Oglądasz profil – Wanda

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Wanda
Rasa:
Dobry Duch
Płeć:
Kobieta
Wiek:
100 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Mag, Opiekun, Uzdrowiciel
Majątek:
Dostatni
Sława:
Rozpoznawalny

Aura

Aura ta jest łatwa do spostrzeżenia pośród tłumu, jest bowiem ona wyraźnie silniejsza od emanacji należącej do przeciętnego zjadacza chleba. Nie jest ona jednak na tyle silna, by wzbudzić lęk czy szok, poziom jej mocy bowiem nie wykracza ponad to, co zwykli śmiertelnicy byliby w stanie osiągnąć poprzez dziesięciolecia ciężkiej pracy. Powierzchnia jej zaczyna wyraźnie matowieć, a jasność jej także wydaje się przyciemniona w porównaniu do tego, czym poszczycić się mogą prawdziwie młode i niedoświadczone istoty. To jednak nie sprawia, iż jednolita srebrzysta barwa traci na pięknie, szczególnie ze względu na to, iż piękna szafirowa poświata tej barwie towarzysząca sprawia, iż można by było godzinami zachwycać się urokiem tej emanacji. Wesoła melodia otacza aurę zewsząd, niczym dźwięki entuzjastycznej orkiestry na miejskim jarmarku, a każdy pojedynczy dźwięk sprawia, iż szczęście i błogość zaczynają rozkwitać głęboko w duszy obserwatora. W międzyczasie wyraźna woń kwiatów lilii oraz zapach kadzidła towarzyszą każdemu, kto spróbuje zapoznać się z tą emanacją, a z natury złe istoty uznają te zapachy za iście odrażające. Twardość tej aury zaskakuje, jest ona bowiem równie niezłomna co wiara niebian w najwyższego, lecz jest ona przez to niezbyt elastyczna, nawet jeśli wciąż jest bardziej giętka od przeciętnej aury. Ostre krawędzie oraz gładka powierzchnia sprawiają, iż dotykanie tej aury jest ciekawym, a zarazem przyjemnym zajęciem. Przy smakowaniu emanacja ta nie jest ani lepka, ani sucha, a w smaku ofiaruje łagodną, aczkolwiek kwaśną nutę. Ciepło otaczające tę aurę jest niczym żar, lecz nie ten, co odnaleźć można na pustyni. Zamiast tego jest to niczym ogień matczynej miłości, wieczny i litościwy, gotowy ogrzać tych, którym w życiu brakuje tego niezbędnego do szczęścia ciepła.

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Wanda
Grupy:

Skontaktuj się z Wanda

Pola kontaktu widoczne tylko dla zalogowanych użytkowników.

Statystyki użytkownika

Years of membership:
9
Rejestracja:
9 lat temu
Ostatnio aktywny:
12 godziny temu
Liczba postów:
14
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Szepczący Las
(Posty: 7 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Poprzez knieję
(Posty: 7 / 50.00% wszystkich postów użytkownika)

Podpis

What if I’m far from home? Oh brother I will hear you call
What if I lose it all? Oh sister I will help you out!
Oh, if the sky comes falling down, for you
There’s nothing in this world I wouldn’t do.

Połączone profile


Atrybuty

Krzepa:silny, niezłomny, odporny
Zwinność:dokładny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, kiepski węch, przytępiony smak, czuły zmysł magiczny
Umysł:b. silna wola
Prezencja:godny

Umiejętności

MedycynaBiegły
Wiedza tajemnaBiegły
AnatomiaZaawansowany
Pisanie i czytanieZaawansowany
JeździectwoOpanowany
PływanieOpanowany
PrzetrwanieOpanowany
Skradanie sięOpanowany
WspinaczkaOpanowany
NiebianologiaOpanowany
UnikiOpanowany
Walka kijemOpanowany

Cechy Specjalne

DuchRasowa
Dobre duchy potrafią w swej niematerialnej postaci przenikać przez obiekty, latać, a także są niewrażliwe na jakiekolwiek ataki, zza wyjątkiem tych przeprowadzonych za pomocą magii umysłu, choć dziwne umysły tych stworzeń sprawiają, że w tym przypadku to zazwyczaj atakujący odnosi większe obrażenia. Są także w stanie wcielić się w żywe stworzenie o dostatecznie słabej woli.
Podróżowanie między światamiRasowa
Są w stanie przenieść się do jakiegokolwiek miejsca w Alaranii oraz w Niebie, ale pod warunkiem, że przebywają w niematerialnej postaci.

