Strona 4 z 4

Re: Nieludzka bajka wypaczonych istot

: Nie Cze 29, 2014 9:38 am
autor: Ivroos
Ostatni kąt okryła wieczorna ciemność. Ivroos uśmiechnęła się złowieszczo i pewniej chwyciła swój miecz. Nagle jakby znikąd mroczne macki zaczęły oplatywać łowcę a diabła przeszyło kilkanaście ostrzy z czystego mroku. Elfka bez większych zahamowań zaczęła rozrywać ciało łowcy dusz. Antrak jako pierwsze stracił lewe ucho i prawą dłoń. Jako drugie stracił lewą rękę i prawą nogę. Gdy łowca jęczał na wskutek wyrwanych części ciała, Ivroos spytała go:
- Powiedz, gdzie jest teraz czarownik?
Antrak nie odpowiadał więc wściekła elfka, używając mrocznej mocy, rozsadziła mu lewe oko. Po czym zapytała ponownie:
- Gdzie jest teraz czarownik?
- Dobrze, już dobrze. - wyjęczał Antrak - Udał się w kierunku Valladonu lecz wspominał coś o nijakiej Grydanii.
Zadowolona Ivroos jednym gestem rozerwała ciało łowcy na kawałki po czym zaczęła przeszukiwać domostwo w poszukiwaniu jakichkolwiek wskazówek. Nawet nie spostrzegła się że wróżka jakby rozpłynęła się w powietrzu.

Re: Nieludzka bajka wypaczonych istot

: Nie Cze 29, 2014 10:38 am
autor: Alinsa
        Wampirzyca podniosła się ostrożnie na nogi, kiedy tylko skończyła się walka. Kobieta otrzepała się z kurzu i ruszyła w stronę mrocznej elfki, kulejąc na lewą nogę.
- Wybacz, ale jak na mnie to zrobiło się tu trochę za gorąco. Lepiej będzie jeśli opuszczę wasze towarzystwo. Nic tu po mnie.
        Elfka bezceremonialnie odwróciła się od Ivroos i ruszyła w stronę miejsca, gdzie czekał na nią wierzchowiec. Nie miała zamiaru tracić czasu, aby pożegnać się z wróżką, która najprawdopodobniej, dalej była na na nią wściekła za zarzyganą suknię. Alinsa ostatni raz stanęła w progu budynku i odwróciła się do towarzyszki.
- Żegnaj Zwiastunie Chaosu, wyruszam w stronę Kryształowego Królestwa, aby odwiedzić rodzinę. Być może, kiedyś nasze drogi ponownie się skrzyżują.
        Alinsa udała się do koryta z wodą, gdzie zastała potężnie zbudowanego wierzchowca, czarnej maści. Najprawdopodobniej należał on do łowcy dusz. Osiodłała go i założyła mu juki na drogę.
Następnie uwolniła go i ostrożnie wdrapała się na jego grzbiet. Ostatni raz podjechała jeszcze pod budynek. Było już ciemno, więc wampirzyca mogła swobodnie poruszać się. Pociągnęła ostro za lejce, więc rumak zerwał się i popędził przed siebie. Jeździec skierowała go na południe. Alinsa mknęła pośpiesznie w stronę Smoczej przełęczy. Normalnie przeprawiłaby się góry, ale z wierzchowcem droga stała się znacznie wygodniejsza. Wampirzyca galopowała nie szczędząc konia. Miała długą drogę do pokonania.

Ciąg dalszy: Alinsa

Re: Nieludzka bajka wypaczonych istot

: Pon Cze 30, 2014 8:42 pm
autor: Ivroos
Ivroos odszukała trochę listów, wiadomości a nawet jakiś szkic i mapę. Nie potrafiła zrozumieć dokładnie z czym ma do czynienia. Była tam zaznaczona spora liczba punktów w całej Środkowej Alarani a z tyłu lista nazwisk lub pseudonimów. Nie było tam jednak zaznaczonych dalszych wskazówek o czarodzieju choć wiedziała że musi udać się do Grydanii. Bez dalszych ociągań siadła na białą klacz i ruszyła ku wyznaczonemu celu.

Ciąg dalszy: Ivroos