Oglądasz profil – Undine
















- Brak Avatara -

Ogólne

Godność:
Undine
Rasa:
Syrena
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
150 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Aura ta charakteryzuje się istną mieszanką barw. Poczynając od nieco silniejszych odcieni srebra i miedzi, a kończąc na słabiej odznaczających się pasmach barachitu i cyny. Wszystko to zaś ukryte pod mglistą, ale silną, szafirową płachtą poświaty. Pachnie intensywnie zapachem wodnych kwiatów, a przede wszystkim – wodnych lilii. Jednak wrażenia dotykowe bardziej odzwierciedlają trzcinę, bowiem emanacja ta posiada gładką powierzchnię i niezwykle ostre brzegi. Kołysze się wraz z prądem, dzięki czemu jest w stanie przybrać niewyobrażalne wygięcia, a stosunkowo dość twarda podstawa nie pozwala się porwać morskiej potędze. Gorzki smak zmysłowo lepi się do ust, ale także pozostawia po sobie łagodną suchość.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Undine
Ranga:
Szukający drogi
Wiek:
25
Grupy:
Inne Postacie:
Charlotte, Arianwen, Caireann
Martwe postacie:
Lokalizacja:
warmińsko-mazurkie

Skontaktuj się z Undine

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
5 lat temu
Ostatnio aktywny:
3 lat temu
Liczba postów:
31
(0.04% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.02)
Najaktywniejszy na forum:
Leonia
(Posty: 10 / 32.26% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Podziemia Leonii, czarny rynek] Interes życia
(Posty: 8 / 25.81% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:niezbyt silny, raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:zręczny, bardzo szybki, dokładny
Percepcja:dobry wzrok, dobry słuch, kiepski węch, szczątkowy smak, wyostrzone czucie, wyczulony na magię
Umysł:bystry, błyskotliwy, b. silna wola
Prezencja:piękny, godny, przekonywujący

Umiejętności

PływanieMistrz
No bo to syrenka! Pływa lepiej od każdego innego, a i wśród syren w swoim naturalnym środowisku jest o wiele zwinniejsza.
Odnajdywanie portaliBiegły
A to wszystko dzięki swojemu czułemu zmysłowi magicznemu.
Czytanie aurOpanowany
Jakoś nigdy nie sprawiało jej to problemów... a dzięki temu miała już niejakie pojęcie z kim miała do czynieni.
JubilerswoOpanowany
Potrafi robić śliczną biżuterię, głównie z muszli i pereł, lecz jeśli dostanie w łapki coś równie ładnego nie omieszka tego użyć.
BotanikaBiegły
Ach te roślinki... Syrenka nigdy nie je mięsa, w końcu byłoby to dla niej poniekąd jak kanibalizm. Właśnie dlatego musiała się nauczyć, które roślinki może spokojnie pałaszować nie martwiąc się o skutki uboczne.
NaturianizmOpanowany
W końcu sama jest naturianką, prawda? Poza tym bardzo lubi słuchać opowieści o innych rasach, a tym bardziej zawierać z takowymi nowe znajomości.
MeteorologiaOpanowany
Czy to z powodu mistrzowskiego opanowania magii wody, czy też jest to bardziej kwestia instynktu, ale potrafi przewidzieć pogodę na najbliższy czas.
Gra na instrumencieBiegły
Wszechstronny talent. Nie ważne czy to lutnia, harfa, flet itp., syrenka potrafi wydobyć z nich naprawdę piękne dźwięki.
ŚpiewBiegły
Jej delikatny głos potrafi prawie wszystkich chwycić za serce. Syrenka znalazła dla niego wspaniały użytek! Kiedy przebywa na lądzie często przedstawia się jako bardka znajdując zajęcie w karczmach lub na festynach uprzyjemniając innymczas.

Cechy Specjalne

Zamiana ogona w nogiDar
Na dwanaście godzin może przyjąć postać człowieka. Niestety, jeśli na czas nie wróci do wodnego środowiska może nawet zginąć.
Rozmowa ze zwierzętamiZaleta
Zarówno w oceanie jak i na lądzie może porozumieć się ze zwierzętami. No cóż... w końcu każde morskie stworzenie uważa za przyjaciela.
Przyjaciel zwierzątZaleta
Nie tylko może się z nimi porozumieć, ale widzą w niej bratnią duszę. Co za tym idzie nawet najgroźniejszy drapieżnik jej nie zaatakuje, jeśli nie zostanie do tego przez syrenkę sprowokowany.
Zamknięty umysłZaleta
O ile emocje znajdują odzwierciedlenie w jej zachowaniu, tak myśli syrenki pozostaną dla wszystkich tajemnicą. Co za tym idzie wszelkie iluzje i manipulacje mentalne nie będą na nią wpływały.
Hipnotyzujacy śpiewFenomen
Swoim głosem może wprowadzić kogoś w halucynogenny stan. Niemożliwym jest odróżnienie go od rzeczywistości, a moc działa na każdego, kto ją usłyszy. Z racji tego nie działa ona na głuchych lub na osoby z blokadą mentalną.