Magia: Intuicyjna

DobraEkspert
Dla tego ducha magia dobra jest tak naturalna jak oddychanie dla człowieka.

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Jej charakter łączy w sobie dobre serce z wolnością ducha. Chociaż istoty takie jak ona przywiązują dużą wagę do własnej swobody, Wanda szanuje życie i szczęście każdego innego stworzenia. Ma duże poważanie dla indywidualizmu, dąży też do szerzenia swoich wartości na całym świecie. Dla niej wolność i niezależność są tak samo ważne dla dobrego życia i szczęścia. Postrzega te wartości jako jedyny sposób, dzięki któremu każda istota może osiągnąć prawdziwą satysfakcję i dobrostan. Prawo, porządek, normy społeczne i wszystko, co ma tendencję do ograniczania swobody jednostki, jest niewłaściwe. Uważa, że każda osoba jest w stanie samodzielnie osiągnąć samorealizację i szczęście. 
Charakter Wandy sprawia, że działa ona tak, jak kieruje nią sumienie, nie zważając zbytnio na to, czego inni od niej oczekują. Chadza swoimi drogami, ale jest miła i życzliwa. Wierzy w dobro i to co słuszne, ale niespecjalnie przejmuje się prawami i przepisami. Nienawidzi, gdy ludzie próbują zastraszyć innych i mówić im, co mają robić. Podąża za własną ścieżką moralną, która, choć dobra, może nie zgadzać się z tymi wytyczonymi przez społeczeństwo.
Wanda to silna indywidualistka, odznaczająca się pasją i życzliwością. W zasadzie jest dobra, ale bywa samolubna i czasami trochę chciwa. Ma tendencję do przedkładania osobistej wolności i szczęścia ponad wszystko inne. Sądzi, że życie nie ma nadrzędnego planu, a duch każdego stworzenia jest w zasadzie szlachetny i dobry. Wszystkie istoty powinny kierować się własnym sumieniem, ponieważ wykonując dobre uczynki, człowiek może mieć nadzieję na złagodzenie cierpienia i nieszczęścia innych osób.
Wanda uważa, że wszelkie prawa, struktury społeczne, czy inne tego typu hierarchie, ograniczające jej wolność, są odrażające i należy je usunąć. Prawo człowieka do poszukiwania własnego szczęścia jest wartością nadrzędną każdego społeczeństwa. Jednocześnie, będąc dobrym duchem, nie będzie gnębić innych, aby postawić na swoim, ponieważ uważa, że każda inna istota ma równe prawo do szczęścia. Wanda nigdy nie zrobiłaby niczego, co mogłyby niepotrzebnie zagrozić życiu innych osób lub stworzeń. Życie jest zbyt cenne, jednakże bez wystarczającej wolności osobistej bywa zagrożone.
Ten dobry duch dotrzyma słowa tym, którzy są z natury dobrzy lub neutralni i będzie okłamywała wyłącznie złoczyńców. Nigdy nie zaatakuje nieuzbrojonego wroga i nigdy nie skrzywdzi niewinnego. Nie będzie używała tortur, aby wydobyć informacje, ani dla przyjemności, ale może sprowokować kogoś, aby uzyskać informacje. Nigdy nie zabije dla przyjemności, może zranić w samoobronie lub w obronie innych. Nigdy nie użyje trucizny. Będzie pomagała potrzebującym i woli pracować sama, bo ceni sobie wolność osobistą. Nie reaguje dobrze na władzę, jest nieufna wobec organizacji, a w walce ze złem może lekceważyć prawo. Nigdy nie zdradzi członka rodziny, towarzysza, ani przyjaciela. Wanda nie szanuje koncepcji samodyscypliny i honoru, ponieważ uważa, że to ogranicza swobodę działania.

