Oglądasz profil – Irmgardis

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Irmgardis Limanniel
Rasa:
Półelf
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
100 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Pokaźnej siły aura zachwyca barachitowym odcieniem, na którym pojawiają się miedziane zawijasy. Wyglądają, jakby ktoś je wprawił w delikatny ruch. Między nimi uparcie wciskają się srebrzyste kropeczki, całość obsypana została srebrzystym pyłem. Poświata zaś posiada przyjemny, szafirowy kolor. Słychać tu liczne głosy oraz śmiech dzieci, zmienia się to w zmysłowy szept, któremu towarzyszy mocny zapach perfum. Przynosi ze sobą miłą, delikatną woń lasu. W dotyku twarda wykorzystuje elastyczność do wymyślnego tańca, dzięki któremu ciężko dojrzeć ostre krańce za to kusząca gładkość sprawia, że jeszcze bardziej chce się temu przyglądać. Lepi się uparcie i skleja wargi, pozostawia po sobie łagodny posmak.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Irmgardis
Grupy:
Inne Postacie:
Leira, Lydia
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Kobieta
Lokalizacja:
Trójmiasto

Skontaktuj się z Irmgardis

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
3 lat temu
Ostatnio aktywny:
-
Liczba postów:
41
(0.05% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 13 / 31.71% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Nad brzegiem jeziora] (dłuższa) Chwila wytchnienia
(Posty: 10 / 24.39% wszystkich postów użytkownika)

Podpis

"Anioły istnieją. Tylko czasem nie mają skrzydeł i nazywają się przyjaciele ♥♥♥"

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, szybki, precyzyjny
Percepcja:dobry wzrok, dobry słuch
Umysł:bystry, błyskotliwy, silna wola
Prezencja:piękny, godny, przekonywujący

Umiejętności

JeździectwoMistrz
Związanie z naturą daję Irmgardis pomoc w jeździectwie. Podczas lotu z Leirą ćwiczy je jeszcze bardziej.
Skradanie sięBiegły
Brygida szczególnie uczyła Irmgardis skradania się.
TropienieBiegły
Irmgardis wie co, kiedy, jak się działo - tak, jakby czytała z książki.
PrzetrwanieBiegły
Wiele nocy pod gołym niebem. Ucieczka z domu na wyprawę.
KartografiaBiegły
Wyjazd z Brygidą na nieznany teren i zadanie sporządzenia mapy, nauczyły kartografii.
ZielarstwoMistrz
Dziewczyna czuje rośliny i wie, co dają.
UnikiBiegły
Niespodziewane rzuty gałęziami przez Brygidę w dziewczynę dały rezultat.
GimnastykaBiegły
Skakanie z drzewa na drzewo to dziecinna igraszka z ćwiczeniami wymyślonymi przez staruszkę.
ŚpiewMistrz
To pasja. Irmgardis kocha śpiewać, bo tak wyraża swoje uczucia. Słuchacz czuje ciepło w środku. Jej śpiew głęboko porusza.
Pisanie i czytanieOpanowany
Pisać i czytać powinien umieć każdy obywatel Alarnii. Irmgardis umie czytać i pisać w języku elfickim i wspólnym.
PoliglotyzmBiegły
Potrafi biegle posługiwać się językiem elfów i wspólnym. Po dostaniu Amuletu Smoków potrafi też biegle posługiwać się mową pradawnych istot (Mową Smoków).

Cechy Specjalne

Uczulenie na brązWada
Nie może nosić ozdób, zbroi z brązu.
RegeneracjaZaleta
Allia dała córce tą moc, by ją chroniła.
Dar NaturyDar
Może sterować roślinami i przyzywać zwierzęta. W lesie może liczyć na ich pomoc. Potrafi przyspieszać rozwój rośliny lub zwierzęcia. Rozumie mowę, ale nie umie odpowiadać im w tym języku.

