Oglądasz profil – Persewir

W tej karcie postaci zostały wprowadzone zmiany i wymagają one ponownej akceptacji
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Persewir
Rasa:
Kotołak
Płeć:
Mężczyzna
Wiek:
18 lat
Wygląda na:
18 lat
Profesje:
Złodziej
Majątek:
Zasobny
Sława:
Nieznany

Aura

Aura o przeciętnej sile, w kolorze złota, której towarzyszy delikatnie matowa, lecz zauważalna poświata w kolorze turmalinowym. Dźwięki jej towarzyszące brzmią niczym cichutkie miauknięcia i kocie pomruki. Gdyby wyostrzyć zmysł węchu, czuć przy niej zapach mokrej sierści. W dotyku jest giętka, a w smaku lepka i słodka.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Persewir
Wiek:
16
Grupy:
Inne Postacie:
Chryzostom, Vissaria,
Martwe postacie:
Płeć gracza:
Mężczyzna

Skontaktuj się z Persewir

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
5 lat temu
Ostatnio aktywny:
-
Liczba postów:
71
(0.08% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.03)
Najaktywniejszy na forum:
Szepczący Las
(Posty: 57 / 80.28% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Gdzieś w lesie] Wędrówka.
(Posty: 57 / 80.28% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:raczej wytrwały, wytrzymały
Zwinność:bardzo zręczny, bardzo szybki
Percepcja:dobry wzrok, dobry słuch, wyostrzony węch, wyostrzony smak, wyczulony na wibracje, słaby zmysł magiczny
Umysł:pojętny, ineligentny, silna wola
Prezencja:Ładny, przekonywujący

Umiejętności

Znajomość mowy i zwyczajów zwierzątBiegły
Jako kot rozumie doskonale każde zwierzę, jako człowiek musi chcieć rozumieć.
WspinaczkaZaawansowany
Klasyczna kocia umiejętność.
Bezszeletne poruszanie sięZaawansowany
Klasyczna kocia umiejętność.
Walka wręczOpanowany
Różne typy ostrzy
Orientacja w terenieOpanowany
Zarówno pod postacią czlowieka jak i kota.
Gra na harmonijceOpanowany
Gra jako człowiek, lubią słuchać go zwierzęta.

Cechy Specjalne

Zmiana w kotaDar
Zmienia się w kota gdy tego chce, lub gdy poniosą go emocje.
PojętnośćZaleta
Większość rzeczy, za które się zabierze i poświęci na to trochę czasu jest w stanie opaować w stopniu przynajmniej podstawowym.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Persewir to przeciętny chłopak. Ma wiele marzeń i spore ambicje. Z uporem maniaka doży do celów, które sobie wcześniej postawił. Wyznaje zasadę po trupach do celu.
Jest dość tajemniczą i skrytą personą, nie lubi być w centrum uwagi, jednak jeśli już musi wejść w większą interakcje z innymi ludźmi robi to fenomenalnie. W ogóle to za co się nie zabierze, wszystko mu wychodzi. Ma jednak poczucie ciągłego niespełnienia. Czegoś w życiu ewidentnie mu brakuje. Cały czas szuka tego czegoś.
Uważa, że większość ludzi jest głupi, wie, że każdy działa na swoje konto i że nikomu nie można ufać, dlatego bardzo stara się z nikim nie zżywać na stałe.
Jest szarmancki, wie jak podejść człowieka, żeby coś od niego uzyskać.
Zwykle jest dość posępny i zamyślony. Ma sporo życiowych przemyśleń, które wcale w jego codziennym nastroju nie pomagają.
Zabijanie nie sprawia mu trudności – coś mu z drapieżnika zostało. Nie ma oporów, również przed innymi występkami, jednak nie jest głupi i zdaje sobie z konsekwencji tych wszystkich czynów, więc przed każdym złamaniem prawa zastanowi się dwa razy.

Wygląd

Jako człowiek Persewir posiada czarne dość krótkie włosy z grzywką włażącą mu zawsze w jego żółte, przykuwające uwagę oczy. Cere ma dość jasną jak na bruneta, nie lubi się opalać na słońcu, dlatego cały czas nosi swój strój złożony z koszuli z dorobionym do niej przez znakomitego krawca kapturem, długie ciemne spodnie – wszystko z bardzo wytrzymałego i wygodnego materiału.
Spomiędzy czarnych włosów wyrastają szaro-czarne, typowo kocie uszy, które bardzo utrudniają mu codzienne życie, na szczęście jest kaptur, pod którym kotołak może je ukryć. Jest szczupły i dość wysportowany. Przez czarny ubiór wygląda na jeszcze chudszego niż jest w rzeczywistości.
Posiada małe usta, a gdy się uśmiecha, widać zadbane, białe bardzo ostre zęby. Nie uśmiecha się na szczęście zbyt często – bo jeszcze ktoś wziąłby go za wampira. Ma łagodny, spokojny głos. Porusza się bardzo zwinnie, szybko i bezszelestnie – jak to zwykle koty mają w zwyczaju.
W postaci kociej ma również żółte, ale o wiele większe oczy i długie kocie wąsiska. Pyszczek typowo koci, nic nadzwyczajnego. Futro ma szaro-czarne z przewagą czarnego, dlatego w nocy, jedyne co widać, to błyszczące i trochę lewitujące żółte kocie ślepia.