Magia: Intuicyjna

WodyMistrz
Bo to syrenka! Urodziła się i przez większość życia mieszkała w oceanie, a woda nie dość, że jest jej domem, to i najlepszym przyjacielem.
OgniaUczeń
Powiadają, że należy poznać swojego przeciwnika. Za ogniem nie przepada, lecz odkryła, że dzięki tej magii może stworzyć lód w połączeniu z wodą. Do tego kilka prostych sztuczek jak rozpalenie ogniska też się przydaje.
ŻyciaMistrz
Mobilny podwodny szpital? To właśnie ona! Jest wrażliwa na potrzeby innych i nie potrafi zostawić kogoś potrzebującego pomocy.

Przedmioty Magiczne

MorfiaZaklęty
Kawałek materiału, który według woli syrenki może zamienić się dosłownie w każdy komplet ubrań. Haczyk polega na tym, że nie może zdjąć butów (jeśli takowe stworz). Jeśli nie chce ich mieć musi je zniknąć.
LiraZaklęty
Zaklęty naszyjnik przedstawiający złotą lirę, który może zmienić się w każdy istniejący instrument muzyczny. Kiedy nie jest używany najczęściej służy jako ozdoba syrence.

Charakter

Undine jest z natury cichą i spokojną osobą. Nie w głowie jej dzikie harce, jednak zależnie od towarzystwa potrafi uczestniczyć w szalonej bitwie. Do tego jest otwarta na wszelkie nowe znajomości. Nigdy nikogo nie ocenia od razu, każdy ma u niej szansę i dopiero po pewnym czasie, gdy dany człowiek (i nie tylko) wykaże się przy niej swoim charakterem i postępowaniem wyda o nim opinię.

Syrena jest otwartą księgą – nie umie kłamać, a co za tym idzie także maskowanie emocji w jej przypadku nie ma większej racji bytu. Jeżeli jest szczęśliwa to śmieje się i uśmiecha, jeżeli jest przeciwnie najczęściej oczy dziewczyny są przepełnione smutkiem i żalem. Ponad to nie potrafi się długo gniewać ani skrzywdzić żadnej żywej istoty, chyba że w obronie swojej lub innych. Uwielbia się bawić. Psoty dla niej to chleb powszedni. Bo czym jest życie bez odrobiny radości?
Jak sobie radzi w trudnych sytuacjach? Tutaj bywa bardzo różnie, chociaż najczęściej stara się zachować stoicki spokój. Bardzo ciężko ją sprowokować, udaje się to tylko nielicznym.

