Oglądasz profil – Tyrael

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Tyrael
Rasa:
Człowiek - Łowca Nagród
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
36 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Emanacja posiada żelazny odcień przecinany w niektórych miejscach cynowymi pasmami. Są one tak wymalowane, iż sprawiają, jak gdyby ktoś zrobił skazę na powłoce jakimś ostrym narzędziem. Całość opatula szmaragdowa, jasna poświata. Natomiast mówiąc o woni, jaką aura wydziela, można stwierdzić, że to coś podobnego do zapachu wilczej sierści. Jednak naprawdę ciężko to wychwycić, łatwiej wyczuwalny jest ludzki pot. Powłoka zaś jest twarda, lecz gnie się z niebywałą łatwością. Gładka powierzchnia kusi, jednakże trzeba uważać na ostre zarysy. Nieznośnie lepi się do języka, usiłując też skleić wargi. Po chwili można wyczuć gorzki posmak, który nie łatwo znika z pamięci.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Tyrael
Grupy:
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Mężczyzna

Skontaktuj się z Tyrael

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
4 lat temu
Ostatnio aktywny:
1 tydzień temu
Liczba postów:
15
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Mroczne Doliny
(Posty: 8 / 53.33% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[W głębi lasu] Szukając Zemsty
(Posty: 8 / 53.33% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, wytrwały, odporny
Zwinność:zręczny, bardzo szybki, precyzyjny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, niezwykle czuły węch
Umysł:bystry, ineligentny, b. silna wola
Prezencja:Ładny, przekonywujący

Umiejętności

PolowanieBiegły
PrzetrwanieBiegły
Skradanie sięMistrz
TropienieBiegły
WspinaczkaOpanowany
BestiologiaOpanowany
Władanie bronią białaBiegły
KusznictwoPodstawowy
UnikiBiegły
JeździectwoPodstawowy

Cechy Specjalne

Namiastka likantropizmu.Zaleta
Klątwa była przekazywana przez pokolenia. Dziedziczyła ją tylko męska linia rodziny. Tyrael jako jeden z paru setek potomków odziedziczył tylko część wilkołaczych zdolności takich jak dobry słuch, węch czy wzrok.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Tyrael jest osobą, która w trudnych sytuacjach zachowuje zimną krew. Jest raczej dość przyjaźnie nastawiony do innych o ile te osoby nie są jego celami. Kiedy w grę wchodzi praca nie ma on miejsca na robienie sobie przyjaciół przez co jest bezwzględny dla swoich ofiar. Woli wykonać robotę i odebrać zapłatę niż użalać się nad losem jakiegoś biednego zbłąkanego gryfa, który zgubił drogę do domu z braku pożywienia w postaci zwierzyny zaczął żerować na ludziach. Zdarzyło mu się kiedyś skrzywdzić kogoś nie chcący przy jednym ze swoich zleceń. Nie było to zamierzone więc poczuł, że jego obowiązkiem jest zatroszczyć się o tę osobę. I taki właśnie potrafi być Tyrael. Opiekuńczy jak dobry starszy brat. Nie obce mu cierpienie. Sam go sporo zadaje. Boi się kiedyś zakochać. To przez to, że martwi się iż będzie musiał zrezygnować z przygód, lub ukochana będzie się z byt o niego zamartwiać. Woli być samotnikiem. Nigdy nie grzeje długo miejsca. Rozbija obóz zawsze pod jakimś miastem. Chyba,że jest w podróż. wtedy rozbija je w najodpowiedniejszym  miejscu.

Wygląd

Tyrael jest dobrze zbudowanym, o wręcz atletycznej formie człowiekiem. Jest w miarę wysoki bo jego wzrost wynosi trochę ponad sążeń. Jego oczy są ciemnobrązowe, a krótkie włosy i mała bródka są koloru ciemnego blondu. Ma dosyć jasną karnację pomimo przebywania w dużej ilości na słońcu. Jego wysportowana sylwetka to wynik dużej ilości podróży jak i walk w starciu z różnego typu paskudami lub poruszaniu się po pełnych niebezpieczeństw świątyniach w poszukiwaniu kosztowności. Z tych przygód wyniósł ze sobą również blizny lecz jego strój (który pomimo tylu wydarzeń nadal trzyma się w jednym kawałku) skrywa ich większość. Całe wyposażenie jakie składa się na jego wyprawy to stara kurtka z kapturem i rękawami odrobinę poza ramiona. Nosi również rękawiczki bez palców, które sięgają mu prawie do łokcia. Na nogach ma zwykłe stare spodnie. Dodatkowo ma przy sobie swój niepowtarzalny sztylet, który dostał od ojca oraz  łuk, który wykonał własnoręcznie.

