabeth jest bardzo dumnym zwierzęciem, ale dla Benjamina jest w stanie poświęcić życie. Nie łatwo jest zdobyć jej zaufanie, jednak gdy już to zrobisz jest opiekuńcza i nie pozwoli cię skrzywdzić. Uwielbia siedzieć Benjaminowi na ramieniu. Elizabeth potrafi "wyczuć" czyjeś intencje oraz mówić.

Historia

Benjamin urodził się na średniej wielkości wyspie na północy. Jego ojciec był zamożnym szlachcicem, który udał się na wypoczynek na tę wyspę, gdzie dziwnym przypadkiem poznał inną smokołaczkę. Była ona jedną z biedniejszych mieszkanek tej wyspy. Szlachcic z początku nie planował zdradzać swojej żony, jednak los zaplanował dla niego nieco inny bieg wydarzeń. Smoczyca pracowała jako kelnerka w karczmie której zatrzymał się owy jegomość. Długie nocne schadzki doprowadziły do ciąży kobiety, która jakiś czas później urodziła syna. Mężczyzna jednak zanim zdążył się dowiedzieć o tym, że będzie miał dziecko już dawno wrócił do domu, do żony. Chłopiec w miarę dorastania bardzo szybko zaczął łapać różne rzeczy i wykazywał się ponad przeciętną na swój wiek inteligencją i błyskotliwością. Pierwsze kilkanaście lat jego życia przeminęło spokojnie, jednakże pewnego wieczoru, kiedy udał się z matką po zakupy na kolację i gdy wracali w ciemnej uliczce zostali zaatakowani przez rabusia. Gdy tylko mężczyzna wyjął wielki nóż, smoczyca rzuciła się na niego i kazała synowi uciekać, ten grzecznie posłuchał matki i gnał ile sił w nogach, jednak w połowie drogi opamiętał się i wrócił, aby pomóc matce odepchnąć napastnika, w końcu był mężczyzną i musiał ją chronić. Gdy dobiegł już do miejsca zbrodni zobaczył tylko jak rzezimieszek wyciąga nóż z brzucha jego ukochanej matki, a ona trzyma się za ranę i wykrwawia. Benjamin rzucił się na napastnika, lecz ten uniknął niechlujnego ataku, a chłopak wpadł w skrzynie stojące za nim. Jedna ze skrzyń spadła i zmiażdżyła mu ręce. Rabuś zabrał ich zakupy i uciekł. Nieprzytomnego chłopaka znalazł jego ojciec, który po dlugich latach postanowił powrócić na wyspę na której spotkał kobietę. Jedyne jednak co znalazł to dramatyczna scena. Benjamin obudził się już w karczmie, jego rany były opatrzone, obok niego siedział mężczyzna, który był do niego łudząco podobny, chłopak szybko zrozumiał z kim ma doczynienia, podczas gdy jego ojciec musiał się narazie zadowolić jedynie podejrzeniami. Po tym jak chłopak opowiedział już mu co zaszlo w alejce przyszło kolej na pytania bardziej "zaawansowane". Wnioski jednak były jedne. Chłopak patrzył na ojca wzrokiem bez życia, który w miarę mówienia mężczyzny zmieniał się we wzrok pogardy. Smokołak zaproponował mu, że weźmie go ze sobą do domu, ale pod warunkiem, że nikomu nie powie o tym, że jest jego synem. Zapewni mu dom i edukację. Benji gdzieś glęboko w swoim roztrzaskanym już na kawałki sercu poczuł ukłócie. Było to mocne ukłucie, które towarzyszyło mu przez kolejne kilkadziesiąt lat. Zgodził się na propozycję staruszka - który ewidentnie żałował swojego błędu - w końcu biedny chłopak nie miał gdzie się podziać. W "domu" pomimo, iż został przedstawiony jako znajda, która została adoptowana przez szlachcica, jako chłopiec, który powinien wychowywać się "wśród swoich", był traktowany jak przeszkoda, ktoś kogo nie powinno tam być, zaczynając od rodzeństwa, a kończąc na służbie. Jego ojciec był jedynym, który traktował go jak kogoś kto należy do rodziny. Benny jednak chcąc zapomnieć o smutnych doświadczeniach zakopywał się pod stosami książek, poczynając na książkach naukowych, a kończąc na przeróżnych opowieściach. Uczenie się wszelakich profesji było jedyną radością w jego życiu. Po skończeniu trzeciego już z kolei kierunku na uniwersytecie, chłopak postanowił urwać się z domu, który był dla niego wyłącznie budynkiem i ruszyć w świat, aby znaleźć swoje miejsce. Wziął ze sobą jedynie plecak, a w nim jedynie najpotrzebniejsze rzeczy jak pieniądze czy ubrania. Odwiedzał każde miasto po drodze, a w nim każdą bibliotekę. Imał się każdej pracy, nie był wybredny. Raz kiedyś został asystentem pewnego naukowca, który uwielbiał eksperymentować na zwierzętach, dla Benjamina było to