Magia: Inkantacje

EmocjiUczeń
Przekonała się do magii i zaczęła częściej używać znajomych dziedzin. Potrafi wyczuwać emocje i w minimalnym stopniu wpływać na nie.
ŻyciaUczeń
EnergiiNowicjusz
Odkryła, że z pomocą magii istnienia potrafi materializować przedmioty z energii i sterować nimi. Na razie umie jedynie wyczuwać zgromadzenia energii i nasycać małą ilością przedmioty.
IstnieniaNowicjusz
Nie zrozumiała, że odkryła tę dziedzinę. Zauważyła na razie jedynie, że może tworzyć przedmioty z żywej energii.

Przedmioty Magiczne

Naszyjnik MiłościZaklęty
Naszyjnik podarowany Irmgardis, przez matkę. Jest to srebrny łańcuszek z wisiorkiem. Wisiorek jest rubinem w kształcie serduszka oplecionym z zewnątrz srebrnymi niteczkami. Naszyjnik chroni Irmgardis i przypomina o bliskich jej osobach. Daje też wiarę w wykonywane zadanie. Irmgardis, stara się go nie zdejmować.
Magiczna ButelkaBaśniowy
Buteleczka podarowana na 10 urodziny przez Brygidę. Jest to kryształowy flakonik w szmaragdowej pochwie, przypinanej do pasa. We flakoniku znajduję się ciecz w kolorze pochewki i tego samego koloru korek. Płyn daję uleczenie średnich ran. Wystarczy kropla, by nie za poważna rana zniknęła. Irmgardis nie musi tego używać, bo ma moc regeneracji, ale może pomóc innym. Irmgardis nie jej pokazuję wszystkim, bo jest bardzo cenna. Zawsze ma ją przypiętą do pasa.
Chroniąca BransoletkaZaklęty
Bransoletka przypomina srebrny konar dębu owinięty na nadgarstku. Gdy zbliża się jakaś istota, daję znać. Ostrzega też przed osobą, źle nastawioną, która może zaatakować. Jest związana z Irmgardis i tylko ją chroni. Dla innych jest to tylko ozdoba, która może oparzyć, jeżeli jest się źle nastawionym do pół elfki.
Amulet SmokówBaśniowy
Ozdoba wykonana jest ze srebra. Przypomina srebrnego smoka, oplecionego wokół srebrnego klejnotu. Dziewczyna nosi go na prawym przedramieniu. Amulet pozwala na swobodne porozumiewanie się ze smokami, rady Gleadra lub Lii i wezwanie jednego smoka w razie potrzeby. Irmgardis dostała go od Brygidy, po wykluciu się Leiry. Podobno ta znalazła go przy Jaju. Irmgardis na razie użyła go tylko do rozmowy z Leirą.

Charakter

Irmgardis jest spokojna i opanowana. Wychowywała się ze staruszką, więc łaknie towarzystwa osób młodszych, w jej wieku. Zna różne osoby, ale jeszcze nie znalazła takiej, z którą podzieliłaby się wszystkimi przemyśleniami i smutkami - przyjaciela. Żyje dla świata, nauki, wiedzy, natury, istnień ludzkich. Wierzy, że została stworzona do jakiejś misji, którą musi wypełnić. Wierzy w Najwyższego i codziennie dziękuje mu za opiekę i za jego miłość.

Dziewczyna nie zna niektórych ras i boi się zła, ciemności. Jest bardzo odważna i pewna siebie, lecz gdy ktoś wyrządzi jej krzywdę, staje się obojętna i zamyka się w sobie.
Jest bardzo radosna, a jej uśmiech rozświetla duszę. Chciałaby poznać kiedyś ojca i wyruszyć w wielką wyprawę.

Uwielbia śpiewać. Nie mogłaby jednak śpiewać tak pięknie z przymusu. Melodia wypływ z jej serca. Sama pisze piosenki, mówiące o jej uczuciach. Gdy nuci lub śpiewa, jej duszę ogarnia spokój.

Jest pozytywnie nastawiona do ludzi i wita wszystkich serdecznym uśmiechem, lecz gdy ktoś ma złe zamiary, potrafi być wroga.

