Profil użytkownika Aishele

Avatar użytkownika

Ogólne

Potęga:
Imię: Aishele
Rasa: Topielica
Wiek: 17 lat


Aura

Przeciętna aura o cynowej barwie i bursztynowej poświacie. Wokół niej słychać kojące, zmysłowe szepty, przechodzące w zawodzenie. Wydziela dziwny zapach. W smaku jest lepko-kwaśna a w dotyku ostra i miękka.


Wygląd

Drobna, chuda, o skórze przypominającej w kolorze i w dotyku zetlały pergamin. Oczy ma duże, podkrążone, a przy tym szare i wyblakłe, jakby
ich barwę wypłukała woda. Włosy długie, czarne, wiecznie wilgotne, a z misternego pewnie kiedyś upięcia, pełnego kwiatów, wstążek i pereł,
wymyka się mnóstwo niesfornych mokrych kosmyków. Twarz drobna i pomimo wszystko dość ładna, widać topielczy rozkład nie zdążył posnąć
się daleko. Wąskie sine usta. Zacięte i smutne. Małe dłonie o odznaczających się wyraźnie, zaróżowionych stawach. Na lewym nadgarstku
wymalowany dziwny symbol, który niekiedy jarzy się nieprzyjemnym blaskiem.
Porusza się bez pośpiechu, czasem sztywno i niezręcznie, niepewnie, jakby odzwyczajona od niektórych ruchów, a może w ogóle od oporu
powietrza. Szara sukienka wlecze się za nią po ziemi, odsłaniając niekiedy bosą stopę, a długie i szerokie rękawy zebrane w nadgarstkach
skrywają niemiłosiernie chude ręce dziewczęcia.Pachnie trochę jak świeży zielony tatarak, trochę jak jak muł z dna jeziora, trochę jak sierpniowa
noc nad stawem.


Charakter

Chaos to stan jej duszy, która nie wie do końca czy żyje, czy umarła. Nie wie nawet prawie nic pewnego o tym, kim jest. Skrawki wizji i
wspomnień, zjawiające się niespodzianie, niejasne i balansujące na granicy pamięci, pogarszają tylko jej stan. Niezwykła to udręka.Zawzięcie i
bezsilnie wściekła, sfrustrowana swoją niejasną sytuacją. Kiedy indziej popada w otępienie i rezygnację. W akcie milczącej furii zaczyna jeść
ziemię. Później opanowuje się i idzie dokądś, gdzie ją oczy wyblakłe poniosą, posiedzieć przy ludziach, ogrzać się ich ciepłem, albo utopić kogoś
jako niezasłużoną ofiarę zemsty za własne nieszczęście. Mściwa, złośliwa, przypomina rozgniewane i zbuntowane dziecko. Lepiej i bezpieczniej
czuje się we śnie, kiedy świat wydaje się sensowny i zrozumiały. Na jawie to odczucie umyka bezpowrotnie. Podczas burz ogarnia ją dziwne
połączenie lęku z ekstazą.Nie lubi kotów. Ma obsesję na punkcie swojego perłowego naszyjnika, który jest jej jedynym, a więc i największym
skarbem.

Atrybuty

Krzepa:Niezbyt silny, Chuderlawy, Wytrzymały,
Zwinność:Niezbyt zręczny, Powolny, Precyzyjny,
Percepcja:Czuły nos, Bardzo czuły język, B. wyostrzobe czucie, Czuły zm.mag,
Umysł:Pojętny, Ineligentny, B. silna wola,
Prezencja:Ładny, Nieokrzesany, Przekonywujący,

Cechy specjalne

Wizje i sny [D]Przebłyski tego co było i zostało zapomniane, a także tego co dopiero być może. Bywają to i niewyraźne, chaotyczne, niespokojne wizje, bywają symboliczne sny, bywają też niespodziewane obrazy, słowa, emocje, nie wiadomo skąd. Czasem we śnie, czasem na jawie, nierzadko też sen z jawą niezauważalnie stapia się i myli.
Wspólne śnienie [M]Zdolność kontrolowania - w pewnym zakresie - własnych snów, i współdzielenia ich z innymi. Pozwala na wniknięcie do jej snu innej śniącej istoty, jak i na wdarcie się do czyjegoś snu za jego zgodą lub bez, pod warunkiem posiadania czegoś należącego do tej osoby.
Utopiona [D]Co ma wisieć, nie utonie. Co raz się utopiło, to nie utopi się już więcej. Pod wodą porusza się i oddycha swobodnie, choć niezbyt chętnie.
Brak potrzeb fizjologicznych [Z]Utopieni zwykle nie muszą jeść, choć - jeśli nadarzy się okazja - to pewnie się zbytnio nie wzbraniają.
Zawsze młoda [Z]Jej ciało nie zmienia się, nie starzeje, utonęła jako kilkunastoletnie dziewczę i taka pozostanie.

