Oglądasz profil – Mela

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Melanesha kor Istyar pel Qualme
Rasa:
Elf górski
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
0 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Całkiem silna, błyszcząca aura, o barachitowej barwie, przyozdobiona malutkimi plamkami w kolorze miedzi, lecz ten kto bardzo dobrze odczytuje aury, może dostrzec niewielkie smużki o barwie cynku. Całośc otoczona jest poświatą mieniącą się szafirowym odcieniem, wymieszanym z obsydianowymi akcentami. Ciepły powiew wiatru niesie ze sobą delikatny zapach leśnego runa i suchych liści. Do uszu mogą dotrzeć przeróżne dźwięki, które mieszają się ze sobą, lecz jeśli skupić się, można wychwycić cichy szept liści, wśród zawodzącego wiatru. Wśród wielu głosów, można wychwycić przyjemny, dziecięcy śmiech, lecz te miłe dla ucha odgłosy zostają po chwili zagłuszone przez stały, głęboki ton, a później rumor głazów zsuwających się po zboczu góry. Dziwne, ale właśnie ten hałas zostawia na końcu fizyczne odczucie nacisku na pierś. Jeśli zaś chodzi o odczucia związane z dotykaniem aury, można śmiało powiedzieć, że jest ona bardzo miękka i całkiem giętka, a pomimo tego, że jej powierzchnia bywa szorstka, a brzegi ostre, to bywa też lepka. Ta magiczna aura pozostawia na języku całkiem łagodny smak, lecz niektórzy będą mogli czasami odczuć coś ostrego, ale w bardzo niewielkiej ilości. Do tego aura pozostawia na języku gorzko – kwaśny smak.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Mela
Wiek:
23
Grupy:
Płeć gracza:
Kobieta

Skontaktuj się z Mela

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
5
Rejestracja:
5 lat temu
Ostatnio aktywny:
4 lat temu
Liczba postów:
14
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Równiny Andurii
(Posty: 6 / 42.86% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
(Posty: 6 / 42.86% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile

Brak profili posiadających połączenia.

Atrybuty

Krzepa:słaby, niezbyt wytrwały, kruchy
Zwinność:zręczny, powolny, perfekcyjny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, czuły węch, czuły język, b. wyostrzone czucie, czuły zmysł magiczny
Umysł:niezwykle bystry, błyskotliwy, silna wola
Prezencja:godny, szarak

Umiejętności

JeździectwoOpanowany
Jeżeli już musi dosiadać konia — nigdy nie używa siodła.
Skradanie sięOpanowany
WspinaczkaBiegły
MatematykaOpanowany
UnikiOpanowany
AktorstwoOpanowany
Bardzo często udaje zupełnie inną osobę — tylko wtedy jest w stanie opanować lęki i wyzbyć się niektórych słabości.
RysunekOpanowany
śpiewOpanowany
MuzykaOpanowany
Gra na instrumentach wykonanych własnoręcznie (zwykle na fujarkach).

Cechy Specjalne

Mowa zwierzątZaleta
Odkąd panięta rozumie żywe stworzenia, choć nie uważa tego za coś nietypowego.
Zdolność do wspinaczkiZaleta
Mimo filigranowej budowy ciała i małej siły — jest (jak na elfa górskiego przystało) świetnym wspinaczem.
Bardzo słabe zdrowieWada
Nie choruje poważniej tylko dzięki amuletowi.
Brak odporności psychicznejSkaza
Boi się prawie wszystkiego.
Bardzo słaba zdolność do regeneracjiSkaza
Próbowano to leczyć, nawet za pomocą magii — nieskutecznie.

Magia: Intuicyjna

PowietrzaNowicjusz
ZiemiNowicjusz
ŻyciaUczeń

Przedmioty Magiczne

Srebrny wisiorek w kształcie różyBaśniowy
Wykonany przez elfkę, która ją wychowała amulet chroniący Melaneshę przed poważnymi chorobami i urazami. Zgubiony (lub utracony w inny sposób) zawsze powraca do właścicielki.
Srebrna obroża (należąca właściwie do Aku)Baśniowy
Przyczyna nienaturalnych rozmiarów i ogromnej wytrzymałości wilka — magia zmutowała zwierzę nieodwracalnie. Amulet bliźniaczy w stosunku do wisiorka Meli (są ze sobą połączone).