Wygląd

Irmgardis jest niezwykłym połączeniem półelfki i leśnego elfa. Jest szczupła i wysoka, ma prawie 5 stóp wzrostu. Jej oczy są duże, głębokie i w ciemnoniebieskiej barwie. W połączeniu z długimi, ciemnymi rzęsami jej postać nabiera wyjątkowego uroku. Jej długie włosy lśnią odcieniami chłodnego, ale ciemnego brązu. Ma lekko spiczaste, odstające uszy, które zawsze zakrywa włosami.


UBRANIA
Irmgardis nosi czarną długą czarną sukienkę bez ramiączek. Dodatkowo ubiera rękawki do połowy przedramienia. Na prawym przedramieniu błyszczy Amulet Smoków.

Na czas podróży dziewczyna zmienia swój strój na bardziej wygodny. Sukienka zamienia na krótką bluzkę również bez ramiączek, a na dół zakłada czarne krótkie spodenki albo długie zwiewne spodnie (alladynki) z miękkiej tkaniny.
Dziewczyna wtedy również wkłada czarny pas, do którego przypięta jest sakiewka, sztylet, buteleczka i mała torebka. Irmgardis trzyma w niej podręczny zbiór lekarstw i opatrunków, dużą klamrę, którą spina włosy, koc, długi brązowy rzemyk i sweter. Pas ma jeszcze specjalne haczyki, do których może przyczepiać akurat potrzebne rzeczy. Na to zakłada czasami ciepły, szary, maskujący płaszcz. Chodzi boso, w szarych, wiązanych koturnach lub w czarnych balerinkach.
Porusza się z gracją, ostrożnie stawiając stopy, ale jednak przemieszcza się szybko i zwinnie...
Irmgardis ma dużą torbę podróżną, w której trzyma prowiant, apteczkę, buty na zmianę i cienką, prześwitującą koszulę z motywem roślin i poszewkę na poduszkę.

Historia

Z daleka słychać było odgłosy walki. Brygida patrzyła na umierającą elfkę z niepokojem. Mała Allia będzie teraz pod jej opieką.
- Proszę, zajmij się nią. Jej ojciec umarł w walce, a ja za chwilę umrę. Powiedz jej prawdę, w odpowiednim momencie - powiedziała cicho umierająca elfka. Leżała na kawałku mchu w lesie. Nagle obie kobiety usłyszały łopot wielkich skrzydeł. Biała smoczyca zleciała na ziemię i złapała delikatnie umierającą w swoje szpony.
- Dziękuję - powiedziała do starej Brygidy - Opiekuj się Allią.

***
Allia wyrosła na piękną półelfkę. Pewnego dnia, gdy skakała po drzewach, potknęła się i spadła na ziemię. Miała poważnie uszkodzoną nogę.
Brygida robiła co w swojej mocy, by dziewczyna odzyskała sprawność, ale nie udało się. Allia została kaleką.
Pewnego dnia do chatki staruszki zapukał zmęczony, młody elf.
- Witaj, dobra kobieto. Mógłbym dostać coś do picia i nocleg? Jestem po bardzo długiej podróży i nie mam siły iść dalej.
- Oczywiście - powiedziała Brygida, podając mężczyźnie szklankę wody. Potem przygotowała mu strawę i posłanie.
- Jestem Ulumien - powiedział nieznajomy - Błąkam się po świecie, szukając przygody. Mam dwór, ale nie potrafię w nim za długo ustać.
Nagle zza drzwi wysunęła się Allia. Młodzieniec nie mógł oderwać wzroku od ślicznej półelfki.
Chociaż była w połowie człowiekiem, czyli rasą gorszą, była wspaniała. Ulumien postanowił zostać tu dłużej.
Dostał do spania, pustą szopę i urządził tam swój pokoik. Pewnego dnia wszedł odświętnie ubrany do jadalni i ukląkł przed Allią.
- Czy zostaniesz panią mojego życia? Będę ci służył do końca swego istnienia. Z wrażenia zapomniał, jaką mowę sobie przygotował, więc po prostu pocałował rękę ukochanej.
- Ulumenie - powiedziała dziewczyna drżącym z przejęcia głosem - Uświadomiłeś mi, dlaczego w twojej obecności, moje serce zaczyna szybciej bić. Daj mi jednak czas do namysłu. Jutro wieczorem dam odpowiedź.