Umiejętności

Wiedza o duchach [P]
Pływanie [W]
Szulerstwo [O]
Zielarstwo [O]
Hafciarstwo [W]

Magia

        Sposób rzucania zaklęć: Moce
Magia Ducha [N]
Magia Emocji [U]
Magia Umysłu [N]

Magiczne przedmioty

Suknia ze snu [ZAC]Długa, wlokąca się po ziemi suknia ze srebrzysto-perłowej materii, jak gdyby utkanej z pajęczej przędzy. Cała jest misternie obszyta czymś, co na pierwszy rzut oka przypomina szare paciorki - w istocie są to jednak... żywe świetliki, które potrafią rozjarzyć się nieziemskim blaskiem i przegnać groźne cienie. Aishele osobiście wyszywała ją, będąc uwięzioną w Krainie Snu, w przedziwnym dworze Białej Kotki. Ku niezadowoleniu tej ostatniej, topielica przywłaszczyła sobie bezczelnie sukienkę, nie zdając sobie sprawy z powplatanych w nią nici magii.

Towarzysz

Mały; Kruk, którego życie już dawno ustało
Mały - Towarzysz niedoli, ochrzczony trochę spontanicznie i prowizorycznie jako 'Mały', to wodny ślimak o okrągłej skorupce barwy kredowobiałej
i przejrzystym ciele. Faktycznie mały, bo wielkością może się równać ledwo z paznokciem małego palca dziewczyny. Przypałętał się zupełnie
przypadkowo, jakaś chłodna fala jeziorna przywiodła go do ciała młodej topielicy i tam już został. Zwykle rezyduje gdzieś w jej bujnej,
ociekającej wodą fryzurze, na skroni, albo skryty zostaje pod rękawem sukni, troskliwie i ostrożnie. O posiadanie świadomości i głębszych
przemyśleń mięczaka tego małego się nie podejrzewa, w każdym razie nie ujawnia się on z nimi. Dziewczyna natomiast darzy go sympatią,
twierdząc, że z wzajemnością.

Kruk, którego życie już dawno ustało - strażnik, opiekun, szpieg i towarzysz zarazem. Jego martwe, pokryte bielmem oczy kiedyś służyły komuś
dużo większemu i ważniejszemu, ale to było dawno... Nadgniłe ciało, wystające żebra, ostre szpony i paskudny charakter - a jednak mała
topielica przyzwyczaiła się do niego. Czasem nawet traktuje go tak, jak dzieci traktują ulubione przytulanki. Doprawdy, groteskowy i żałosny
widok. Jest to jednak jedyna istota, która wciąż jest przy niej - jak się okazało, nawet we śnie.

Historia

Pewnej letniej nocy, przesyconej rechotaniem żab i graniem świerszczy w szuwarach, migotaniem gwiazd gdzieś wysoko i ciężkim upalnym
powietrzem nadeszła długo oczekiwana burza.
Niebo zasnuła ołowiana warstwa chmur. Niebawem pierwszy głuchy pomruk rozbił się o ścianę lasu i oślepiający blask błyskawicy przedarł
aksamitną ciemność nocy.
Kiedy nagła burza rozszalałą się już na dobre, stało się coś dziwnego. Czy to za czyjąś sprawą, czy też jednym sprawcą był los i przypadek - w
czarną taflę jeziora uderzył piorun. Skłębione chmury, skłębione wody, chaos. Jakiś cichy jęk dobył się z głębiny. Coś, wbrew swojej woli, wbrew
swojej wiedzy, ożyło.
Burza przeszła. W powietrzu pozostał ożywczy zapach ozonu.
Poranne promienie, szkląc mimochodem resztki nocnego deszczu na liściach czeremchy, zaświeciły prosto w czyjeś oczy. W płytkiej wodzie przy
brzegu brodziła chuda dziewczyna, nierozumiejącym wzrokiem rozglądając się wokół. Bezwiednie przesuwała palcami maleńkie perełki w
połyskującym na jej piersi naszyjniku. Dygotała. Jej długa szara suknia unosiła się na wodzie, a jej stan wskazywał na to, że musiała spędzić w
jeziorze już trochę czasu. Wiatr wyrwał z włosów topielicy gałązkę bladoróżowych kwiatów i kilka łodyżek drobnolistnych wodorostów.
Niezgrabnym ruchem wyciągnęła po nie rękę i o mało nie upadła. Później usiadła na wilgotnym piasku i rozpłakała się, nie wiedząc zupełnie nic.
Jeszcze później zaczęła sobie przypominać.