Charakter

Mela — niewątpliwa idealistka — kocha cały świat wraz ze wszystkimi stworzeniami. Ba, w każdym (nawet piekielnym) stara się dostrzec dobro i potencjał (co nie zmienia faktu, że większości zwyczajnie się boi). Pomaga wszystkim potrzebującym jak może, nawet kosztem swojego — i tak kruchego — zdrowia. Nie znaczy to jednak, że należy do otwartych, głośnych i energicznych. Co to, to nie. Melanesha jest — powiedzmy — oszczędna w słowach i gestach, choć w głębi duszy jest wręcz egzaltowana. Zwyczajnie nie lubi się z tym uzewnętrzniać. Okazywanie uczuć i emocji zarezerwowała tylko dla zaufanych. A zostanie takowym — wbrew pozorom — ani trochę nie należy do łatwych zadań (choć chyba jest łatwiejsze od zostania znienawidzonym).

Ogromną częścią jej życia jest zarówno medytacja — poznawanie siebie, jak i poznawanie świata. Dziewczyna swoje umiejętności (jak rozumienie mowy zwierząt) uważa za coś zupełnie zwyczajnego. Sądzi, że każdy, nawet najzwyklejszy człowiek jest w stanie dostrzegać, słuchać, a nawet rozumieć. Jej zdaniem jednak mało kto ma na to ochotę.
Jest bardzo wrażliwa na cudzą krzywdę do tego stopnia, że nie pozwala sobie nawet na krzywdzenie roślin. Nigdy nie jadła mięsa ani nie nosiła skóry zwierzęcej. Pija na ogół wodę (to nie szkodzi żadnemu stworzeniu) i je głównie owoce, uważając je za najmniej szkodliwe dla otoczenia pożywienie. (W końcu przyczynia się do rozmnażania roślin, którymi się pożywi, prawda?)
Wypadałoby napomknąć też, że psychika tej istotki jest tak samo krucha, jak jej ciało, przez co i jej odporność dość mocno kuleje (choć stara się tego nie okazywać. Dotychczas pozwalała sobie na to tylko przy swoim ukochanym pupilu. Czasami usiłuje ukryć to nawet przed sobą samą).
Słowem: Mela jest bardzo specyficzną osóbką, określaną nad wyraz często mianem wariatki. Jednego jednak nie można jej odmówić — dobrego serca oraz zaradności.

Wygląd

Niziutka, bo mierząca zaledwie 2⅔ łokcia (tj. prawie 160 cm) czarnowłosa dziewczyna o zwykle dumnej (choć przy silniejszych od siebie skulonej; zdradzającej lęk) postawie i filigranowej budowie ciała przypominającej bardziej dziewczęcą, niż kobiecą, co wskazywało na jej młody wiek. Bosa, odziana jedynie w prostą, sięgającą połowy ud suknię (zwykle białą) i czarny płaszcz wyglądała jak siedem nieszczęść i łatwy łup dla każdego, nawet najsłabszego drobnego przestępcy (pewnie byłaby takowym, gdyby nie jej nietypowy wierzchowiec, a zarazem przyjaciel). Zdobiące jej ciało żyły widoczne pod skórą przypominające koronkowe ornamenty tylko potęgowały to wrażenie (temu też maskuje je różnymi upiększającymi specyfikami).

Spod niesfornych kosmyków niedających się związać i opadających na twarz wyglądały szaro-czarne oczęta okalane długimi, czarnymi rzęsami (ale też ornamentami sinych żyłek widocznych pod mlecznobiałą skórą jak na dłoni). Nos elfki o nietypowej urodzie — kiedyś zapewne prosty — musiał zostać złamany w wyjątkowo paskudny sposób, co było niestety widać w postaci małego garba i wiecznego zaczerwienienia. Zwykle milczącym, sinym (choć malowanym na czerwono) usteczkom Meli nie można było jednak odmówić (gdyby nie barwa) uroku, nawet jeśli były wiecznie spękane, czy też przygryzane do krwi przez ich właścicielkę.
Nieodłącznymi rekwizytami Melaneshy była jej płócienna torba ze wszystkim, co mogłoby się jej przydać (wliczając w to poniszczony szkicownik z kawałkiem węgla) oraz wisiorek na jej szyi, z którym nigdy się nie rozstawała. Konieczna w jej mniemaniu była też niepasująca do niczego wstążka w odcieniu krwistej czerwieni wieńcząca długiego do bioder warkocza wyrastającego spod krótkiej warstwy włosów. Elfka nie mogła w końcu odpuścić sobie noszenia symbolu czystości i niewinności. Czasami, kiedy poprawiając włosy, zatknęła je za ucho, dało się dostrzec jeden z błędów jej młodości — sztucznie zaokrągloną (za pomocą noża) i szkaradnie zabliźnioną jego chrząstkę.