Cały następny dzień rozmawiała o tym zdarzeniu z Brygidą, która od razu wiedziała, jaka będzie odpowiedź. Wieczorem ubrała się wspaniale i zeszła na dół do ukochanego.
- Czy przyjmujesz moją służbę, piękna Pani? - zapytał elf Alli.
- Tak - powiedziała radosna Allia, której Ulumien, już zapinał na szyi naszyjnik w kształcie serca z rubinem w środku.
Parę dni później odbył się skromny ślub i wesele.

Po paru tygodniach, Ulumien rzekł:
- Allio, jadę do dworu przygotować miejsce, dla ciebie i Brygidy.
Przez dziewięć miesięcy Ulumien, nie przyjeżdżał, a Allia nosiła w łonie małą istotkę.

***
Lia, biała smoczyca siedziała w gnieździe, pilnując dwóch jaj.
Już słyszała lecącego Gleadra, złotego smoka, ojca dwóch złoto-białych jaj.
Gdy wrócił złoty smok, uśmiechnęła się do niego - Mamy taką bezpieczną tę kryjówkę, a już niedługo wyklują się nasze dwa małe maleństwa...
Nagle rozmowę przerwał syk płomieni ogarniający stos drewna ułożony przez Gleadra. Wyjrzeli na zewnątrz.
Pożar i ludzie wspinający się na skałę, na której było schronienie dwóch młodych smoków.
- Lia zabierz jajo. Ukryj je gdzieś i wracaj, ja schowam drugie - powiedział złoty smok.
Lia złapała jedno jajo i wyleciała z gniazda, ukrywając je wśród łusek. Myślała, gdzie je ukryć. Lecąc, zobaczyła chatkę Brygidy, starej przyjaciółki.
Lecąc do domku, ukryła w złotych ozdobach na jaju wiadomość do Brygidy, o tym, co się stało,
że mała smoczyca w środku to Leira i prośbę o opiekę.
Zostawiła jajo, przed chatką i odleciała ratować gniazdo.

***
Brygida siedziała, przy rodzącej Alli. Mała półelfka już wychodziła na świat. Gdy mała dziewczynka wyszła na świat, Allia powiedziała.
- Nie dam rady. Opiekuj się nią inaucz wszystkiego, co umiesz, i niech pozna swego ojca. Pozdrów go ode mnie.
Półelfka umierała. Brygida zapłakała. To była jej wychowanica, jej córka, jej przyjaciółka. Kątem oka zobaczyła, że Allia daje dziecku moc regeneracji. Odpięła za zgodą Alli naszyjnik i założyła dziecku. Usłyszała tylko słowo:
Irmgardis.
Po tym Allia umarła.

Brygida w chwili ciszy usłyszała łopot skrzydeł. Wybiegła przed dom, zostawiając małą Irmgardis przy matce. Zobaczyła odlatującą Lię i złoto - białe jajo. Wzięła je i odczytała wiadomość zostawioną, przez Lię. Gdy zobaczyła małą Irmgardis zrozumiała:
Leira była Irmgardis przeznaczona.

***
Parę dni po tym dniu przyjechał Ulumien. Brygida opowiedziała mu, co się stało, a gdy zobaczył małą Irmgardis, zaproponował wyjazd do dworu. Ojciec cały czas musiał wyjeżdżać na różne misje, dlatego Brygida opiekowała się półelfką w chatce.
Staruszka była dla Irmgardis jak babcia.

