Oglądasz profil – Fûtherg

Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Fûtherg syn Hothgara z klanu Ognistej Kuźni
Rasa:
Krasnolud
Profesje:
Płeć:
Nieokreślono
Wiek (w latach):
600 lat
Wygląda na:
0 lat

Aura

Aura o sile przekraczającej przeciętność barwy złota i żelaza. Posiada szafirową, matową poświatę, a jej barwy są wyblakłe. Roztacza przyjemne ciepło, a wokół niej można usłyszeć wyładowania energii. Wydziela won paleniska, jak i stali. W dotyku aura jest twarda i raczej sztywna, jej powierzchnia jest chropowata i ostra. W smaku natomiast można rozróżnić ostrą i gorzką nutę, jest sucha.
Nazwa użytkownika:
Fûtherg
Grupy:
Inne Postacie:
Akkarin, †Tantlak†, Adrastos
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Fûtherg

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
7 lat temu
Ostatnio aktywny:
3 lat temu
Liczba postów:
99
(0.12% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.04)
Najaktywniejszy na forum:
Demara
(Posty: 27 / 27.27% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Demara] Ciekawy duet.
(Posty: 27 / 27.27% wszystkich postów użytkownika)

Atrybuty

Umiejętności

KowalstwoArcy-Mistrz
Krasnolud potrafi wykuć praktycznie dowolny przedmiot, jak rownież naprawić. To co stworzy jest arcydziełem.
PłatnerstwoMistrz
Nie ma chyba metalu, o ktorym nie umiał opowiedzieć. Jest w stanie wykuć każdą broń białą. Niejednokrotnie tworzy z nich dzieła sztuki.
JubilerstwoMistrz
Zna się na metalach i kamieniach szlachetnych. Gdy ma sposobmość wykorzystuje je jako dodatki do tego co wykuł.
KreomagowanieMistrz
Krasnolud dzięki magicznym, krasnoludzkim runom potrafi zaklać dowolną magię w przedmiocie. Zależnie od użytych run.
Władanie Bronią białą (topory dwuręczne)Biegły
Władania tą bronią nauczył się, gdy praktykował jako wojownik.
PowożenieOpanowany
Dzieki dlugiej podróży nauczył się powożenia w zadowalajacym stopniu. Umie naprawić część rzeczy, czego nauka przyszła dość łatwo, dzięki posiadaniu zdolności kowalskich. Umie też dbać o swoje konie.
HandelOpanowany
Zna świetnie rynek krasnoludzki, Alariańskiego dopiero się uczy.
Targowanie sięOpanowany
Potrafi się nieźle targować oraz przyciagać klientów. Zna też prawo handlowe w królestwie krasnoludów, gorzej z Alarnią.
KartografiaOpanowany
No jak to gdzie jesteśmy? No tu gdzieś... Jak to za duży obszar?! Moj topór sądzi co innego, chcesz z nim dyskutować?! No... Znajdziemy glowny trakt i nim będziemy się poruszać. Ot co! Wiem co robię, jakoś trafiłem do Alarnii, nie?
Czytanie i pisanieOpanowany
By móc zapisywać swoje spostrzeżenia o Alarnii, oraz dane potrzebne do handlu musiał nauczyć się pisać. A skoro pisać, to i czytać to co zapisał.

Cechy Specjalne

TwardzielZaleta
Jak inni przedstawiciele swej rasy jest bardzo wytrzymały oraz odporny na zmęczenie, ból i choroby.
Mocna głowaZaleta
Potrafi wypić ogromne ilości trunków i wciąż nie być pijanym. Upić go to nielada wyzwanie.

Magia

Krasnoludzkie runyMistrz
Nauka posługiwania się tymi runami była nagrodą, za wyniki w nauce kowalstwa. Nie potrzebuje znać jako takiej magii, gdyż runy same w sobie zawierając moc.

Przedmioty Magiczne

Krash-NorZaklęty
Topór ten Fûtherg wykuł i zaklął sam. Jest to jedyny zaklęty przedmiot jaki stworzył i zapewne ostatni. Uważa go za swoje ukochane dziecko. Gdy krasnolud trzyma go pionowo, jest on od niego trochę wyższy, co może sprawiać czasem zabawne wrażenie. Mimo to krasnolud umie się nim świetnie poslugiwać. Drewniane stylisko, wzmocnione metalem oraz skórą, idealnie mieści się w, dłoni krasnoluda. U szczytu zwieńczy go metalow szpikulec. Samo ostrze jest dwustronne. Z jednej strony są to trzy niewielkie szpice, choć wyglądają jak ozdoba, są bardzo ostre. Głowne ostrze ma długość, równą mniej więcej ramieniu Fûtherga. Krash-Nor został tak zaklęty, by zwiększyć jego wytrzymałość, oraz nie mógł się stępić. Jest w stanie rozciać każdą substancję, która twardością nie dorownuje skale. Dla krasnoluda wydaje się on być lekki, lecz gdyby próbował go unieść ktokolwiek inny, topór wydalby mu się niemożliwie ciężki.

Charakter

Fûtherg przez wiele lat próbował nauczyć się cierpliwości. Skończyło się to jednak na tym, że potrafi mieć jej ogromne pokłady, tylko gdy chodzi o
kowalstwo, bądź rzeczy z nim powiązane. W stosunkach międzyludzkich bywa bardzo nerwowy. Mówi głośno, nie przejmując się tym co inni sobie o nim
pomyślą. Jest równie skory do czynów, jak i do wygłaszania własnych tez, których bardzo mocno się trzyma. Czasem jako argumentu zdarza mu się
używać ostrza topora.