Historia

Persewir odkrył swoje moce w młodości. Jego rodzice są nieznani, po prostu wyrzucili go z domu i zostawili w Szepczącym Lesie, gdzie
wychowywała go rodzina dzikich kotów. Przez okres młodości nie zmieniał się w człowieka. Dobrze mu było pod postacią kota.
Wśród zielonych traw i wysokich drzew nauczył się bardzo skutecznie polować - cicho, szybko i niezauważalnie. W wolnym od nauki różnych przydatnych umiejętności od swojej kociej rodziny, wyruszał z groty i samodzielnie przemierzał zielony gąszcz; zaczął zapamiętywać różne drzewa, krzewy i rośliny, tym
co po latach pozwala mu na bezbłędne poruszanie się po całym rodzimym Szepczącym Lesie.
Jednak nie mogło być tak kolorowo cały czas, Persewir wyczuwał to. Gdy pewnego dnia wrócił z bardzo długiego i wymagającego polowania - gonił kilka wiewiórek, a przebiegłe i sprytne to bestie - nie zastał swojej <br>rodziny w grocie. Nigdy jej już nie znalazł.
Przez ostatnie lata Persewir wysnuł kilka teorii na temat tego, co stało się z jego przyrodnią matką, ojcem i całą zgrają braci i sióstr. Wyczuli, kotołaka i poczuli się zagrożeni? Zostali wypędzeni przez inne zwierzęta? Zostali zabici przez ludzi? Niestety na te pytania Persewir nie znalazł odpowiedzi do dzisiaj.
Zniósł rozstanie nieźle, przecież to nie był pierwszy raz. <br>Od tego czasu przez kilka miesięcy polował samotnie, żył z dala od innych. Całkiem pochłonęło go bycie drapieżnikiem, lecz przez cały czas czuł się bardzo dziwnie, jakby nie należał do świata, w którym wychował się przez całe życie. W poszukiwaniu odpowiedzi postanowił opuścić las i udać się w stronę dymu, który unosił się nad jedną z pobliskich wiosek. Zauważył kilku ludzi szwędających się po ulicach. Przez kilka dni obserwował ludzkie zachowania, czuł, że jest mu do tych istot nie tak daleko, a jednak dalej nie wiedział o co dokładnie chodzi. Zaczął studiować ich język, dość intrygujący i trudny, o dziwo przychodziło mu to ze sporą łatwością.
Któregoś dnia ćwiczeń, obudził się jak zwykle, na drzewie, ale coś było nie tak. Zeskoczył, a raczej runął na ziemię i dopiero wtedy zorientował się, że tam, na miejscu kocich łap, pojawiły się ludzkie ręce. Obejrzał siebie całego i wreszcie zrozumiał, dlaczego do ludzi było mu tak blisko.
Był to dla niego wielki szok. Nie mógł tego zaakceptować, chciał wrócić do kociej formy, w której zawsze czuł się taki bezpieczny. Jednak kotołak nie był głupi i zaczął zastanawiać się, jak może wykorzystać swoją przemianę, może uda mu się opanować transformacje kocio-ludzką tak, aby manewrować pomiędzy tymi postaciami?
Zaczął ciężko trenować, nie wiedział jak za bardzo się za to zabrać, ale zauważył, że gdy bardzo mocno skupi się na swojej ręce wyobrażając sobie kocie futro i pazury to kończyna, choć niechętnie ustępowała jednej z kocich łap. Po kilku dniach takich ćwiczeń powrócił do wcześniejszej kociej formy, ku jego radości, odkrył, że teraz porusza się w tej formie jeszcze szybciej i z większą gracją niż dotychczas.
Udało się. Kot mógł spokojnie zamieniać się w postać ludzką. Znów zaczął myśleć. Przypomniał sobie, że ludzie mieli różne świecidełka, które sprzedawali, dostawali za to monety, za monety kupowali różne inne cenne rzeczy. Był tylko jeden szczegół, na głowie ludzkiej formy Persewira pojawiły się całkiem spore czarne, pokryte futremkocie uszy.
Przecież kota nie posądzą o kradzież. I tak kotołak zaczął dorabiać sobie jako domowy rabuś, wskakując w nocy w postaci kota przez uchylone okno, pakował drogocenne przedmioty do worka, stawiał przed oknem i uciekał.
W dzień również nie próżnował, część zaoszczędzonych monet przeznaczył na naukę władania różnymi rodzajami ostrzy. Co również szło mu całkiem nieźle z racji kociej zwinności, która na postać ludzką przekładała się mocno.
Zdobył tak całkiem sporo zdobionych sztyletów, naszyjników i innych drobiazgów. Wszystko to sprzedawał w innej wsi. Jego sakwy były przepełnione. Wydał więc sporo na pojemny plecak podróżny, czarną koszulę i spodnie. Do koszuli - z racji utrudniających życie uszu - postanowił dorobić kaptur. Był to strzał w dziesiątkę! Widać było co prawda małe wybrzuszenia na głowie, ale zawsze to jakiś kamuflaż.
Stwierdził, że życie rabusia jest całkiem przyjemne, jednak potrzebował znaleźć kogoś, z kim mógłby wreszcie porozmawiać, żeby sprawdzić się w tym, co trenował przez dłuższy czas - ludzką mowę, ale nie będzie wymieniał zdań z jakimiś tam wieśniakami. Oni na to nie zasługiwali, żeby ktoś tak wyjątkowy jak on choćby otworzył do nich usta.
Wyruszył więc biorąc plecak wraz z nadal pełnymi sakwami i wyruszył - sam do końca nie wiedząc gdzie.