Oglądasz profil – Crux

Awatar użytkownika

Ogólne

Imię: Crux
Rasa: Niebianin (Anioł Światła)
Wiek: 250 lat

Aura

Średniej siły aura, której poświata zdaje się z początku emanować chłodnym odcieniem rubinu, jednakże po dłuższej chwili można dojrzeć przepiękny ametystowy blask. Powłoka przyobleka żelazny odcień. Natomiast tam gdzieś na dole subtelnie rysują się esy-floresy w kolorze miedzi. Tu i ówdzie widać srebrne, poprzyklejane piórka, jakby wciąż poruszane wiatrem oraz kobaltowe plamy w losowych miejscach i równie niesymetrycznych kształtach. Wokół słychać przyjazną, wesołą melodię. Towarzyszy temu uczucie błogości i spokoju. Dodatkowo coraz intensywniejsza staje się cudowna woń lilli i mirry. Powierzchnia bardzo twarda, nie do zarysowania. Jednocześnie też zaskakująco elastyczna. Posiada ostre jak brzytwa brzegi, przypominające rząd igieł. Na szczycie natomiast nie ma się czego obawiać, bowiem jest nad wyraz gładka. Pozostawia po sobie suchość w ustach i uczucie dużego pragnienia. Niektórzy mogą wyczuć jeszcze coś lepkiego.
Nazwa użytkownika:
Crux
Wiek:
28
Grupy:
Martwe postacie:
Płeć:
Mężczyzna

Skontaktuj się z Crux

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
10 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
-
Liczba postów:
9
(0.01% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Demara
(Posty: 4 / 44.44% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Karczma pod Kosogłosem] Aniele boży...
(Posty: 4 / 44.44% wszystkich postów użytkownika)

Umiejętności

TorturowanieWIle razy mam Cię zaklinać, byś mówił mi prawdę i tylko prawdę?!
DemonologiaW
ReligioznawstwoOPan z nami!
Wiedza o duchachWCi, którzy odeszli, nigdy nie odchodzą na zawsze- tak długo jak żyją w naszych sercach, jakaś ich część będzie dryfować po tym świecie
Wiedza tajemnaO
Władanie bronią białą (miecz dwuręczny)MMordować wszystkich. Pan rozpozna swoich...
AktorstwoO
UnikiWBłogosławiona twa dłoń, w której mnie skrywasz, błogosławiona twa łaska uchylająca ciosy mych nieprzyjaciół...
NiebianologiaWKimże jesteśmy? Posłańcami? Sługami? Też, ale przede wszystkim, wykonawcami bożego planu.
Wiedza o AurachWNiczego nie zataisz. Niczego nie ukryjesz
Czytanie i pisanieOBy miecz nie był jedyną rzeczą, która znaczy czerwonym inkaustem...
PiekielnologiaWIstoty zrodzone z piekieł nie stanowią dla mnie wyzwania
PoliglotyzmOWspólna oraz Czarna mowa
ŚpiewWAlbowiem któż jak nie bracia i siostry aniołowie mógłby czcić Najwyższego chórem pięknych i dostojnych głosów niosących się po niebie?

Cechy Specjalne

Niewidzialne skrzydłaZAnioł potrafi magicznie ukryć swoje skrzydła, przez co upodabnia się do zwykłych ludzi
Opończa światłościDW chwili zagrożenia anioł jest w stanie stworzyć wokół siebie świetlistą powłokę, która będzie go chronić od wszelkich czynników zewnętrznych (w przypadku istot piekielnych, kontakt z powłoką będzie zadawał im ból) dopóki nie straci przytomności, lub poważnie nie osłabnie. W czasie utrzymywania klosza nie jest jednak w stanie się przemieszczać ani walczyć. Musi skupić całą moc na tarczy.
Wykrycie złaMAnioł potrafi wyczuć prawdziwe pobudki otaczających go istot bez względu na ich umiejętności maskowania się.

Magia

Przedmioty Magiczne

IsaelZAKUświęcony miecz dwuręczny- na rozkaz swego pana, jego klinga rozbłyska żywym ogniem.
Złota wagaZACPrzedmiot o chwiejnej magii, którego szale (dobro i zło) podnoszą się i opadają. Pomaga ocenić czy dana osoba mówi prawdę i czy dana decyzja będzie mieć dobre skutki.

Charakter

Anioł światła. Srogi oraz pełen okrucieństwa. Zgorzkniały od służby oraz pracy jaką jest tropienie i niszczenie piekielnych istot.
Mimo to, pod tą skorupą utrapionej istoty siedzi ktoś dobry. Ktoś, kto potrafi wysłuchać, doradzić, a nawet wskazać właściwy kierunek.
Ktoś, kto swoje obietnice traktuje bardzo poważnie, a jeszcze poważniej postrzega sprawę zbawienia i chronienia niewinnych.
Bezpośredni oraz radykalny. Aby osiągnąć cel, potrafi uciec się do niemal najbrutalniejszych rozwiązań, byle dosięgnąć złego i wymierzyć karę.
Surowy, nieco arogancki, momentami (wbrew swojej naturze) cyniczny. Zwykle małomówny melancholik, choć gdy trafi mu się ktoś do rozmowy, lubi sobie pogadać. Mimo, iż woli przebywać w samotności, ewentualnie w towarzystwie innych niebian, nie ma w zwyczaju traktować z góry rozmówców innych ras, choć można wyczuć u niego chłodną obojętność. Czasem zamiast lać wodę, lubi usłyszeć oraz przedstawiać suche, niekoniecznie wygodne fakty. Gruboskórny, na pewno nie jest sztywną jednostką oburzającą się z powodu nieprzyjemnych słów. Nie jest też szaleńcem rzucającym się z bronią na każdą, drobną manifestację zła. Próbuje analizować, badać, a czasem zrozumieć i prowadzić dialog, nim dobędzie miecza... co nie zmienia faktu, że gdy urękawiczone dłonie chwycą za rękojeść, niechybnie może polać się krew.