Wygląd

Jak wyglądają Syreny? Hmmm… w sumie dobre pytanie. W mitologii często uważano je za paskudne stworzenia, które jedynie swoim głosem potrafiły zwabić nieświadomych niebezpieczeństwa marynarzy wprost na skały, by brutalnie ich potem pożreć. Ale co tak naprawdę ludzie mogą wiedzieć o Syrenach?! Otóż nic. No… może mieli rację co do hipnotyzującego śpiewu, ale tutaj zbieżność z prawdą się kończyła. Undine wcale nie wygląda jak kreatura wyjęta z najgłębszych morskich otchłani. Wręcz przeciwnie jej uroda potrafi olśnić. Idealnie gładka skóra, która jakby swój odcień zawdzięcza światłu księżyca przyciąga wzrok w bezchmurne noce szczególnie, gdy w tym czasie przesiaduje na skałach niedaleko szlaku wodnego. W swojej prawdziwej postaci nie nosi ubrania, bo i po co jej w wodzie? Dzięki temu drobnemu, a jakże ważnemu szczegółowi marynarze, jeżeli zdołają ją ujrzeć pośród spienionych fal, mogą nacieszyć oczy  jej krągłościami. A trzeba zaznaczyć, ze biust to ona ma niebanalny. Jędrne piersi z wyraźnie zarysowanymi brodawkami, a do tego sutki, które często były twarde jak dwa kamyczki biorąc pod uwagę fakt, że w końcu żyła w chłodnej wodzie. No, ale w końcu nie mogła zawsze wystawiać ich na widok publiczny, dlatego też Syrena zapuściła dłuuugie, niebieskie włosy. Sięgały jej tam, gdzie normalnie miałaby pośladki. Tutaj jednak powiała się kolejna różnica między nią a zwykłym szarym człowiekiem. Dziewczyna nie miała pośladków. Dziwne? Niekonieczne zważywszy na fakt, że nóg również nie posiadała. Zamiast nic z tułowia Syreny wyrastał silny ogon pokryty łuskami w odcieniu szmaragdu, na jego końcu znać znajdowała się szeroka płetwa, dzięki której Undine mogła naprawdę szybko pływać. W tym momencie konieczne jest także rozwianie wszelkich wątpliwości odnośnie narządów płciowych syren. Bo w końcu w jakiś sposób muszą się rozmnażać, prawda? Otóż jakieś 10-15 cm w dół od miejsca, gdzie ogon łączy się z ludzkim tułowiem znajduje się pewna łuska, która chroni miejsce rozkoszy każdej Syreny. Wystarczy ją nieco podważyć, by odnaleźć istne Eldorado, krainę miodem i mlekiem płynącą. W budowie organ ten niewiele się różni od ludzkiego z takim wyjątkiem, iż nie posiada warg sromowych. Od przeciętnego zjadacza chleba różniło ją jeszcze coś. Zapytacie co to takiego? Otóż uszka wyrośnięcie tak, że same w sobie stanowiły swoistą ozdobę dziewczyny. Zamiast chrząstki miały błonę jakże podobną do tej na końcu ogona. Co ciekawe taka sama znajdowała się pomiędzy palcami u rąk Syreny. No ale Undine to także kobieta, przez co uwielbiała się stroić. Niestety nie mogła nosić za dużo biżuterii, bo przeszkadzałoby jej to w pływaniu, dlatego znalazła zastępstwo. We włosach na całej długości poprzyczepiane są perły różnych rozmiarów.


Wygląd ludzki:
Tak, tak… Niestety Undine nie może cały czas przebywać w swej prawdziwej postaci. W sumie byłoby to nawet niepraktyczne zważywszy na fakt, że nie mogła przecież się czołgać po ulicach miasta ciągnąc za sobą ogon. Dlatego też jej podobne już wiele wieków temu wykształciły umiejętność przemiany płetwy w dwie długie, smukłe ludzkie nogi. Dzięki nim mogły swobodnie przemieszczać się także po terenach należących do śmiertelnych. Podczas takowej przemiany u tej konkretnej Syreny zmieniało się jeszcze coś. Co takiego? Otóż włosy dziewczyny drastycznie jaśniały. Co prawda nie przybierały zupełnie białej barwy, wpadały bardziej w odcień blond tak podobnym do promieni słonecznych! Oczy zaś pozostawały niezmienione – miały ten sam ciemnoniebieski kolor co wcześniej. Błona między palcami zanika, zaś uszka kurczą się aż do „normalnych ludzkich” rozmiarów upodobniając się do uszu człowieka.
Teraz jednak pojawiał się problem. Po przemianie dziewczyna była całkiem naga! Właśnie dlatego na takie sytuacje miała schowane w różnych podwodnych kryjówkach ubrania specjalnie zabezpieczone, żeby po wyjęciu nie były mokre. A jak się prezentuje Syrena na lądzie? Najczęściej w klapeczkach lub sandałach, w sukienkach do kolan bądź krótkich spodenkach i bluzkach z krótkimi rękawami lub na ramiączkach. Warto wspomnieć, że nie nosiła bielizny. Zbyt ją… obcierała w intymnych miejscach.

