Oglądasz profil – Cirno

Awatar użytkownika

Ogólne

Imię: Cirno
Rasa: Wróżka
Wiek: 30 lat

Aura

Dość słaba aura o barachitowej barwie i szmaragdowej poświacie. Wokół niej słychać delikatny trzask płomieni i łagodny szmer wody. Wydziela zapach miodu i kwiatów. W dotyku jest giętka i tępa a w smaku słodka.
Nazwa użytkownika:
Cirno
Wiek:
26
Grupy:
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Cirno

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
9 lat temu
Ostatnio aktywny:
4 lat temu
Liczba postów:
14
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Polana Wróżek
(Posty: 8 / 57.14% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
W obronie swoich
(Posty: 8 / 57.14% wszystkich postów użytkownika)

Umiejętności

LatanieM
Sztuka PrzetrwaniaW
GotowanieO
PływanieO
SzycieP

Cechy Specjalne

LatanieDPosiada skrzydła, które jednak same w sobie nie są na tyle aerodynamiczne by umożliwić latanie. Jednak magia w nich zawarta sprawia, że ma ona właściwie wolną rękę w kierowaniu swoim lotem. Może nawet zawisnąć swobodnie w powietrzu
Istota MagicznaDCirno jest istotą, której główną siłą jest używanie magii. Jest nią przesiąknięta, jednak z powodu niewielkiego (jak na jej rasę) wieku nie potrafi jej używać do końca tak jak chce. Fakt jest jednak faktem - posiada ona wrodzony talent magiczny, jest jej chodzącym małym źródłem... przez co może być celem istot pożądających takiej energii. Jest też nieco uodporniona na efekty magii destrukcyjnej.
NadpobudliwaZMa zawsze bardzo dużo energii, którą zużywa w dużych ilościach. Kiedy zasypia, nastaje takie dziwne zjawisko... nazywa się chyba ciszą (Wysoka niewrażliwość na statusy typu spowolnienie uśpienie hipnoza)

Magia

Przedmioty Magiczne

KompasZACWskazuje północ bez względu na okoliczne zakłócenia

Charakter

Charakterem ta oto wróżka nie wyróżnia się zbytnio na tle innych swoich pobratymców... chyba że szczególnym nasileniem niektórych cech. Jest ona pełną życia, radosną istotą skorą do zabawy, chociaż potrafi być złośliwa (Jednak w typowo dziecięcy sposób). Jest ona również bardzo ciekawska i uparta. To ona wie najlepiej, to ona ma rację, to ona jest najsilniejsza... nawet jakby było inaczej. Przecież po prostu miała pecha! Ten nadąsany gbur nie może być lepszy! To... by było nie fair! Pomimo swojego poczucia niezależności i przekonaniu o swojej sile jest ona dosyć... naiwna, co wynika głównie z jej niewielkim pokładem wiedzy elementarnej... czy może jej brakiem. Wie to co jej powiedziała i nauczyła mamusia z tatusiem. Nic więcej, nic mniej. A trwało to dłuuuugooooo... jedyną rzeczą jaką w miarę szybko opanowała było latanie. Ale może to dlatego że to jest rzecz naturalna dla wróżek. Reszta... jakby ktoś tłumaczył osłowi ciągi, logarytmy, i funkcję kwadratową. Ciężko.

Wygląd

Dziewczynka ta nie jest zbyt wysoka, chociaż jak na jej rasę to ona jest gigantem (1.15m). Posiada ona ciemne niebieskie oczy, błękitne włosy sięgające jej do szczęki ramion, jasną karnacje skóry, oraz dziecięcą twarz zdolną do wyrażenia dużej ilości emocji w krótkim czasie. Kształty ma... dziecięce, chociaż chcąc być trochę jak swoja kochana mamusia nosi sukienkę trochę poszerzającą ją w biodrach. Z białym kołnierzykiem, bufkowatymi krótkimi rękawkami w tym samym kolorze, i śliczną czerwoną kokardką przy szyi. Reszta sukienki jest ciemnoniebieska, z wyjątkiem \\\\\\\\\\\\'ronda\\\\\\\\\\\\' stroju, którego cześć jest biała. Nosi ciemnoniebieskie pantofelki. Jej cechą charakterystyczną są wyrastające z jej pleców skrzydła przypominające kryształy lodu, po trzy na każdą stronę. Są one mało elastyczne, lecz bardzo wytrzymałe.

Historia

[Historia pisania w pierwszej osobie, dla jak najbliższego oddania charakteru postaci]

Zatem chcecie wiedzieć coś-niecoś o mua? Z przyjemnością wam opowiem! Bądźcie tylko grzeczni, cicho... i ani mru mru! Moja mamusia zawsze mi powtarzała że to bardzo niegrzeczne gdy komuś się przerywa, chyba że mówi głupoty! Ale ja nie mówią głupot, jestem mądrą dziewczyną... tak zawsze mi mówił tatuś. Zatem, ekhem... pochodzę z okolic jeziora daleeeekooo daleeeekooo stąd. Musiałabym lecieć stąd chyba pięć dni bez przerwy na jedzenie, picie i siusiu by znaleźć się tam z powrotem. Było to piękne miejsce... mieszkaliśmy sobie w niewielkim domku, niedaleko paru innych domków, które były koło innych domków... to chyba się u was wioska nazywa, prawda? To my mieliśmy taką małą wioskę... chociaż słyszałam kiedyś od nauczycielki że inne wróżki - bo jestem wróżką - z innych wiosek są jeszcze mniejsze od nas! A że ja to już w ogóle jestem wielkolud - była większa o głowę od mojego taty! Ale... nie miałam zbyt dobrych stopni. Ale w tej szkole były same głupoty. Matematyka, alfabet, muzyka - kogo to interesuje? Przecież to pierdoły... ale liczyć umiem! Aż do 50!... dalej się mylę. Pisać tez umiem. Ale pomijając tą durną budę było bardzo fajnie. Chociaż... jako że jestem mądrą dziewczyną, to wiedziałam że poza jeziorem jest inny, wspaniały świat. Mama i tata co prawda mówili mi że jest niebezpieczny, ale skąd mogą to wiedzieć jak nigdy tam nie byli? Ostatecznie dostałam szlaban... ale udało mi się wymknąć z domu dzięki linie która skręciłam z prześcieradeł, jak w tych opowieściach. Potem zorientowałam się że jestem na pierwszym piętrze, a do tego przecież umiem latać... ale nawet tak genialnemu umysłowi jak ja zdarzają się pomyłki, aha, aha! No i... tak sobie podróżuje po świecie. I faktycznie - jest cudownie! Ludzie czasem trochę się na mnie dziwnie patrzą... al to dobrze, lubię być w centrum zainteresowania! I chyba wiem dlaczego - jestem tak cudowną jeziorną wróżką, że wszyscy mnie podziwiają! Ale... dlaczego idziecie? Nie nazywaj mnie kretynką! Ty też! I ty też! Nie wiecie że ten kto nazywa innych głupim sam jest głupi? A dobra! Idźcie sobie, głupi zazdrośnicy! Albo, nie, sama sobie pójdę. Hympf!