Wygląd

Wanda jako dobry duch nie posiada materialnej formy i dlatego trudno ją opisać. W sytuacji, gdy się mocno skupi może przybrać formę gęstego, białego dymu. Nosicielka Wandy to kobieta dość młoda i wyjątkowo urodziwa, wyróżniająca się swoim pięknem w tłumie (jakby nie patrzeć księżniczka). Jest raczej wysoka, waga proporcjonalna do wzrostu. Odcień skóry raczej jasny, chyba, że dłuższy czas przebywa na słońcu. Kolor włosów to bardzo jasny blond, zahaczający o biel (zależy od oświetlenia). Kolor oczu to jasny błękit, dodatkowo obecność ducha sprawia, że jej oczy błyszczą poświatą. Wanda nie posiada żadnych znaków szczególnych typu tatuaż, czy blizna. Wszelkie ułomności na skórze, których naczynie nabawiło się podczas podróży, są usuwane przy pomocy magii. Odznacza się siłą przeciętną, właściwą kobiecie w jej wieku, wzroście i wadze. Przy pierwszym spotkaniu sprawia miłe wrażenie. Jej głos jest ciepły i wyraźny, jej ruchy są miękkie, porusza się w spokojnym tempie. Jest praworęczna. Ubiera się zwykle w ubrania wygodne i wytrzymałe, odpowiednie na długie podróże. Białą koszulę, czarne spodnie i kurtę, skórzane buty i kolorowy szal. 