Historia

Sto pięćdziesiąt lat temu w największym oceanie na świecie narodziła się maleńka syrenka. Było to niezwykłe wydarzenie, bo w końcu takie jak ona rodzą się rzadko, za to przeżywają wiele setek lat. Cały podwodny świat świętował z tego powodu, zaś jej rodzice – poważana przez wszystkich syrena o pięknych srebrnych włosach i niebieskich niczym noc oczach oraz silny tryton z krótkimi niebieskimi włosami oraz jasnymi oczami – pękali z dumy. Ich mała córeczka z ciekawością patrzyła na świat już w pierwszych chwilach swojego jej życia. Ach… jakże musieli się natrudzić, żeby upilnować swojego szkraba, kiedy Undine nauczyła się pływać. Wszędzie było jej pełno, a swój ciekawski mały nosek musiała wsadzić w każdą możliwą dziurkę. Oczywiście niejednokrotnie kończyło się to uszczypnięciem przez kraby czy obtarcie go o niekiedy szorstką powierzchnię korala. Morskie głębiny były jednak jej domem! Tutaj czuła się… no właśnie, jak ryba w wodzie. Wszyscy ją lubili, jednak mała syrenka najbardziej zaprzyjaźniła się z młodym delfinem. Razem pływali poznając coraz to nowe miejsca niekiedy bardzo daleko od domu. Co się jednak mogło stać w oceanie istocie zdolnej porozumiewać się z każdym żywym stworzeniem żyjącym w wodzie? 
Dnie mijały jej na zabawie, aż nikt nie spostrzegł, jak z młodego narybku przeistoczyła się w piękną młodą damę. Wbrew temu, co myśleli jej rodzice nie wyrosła z dziecinnych marzeń odkrywania świata. Często przesiadywała na skałach wystających ponad wodę i patrzyła w dal, jednak jej ulubionym miejscem zabaw był stary wrak statku. To właśnie dzięki niemu dowiedziała się, że istnieje życie także ponad powierzchnią wody. Niestety nie mogła o tym z nikim porozmawiać. Wszyscy woleli trzymać się z dala od cmentarzyska statków, a o ludziach jej rodzice nie chcieli słyszeć. Za to wiele dowiedziała się od ryb. Te jednak głównie przestrzegały ją, by nie płynęła nigdy do ich okrętów, bo wiele z nich tak robiło i nigdy nie wróciło do swoich ławic.
Jednak ona i tak była cały czas uparta. Pewnego dnia podczas wyprawy po wodorosty ujrzała, jak po powierzchni wody płyną okręt. Była bardzo ciekawa jak wyglądają ludzie, jak się porozumiewają, jak żyją… Wbrew tylu ostrzeżeniom podpłynęła bliżej, lecz w ostatnim momencie sparaliżował ja strach. A co jeśli te wszystkie opowieści są prawdziwe? Już chciała zawrócić, kiedy nagle okazało się, że nie mogła. Oplotło ją pełno cienkich sznurków, które stopniowo się unosiły, a wraz z nimi także i Undine. Zaczęła się szamotać, lecz im bardziej starała się uwolnić tym bardziej zaplątywała się w rybacką sieć. W końcu wynurzyła się z wody, by po chwili usłyszeć głosy
- Chłopaki, patrzcie!
- Złowiliśmy dziewczynę? Co ona robiła sama na środku morza?
- Ona ma ogon!
-Syrena?! Niesamowite! Słyszałem legendy, ale nigdy nie sądziłem, że one istnieją…!
Nadal wisząc w powietrzu kilka metrów nad wodą zobaczyła pierwszy raz ludzi. Wyglądali zupełnie jak jej ojciec! Jedyną różnicą był fakt, że zamiast ogonów mieli jakiś dziwne patyki, na których stali. Zadrżała. Czemu patrzyli na nią tak dziwnie? Rozumiała co mówią, jednak sama nie miała odwagi się odezwać. Zacisnęła jedynie dłonie na sieci patrząc na nich w milczeniu. W końcu jeden z mężczyzn wziął długi kij i zaczął ją szturchać, co zszokowało zarówno jego towarzyszy jak i Syrenę.
- Przestań!
Krzyknęła zaczynając się wiercić mocno, lecz w efekcie zaplątała się tak bardzo, że nie była się już wcale ruszyć. Zajęta próbą ucieczki nie zauważyła, że ludzie zaczęli coś mówić między sobą. Dopiero ruch sieci sprawił, że pisnęła zaskoczona, zaś kiedy leżała w bezruchu na pokładzie statku zamarła widząc, jak jeden z mężczyzn zbliża się w jej kierunku z nożem. Kiedy dostrzegł jej strach uśmiechnął się niepewnie.
- Nic Ci nie zrobię, spokojnie. Pomogę Ci się uwolnić.
Mówiąc to zaczął rozcinać swoją własną sieć co chwilę wpatrując się prosto w jej oczy niczym oczarowany. W końcu kiedy dziewczyna była już wolna położył dłoń na jej ogonie delikatnie go głaszcząc. Inni też do niej podeszli kucając, lecz w tym samym momencie Syrena odsunęła się od nich, póki nie oparła się plecami o deski drewnianej ścianki okrętu.
