Oglądasz profil – Kin

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Kin Artsat
Rasa:
Krasnolud
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
23 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Niezwykle jasna i błyszcząca, chociaż przeciętna w swojej sile aura o barwie cynkowej z nutką miedzi, odznaczająca się topazowo-szmaragdową poświatą. Wydziela dość nietypowy zapach, który można określić mianem metalicznego, nie wydaje zaś żadnego dźwięku. W dotyku jest niezwykle twarda, giętka oraz nieco sucha, o ostrych krawędziach. Smakuje pikantnie.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Kin
Wiek:
24
Grupy:

Skontaktuj się z Kin

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
7
Rejestracja:
7 lat temu
Ostatnio aktywny:
2 lat temu
Liczba postów:
17
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Rododendronia
(Posty: 15 / 88.24% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Karczma [Gdzie kończy się jedna przygoda, zaczyna się inna]
(Posty: 9 / 52.94% wszystkich postów użytkownika)

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:stalowe mięśnie, wytrwały, odporny
Zwinność:zręczny, powolny, perfekcyjny
Percepcja:dobry wzrok, niedosłyszący, kiepski węch, słaby zmysł magiczny
Umysł:pojętny, Żelazna wola
Prezencja:nieokrzesany, przekonywujący

Umiejętności

Unieszkodliwianie mechanizmówPodstawowy
BudownictwoPodstawowy
GórnictwoBiegły
JubilerstwoMistrz
KrawiectwoBiegły
PiekarstwoPodstawowy
TkactwoOpanowany
KowalstwoBiegły
Targowanie sięOpanowany
GotowanieBiegły

Cechy Specjalne

Nadludzka odporność fizycznaDar
Skóra i włosy Kin są niezwykle wytrzymałe. Zranić ją mogą jedynie wyjątkowo cienkie ostrza lub ciosy zadane z ogromną siłą. Krasnoludzica jest również odporna na trucizny, a także na większość chorób. Każda zadana jej rana goi się jednak wolniej niż u przeciętnej osoby.
Wizje jubilerskieZaleta
Krasnoludzica ma momentami wizje biżuterii, którą najczęściej wykonuje w transie, nie zdając sobie z tego sprawy.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

''Mała wzrostem, lecz wielka sercem'' - taka właśnie jest Kin, choć na co dzień nie daje tego po sobie poznać. Stara się być samodzielna pod każdym względem, gdyż nie lubi prosić innych o pomoc. Wielką radość sprawia jej za to udzielanie owej pomocy innym. Nie obawia się wyrażać własnego zdania, czasem nawet robi to zbyt nieostrożnie, co skutkuje najczęściej kłopotami. Czasem ciężko jest jej zapanować nad samą sobą. Przed nikim nie ukrywa, że bywa porywcza, a czasem nawet agresywna. Łatwo zdobywa jednak zaufanie innych ludzi. Ceni towarzystwo innych ludzi i często stara się zwrócić na siebie uwagę. Ma problem z samoakceptacją, lecz najczęściej udaje jej się to ukryć, dzięki beztroskiej postawie i częstych wybuchach nieopanowanego śmiechu, którym często zaraża towarzyszy. Nie znosi rozkazów, ceni sobie swobodę. Dobra materialne są dla niej ważne, lecz nie jest w nie na tyle ślepo zapatrzona, by można było ją nazwać bezwzględną materialistką. Często zdarza jej się podarować coś biedniejszym od niej. Kin ma słabość do jedzenia i napoi alkoholowych, choć nigdy nie skutkuje to u niej otępieniem, zatruciem lub szczególną utratą równowagi. Innymi słowy ma silny charakter i ''mocną głowę''.