niedopuszczalne, pewnej nocy chłopak upozorował wypadek i wypuścił wszystkie zwierzęta, między innymi Elizabeth, śnieżnobiałą kotkę, która umiała mówić oraz wyczuwać intencje innych osób. Tuż po tym jak Benny został wychłostany oraz wyrzucony na bruk przez swojego pracodawcę okazało się, że Elizabeth czekała na niego, jako jedyna nie była w pełni "dzikim" zwierzęciem, a jedynie zwierzątkiem domowym, które ktoś wyrzucił, bo nie powinno się urodzić. Coś jak Benjamin, tylko, że jego nikt nie miał śmiałości wyrzucić. Młody smokołak zaproponował kotce, aby podróżowała z nim. Dalsza część podróży była zdecydowanie bardziej szczęśliwa i choć dalej nawiedzały go w nocy koszmary, miał teraz kogoś do kogo mógł się w nocy przytulić, Elizabeth była nieco sarkastyczna i momentami można by nawet powiedzieć, że wredna, ale kochała Benajmina, w końcu zwrócił jej wolność i można powiedzieć, że dał jej dom, dlatego czasami robiła wyjątki i nie marudziła, gdy jej miejsce w łóżku zajmowała jakaś inna kobieta. Benjamin nie wiedział jak długo Elizabeth będzie żyła, w końcu była genetycznie modyfikowana. Mogła być nawet nieśmiertelna, a już z pewnością będzie żyła dlużej niż normalny kot. Kilka lat później, zawitali do miasta w którym akurat trwał festyn, wszędzie były stoiska z jedzeniem, a przez rynek przechodziła parada, jednak największą atrakcją tego festynu były "węże w pudełku". Rosły mężczyzna nawoływał ludzi do straganu gdzie za drobna opłatą mogłeś mieć szanse wygrania dwóch mieczy. Miecze te były dwoma zaklętymi wężami, które same wybierały sobie właściciela. Osiadały one wybranemu na ramieniach oplatając jego ręce niczym dwa tatuaże. Były one czarne, końce ich rękojeści były głowami węży a sama rękojeść była pokryta ciemnozielonymi łuskami, a kilngi byly czarne i obosieczne. W sumie jedynymi ich atrybutami było to, że nie potrzebowaly one pochw, ponieważ osiadały one na rękach co sprawiało również, że nie ważyły one tyle co nic, były one również nie do złamania, chociaż może raczej złamana część miecza odrastała po chwili. Po namowie Elizabeth, Benji postanowił spróbować swojego szczęścia. Zysk był równie wysoki co ryzyko, ale raz się żyje. Smokołak zapłacił mężczyźnie stojącemu przy pudełku po czym wsadził ręce do pojemnika, zarówno sprzedawca jak i sam bohater spodziewał się dostania po palcach, jednak węże miały inne plany co do chłopaka. Chwilę po włożeniu rąk, na jego przedramionach pojawiły się czarne paski, które pięły się w górę i zatrzymały się dopiero na ramionach. Mężczyzna przyjmujący zapłatę poczerwieniał ze złości, że jakiś chłopak zabrał mu jego najbardziej dochodową atrakcję. Wysłał swoich osiłków, aby go znaleźli i spuścili mu łomot, jednak Benji korzystając z całego zamieszania już dawno ulotnił się z miasta. Szczęśliwy o wartościowy przedmiot chłopak stwierdził, że to czas aby rozwinąć swoje umiejętności szermierskie na nieco większy stopień niż podstawowy. Okazało się, że za miastem mieszkał pewien staruszek, który bardzo chętnie by sobie dorobił kilka monet. Dziadek ten zgodził się uczyć smokołaka i tak przez kilka kolejnych lat mieszkał pod miastem, w którym słynął, z "okradnięcia" festynu zbiorów. Jednak Benjamin zawsze będzie Benjaminem i nie umiał usiedzieć w miejscu, domek jego nauczyciela choć był przytulny, nie był miejscem, który Benji mógl nazwać domem. Gdy tylko skończył naukę, zaraz ruszył dalej w świat, aż dotarł do Alarani gdzie ma nadzieję odnaleźć miejsce, które może nazwać domem.

Dane gracza: Benjamin

Nazwa użytkownika:
Benjamin
Ranga:
Zbłąkana Dusza
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta
Status:
OFFLINE
Wiek:
17
 
 
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
Grupy:
Dołączył(a):
Cz sie 30, 2018 11:08 pm
Ostatnia wizyta:
Wt gru 11, 2018 11:06 pm
Liczba postów:
9 | Znajdź posty użytkownika
(0.01% wszystkich postów / 0.09 posty dziennie)
Ostatni post:
[Danae i okolice] Tulpomanta
So paź 13, 2018 7:39 pm
Najaktywniejszy w dziale:
Danae
(Posty: 7 / 77.78% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
[Danae i okolice] Tulpomanta
(Posty: 7 / 77.78% postów użytkownika)
cron