Oglądasz profil – Sjans

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Sjans Ulka
Rasa:
Człowiek
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
42 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Aura ta spleciona jest z wielu barw o różnorakiej intensywności. Widać w niej barachitowe pasma, żelazne rozdroża a także miedziane nicie, chociaż najciekawszym elementem z pewnością jest tajemniczy i kryjący się w gęstwinach odcieni platynowy akcent. Całą tę paletę barw okrywa ciężka poświata koloru obsydianu. Woń ma ludzkiego potu i chociaż nie brzmi żadnym dźwiękiem trudno określić ją mianem nieprzyjaznej. Jest twarda i już o wiele mniej giętka czy gładka. Smakuje gorzko z nieznaczną nutą łagodności.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Sjans
Grupy:
Nagrody:
[img]http://granica-pbf.pl/images/gwiazdki.png[/img] [img]http://granica-pbf.pl/images/pergamin.png[/img]
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Sjans

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
4 lat temu
Ostatnio aktywny:
1 rok temu
Liczba postów:
162
(0.19% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.11)
Najaktywniejszy na forum:
Ekradon
(Posty: 160 / 98.77% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Granica królestwa] Gdzie lecą drzazgi
(Posty: 160 / 98.77% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej silny, wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny
Percepcja:przeciętna
Umysł:pojętny
Prezencja:przekonywujący

Umiejętności

PolowanieOpanowany
TropienieOpanowany
BudownictwoPodstawowy
RzeźbiarstwoOpanowany
BotanikaPodstawowy
ZielarstwoPodstawowy
Władanie BroniąOpanowany
Najlepiej włada bronią, której używa na codzień, czyli siekierami.
ŁucznictwoPodstawowy
Gra na instrumencieBiegły
PrawoPodstawowy

Cechy Specjalne

Odporność na truciznyZaleta
Żyjąc i pracując w miejscu gdzie wszystko wokół nasączone jest toksynami, jadem i innymi złowrogimi substancjami człowiek albo się uodparnia albo przedwcześnie schodzi z tego świata. Na szczęście dla siebie Sjans zdołał się przystosować.
Czucie przyrodyDar
Z powodów bliżej sobie nie znanych drwal potrafi wyczuwać ducha lasu. Wie którego drzewa nie powinien ścinać, kiedy należy opuścić łuk i dać odejść upatrzonej zwierzynie, kiedy zachować cisze i jakie miejsca w lasu w ogóle się nie zapuszczać. Wszystkie te rzeczy czyni instynktownie nie będąc w stanie ich racjonalnie wytłumaczyć.
Klątwa UlkaKlątwa
Każdy z rodu Ulka, wcześniej czy później trafia na coś czego pragnie tak bardzo iż zupełnie się w swoich uczuciach zatraca. Zwykle kończy się to popadnięciem w obłęd i sprowadzeniem katastrofy na siebie i swoich najbliższych. Głównie z tego powodu drwal żyje w odosobnieniu unikając zaangażowania w wielkie sprawy.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Lutnia uczućBaśniowy
Gra na tym instrumencie powoduje że uczucia muzykanta przenoszą się na słuchaczy. Miłość, radość, gniew, agresja roznoszą się wokół grającego niczym zaraza. Sjans nie wie skąd w jego rodzinie znalazł się taki przedmiot. Podejrzewa iż schowano go na odludziu jakim są Mgliste Bagna aby owa broń nie wpadła w niepowołane ręce. Swego czasu usiłował ją zniszczyć, ale tajemnicze drewno z którego wykonano instrument nie poddało się ani siekierze ani płomieniom. Od tego czasu drwal nie rozstaje się z swoją lutnią, chociaż unika grania na niej w otoczeniu innych. Nigdy też nie rozmawia z obcymi na temat tego przedmiotu nie chcąc niepotrzebnie ściągać na siebie uwagę. Ma nadzieję iż kiedyś będzie mógł przekazać go w bardziej godne ręce.

Charakter

Sjans jest lokalnym patriotą. Na pierwszym miejscu stawia dobro własnej rodziny, przyjaciół i podległego mu ludu zamieszkującego Mgliste Bagna. Obowiązki wobec lorda, księcia czy króla schodzą na drugi plan, a wydarzenia rozgrywane w szerokim świecie nie interesują drwala w ogóle. Po śmierci żony Sjans swoje życie poświęcił wychowaniu i opiece nad synem i córką. Mimo iż prawnie należy mu się tytuł księcia, mężczyzna woli izolować się od wielkiej polityki wybierając życie w lesie zamiast wspaniałych dworów. 