Wygląd

Kin jest postacią, która bez cienia wątpliwości wyróżnia się z tłumu. Jest dość wysoka jak na krasnoludzicę, mierzy aż 130 cm. Jest szeroka w biodrach i ma widoczne krągłości, lecz nie można o niej powiedzieć, że jest otyła. Ma bardzo muskularne ramiona, stara się to jednak ukryć pod luźnymi rękawami koszuli. Skórę w niektórych miejscach szpecą szarawe, lekko wypukłe blizny. Je jednak również stara ukryć pod odzieżą. Jej włosy sięgają łopatek, są grube, matowe, a kolorem przypominają ziarna kawy. Dziewczyna często wiąże je niedbale rzemykiem, by nie przeszkadzały jej przy pracy. Nauczyła się jednak zaplatać je także w coś bardziej skomplikowanego, to jednak zdarza się tylko, gdy okazja jest stosowna. Przy każdej fryzurze można jednak zauważyć pojedyncze pasma włosów, które opadają na twarz Krasnoludki. Rysy jej twarzy są wyraźne, wręcz srogie, a usta pełne, najczęściej zaczerwienione. Srebro jej oczu mieni się na tle ciemnych, gęstych rzęs i wyraźnie zarysowanych brwi. Jej głos jest bardzo charakterystyczny: niski, donośny i lekko zachrypnięty. Pawie nie rozstaje się ze swoim toporem, ostatnio także z młotem, który stał się już jej znakiem rozpoznawczym. Wielu uważa, że ma typowo męską postawę, a ona sama mówi o sobie, że do damy jej daleko. Nie zmienia to jednak faktu, że spoglądając na nią, nikt nie ma problemu z określeniem płci.

