Strona 1 z 4

[Nad brzegiem] Co roku

: Nie Wrz 20, 2015 8:07 pm
autor: July
July wylegiwała się na trawie obserwując jak Niko się chlapie w wodzie. Była znużona swoją podróżą i postanowiła odpocząć. Zamierzała odwiedzić swój dawny dom. Jak zwykle robiła to co roku, przybywała do spalonego domu i kładła świeże kwiaty na grobie rodziców. Ciągle nic nie wiedziała kto to zrobił.Myśli kłębiły się jej w myślach tak szybko aż usnęła.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Nie Wrz 20, 2015 9:07 pm
autor: Morth
Morth szedł przed siebie wciąż zastanawiając się nad sensem tego wszystkiego. Jak mogli uznać go za winnego tego wypadku? Niemożliwe wydało mu się ile nauczył się w ciągu 3 miesięcy skoro od wielu wielu lat nie mógł posiąść tak wielu dla niego umiejętności.
I gdy tak wędrował usłyszał pluski. Mały gryfek kąpał się obok kobiety.
Podszedł bliżej, natychmiast uderzyła go uroda owej kobiety. Była elfką. Ma coraz mniej pieniędzy a ona może coś ma...
Natychmiast zrezygnował z tej myśli czując obrzydzenie do samego siebie. Uwielbiał osiągać wyznaczone sobie cele, ale nie w taki sposób.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Nie Wrz 20, 2015 9:17 pm
autor: July
Słysząc czyjeś kroki July od razu wstała. Przez chwilę wpatrywała się w stojącą postać, potem jednak szybkim krokiem podeszła do swojego Gryfa i włożyła na niego leżące siodło. Dziś miała pierwszy raz na nim pojechać. Umiejętnie wskoczyła na grzbiet i ruszyła ku lasowi, przypatrując się od czasu do czasu stojącej osobie. Po kilkunasty metrach zatrzymała się i zeskoczyła z Gryfa.
-Udana przejażdżka -odparła zdejmując siodło i głaszcząc Gryfa. Strach przed nieznajomymi odbierał jej całkowitą odwagę, więc uciekła.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Nie Wrz 20, 2015 10:41 pm
autor: Morth
-Stój! Czekaj! Dokąd uciekasz!
Nie wiedział czemu zareagowała tak gwałtownie.
Pomyślał że nie będzie miał czego zjeść więc wyjął sztylet, wyciął nim sporą gałąź, zrobił z niej włócznię i zaczął czyhać na życie tutejszych rybek.
Po jakimś czasie miał ich wystarczająco.
Zabrał się za rozpalanie ogniska, mając nadzieję, że elfka odważy się podejść, bo samotność przytłaczała go coraz mocniej. Gdyby była głazem pewnie przygniotłaby go. Coraz bardziej pogrążał się w smutku.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Pon Wrz 21, 2015 4:10 pm
autor: July
Po kilku minutach Gryf podbiegł do postaci i skubnął jedną rybkę
-Niko!Nie wolno!-krzyknęła July po czym podbiegła do Gryfa i złapała go za głowę
-Przepraszam-odparła bardzo cicho i zabrała Nikiego do siodła. Wracając na swoje miejsce zostawiła Gryfa na łące a sama weszła po kolana do wody.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Pon Wrz 21, 2015 5:01 pm
autor: Morth
-Hej! Nic się nie stało!
Poczuł że niedługo zwariuje z samotności.
Jako że robiło się coraz chłodniej ogrzał się przy rozpalonym ognisku. Począł zastanawiać się, ile elfka wytrzyma w chłodnej wodzie.
I nagle go olśniło...
Zaczął kusić gryfa wyjątkowo dużą rybą.
Miał nadzieję że podejdzie chcąc go pogłaskać, co na pewno zwabi dziewczynę.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Pon Wrz 21, 2015 5:13 pm
autor: July
Po umyciu rąk i twarzy July chciała położyć się obok gryfa by nie zamarzła. Odwracając się ujrzała gryfa obok obcego. Powoli podeszła.
-Przepraszam ponownie , nie wiem co wstąpiło w mojego Gryfa.-odparła i nałożyła siodło na Gryfa. Pociągnęła go , ale ten się nie ruszył
-Niko nie wolno-szepnęła do ucha Gryfa . Po czym znów spróbowała go zabrać

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Pon Wrz 21, 2015 5:37 pm
autor: Morth
-Ależ nie, nie ma problemu. Jest milutki. Jest pani głodna? Proszę się poczęstować - powiedział zgodnie z kulturą i samym sobą.
Miał ogromną nadzieję że piękność zostanie z nim choć na kolacji.
Kątem oka dostrzegł ruch w lesie...