Anioł na miarę apokalipsy, ale też pokorny obrońca skrzywdzonych.
Anioł, na którego zasłużyła ludzkość.

Wygląd

Osoba o przeciętnej sylwetce oraz wzroście. Ni to chudy, ni to barczysty. Jego ponurą, pozbawioną wyrazu twarz pokrywają lekkie zmarszczki oraz blizny doznane w walce przeciw istotom zła. Krótkie, siwe włosy oraz broda sugerują sędziwy (przynajmniej z punktu widzenia śmiertelników) wiek, a silne dłonie o sękatych palcach i grubym naskórku zdradzają pracowitość. Prawe, błękitne oko, którego blask już dawno zagasł, patrzy na świat ze złością, ale również smutkiem. Lewe zaś, na wskutek okaleczenia zakrywa czarna opaska. Anioł rzadko pokazuje swe lico, najczęściej skrywając je pod kapturem.

Przeważnie odziany w ciężki pancerz oraz białe szaty będące symbolem czystości, której stara się dochować. Crux ściąga je tylko do snu, lub gdy poczuje zmęczenie wynikające z wagi zbroi oraz ewentualnej niewygody- zwłaszcza, jeśli mówimy o rękawicach klepsydrowych, które choć dobrze chronią w walce, to beznadziejnie sprawdzają się w chwili, gdy trzeba podnieść z ziemi coś drobnego. Kirys nosi widoczne ślady użytkowania- i to nie byle rysy, lecz także poważne wgniecenia oraz naloty rdzy. Od razu widać, że osoba go nosząca większość czasu spędza w podróży na trakcie i nie stroni od sięgnięcia po broń.

Historia

Jaką historię może mieć anioł?
To trudne zagadnienie, zwłaszcza gdy pamięta się swoich rodziców głównie przez konieczność pobierania wytężonych nauk.
Crux nie miał łatwego życia, i nic nie zapowiadało, że w przyszłości będzie lepiej.
Pomijając kwestię młodości (która szczerze powiedziawszy nie jest ani istotna, ani tym bardziej ciekawa), po śmierci swoich rodziców
odziedziczył pozostały po nich majątek i wyruszył w podróż po świecie, tropiąc i walcząc z istotami zła zagrażającymi jego domenie.
Wbrew przekonaniu jego rasy jakoby narodziny stanowiły błogosławieństwo, nigdy się za takowe nie uważał, a do obowiązków zlecanych
przez Najwyższego odnosił się z ogromnym szacunkiem oraz posłuszeństwem.

Niestety, potencjalnie rzetelny anioł nawalił już podczas pierwszej próby, gdy ukończył 21 lat. Powierzono mu misję, aby zaopiekował się pewnym chłopcem o imieniu Evan do czasu, aż ten nie będzie na tyle duży, by radzić sobie sam.
Chłopiec był dzieckiem osieroconym, mieszkającym w przytułku i bardzo osamotnionym. Jego rodzice zginęli w pożarze.
Zadanie zdawało się być proste, ale po dwóch latach od jego zlecenia i sumiennego wykonywania, wydarzyła się tragedia- dziecko poważnie
zachorowało, a choć Crux robił co mógł i szukał pomocy u innych, Evan zmarł w przeddzień swoich ósmych urodzin.

Mimo, iż miało to miejsce setki lat temu, wydarzenie odcisnęło na niebianinie silne piętno, które sprawiło, że z potencjalnie pomocnego i miłego anioła stopniowo zaczął ulegać przemianie. Odciął się od innych aniołów, odizolował od wszystkiego co żyło, zaczął więcej czasu spędzać na czytaniu starych tomiszczy i uzupełnianiu niezbędnej wiedzy. Poczucie winy sprawiło, że zaczął się nienawidzić, a było ono na tyle silne, że im dłużej nosił je w sercu, tym bardziej umierało jego dawne "ja". Zawiódł Najwyższego i postanowił sam się za to ukarać.
Aby stłumić narastający żal, zajął się polowaniami na stwory piekielne. Ogromną ilość czasu poświęcił na doskonalenie umiejętności walki mieczem odziedziczonym po ojcu. Uczył się zadawania tortur, oraz zwyczajów inferalnych bestii, skrywających się w innej sferze, by móc je lepiej zrozumieć i potrafić pokonywać.
Kiedyś podczas walki z piekielnym, nabrał zbytniej pewności siebie, na wskutek czego istota jednym, celnym ciosem rozharatała mu twarz, pozbawiając tym samym lewego oka. Wtedy po raz pierwszy dotarło do niego, iż nie jest nieśmiertelny i zamiast otwierać rany z przeszłości, powinien zacząć pielęgnować to, kim jest. Przynajmniej na tyle, na ile pozwalają mu sumienie oraz wieczne, nieodparte poczucie winy.

I to właściwie tyle... bo cóż innego można rzec o kimś, kogo czyny odbiją się zaledwie niewielkim echem w wielkiej katedrze wieczności?

Wobec Pana i światłości jesteśmy ledwie pyłem.
Któż jak bóg?