- Nie bój się nas proszę. Jak Ci na imię?
Spytał ten sam człowiek, który przed chwilą ją uwolnił. Nie wiedząc co zrobić po prostu zmierzyła go niepewnym wzrokiem. Powoli ciekawość jednak brała nad nią górę.
- Undine – szepnęła cicho. – Co to jest?
Wyciągnęła ostrożnie dłoń pokazując na jego tors. Chwilę czasu minęło, nim mężczyzna zrozumiał, co miała na myśli. W tym samym momencie spojrzał na jej nagi biust i zaczerwienił się.
- To ubranie – widząc niezrozumienie na jej twarzy uśmiechnął się lekko. –Nosimy je, żeby było nam ciepło.
W ten sposób od słowa do słowa nawiązali powoli kontakt, zaś kiedy się okazało jak bardzo Syrena jest ciekawa nowego świata pokazywali jej wiele rzeczy oraz tłumaczyli. W zamian ona opowiadała im o podwodnym świecie oraz pozwalała dotykać swego ogona. Niestety w końcu nadszedł czas, gdy musieli się pożegnać. Słońce chyliło się ku zachodowi, a oni będą musieli wrócić do domu z pustymi, do tego pociętymi sieciami. Żeby jakoś wynagrodzić to swoim nowym przyjaciołom siedząc na burcie zaszczyciła ich najwspanialszym prezentem, jaki kiedykolwiek otrzymali – zaśpiewała im. Melodia była tak piękna, że poruszała jednocześnie ich dusze i serca. Sprawiła, że chcieli ją usłyszeć znów, kolejny i kolejny raz. Obiecali, że wrócą tutaj, jednak już nie po to, żeby łowić jej przyjaciół.
W ten oto sposób nawiązała sekretną znajomość, która trwała wiele lat. Rybacy uczyli jej języków innych ludzi, opowiadali jak żyją itp. W końcu jednak okazało się, że czas był dla ludzi nieubłagany. Podczas gdy ona pozostawała młoda i ciekawa świata mężczyźni starzeli się coraz bardziej, zakładali własne rodziny. Undine poznała ich dzieci, wnuki, a kiedy przyszło im umrzeć opowiadała ich prawnukom o sekretach podwodnego świata oraz o tym, jak poznała ich przodków. Niestety świat nad powierzchnią wody się zmieniał. Z czasem wszyscy o niej zapomnieli, a kiedy przypływała kolejny raz na skały, z których rozmawiała z rybakami patrzyła tęsknie w dal żałując, że nie ma z nią już jej przyjaciół. Brała wtedy do rąk harfę i śpiewała. Śpiewała najpiękniej jak potrafiła, żeby uczcić pamięć ludzi, którzy stali się jej przyjaciółmi. Śpiewała najbardziej umiłowaną przez nich pieść.
Nadszedł czas, gdy samotność zbyt dawała się jej we znaki. Co prawda miała rodzinę oraz przyjaciół pod powierzchnią wody, ale to nie było to samo. Tęskniła za ludźmi. Pewnego razu popłynęła na skraj oceanu, gdzie zaczynał się już stały ląd. Tyle o nim słyszała! Bała się bardzo, jednak ciekawość w końcu w niej zwyciężyła. Znalazła jaskinię, gdzie nikt nie chodził. Wejście do niej znajdowało się pod wodą, lecz w środku znajdowała się powietrzna pieczara. U szczytu sklepienia był otwór, przez który wpadały do środka promienie słońca, zaś na brzegu znalazła drobny, żółciutki piasek. Stopniowo odkrywała, że potrafi zmienić swój ogon w ludzkie nogi. Ćwiczyła wytrwale, by mieć pewność, że nie powróci on do swojej prawdziwej postaci w najmniej odpowiedniej chwili. Jeszcze więcej czasu zajęło jej samo nauczenie się chodzić. Wiele razy upadała na miękki piasek, lecz dzielnie podnosiła się próbowała aż do skutku. Udało jej się zdobyć także kilka ubrań, które co prawda podkradła kąpiącym się w morzu dziewczętom (przez co musiały wracać całkiem nagie do swoich domów, hihihi).
Chodziła do ludzkich osad wielokrotnie. Z zachwytem oglądała wystawy sklepów, próbowała ich jedzenia… najbardziej upodobała sobie słodycze! Uwielbiała w szczególności lody. Przez wiele dziesiątek lat żyła w spokoju. Co prawda nikt nie wiedział o jej prawdziwym pochodzeniu, lecz znalazła przyjaciół. Uwierzyła, że nie musi być znowu sama. Uczyła się coraz więcej o świecie, z którego pochodzi rybacy, których kiedyś spotkała. Poznawała miejsca, o których tyle jej opowiadali, lecz zawsze trzymała się blisko oceanu. Gdy zbyt długo przebywała na stałym lądzie dopadała ją wielka tęsknota za domem. Czuła ją tak wyraźnie… Była niczym przejmujący ból w piersi. W takich chwilach wracała do morza, by przez następne lata pozostawać pod wodą jako syrena.