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Pon Wrz 21, 2015 5:51 pm
autor: July
-D-dobrze , ale tylko na kolację -wyjąkała July, zupełnie nie widząc ruchu w lesie. Położyła kołczan, łuk oraz miecz na ziemi i sama usiadła. Musiała przyznać, że było bardzo ciepło przy ognisku
-Nie jestem panią tylko nazywam się July -wyszeptała biorąc jedną rybę na pół. Drugą część ryby dała gryfowi, który śmiesznie zaczął ją jeść. Przypadkiem trafiła na tą samą rybę co obcy. -O ja przepraszam-odparła cicho i w mgnieniu oka cofnęła rękę.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 2:46 pm
autor: Morth
Morth również przeprosił czerwieniąc się po czubki swoich długich, spiczastych uszu.
- Nazywam się Mortheusz Nildegard, ale możesz mówić mi Morth. Skąd je...
Nie skończył, gdyż usłyszał tupot łap.
Błyskawicznie odwrócił głowę w ich kierunku biegł ogromny wilk. Nie czekając co zrobi July, błyskawicznie wyciągnął łuk, i wystrzelił trzy strzały w kierunku wilka. Jedna z nich ominęła go, a dwie trafiły w głowę i podbrzusze. Wilk padł martwy. Na trawę polały się ogromne ilości krwi.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 6:27 pm
autor: July
July zakręciło się w głowie od widoku krwi .
-P-przepraszam ... muszę ..... już ... iść -odparła i chwiejnym krokiem złapała się gryfa
-D-dziękuje za kolacje-wyszeptała po czym zemdlała

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 7:34 pm
autor: Morth
Morth skoczył ku niej przerażony. Gryf zaczął węszyć niespokojnie.
- Odejdź! - Rzucił Morth niespokojnie.
Na medycynie znał się i po chwili udało mu się ocucić July.
Więc odwrócił ją z podejrzeniem hemofilii, i zabrał się za oskórowanie wilka.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 8:39 pm
autor: July
July widząc jak Morth obrabia skórę obróciła się szybko.
-To .. ja ..sobie już ..pójdę -odparła cicho i chwyciła się gryfa za szyję. Doszła do jeziora i obmyła sobie twarz. Jest przystojny , a ty musisz panicznie bać się obcych , pomyślała . Po czym wtuliła się w gryfa i próbowała zasnąć. Było dość zimno i trzęsła się z zimna

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 9:05 pm
autor: Morth
Wyciągnął z plecaka koc i myśląc że nowa znajoma śpi, otulił ją nim czule. Sam poczuł senność, ale czuł lęk przed atakami wilków. Złowił parę ryb, spojrzał na July, spała a gryf nadal patrzył na niego i jakby mu mówił:
- Ty tchórzu! Jesteś na tyle głupi że do niej nie zagadasz?
- Nie mogę - powiedział do niego - wstydzę się.
I zdał sobie sprawę jakie to głupie że gada z gryfem, który go nie rozumie. A może jednak?? Jego bystre oczy jakby dawały mu otuchy.
Oby July już spała...

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 9:21 pm
autor: July
July wszystko słyszała, ale nie chciała się poruszyć tylko wyszeptała nie zrozumiałe słowa. Po kilku minutach jednak usiadła i zaczęła się rozglądać szukając Mortha. Ujrzała go stojącego niedaleko niej.
-Morth .... nie jest ci zimno?- spytała pokazując gestem by usiadł koło niej. Gdy tylko Morth usiadł powiedziała- Wszystko słyszałam... też czasem rozmawiam z Niko -mówiąc to spojrzała najpierw w oczy Gryfa a potem w oczy Mortha. Ich spojrzenia się spotkały, a July szybko odwróciła wzrok.

Re: [Nad brzegiem] Co roku

: Śro Wrz 23, 2015 9:32 pm
autor: Morth
- Uff, co za ulga, a już myślałem że zaczęło mi odbijać. - powiedział to uśmiechając się - Serio uważasz że on jest taki mądry? Ale, powiem coś o sobie, pochodzę z małej wioski, ale w wieku 25 lat opuściłem ją, potem wyszkoliłem się na łucznika i skrytobójcę. A tak, zapomniałem o twojej hemofobii - dodał szybko - Ale wróćmy do gryfa - powiedział, mając nadzieję że July nie powie że zrozumiała o czym "mówił" jej gryf. Swoją drogą, to dziwne. Słyszał o łączności psychicznej, ale nie doświadczył jeszcze takiego czegoś.