Krasnolud kocha wszystko, co jest wytworem rąk jego rodaków, od miast wykutych w zboczach gór, poprzez dzieła kowali, do krasnoludzkiego piwa.
Jako kowal chętnie ogląda rzeczy wytowrzone przez innych, bez skrupułów komentując wszelkie wady. Uczty z jego udziałem stają się niezapomnianym
przeżyciem dla postronnych obserwatorów. Chętnie opowiada, przy kuflu dobrego piwa, historie oraz legendy z rodzinnych stron. Drugą miłością
Fûtherga jest blask kosztowności, które bardzo szybko potrafią zmiękczyć jego zwykle nieustępliwe serce.

Wygląd

Fûtherg mierzy około czterech i pół stopy wzrostu, ma krępą postać, o niedźwiedziej posturze, oraz muskularnych ramionach. Sprawia wrażenie
ociężałego. Jego twarz, o groźnych rysach zdaje się być jakby wyciosana z kamienia. Lekko zgarbiony nos, oraz lazurowe oczy o przenikliwym
spojrzeniu dopełniają obrazu. Śnieżnobiałe z powodu wieku włosy, dodają jego sylwetce aury szacunku i wiekowej mądrości. Długa, sędziwa broda,
której koniec często wkłada za pas, jest ona dla niego oznaką honoru.

Dzięki idealnemu dopasowaniu, własnoręcznie wykuta, krasnoludzka zbroja nie utrudnia mu ruchów, będąc jakby częścią jego ciała. Choć może jest tak
dla tego, że krasnolud zdejmuje ją tylko gdy musi, potrafiąc nawet w niej spać. Metal z którego jest wykonana, występuje tylko w ojczyźnie Fûtherga, jej
nazwa nie posiada więc odpowiednika w żadnej innej mowie. Zbroja wykończona jest skórzanymi, ćwiekowanymi pasami. Pięknie zdobiony pas
podszyty czerwonym materiałem, rozszerzającym się w klamrze, sięga kawałek za koniec skórzanej tuniki. Chroni ona całe jego ciało przed otarciami
ciała metalem. Hełm wykonany z tego samego metalu co zbroja jest bardzo prosty. Jego jedynym zdobieniem jest herb klanowy - młot i kowadło. Na
plecach krasnolud nosi przypięty klamrami, ciemnozielony, futrzany płaszcz, świetnie chroniący przed zimnem.

Historia

Podczas swej podróży zatrzymałeś się w przydrożnej karczmie. Pierwsze co przyciągnęło twoją uwagę to tłum zgromadzony przy jednym ze stołów i
uważnie słuchających jakiegoś mężczyzny. Zbliżyłeś się chcąc samemu posłuchać, jak się okazało wiekowego, zakutego w zbroję krasnoluda. Którego topór
leżał na stole.

- Mości krasnoludzie, opowiedz nam w końcu swoją historię, a nie te bajki. - Jeden ze słuchaczy, przerwał nordowi gdy ten nabrał powietrza. Krasnolud
spochmurniał na chwilę, jakby zły, że ktoś śmie mu przerywać, po czym opróżnił kufel z piwem. Siedzący po jego lewej ręce człowiek szybko napełnił puste
naczynie. Fûtherg, bo tak zwał się krasnolud odezwał się spokojnym głosem, po którym nie dało się poznać jak dużo już wypił, zupełnie jakby był trzeźwy.
- Moim ojcem był Hothgar członek klanu, którego nazwa w waszym języku brzmi Ognista Kuźnia. W wieku młodzieńczym wstąpiłem do wojska, gdzie
wyszkolono mnie w walce toporem. Wykazywałem jednak naturalne predyspozycje do kowalstwa, więc zaprzestałem wojaczki. Dzięki wpływom ojca
dostałem możliwość terminowania, u najlepszego kowala w naszym klanie. Ha! Był on nawet w stanie zakląć magię w przedmiotach! Mając już kilkaset lat
więcej ukończyłem naukę, będąc najlepszym z jego uczniów. Przejąłem ojcowską kuźnię, przez kolejne lata prowadziłem ten interes. Wykształciłem wielu
uczniów, samemu również wiele się od nich ucząc. Po śmierci mojego mistrza, będąc teraz najlepszym kowalem mojego ludu, postanowiłem ponownie
nawiązać handel z mieszkańcami Alarnii. zostawiłem kuźnię pod opieką moich uczniów i wyruszyłem w drogę, zabierając tylko to co najważniejsze. Teraz
podróżuję po kraju, badając rynek i sprzedając czasem swoje wyroby. - Krasnolud wstał, sięgnął po kufel i jednym łykiem wypił zawartość. Widocznie
długa przemowa mocno nadwyrężyła jego gardło. Odstawił naczynie z hukiem na blat stołu. Podniósł swój topór i groźnie spojrzał na oblegający go tłum -
Koniec historii! - Uderzył drzewcem broni w podłogę - Rozejść się! - Ludzie szybko rozpierzchli się, nie chcąc denerwować uzbrojonego norda, ty sam
wędrowcze postąpiłeś podobnie. Fûtherg ruszył równym krokiem w stronę schodów, gdzie mieściły się pokoje sypialne. Gdy tylko znikną gawędzi z oczu, w
karczmie zapanował spokój. Po chwili sam również udałeś się na spoczynek, gdy rano zszedłeś do głównej izby, owego krasnoluda już nie było. Musiał
widocznie wyruszyć dalej, w sobie tylko znanym kierunku. Wspominając wczorajszą opowieść, zastanawiałeś się ile nieznajomy przemilczał. Może gdy
spotkasz go ponownie, dowiesz się więcej?