Od kiedy Irmgardis nauczyła się chodzić, codziennie wychodziła z Brygidą do lasu. Uczyła się tam, jak żyją różne zwierzątka, jak opiekować się roślinkami.
Irmgardis szybko nauczyła się mówić językiem wspólnym. W wieku 10 lat już przyjmowała od Brygidy lekcje elfickiego.
Gdy skończyła 15 lat, zaczęła czytać, trudne książki w języku zarówno elfickim, jak i wspólnym. Pisać uczyła się od małego, więc w wieku piętnastu lat już pisała trudne słowa.
Gdy ukończyła dwudziesty rok życia, Brygida wprowadziła jej jeszcze gimnastykę, tropienie i nocne alarmy.
Nocne alarmy polegały na zbudzeniu w nocy dziewczynki, błyskawicznym wyjściu z domu i przetrwanie w lesie do następnego dnia.
Później zaczęła sama wymykać się z domu i zostawać na noc w łonie natury. Zbierała różne zioła i robiła z nich różne maści, herbaty i proszki.
Pewnego dnia, gdy dziewczyna wyszła z domu, ugryzł ją chory lis. Leczyła się parę miesięcy, a gdy wyzdrowiała, Brygida postanowiła nauczyć ją walki sztyletem. Gdy poznała już początkowe cięcia, zaczęła uczyć się strzelania z łuku. Później doskonaliła swoje umiejętności.
Cały czas strzelała z łuku, ćwiczyła na słomianych manekinach, a później już walczyła z Brygidą.
Pewnego dnia, Brygida była w ogródku warzywnym, gdy nagle coś zabrało jej koszyk. Uśmiechnęła się. Trzeba wprowadzić Irmgardis lekcje cichego skradania się. Chwilkę później radosna dziewczyna podała kobiecie koszyk.

W wieku 45 lat, Brygida postanowiła przygotować swojej „wnuczce” niespodziankę, która może uratować jej życie.
Gdy Irmgardis szła przez podwórko, Brygida rzuciła celnie patykiem w bok dziewczyny. Irmgardis przewróciła się z jękiem. Brygida podeszła do niej.
- Trzeba UNIKAĆ pocisków i zawsze być na nie przygotowanym.
Rana nie była poważna, a zagoiła się błyskawicznie z mocą regeneracji. Teraz brązowowłosa coraz częściej uważała na pociski i już umiała unikać niektórych z nich.
Irmgardis spotkała kiedyś umierającą driadę. Ona poprosiła, by od razu ją zabiła, oszczędzając jej cierpienia, ale Irmgardis pokropiła ją szmaragdowym płynem i zasadziła dębowy żołądź z drzewa driady, po czym przyspieszyła wzrost drzewa i przekazała drzewo delikatnej istocie. Driada musiała przyzwyczaić się do nowego drzewa, ale udało się ją uratować. W zamian dała Irmgardis srebrną bransoletkę chroniącą.

Tak dzień w dzień:
tropienie, gimnastyka, śniadanie, łucznictwo, zielarstwo, język, posługiwanie się sztyletem, obiad, skradanie się, wyprawa do lasu, odpoczynek, kolacja, do łóżka.
Już na pamięć znała swój plan dnia, gdy pewnego ranka, przyszła Brygida i powiedziała, że by Irmgardis wzięła kartkę, atrament i pióro.
Potem wyszły z domu. Przed domem czekały na nie dwa kucyki: Ellrohir i Ellroihr. Zostały pożyczone z wioski.
Wsiadły na konie i pojechały przez las, do okolicy, której Irmgardis nie znała.
Brygida prowadziła, a gdy dotarły na miejsce, kazała Irmgardis sporządzić mapę terenu od granicy lasu, do brzegów małego jeziora.
Irmgardis sporządziła mapę, badając teren, a później Brygida pokazała jej, jak zrobić to lepiej i łatwiej.
Potem wróciły do chatki, odstawiając konie do małej wioski. Od teraz trochę się urozmaiciło. Co jakiś czas były nocne alarmy, wycieczki krajoznawcze, nauka zielarstwa.