Historia

Melanesha od dziecka była tą inną. Tą wyobcowaną i tą odrzuconą. Od zawsze zajmowała się sama sobą, lepiej czuła się w samotności. Podczas, gdy jej rówieśnicy biegali i bawili się — ona medytowała. Podczas, gdy oni rozmawiali ze sobą, ona szukała zrozumienia wśród zwierząt. Wreszcie, podczas gdy oni uczyli się dla siebie, z czystej ambicji — ona chciała być pomocną i przydatną. Jej odmienność nie była tolerowana. Rówieśnicy wyśmiewali ją jako dziwaczkę. Młodej i delikatnej Melaneshy nie pomogła postawa jej rodziców, którzy skądinąd zgadzali się z rówieśnikami swojej córki. Wymagali od niej zachowania niezgodnego z jej naturą i poglądami. Nie raz i nie dwa zdarzyło im się ukarać dziecko za oszukiwanie ich odnośnie do życia towarzyskiego.
Wyczerpana i zrozpaczona wymaganiami, jakim musiała stawiać czoła, Mela podjęła jedną z najgłupszych i najmniej odpowiedzialnych decyzji w swoim życiu. Zdjęła z szyi wisiorek — jedyną przeszkodę — i za pomocą noża pozbawiła się elfiego atrybutu, jakim są elfie uszy.

Reakcję rodziny nietrudno przewidzieć. Mela, pogrążona w rozpaczy, zagubiona między dobrem a złem i zatracająca się z wolna w odmętach szaleństwa podjęła kolejną decyzję. Decyzja ta zmieniła jej życie na zawsze.
Stojąc na skraju urwiska, dostrzegła leżącego bez sił na zimnej skale młodego wilczka o nietypowej urodzie. Jego śnieżnobiała sierść splamiona była szkarłatną krwią, a czerwone oczęta zamglone. Biedak konał z wycieńczenia. Sprawiał wrażenie martwego. Stado musiało wykluczyć nowo narodzonego odmieńca i skazać na śmierć w samotności. Melanesha zapomniała momentalnie, po co znalazła się tu. Wzięła ślepe szczenię na ręce i owinęła we własny płaszcz.
Była mu to winna. W końcu kiedyś sama była zupełnie inna, a najlepsi medycy wróżyli jej maksymalnie dziesięć lat życia. Lekarstwo znalazło się, kiedy przeżyła już połowę prognozowanego czasu. Na szyi dziecka zawisł drogocenny amulet, sprowadzony przez rodziców. Misternej roboty srebrna róża stworzona została przez — najlepszego w swoim fachu — tkacza zaklęć. Łańcuszek, na którym zawisł magiczny kwiat, wykonany ze srebra rósł od tej pory wraz z jego posiadaczką, a zgubiony, lub zdjęty powracał natychmiast na jej szyję, by chronić ją przed chorobami i urazami.
Podobny amulet — tym razem na życzenie Meli — wykonano po raz kolejny dziesięć lat później i przytwierdzono do ażurowej, srebrnej obroży dla rocznego zwierzęcia. Wilcza róża miała za zadanie uczynić czworonożnego albinosa jeszcze bardziej wyjątkowym. Poza działaniem ochronnym miała bowiem inną, ciekawszą właściwość. Zmutowała wilczka, który od tego momentu urósł ponad wszelką miarę, by osiągnąć wzrost w kłębie równy wzrostowi swojej przyjaciółki, a zarazem wybawicielki.

Melanesha nigdy nie należała do rozrywkowych, czy społecznych duszyczek. Nie można było jej odmówić za to oryginalności. Nie dziwną więc była radość, z jaką porzuciła majątek i wyruszyła w samotną drogę po wiedzę i doświadczenia na swym niecodziennym wierzchowcu — wilku-albinosie imieniem Aku.
  • Najnowsze posty napisane przez: Mela
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • Re: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
    Elfka, widząc lęk gospodarzy zamku, przytuliła wilka mocno. - Spokojnie - wyszeptała, chcąc uspokoić tu obecnych. - Aku jest łagodny jak baranek... - Białe ząbki Meli błysnęły w niewinnym, uroczym uśmiechu skie…
    61 Odpowiedzi
    19083 Odsłony
    Ostatni post 4 lat temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
    Czując zapach pana domu, nadal obecny (niemal niewyczuwalnie, ale nadal) w otoczeniu Bryzy, wilk nastroszył sierść i wyszczerzył kły, stając w obronie swej przyjaciółki. Dopiero kiedy elfka szepnęła mu czule do…
    61 Odpowiedzi
    19083 Odsłony
    Ostatni post 5 lat temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej
    - Panienko, miała panienka przecież nowe ubrania! - wykrzyknęła biedna kobiecina na widok gościa, który postanowił nie pozwolić o siebie zadbać. - Wiem, przepraszam panią najmocniej... - wyszeptała Mela, unika…
    61 Odpowiedzi
    19083 Odsłony
    Ostatni post 5 lat temu Wyświetl najnowszy post