Oglądasz profil – Draug

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Draug De Fuin
Rasa:
Łowca Dusz
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
230 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Silna w uścisku żelaza aura tkwi w szczelnych ścianach bezdźwięczności. W jej samym epicentrum naradza się topazowa poświata, która spływa cienkimi ścieżkami po samej powłoce, przeciskając się w ten sposób na zewnątrz. Przypomina ona lepką smołę i tak też pachnie. Woń ta miesza się ze śmiertelną mieszaniną siarki, jak i palonych włosów. W dotyku jest zdecydowanie twarda i gładka. Oznajmia o swojej obecności ostrymi przecięciami, które gną się pod każdym naciskiem. Jej chłód gości na ustach lepiąc się do spękanych warg mrożąc niesamowitą gorzkością.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Draug
Grupy:
Inne Postacie:
Farin
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Mężczyzna
Lokalizacja:
Irlandia

Skontaktuj się z Draug

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
3 lat temu
Ostatnio aktywny:
2 lat temu
Liczba postów:
31
(0.04% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.02)
Najaktywniejszy na forum:
Grafika
(Posty: 7 / 22.58% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Miasto] Okiełznać smoka
(Posty: 6 / 19.35% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, wytrwały, odporny
Zwinność:bardzo zręczny, szybki, precyzyjny
Percepcja:dobry wzrok, czuły słuch, pozbawiony zmysł magiczny
Umysł:pojętny, błyskotliwy
Prezencja:piękny, godny, charyzmatyczny

Umiejętności

PrzetrwanieBiegły
Jest twardy, ciężko go zabić. Jeśli myślisz, że zginął - sprawdź nim będzie za późno.
Targowanie sięBiegły
Jeśli nie masz zbyt wiele, z czasem osiągniesz wprawę w tym by zdobyć coś mniejszym kosztem.
Władanie bronią białą - miecze jednoręczneMistrz
Szkolony był przez mistrza, Caena. Trening ukończył wzorowo, a jego mistrz odszedł do krainy umarłych.
Geografia i sztuka przetrwaniaBiegły
Umiejętność poruszania się w terenie, znajomość miejsc oraz technik przetrwania
PolowanieMistrz
Nieważne czy jesteś człowiekiem czy jakimś leśnym zwierzem...
ZielarstwoBiegły
Zioła dają wiele możliwości. Życia i śmierci.

Cechy Specjalne

Klątwa ludzkiej postaciKlątwa
Tak dzieje się jeśli odmówisz wykonania rozkazu. Nikt nie wie jak długo będzie nosił to brzemię.
Piekielny BanitaKlątwa
Został wygnany z Piekła i pozbawiony praw powrotu. Znienawidzony w oczach Stwórcy, wyklęty przez swych rodaków.
Mowa zwierzątZaleta
Umiłowanie do stworzeń, niezależnie od gatunku sprawiło iż zaznajomił się z mową zwierząt. Ulubieńcami Drauga są wilki.
RegeneracjaZaleta
Zdolność szybkiego leczenia otrzymanych obrażeń w zależności od wpływu na uszczerbek zdrowia.
Wrodzona biegłość we władaniu bronią białąZaleta
Dwa miecze jednoręczne są tym z czym zdaje się mężczyzna się urodził.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Miecz jednoręcznyZaklęty
Gdy ma nastąpić coś niepokojącego ostrze miecza zdaje się wydobywać z siebie ledwo słyszalne szepty
Miecz jednoręcznyZaklęty
Gdy ma nastąpić coś niepokojącego ostrze miecza zdaje się wydobywać z siebie ledwo słyszalne szepty

Charakter

Szum wiatru. Szmer wody. Zapach zwłok.


Jeśli jesteś sobie wstanie wyobrazić kogoś, kto bez mrugnięcia okiem jest gotów wypatroszyć mężczyzn, kobiety, dzieci czy starców to właśnie stoi on przed Tobą. Szlachetne rysy twarzy, kruczoczarne włosy opadające swobodnie na plecy i silne ramiona. To nie jego ciało skrywa blizny po bitwach, wojnach czy walkach. To jego umysł.

Jest spokojny, niemal tak samo jak delikatny powiew wiatru w mroźną zimę. Czujesz jego obecność, czujesz jak przeszywa Cię chłód, a przez ciało przechodzą ciarki. Dzieje się to mimo Twojej woli, nie masz wszak wpływu na to z której strony wieje wiatr.

Nie wiesz jednak kiedy nadejdzie burza. Nie jest chaotyczny, jednak nic nie powstrzyma jego determinacji w osiągnięciu celu.

Jednak nie jest zły, ani dobry. Już nie. Życie i jego decyzje zreflektowały jego dalsze losy. Jest teraz niczym Ronin. Postępujący według kodeksu, o którym już niejeden zapomniał, a inni zabrali go ze sobą do grobu.