***
Były 70 urodziny dziewczyny. Brygida postanowiła pokazać Irmgardis jajo Leiry, by półelfka wiedziała, jak się opiekować smokiem, jak wygląda jajo. Irmgardis nie miała pojęcia, że została wybrana na Jeźdźce Smoków. Od tego czasu codziennie przychodził doglądać jaja.
Przytulała je do siebie, śpiewała wieczorem kołysanki, rozmawiała. Tak minął rok.
W dniu 75 urodzin Irmgardis poszła raniutko do szopy, gdzie leżało jajo. Dotknęła go. Nagle usłyszała cichy trzask. Jajo miało rysę. Dziewczyna odsunęła się przestraszona. Potem rozległo się ciche stuk i w złoto-białym jaju, pokazał się mały otwór, a z niego wylazło małe złoto-białe stworzonko. Stanęło na cieniutkie nóżki i znów upadło. Irmgardis podeszła bliżej. Delikatnie wzięła małego smoka, do rąk i położyła w fałdzie swojej ciepłej sukni na kolanach. Smoczyca spojrzała jej w oczy i przekrzywiła delikatnie główkę, a później zaczęła się łasić. Nagle przestała i spojrzała na jajo. Przyglądała się mu z zaciekawieniem, jakby czegoś w nim szukała. Półelfka podsunęła smoka bliżej, a ten wszedł do jaja, a potem wrócił, wyciągając za sobą srebrny łańcuszek z połówką złoto-białej łuski. Potem smoczyca próbowała założyć go na malutką szyję.
Wtedy weszła Brygida. Zdumiona stanęła, patrząc na Irmgardis i małą Leirę siedzącą na jej kolanach. Uśmiechnęła się.
- Witaj, Leira - powiedziała do małego smoka, ciekawie jej się przyglądającego - Mówiłam, że jesteście dla siebie stworzone.

***
Irmgardis opiekowała się małą Leirą. Dawała jej jedzenie, rozmawiała, uczyła chodzić i oceniała latanie. Leira umiała coraz lepiej wykonywać podstawowe czynności. Gdy smoczyca miała 3 lata, pierwszy raz użyła magii. Od tego czasu Leira poznawała tajniki magii i uczyła się różnych umiejętności. Gdy minęło 10 lat od wyklucia się Leiry, w urodziny obydwóch istot, Leira zabrała Irmgardis na pierwszy lot. Leciały długo. Od tego czasu Irmgardis latała z Leirą na wyprawy i uczyła się tworzyć jedność.
Pewnego dnia, gdy razem leżały w szopce Leiry i rysowały różne obrazki, weszła Brygida.
- Dziewczęta. Zostałyście dopasowane do siebie jako Jeźdźcy Smoka. Żeby zostać pełnoprawną parą, musicie przejść szkolenie. Od teraz rozpoczynacie szkolenie na Jeźdźca Smoków. Chcecie?
- Oczywiście - powiedziały zgodnie i przyjęły nauki Brygidy.
***
Od teraz dziewczyna brały udział w szkoleniu, na Jeźdźców Smoków. Uczyły się również innych umiejętności. Tak było do ukończenia 99 lat.
Potem Irmgardis zdecydowała, że chce poznać świat i odbyć niesamowitą podróż z Leirą. Tak było jeszcze prawie rok (cztery lata ludzkie). Później Brygida wyczuła, że coś z jest nie tak. Został miesiąc do urodzin Leiry i Irmgardis. Już wszyscy czuli, że Jeźdźczynie opuszczą Brygidę, ale nikt się do tego nie przyznawał...

***
Najnowsze wydarzenia:
- Dziewczyny leciały nad Szepczącym Lasem, podziwiając widoki. Zatrzymały się przy Kryształowym Jeziorze, by odpocząć po długim locie. Spotkały tam niezbyt rozmownego elfa Calathala, a następnie, razem z nim, Irmgardis przypadkowo wpadła do siedziby sekty ludożerców. Po niewielkiej sprzeczce z elfem, uciekła na powierzchnię i razem Leirą poleciały po kolejne przygody.
***
- Przelatując przez Danae, Irmgardis zdobyła wskazówkę odnośnie do przyjaciółki Ulumiena - ojca półelfki, która może wiedziała, gdzie można go znaleźć. Zgodnie z podpowiedzią dotarła do Leonii, gdzie znalazła córkę Tris Aurum - Rowenę. Zamierzały razem wyruszyć w wyprawę, w której poszukałyby czarodziejki Tris.
Nie wiadomo co się dokładnie stało, jednak Irmgardis obudziła się przy granicy Szepczącego Lasu, a Leira stwierdziła, że ta cała Rowena była tylko zwykłym snem.
***
Na ten moment zaprzestały bardzo gorliwych poszukiwań Ulumiena, zaś kontynuowały poszukiwania przygód.