Historia

Kin przyszła na świat w wielodzietnej krasnoludzkiej rodzinie z długowieczną tradycją - Astsat, co oznacza srebro. Zwyczajem w jej wiosce, było przydzielanie większym rodzinom nazwisk, które oznaczały któryś ze szlachetnych metali lub kamieni. Była czwartym dzieckiem swoich rodziców, pierwszą córką. Niedługo po jej narodzinach, na świecie pojawiła się następna Krasnoludka, a za nią kolejna i kolejna. W wieku siedmiu lat Kin miała aż szóstkę rodzeństwa. Jako najstarsza z córek miała obowiązek opieki nad młodszym rodzeństwem, a także pomocy w gospodarstwie domowym. Matka uczyła ją tkać i szyć, a także piec i gotować. Wszystkie te czynności przychodziły jej jednak z trudem i podchodziła do nich z ogromną niechęcią. Za każdym razem, gdy starała się pomóc matce lub siostrom, psuła wszystko na swojej drodze. Z czasem jej matka oddała ją pod opiekę ojcu, który był szanowanym kowalem i jubilerem na Północy. Tam również nie była wielkim pożytkiem, sama jednak twierdziła, że wytwarzanie broni i biżuterii, jest jej prawdziwym przeznaczeniem. Czasem zdarzało jej się pracować nad jakimś dziełem wiele godzin bezustannie, a jej wyroby były piękne, nietypowe i bardzo popularne wśród szanowanych Krasnoludzic w okolicznych wioskach. Jeden z jej braci nazywał tą umiejętność ''wizjami jubilerskimi''. Kin często nie stała dzień i noc, by zadowolić obojga rodziców. Po zachodzie słońca przesiadywała w pracowni swojego ojca, gdzie jej skóra znacznie uodporniła się na czynniki zewnętrzne, a za dnia z całych sił starała się pomagać w kuchni i przy wyrobie odzieży. Z czasem zaczęła nawet czuć się w swojej własnej rodzinie, jak gosposia. Siostry były względem niej nieuprzejme, wiecznie jej dokuczały i źle jej życzyły. Nie miała również najlepszych relacji z braćmi. Miała problemy z określeniem własnej osobowości. 
Z powodu nadmiaru obowiązków, nie miała czasu na zabawę z rówieśnikami. Dorastała więc ciągle pracując, nie mając żadnych przyjaciół i rozrywki.
Nadszedł dzień jej 19 urodzin. Wedle tradycji wioski, z której pochodziła, potomek złotego rodu - Voski - miał wybrać sobie żonę z któregoś z
trzech rodów: Sndik, Osmium lub Astsat. Okazało się jednak, iż jedynie jej rodzina doczekała się córek. Podjęto więc decyzję. Kin miała zostać żoną jednego z synów Emaki i Marda Voski. Jej rodzice nie pozostawili jej innego wyboru. Zaledwie dzień po swoich urodzinach miała zostać wydana za mąż! Był to dla niej wielki wstrząs. Wiedziała, że potomkowie złotego rodu cechowali się wielkim okrucieństwem, a kobiety były w ich rodzinach poniżane i
dyskryminowane. Ogarnęła ją panika. Nie potrafiła pogodzić się z myślą, że mogłaby przeżyć resztę życia z kimś takim. Uciekła w nocy, nie
dbając nawet o to, że na jej miejsce zostanie wybrana któraś z jej sióstr. Zabrała ze sobą część wyrobionej przez siebie biżuterii, sztylet, topór, trochę
ubrań i kilka innych rzeczy, które pomogły jej w przetrwaniu.
Po długiej, męczącej podróży Kin dotarła do murów Rododendroni. Była wyczerpana niebezpieczną wędrówką, głodna i zmarznięta. Zatrzymała się w jednej z karczm, by choć trochę odpocząć. Wnętrze było prawie puste, a za barem stała osiwiała staruszka z uprzejmym uśmiechem na twarzy. Jednak nawet jej postać nie sprawiła, że humor Krasnoludzicy choć trochę się poprawił. Nie wiedziała, jaki był cel jej podróży. Dopiero w tamtym momencie zorientowała się, jak mało wie na temat świata. Przy barze przesiedziała wiele godzin, zastanawiając się nad swoim postępowaniem i planując dalsze działania. Zamawiała kolejne kufle piwa, wydając na nie pozostałe pieniądze. Z czasem obsługująca ją starsza pani rozpoczęła rozmowę. Niewiele czasu musiało ubyć, by Kin na dobre się rozkleiła i opowiedziała Babci Tatik - bo tak właśnie ją nazywała - całą swoją historię. Kobieta bez większego namysłu zaoferowała jej pracę, a także pozwoliła jej zamieszkać na zapleczu owej karczmy. Zdesperowana dziewczyna przyjęła jej propozycję i od tamtej pory jej domem stała się stara, rozwalająca się chata, w której serwowała podróżnikom piwo, sprzątała i na bieżąco naprawiała wszystko, co naprawy wymagało. Wiele ludzi z Rododendroni przybywało, by przekonać się, czy w ich mieście naprawdę zawitała Krasnoludzica. Karcza coraz bardziej zapełniała się wieczorami, a Kin stawała się coraz popularniejszą barmanką. Niebawem Babcia Tatik zmarła, pozostawiając dziewczynie swoją chatę i osiem tysięcy ruenów. Za owe pieniądze dziewczyna wyremontowała część zaplecza, by utworzyć tam swoją pracownię.
Od tamtego momentu dziewczyna pracuje nie tylko jako barmanka, ale przyjmuje także liczne zlecenia jubilerskie. Czasem zdarza jej się nawet sprzedawać odzież lub broń, to jednak zdarza się rzadko.
  • Najnowsze posty napisane przez: Kin
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • Re: [Miasto] Niech spełnią się marzenia.
            Kuźnia! Na brodę mojego starego, ten wielkolud chciał otworzyć kuźnię! Nie wiedziała, czy jest tak szalony, żeby pracować na malutkich, ludzkich narzędziach, czy na tyle popaprany, żeby lepić je sobie w…
    12 Odpowiedzi
    4962 Odsłony
    Ostatni post 4 lat temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: [Miasto] Niech spełnią się marzenia.
            Kin postanowiła nie wspominać już o incydencie, którego ślady nosiła jeszcze jej piękna podłoga. Wiedziała, że po interwencji jej nowego znajomego z Północy, na pewno nigdy więcej nie pojawią się w jej …
    12 Odpowiedzi
    4962 Odsłony
    Ostatni post 4 lat temu Wyświetl najnowszy post
  • Re: [Miasto] Niech spełnią się marzenia.
            Kin spojrzała znad kufla na poplamioną krwią podłogę, jakby to był stary znajomy, którego dawno nie widziała, ale jeszcze nie zdążyła zatęsknić. Co prawda ciężko było jej objąć wzrokiem cały obraz ze wz…
    12 Odpowiedzi
    4962 Odsłony
    Ostatni post 4 lat temu Wyświetl najnowszy post