Historia

Tyrael urodził się w małej wiosce pod Ekradonem niedaleko Smoczej Przełęczy. Żył tam z rodzicami. Był jedynakiem. Jego ojciec nie był najlepszym opiekunem. No chyba, że ktoś uważa iż bicie dziecka to coś dobrego. Matkę też bił i to nie raz. Ta starał się jednak bronić swojego syna choć dostawała z to trzy razy mocniej. Tyrael nienawidził ojca. Chciał w końcu wyrwać się z domu. Nie spodziewał się jednak, że mu się to uda... Tylko nie tak jakby tego chciał. Rodzice zaczęli pogrążać się w biedzie. Przez to zamiast oszczędzać ostatnie pieniądze zaczęli kupować alkohol i upijać się nim. Popadali w coraz większy nałóg. W pewnym momencie ojciec pomyślał, że utrzymywanie jednej dodatkowej gęby to za dużo jak na ich budżet. Pech chciał (a może i szczęście), że przez wieś przejeżdżał Marshal, znany handlarz niewolników. Ojciec sprzedał biednego małego Tyraela i zarobił dodatkowo trochę grosiwa. Nabywca nie był zbyt przyjazny. Choć był trochę delikatniejszy niż ojciec. Nie bił go tak samo mocno. Następne lata Tyrael dorastał pod okiem handlarza. Marshal nie chciał sprzedać swojego "wiernego" sługi.. Potrzebował go jako swojego prywatnego niewolnika. Pewnego wieczoru kiedy jego właściciel już się upił podwędził klucz od swoich kajdan i uwolnił się. Z rezydencji skierował się do lasu, w którym przetrwał jakoś parę dni. Postanowił w końcu wrócić do cywilizacji. Nie wiedział nawet gdzie jest. Kierował się jakimś dziwnym instynktem, który pojawił się jakby znikąd i podpowiadał mu gdzie powinien iść. Po paru godzinnej wędrówce bez sił dotarł do jakiejś malutkiej wioski. Ktoś znalazł go nieprzytomnego. Zaprowadził do siebie, napoił i ubrał, ponieważ nadal był w niewolniczych łachmanach. Kiedy następnego dnia się ocknął był już wypoczęty. Podziękował gospodarzowi i chciał już wychodzić kiedy starzec go zatrzymał. Powiedział mu, że przypomina chłopca, który został kiedyś zabrany przez handlarza niewolnikami. Opowiedział mu również, że ojciec chłopca całą swoją nienawiść skierował do jego matki bijąc ją w końcu na śmierć. Sam nadal żyje w tej starej chacie, w której mieszkał całe swoje życie. Postradał już zmysły. Tyrael podziękował jeszcze raz i wyszedł cały wściekły. Skierował się do swojego byłego domu. Wszedł do niego bez żadnego problemu. Zauważył śpiącego w fotelu mężczyznę. Rozpoznał w nim swojego oprawcę sprzed lat. Nagle w oczy rzucił mu się nóż wiszący na ścianie. Był to nóż rodowy, który w rodzinie jest już od pokoleń. Nigdy się nie tępi. Szybko ściągnął go ze ściany po czym podszedł do ojca. 
-To wszystko za to co wyrządziłeś mi i matce!
Dźgnął ostrzem jego brzuch zabijając go. Wytarł ostrze z krwi i zaczął rozglądać się po domu. W szafie znalazł ubranie, które idealnie ukryje ślady przeszłości i jego samego. Ubrał skórzany ekwipunek i założył kaptur. Poszedł jeszcze złożyć wizytę na grobie matki, który znalazł za domem. Po wszystkim wrócił do starszego człowiek i spytał się czy nie ma żadnej roboty, za którą mógłby coś dostać. Sam długo nie pociągnie. Starszy człowiek powiedział mu, że ktoś porwał dzieciaka pewnych rolników. Opisał go dla Tyraela. Opis zgadzał się z chłopakiem, którego niedawno nabył pod swe skrzydła Marshal. Bez namysłu świeżo upieczony łowca nagród wybiegł z domu starca i zaczął biec w stronę rezydencji handlarza. Odległość jaka ich dzieliła nie miała znaczenia. Jeśli mógł się zemścić, a przy tym zarobić to nie zatrzymywał się. Nieco wyczerpany po kilku dniach dotarł do celu. Włamanie się tam nie było trudne. Znał to miejsce bardzo dobrze. Spędził tam większość swojego życia. Reszta potoczyła się już sama. Marshal nie żyje. Chłopiec został uratowany. Tyraelowi spodobało się życie samotnego łowcy.


Tyrael pamięta jedno ze swoich pierwszych zleceń. Miał pozbyć się szczurów z jakiejś stodoły biednego farmera. Niby proste zadanie, ale tępienie ich gniazd to nie takie proste i przyjemne zadanie jak się wydaje. Męczył się z tym dobrą godzinę. O mało nie zdemolował całego budynku. Lecz praca była opłacalna. Grosiwo do kieszeni wpadło.
Tyrael wspominając całe zajście zawsze się przy tym śmieje. Porównuje wtedy to zlecenie do swoich późniejszych. Na przykład zlecenia na wilkołaka, który terroryzował pewną okolicę. Posługując się swoimi wilkołaczymi zdolnościami z łatwością go wytropił. Tyrael był zdecydowanie nastawiony na atak formalny. Na jego szczęście wilkołak był najedzony przez co poruszał się wolniej. Walka nie trwała długo. Łowca zebrał trofeum i ruszył po nagrodę.


Tyrael obecnie poluje na bandytów, którzy spalili pewną elficką wioskę w górach. Widział to zdarzenie, ale nie mieszał się wtedy. Dopiero teraz jak dostał zlecenie zaczął działać. Szlak rozbójników zaprowadził go na teren Mrocznej Doliny.