Historia

Z górami, za lasami, mieszkała w zamku piękna królewna Wanda, z dwórkami. Generalnie rzecz ujmując żyło jej się jak pączek w masełku. Aż do czasu, gdy osiągnęła wiek kobiecy. Wtedy jej ojciec i król, człowiek nie znający sprzeciwu, postanowił wydać swoją najstarszą, pierworodną córkę za mąż. Wanda utrzymywana była w błogiej nieświadomości aż do ostatnich dni. Jej przyszły mąż okazał się człowiekiem od niej dużo starszym i dość obleśnym, ale za to posiadającym imponujące ziemie, na które to ostrzył sobie zęby ojciec Wandy. Tak więc ślub miał być czystym biznesem między dwoma władcami. Umową, w której każdy z mężczyzn wygrywał. Zdanie panny młodej nie było brane pod uwagę. Koniec końców Wanda dowiedziała się jaki los szykuje jej ojciec i załamała się. Długo chodziła po pałacowym ogrodzie, otoczona dwórkami, zastanawiając się jak wybrnąć z tej kabały. Początkowo chciała uciec ale wiedziała, że gdziekolwiek by się nie udała ojciec ją znajdzie. Miał na to i środki, i ludzi. Młoda kobieta, nie widząc dla siebie innej drogi, postanowiła skończyć ze sobą. A że była trochę ekscentryczna i trochę narcystyczna nie wystarczyło jej rzucenie się z murów obronnych do fosy. Chciała, by jej koniec był wyjątkowy. Dlatego wykoncypowała, że rzuci się w przepaść z jednego z najwyższych szczytów Gór Dasso. Pod osłoną nocy opuściła zamek wraz z osobami towarzyszącymi. Gdy znalazła się u podstawy Gór rozpoczęła się jej mozolna wędrówka wzwyż. A im wyżej wchodziła, tym więcej dwórek odpadało i zawracało z wyczerpania. Ostatecznie królewna została sama. Gdy dotarła na jeden ze szczytów pogoda była piękna, a wiatr dął nieprzerwanie. Wanda stanęła kilka metrów od krawędzi, za którą była już tylko przepaść. Powoli, krok za krokiem, rozpoczęła swoją wędrówkę ku nicości. W tym samym czasie, na szczycie góry, na którym młoda kobieta postanowiła popełnić samobójstwo, nikomu nieznany dobry duch medytował. W pewnym momencie zorientował się, że nie jest sam, a wtedy podpłynął zaciekawiony w stronę królewny. Nie rób niczego, czego będziesz potem żałować, powiedział byt niebiański. Niczego nie żałuję, odpowiedziała Wanda, nie przerywając marszy ku krawędzi. Wtedy dobry duch, widząc, że jej nie przekona, postanowił przejąć jej ciało i tym sposobem ją uratować. Wskoczył w umysł królewny i zaczęli się mocować. Walka o władzę nad młodą kobietą trwała długo, bo okazała się ona mieć silną wolę, nie wspominając o tym, że była zdesperowana. W końcu duch musiał dać za wygraną, spróbował jednak ostatni raz przemówić jej do rozsądku. Daj mi rok czasu, użycz ciała jako naczynia, a przekonasz się, że warto żyć, powiedział. Czymże jest rok wobec wieczności? Wanda zawahała się. Głos w jej głowie był kojący i przekonujący. Postanowiła spróbować. Rozluźniła więc wolę i pozwoliła dobremu duchowi zagnieździć się w jej umyśle. Razem zeszli z góry. 
Minął rok, podczas którego dobry duch, posługując się nowym naczyniem, niósł dobro i ukojenie napotkanym poszkodowanym przez los istotom. Wanda mogła się temu przyglądać i widzieć cały pożytek, jaki przynosiły ich działania. Kiedy więc duch zapytał ją, czy nadal myśli o śmierci, odpowiedziała nie. Była zadowolona, szczęśliwa i po raz pierwszy wolna. Co się zaś tyczy ojca królewny, król wysłał za córką wielu łowców, ale żaden z nich nie odniósł sukcesu. Duch był dla nich za sprytny.
Mijały lata. Duch tak bardzo zintegrował się ze swoim naczyniem, że zaczął używać jej imienia i mówić o sobie w żeńskiej formie. Pomógł wielu istnieniom, jednak w pamięć zapadło jej jedno zdarzenie. Będąc w jednym z większych miast zderzyła się podczas spaceru chodnikiem z nieznajomym mężczyzną. Człowiek ów gnał na oślep ulicą i wkrótce zniknął w jednej z uliczek. Zupełnie jakby przed czymś uciekał. Wanda zauważyła, że w miejscu, gdzie mężczyzna otarł się o nią został krwawy ślad. Uciekinier był ranny. Uzdrowicielka podążyła za nim i wkrótce odnalazła go leżącego w zaułku. Rana na klatce piersiowej wymagała natychmiastowej pomocy. Kobieta użyła magii, następnie, gdy stan nieznajomego był w miarę stabilny, pomogła mu przejść do jej mieszkania. Tam pielęgnowała go przez okres kilku dni, używając zaklęć i leków. Do czasu, aż pewnego wieczora rozległo się pukanie do drzwi. Gdy Wanda je otworzyła do mieszkania wtargnęła grupa uzbrojonych drabów. Zaczęli podnosić nieznajomego z jego posłania, a ten nie protestował. Wyglądało na to, że się znają. Gdy pacjent uzdrowicielki znalazł się na nogach, przyjął miecz od jednego z drabów i wycelował jego koniec w kierunku kobiety. Powiedział jej z uśmiechem na twarzy, że powinien ją teraz zabić, bo widziała jego twarz, ale okazałby tym wielką niewdzięczność. Potem ukłonił się i razem z grupą kryminalistów odszedł. Jak się później okazało Wanda pomogła szefowi grupy przestępczej, zajmującej się wieloma nikczemnymi sprawami w mieście i poza nim. Uzdrowicielka zachodziła potem w głowę, jak wiele istnień będzie cierpieć teraz, gdy pomogła uleczyć tego człowieka? Była to sprawa, która dręczyła ją jeszcze długo potem.
  • Najnowsze posty napisane przez: Wanda
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Data
  • Poprzez knieję
            Wanda krzyknęła jeszcze parę razy za oddalającym się budynkiem, mając nadzieję, że jej wołanie dotrze do jej towarzysza. Bo co jeszcze mogła zrobić w swojej sytuacji? Drewniana chata ruchem skokowym por…
    13 Odpowiedzi
    451 Odsłony
    Ostatni post 3 dni temu Wyświetl najnowszy post
  • Poprzez knieję
            Jej towarzysz chyba miał jej za złe to, że nie zajęła się należytym pochówkiem osób znalezionych w środku lasu, jednak niebianka miała inne priorytety. Żywi najpierw. Tym mężczyznom mimo najlepszych chę…
    13 Odpowiedzi
    451 Odsłony
    Ostatni post 1 tydzień temu Wyświetl najnowszy post
  • Poprzez knieję
            Wyraźnie wystraszona Wanda opowiadała Valerianowi o tym, co ją spotkało podczas przechadzki po lesie. Była też mocno zdeterminowana, żeby znaleźć źródło złej działalności osoby lub osób, które odważyły …
    13 Odpowiedzi
    451 Odsłony
    Ostatni post 2 tygodnie temu Wyświetl najnowszy post