Dwie małe dziewczynki o czarnych warkoczach, podobne jak dwie krople, siedzą na miękkim dywanie z czerwonej wełny i z dziecięcą powagą
grają w jakąś niemądrą grę. Rozlega się dźwięczny śmiech z dwóch bliźniaczych gardeł i w rozgardiaszu ktoś rozlewa całą szklankę wody.

Woda, woda, dużo wody, zapada cisza, spokój, spokój, tylko ławica srebrnych rybek przemyka obok, łaskocząc pięty, a później już tylko spokój i
cisza i ciemność.

Ciemna izba, kąt. Za oknem śnieg i cisza. W piecu huczy ogień. Świerszcz gra za kominem. Srebrna igła błyska powoli nad lnianym obrusem,
gdzie bez pośpiechu wykwita deseń z pąków białych róż.

Płatki białych róż rozsypują się dokoła tratwy, na której leży dziewczyna, i dryfują łagodnie po spokojnej wodzie. Mocny zapach kwiatów w jej
włosach miesza się z wonią kadzideł, a pluskanie wody akompaniuje czyimś smutnym zawodzeniom i jękom.

Stłumiony jęk i urwany śmiech z odcieniem histerii, ciepły oddech, ciepłe dłonie, jej imię szeptane tak ciepło, oczy przy jej oczach, niebieskie, i
chruśniak malinowy, i wśród mgieł zapadający zmrok.

Zmrok wygania ostatnie smugi światła z zachodniego nieba. Las, zgubiona ścieżka, ściskany gorączkowo w dłoni dzbanek malin i czyjś złośliwy,
nienaturalny śmiech, i grzmoty z hukami do spółki, i szydercza przepowiednia tuż za granicą zapomnienia. Dziwny dar od nieznajomego, sznurek
pereł.

Jak perły lśnił uśmiech tej drugiej o czarnych warkoczykach, kiedy nalewała sobie wody ze szklanej karafki.

Szklana tafla, a za nią cisza, tak długo. Zieleń. Wnet huk rozbitego szkła i jasność.

Strumień wrażeń, słów, obrazów, znajomych chwil, przepływających przez jej świadomość w przypadkowej kolejności, zniknął tak prędko, jak się
pojawił. Taki powrót części zagubionej pamięci miał nastąpić jeszcze wiele razy, na jawie i we śnie, choć nie przynosząc wiele poza nowych
szeregiem pytań i nie wyjaśniając niemal żadnego z nich.
Trudno pędzić życie w ten sposób. Małą topielicę ogarnia rozpaczliwa chęć poznania siebie. Snuje się bezcelowo, bezsensownie, wściekła i
mściwa, szukając ludzkiego żywego ciepła i psując, co jej się uda zepsuć.

Dane gracza: Aishele

Nazwa użytkownika:
Aishele
Ranga:
Senna Zjawa
Inne Postacie:
Ana,
Martwe postacie:
Status:
OFFLINE
Wiek:
26
 
 
Strona WWW:
http://aishele.tumblr.com/
PW:
Wyślij prywatną wiadomość
GG:
10445990
Grupy:
Dołączył(a):
Wt sty 25, 2011 11:44 pm
Ostatnia wizyta:
N cze 18, 2017 7:06 pm
Liczba postów:
272 | Znajdź posty użytkownika
(0.34% wszystkich postów / 0.10 posty dziennie)
Ostatni post:
[EVENT] Mauria - Poszukiwania czas zacząć (II)
Pt lut 20, 2015 3:53 am
Najaktywniejszy w dziale:
Mauria
(Posty: 52 / 19.12% postów użytkownika)
Najaktywniejszy w wątku:
Kfiatki
(Posty: 30 / 11.03% postów użytkownika)
cron