Arystokratyczne pochodzenie umożliwiło drwalowi zdobyć edukację w zakresie znacznie większym niż można by się tego spodziewać po pracowniku leśnym, z kolei życie na bagnach pozwoliło mu zdobyć wiele cennych informacji na temat praw i zasad funkcjonowania przyrody. Sjans stara się działać rozważnie i przemyślanie chociaż zdarza mu się również zrobić coś pod wpływem impulsu. Z jednej strony unika walki, dążąc do pokojowego rozwiązywanie wszelkich konfliktów, z drugiej zaś zawsze pozostaje przygotowany na taką ewentualność. Jako że sam wyznaje zasadę iż najlepszą formą dyscypliny jest ciężka praca, gardzi osobami które stronią od fizycznego wysiłku.
Zaściankowość i brak obycia sprawiają że Sjans ma problemy w kontaktach z osobami z zewnątrz, o innej kulturze i wyznawanych wartościach.

Wygląd

Sjans nie zamierza wstydzić się czy też ukrywać swojego pochodzenia, dlatego też chętnie nosi na sobie typowy ubiór mieszkańca Mglistych Bagien, którego charakterystycznym elementem jest okrywający ramię i biodra tartanowy pled. Całość stroju drwala dopełniają lekka tunika, wysokie buty, gruby pas i szerokie spodnie. Ulka nigdy nie należał do mężczyzn obdarzonych szczególną urodą, a dojrzały wiek jeszcze te niedostatki pogłębił. Pociągła twarz z kilkudniowym zarostem, do tego długie, ciemne włosy obecnie nieco przerzedzone i  pokryte tu i ówdzie siwizną, raczej nie pozwalają zaliczyć mężczyzny do grona wybitnie przystojnych. Sjans jest wysoki, postawny i dobrze zbudowany. Jego chód i gest zdradzają opanowanie i pewność siebie.

Drwal unika noszenia jakichkolwiek ozdób mogących świadczyć o jego pozycji w klanie. Wyjątkiem jest miecz który musi mieć przy sobie na czas ważnych debat. Jeśli chodzi o broń to Sjans zdecydowanie woli siekiery. Od tych długości ramienia, do krótkich służących do rzucania. Nie rozstaje się również z przewieszoną przez plecy lutnią.