Śpiew, dzika róża i wino.

Każdy kiedyś kochał. Każdy. Czas przeszły idealnie do tego pasuje, a on sam raczej przestał już mieć nadzieję. Gdy słyszysz śpiew jednego z ptaków, idziesz pustkowiami i ścinasz kwiaty dzikiej róży, pijesz samotnie wino patrząc w gwiazdy to wtedy właśnie wiesz, że miałeś to. Jednak ból, który temu towarzyszył stał się Twoim przyjacielem, wewnętrzną determinacją do osiągnięcia tego co słuszne.

Tak. Bo teraz kierujesz się tym co słuszne i to właśnie dzięki temu podążasz drogą wyklętych.

"Spokój, raczej to sobie ceni, ciężko stwierdzić bo był tutaj tylko parę godzin i rozmawiał tylko z kilkoma osobami, niestety już nie żyją. Nie byli święci ale i tak ich szkoda"

"Jak go wkurzysz to prawdopodobnie będzie to ostatnia rzecz na tym świecie jaką zrobisz, spróbuj, może być ciekawie"

"Jest zimny, nie przywiązuje się tak łatwo do kogokolwiek. Ciężko go rozgryźć pod tą maską chłodu, która aż emanuje niepokojem ludzi, którzy na niego spojrzą"

Wygląd

Mówią, że każdy się zmienia. 


Myślą, że mają rację.

Mylą się.

Ząb czasu nie odcisnął stalowego uścisku na jego obliczu. Obliczu, które może niejednego zmylić. Mężczyzna mimo dość młodego wyglądu ma za sobą kilkanaście dziesięcioleci. Jego twarz jednak wskazuje na to jakoby zatrzymał się w wieku lat trzydziestu. Spokojne spojrzenie jest niemal nieodłącznym elementem Łowcy. Jednak jego umysł, tak...to już zupełnie inna historia.

Ubrany jakoby owity był całunem ciemności. Czarna, lekka skórzana zbroja z niewyobrażalnie mocnego materiału, prawdopodobnie pochodzącego od jakiegoś przedstawiciela smokowatych. Dostał ją od swojego mistrza, Caena.

Pas, z osadzonym czarnym klejnotem oraz spodnie już nieco wypłowiałego koloru czerni. Wysokie buty sięgające za piszczel, wygodne, lekkie.

Szept. Cisza. Dźwięk kropli uderzający o podłogę.

Spojrzenie, które mówi niemal zawsze to samo. Cisza. Spokój. Śmierć, wszystko mające barwę turkusu. Niemal namacalnej głębi lodowego spojrzenia mężczyzny, którego wzrok spowija chłód jaki emanuje od jego osoby.


"Dość jasna karnacja, jak u wysokourodzonego szlachcica, a oczy jakby uwięzione w nich były gwiazdy koloru turkusu..."

"Włosy sięgają mu prawie do połowy pleców, koloru aksamitnego mroku. Zazwyczaj swobodnie opadające na silne ramiona"

"Nie wyróżnia się wzrostem, jak na kogoś atletycznie zbudowanego w sam raz, jakieś takie 180 centymetrów, mniej więcej"

"Twarz? Mało kto przygląda mu się dłużej ale z tego co widziałam to rysy ma szlachcica, spokojne, ale co skrywa jego wnętrze, nie wiem. Nie wygląda na kogoś posiadającego tak duszę jak i sumienie"

Historia

Piekło. Lista. Wspomnienie.

Niemal każdy stara się zrobić wszystko by nie trafić do piekielnych otchłani. Niemal. Choć i on teraz należy do tego grona.
Sprowadzony dwieście lat temu do jednego z zakątków tego owianego złą sławą miejsca wychowywał się tutaj, uczył i cierpiał.

Na mocy podpisanego cyrografu pomiędzy ojcem Drauga, a jednym z Piekielnych syn pierworodny z rodu De Fuin oddany został w ręce Otchłani Piekielnych. Wydany niczym przedmiot, oderwany od matki stał się istnieniem wartym chorych ambicji swego ojca.
Chęć władzy, zysku, spaczonych marzeń sprawiły, że syn Thandina, został wydany w ręce Piekielnego. Cyrograf spełnił swe zadanie jednak wszystko ma swoją cenę.

Matka Drauga popełniła samobójstwo, a ojciec mężczyzny został zasztyletowany przy pierwszej lepszej okazji przez swoich wrogów.
Los zadrwił tak z cyrografu jak i Drauga. Papier spisany krwią przepadł, a dziecko ludzi zostało zniewolone i wychowywane wśród piekielnych.