Historia

Sjans narysował na mapie grubą linię. Raz jeszcze przyjrzał się swoim szkicom. Mgliste Bagna, prawdopodobnie najmniejsze księstwo podległe Ekradonowi, obejmujące swą powierzchnią tereny tak małe że większość z lordów w ogóle nie zdawało sobie sprawy z jego istnienia, a tylko nieliczni potrafili wskazać do niego drogę.  Jak powiadano na dworze, daj mi dobrego konia a objadę te ziemie w ciągu jednej doby.  Tyle że tutaj nie było dobrych koni. Nie było też traktów po których mogłyby one swobodnie galopować. Było za to błoto, mokradła, komary, mgły i olbrzymie buki. I oczywiście byli też władcy klanów zażarcie rywalizujący o swoje prawa. Miejscowi nieustannie się o coś spierali i zarzucali pretensjami. Potrafili jednoczyć się tylko wtedy gdy w ich sprawy próbował interweniować ktoś obcy. Właśnie dlatego Sjans pouczał swojego syna jak ten powinien bronić rodzimych posiadłości. 
Drwal spojrzał na twarz Wibarta chcąc się po raz kolejny upewnić że ten będzie wiedział co czynić. Oczywiście młody mógł liczyć na wsparcie doświadczonego Milwira, ale nie zmieniało to faktu że przywódca klanu musi być obecny wśród swoich ludzi gdy ci toczyć będą potyczkę. Przywódca lub ktoś z jego najbliższej rodziny, a skoro sam Sjans miał udać się na naradę do władcy, to Wibart będzie musiał zając jego miejsce.
- Dlaczego dziadek miałby atakować naszą osadę? – Dziwił się chłopak.
- Szczerze mówiąc wątpię aby to zrobił. Jednak nie możemy lekceważyć takiej możliwości. Pochopne decyzje to znak szczególny rodziny Ulka. - Wytłumaczył Sjans. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, książę się wścieknie, nazwie go zdrajcą i tchórzem, po czym każe się wynosić z powrotem na mokradła. Mniej optymistyczny wariant zakładał jego aresztowanie i próbę odegrania się na rodzinie Sjansa. - A poza tym nie spodoba mu się to co zamierzam powiedzieć.
- Uważasz że nie powinniśmy pomścić Gulego? - Dopytywał się Wibart.
- Uważam że powinniśmy dążyć do sprawiedliwości, a to nie ma nic wspólnego z zemstą.
- A czy Cryf przyjdzie nam z pomocą?
Cryf Ulka, straszy brat Sjansa i Gulego, był prawowitym następcą księcia Asetsa. Był też porywczym wojownikiem który nie zamierzał spędzać całego swojego życia na wyrąbie drzew i hodowli kóz. Gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja, Cryf zwołał chorągwie i wyruszył na wezwanie króla Harvena. Podobno zasłużył się w jakiejś bitwie na tyle że ofiarowano mu dużo bardziej wartościowe ziemie i tytuł szlachecki. Brat Sjansa nigdy nie grzeszył rozwagą, za to siły, charyzmy i odwagi odmówić mu było nie sposób.
Drwal obawiał się że książę Asets zechce posłać po swojego najstarszego z rodu i wykorzystać go do rozwiązania sporu z Styfingiem, władcą ziem przyległych do Mglistych Bagien. Oczywiście Cryf byłby do tego zdolny. Liczebność przeciwnika nie była czymś co jego brat brał kiedykolwiek pod rozwagę. Bez wahania porwałby miejscowych do wojny i poprowadził ich na zgubę. Chwalebną i godną pieśni ale jednak kończącą się tragicznie klęską.
- Jestem pewien że przyjdzie nam z pomocą wtedy gdy będziemy tego potrzebowali. - Wyjaśnił Sjens. Obecny konflikt z potężnym sąsiadem mógł rozwiązać tylko i wyłącznie władca Ekradonu. Zarówno oni jak i Styfing byli jego chorążymi, co oznaczało że będą zmuszeni podporządkować się wyrokowi swojego pana. A drwal liczył że żaden król nie jest na tyle lekkomyślny by nie tłumić konfliktów wśród własnych wasali.
Ale sprawa Gulego wcale nie była łatwa do rozwiązania. Najmłodszy z braci miał wszystko by raz na zawsze obalić twierdzenie ze każdy Ulka jest złym władcą. Guly był przystojny, zabawny i szarmancki. Idealnie pasował do wystawnych balów i dyplomatycznych gierek. Sjansowi który wolał odosobnienie i towarzystwo własnych dzieci w leśnych ostępach, młodszy brat wydawał się idealnym kandydatem do przejęcia władzy po starym Asetsie. Niestety łatwość zdobywania kobiecych serc okazała się przekleństwem Gulego. Młodzian przebywając na dworze Ekradonu niewłaściwie kierował swoje uczucia. Ktoś tak potężny jak Styfing z całą pewnością planował dla swojej ukochanej córki bardziej świetlaną przyszłość niż małżeństwo z przywódcą dzikusów, pasterzy i drwali. Gdy tylko lord odnalazł zakochanych, przywołał swoją pociechę do porządku, postarawszy się uprzednio oszpecić Gulego na tyle by ten już nigdy nie wywoływał w niewiastach uczucia innego niż wstręt i obrzydzenie.
Właśnie dlatego książę Asets wezwał do siebie przywódców klanów. Miejscowi chwycili za broń domagając się odwetu na Styfingu, a Sjans był jedynym który chciał przemówić im do rozsądku. Pożegnawszy się z synem, drwal przemówił do Milwira.
- Powierzam ci opiekę nad moimi dziećmi do czasu aż powrócę. Pilnuj Wibarta i doradzaj mu wedle swojej wiedzy. Bacz też by Kliri nie zrobiła czegoś głupiego.
- Obawiam się, że na to ostatnie jest już za późno, mój panie - odpowiedział wojownik - twoja córka jest już w połowie drogi na spotkanie Rady, a sądząc po ilości dzierżonej przez nią broni, Kliri gotowa jest sama poprowadzić oddziały z Mglistych Bagien.
- No i masz. Impulsywna bardziej niż Cryf. Trzeba było ją związać gdy tylko przybył posłaniec z wieściami od władcy. - Zmartwił się drwal. - Trudno. Oto jest kolejny powód by się pośpieszyć i nie unikać czekającego cię obowiązku. Do zobaczenia wkrótce Milwirze.