Porównanie tego miejsca, jego wychowania przez opiekunów Leilę oraz Teurga można zdecydowanie porównać do spartańskich warunków.
Nie było dnia bez treningu, nie było dnia bez potu, krwi i siniaków. Nie było czasu na łzy, dylematy, chwile zwątpienia.
Jak na kogoś kto urodził się w rodzie Łowców Dusz, posiadających dość pokaźny majątek, nic nie wskazywało na jego dobrobyt. Bo go nie doświadczył.

Od najmłodszych lat został przekazany do gildii łowców, pod opiekę trenera, którego zwano Caen. To on dzień i noc pracował nad umiejętnościami mężczyzny w zakresie przetrwania, walki w mroku, posługiwania się dwoma mieczami, które mu później ofiarował.

Jednak nawet tutaj, a raczej szczególnie tutaj, spokój który przybiera formy morderczego treningu nie trwa wiecznie. Opiekunowie zostali zaatakowani i zamordowani z rąk nieznanych sprawców, majątek ograbiono, to co zostało zbudowane spalono na popiół.

Trening stał się życiem, życie stało się treningiem, a każdy trening kończy się egzaminem.

Draug wygrał. Stał patrząc tak na uchodzące życie swojego mistrza. Czas mroku odszedł, nastał czas pogardy. Poszukiwań. Poszukiwania własnego ja.

Stał się zabójcą, nie byle jakim. Został Łowcą Dusz.

Posiadał kodeks. Kierował się nim na każdym kroku. Jeśli ktoś był na jego liście, ten miał sprawić by tamten popełnił błąd, a następnie pomóc mu zasilić piekielne otchłanie. Trwało to od ukończenia treningu, czyli przez jakieś 15 lat.

Do czasu. Jeśli myślisz, że w mroku czają się demony to muszę Cię rozczarować. My nimi jesteśmy.

Na jego liście znalazła się kobieta. Niby nikt ważny dla kogoś kto patrzy na nią z boku.
Jednak Draug popełnił bląd. Ta właśnie kobieta witała go uśmiechem niemal każdego dnia od ukończenia treningu i powrotu z misji.

Komuś się to jednak nie spodobało. Komuś, kto wręczył listę mężczyźnie. Draug nigdy nie poznał go osobiście, zawsze ktoś inny przynosił kawałek pergaminu z wypisanymi imionami i nazwiskami. Teraz wszyscy wisieli. Zero świadków. Tylko jedna osoba przykuła jego wzrok wisząc na grubej linie. Ona, nie wypowiadał jej imienia. Ktoś dokończył pracę za niego. Kilka godzin później zapadł wyrok.

Niewykonanie zlecenia oznacza banicję, ze względu na jego zasługi kara śmierci została złagodzona. Pewni siebie plugawi szlachcice mające pełne brzuchy jak i sakwy. Ktoś pociągał za sznurki. Jednak już nie zdążył się dowiedzieć kto to taki.

Obudził się pośrodku lasu zdając sobie sprawę, że został uwięziony w tym ciele.

Ma tylko siebie. Dwa miecze. Listę, która nadaje mu sens oraz wspomnienie... Wspomnienie o tym by przypomnieć sobie jak smakuje zemsta i spokój.

"Pochodzę z miejsca, w którym większość odchodzi od zmysłów, pozostała część jeśli ma szczęście ginie od razu. Tak, witaj w Piekle."

"Tak naprawdę to nie wiadomo skąd się tu wziął, po prostu pojawił się.Podobno przemierza tak całą krainę"

„Trening, jest nim życie. Wcześniej jednak moim towarzyszem był mrok"

"Wywodzi się z wysoko postawionego rodu Łowców Dusz.Teraz jednak naznaczony jest popiołem i krwią, dużą ilością krwii"

"Prawdopodobnie uczył go jeden z tych arcymistrzów, nie wiadomo jednak w jakich okolicznościach skończył te nauki ponieważ gościu zginął nim Draug ukończył trening"

"Dwa jednoręczne miecze, których ostrza pokryte są dziwnymi znakami. Wykonane chyba z najlepszej stali jaką widziałem. Podobno odebrał je jako prezent za ukończenie treningu"

"Jeżeli śmierć można personifikować to zdecydowanie Draug do tego pasuje, często Ci którzy byli tego świadkami giną niedługo po odejściu tego mężczyzny"

"Słyszałeś o wędrowcu, który pojawia się o zmroku, a znika przed wschodem słońca pozostawiając za sobą tylko ból i cierpienie?"

"Jeżeli znajdujesz się na jego liście to wiedz, że prędzej czy później Ciebie dorwie. Prędzej jak mniemam. To dobry zabójca, jeśli nie najlepszy"

"Nikt nie wie, kto jest na jego liście, a jak już się ktoś dowie to praktycznie jest trupem"

"Słyszałam opowieści o tym wędrowcu, nie widziałam go ale w wielu miejscach mówią o nim jak o zwiastunie śmierci, jej namiestniku. Są to bajki ale jak wiadomo i one mają w sobie ziarno prawdy."