Góra Strażników[Labirynt] Pobudka

Szczyt góry z wieżą strażniczą na jej szczycie wznosi się wysoko nad Ostatnim Bastionem, kiedyś był to punkt obserwacyjny, dzięki któremu strażnicy mogli dostzrec nadchodzące niebezpieczeństwo, dziś, znajdują się tutaj tylko ruiny ogromnej kamiennej wieży.
Awatar użytkownika
Niliana
Kroczący w Snach
Posty: 225
Rejestracja: 8 lat temu
Inne Postacie: Evien, Tia
Lokalizacja: Kępno
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Re: [Labirynt] Pobudka

Post autor: Niliana » 8 lat temu

Miała ochotę się rozpłakać gdy znów złapał ją za ramię i szarpnął. Czuła się jakby była jego szmacianą lalką. Brał ją dokąd chciał i robił z nią co chciał. Pocieszało ją tylko to, że zawsze miał w tym dobre intencje i że najwyraźniej nie wiedział czym jest żądza kobiety. Nabrała co do tego wątpliwości gdy gwałtem ją rozebrał mimo jej szarpaniny i wyraźnego sprzeciwu. To było nielogiczne. Zmrożona zimnem i przerażeniem krzyczała w duchu "Dlaczego teraz!?" Jej oprawca się obnażył i przycisnął jej nagie, drżące i zziębnięte ciało do siebie. Nie chciała tego. Wiedziała, że jej mizerne siły nie mają szans przeciwko sile jego mięśni i masie ciała. A mimo to płakała i przeklinała go bijąc i drapiąc i wywijając się by nie dopuścić do tego co jej wydawało się i tak nieuchronne. Kilka razy po jej udzie prześlizgnęła się męskość minotaura wywołując w niej dreszcz ni to obrzydzenia ni podniecenia, ale wcale nie starał się go w niej umieścić. Jego pysk i język wcale nie pokrywały sliną jej twarzy i szyi i pojęła, że nie o to mu chodzi. Zaniósł ją do bagna i zanurzył w nim ich oboje. Zawstydziła samą siebie. Poczuła się upokorzona, ośmieszona i tak bardzo bezradna wobec braku porozumienia ze stworzeniem które miało ją w posiadaniu. Ogarnęło ją ciepło. Serce wciąż biło mocno, ale panika minęła. Przytuliła się do potwora, uświadamiając sobie po raz kolejny, że na swój grubiański sposób, Axeron się o nią troszczy. Położyła mu głowę na piersi. I tak wszystko wokół nich cuchnęło. Jego zapach nawet wydał jej się znośny. Ze łzami rozpaczy i wzruszenia w oczach podjęła próbę dotarcia słowami to jego byczego łba. Gładząc go palcami po obejmującym ją ramieniu zaczęła mówiąc cichutko, łamiącym się głosem:
- Dziękuję, że o mnie dbasz, ale... Proszę, postaraj się zrozumieć, że jestem krucha, wiesz co to znaczy? Delikatna... Boli mnie jak mnie ściskasz i szarpiesz... Umiesz być delikatny Axeronie? To twoje imię prawda. Ja jestem Niliana... - wyciągnęła z bagna jego dłoń i położyła ją sobie na barku, pozwoliła żeby jego palce objęły jej ramię - Teraz mnie nie boli i nie uciekam... ale jak ściśniesz to zaboli. Nie rób mi tak więcej, dobrze? - Nagle uznała, ze to bez sensu i znów wtuliła głowę w jego szyje, łaskocząc ją, miękką gęstwiną rudych loków. Westchnęła i zamknęła oczy.

Awatar użytkownika
Axeron
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 58
Rejestracja: 8 lat temu
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Axeron » 8 lat temu

Przestała się opierać więc udało się uspokoić i przyjąć pozycje pozwalającą na płytki sen. Kiedy już wyłączył się i zaczął przez drzemkę nasłuchiwać odgłosów okolicy. Niliana się odezwała. Nie otwierał oczu, nie protestował kiedy kładła jego dłoń na swoim barku. Nie reagował słuchał jej głosu który sprawiał mu ulgę i ukojenie. Zrozumiał że ją boli, poruszył go ten fakt. Nie lubiła bólu kiedy on go ignorował. Kiedy położyła głowę na jego torsie otworzył oczy i przekrzywiając głowę popatrzył w dół na jej rude włosy. Do jego wyczulonych nozdrzy dotarł zapach którego nie miał okazji zbyt często czuć. Tak pachniała kobieta, samica. Poruszył się lekko i jego dłoń powędrowała z barku na plecy, skóra wydała mu się tak delikatna że aż poczuł lęk że ją przetnie swoimi palcami. Poczuł pod palcami pośladki Niliany i zdziwił się ich kształtem. Fuknął z nozdrzy ciepłą parą gdy poczuł to co czuje samiec kiedy przytula samicę. Ciepło jej ciała, zapach i dotyk piersi na jego torsie zaczął wzbudzać w nim uczucia których naprawdę nie znał. Z pyska pociekła kropelka śliny spadając na ramię dziewczyny. Ślepia się rozszerzyły i zaczerwieniły mocniej. Jego ciało nabierało temperatury a męskość powoli się podnosiła. Był zdziwiony i było mu dobrze. Przytulił Nilianę mocniej do siebie. Pozwolił dłoni badać jej ciało powoli i delikatnie. Przesuwał po plecach, pośladkach i piersiach. Było mu dobrze jak nigdy w jego nędznym życiu wcześniej. Był pewny tylko jednego, nikomu nie odda tej dziewczyny. Jest jego.

Awatar użytkownika
Niliana
Kroczący w Snach
Posty: 225
Rejestracja: 8 lat temu
Inne Postacie: Evien, Tia
Lokalizacja: Kępno
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Niliana » 8 lat temu

Poczuła jak łapa Axerona zsuwa się po jej plecach. Uznała to za próbę ćwiczenia delikatności którą starała się mu wpoić i uśmiechnęła się czując, że zrozumiał ją dobrze. Kiedy jednak dotknął jej pośladków spięła się na całym ciele. Uniosła biodra, by uniknąć jego dłoni, ale przy okazji oparła się łonem o jego brzuch. Spłonęła rumieńcem, ale w myślach powtarzała sobie gorączkowo "On tego nie robi świadomie. To tylko niewinna ciekawość. Nie panikuj." Zorientowała się że obojgu zrobiło się cieplej a bagno wokół nich paruje. Spróbowała się odsunąć od Axerona i spojrzała z obawą w jego ślepia. Intuicja podpowiadała jej, że tym razem stworzenie nie ma logicznego uzasadnienia dla swoich czynów, poza tym, że zainteresował się jej cielesnością. To co dotąd ją uspokajało, zaczęło się okazywać wątpliwe. Przytulił ją przyciągając do siebie ponownie. W tym geście wyczuła zaborczość i pragnienie. Z walącym dziko sercem postanowiła sprawdzić coś co rozwiało jej wszelkie nadzieje. Zsunęła dłoń i dotknęła naprężonego członka po czym cofnęła palce jak oparzona. Krew szumiała jej w uszach. - Nie jestem taka jak ty. Jestem człowiekiem mam dom, rodzinę i ukochanego do którego wrócę. Nie zostanę z tobą. Będziesz musiał mnie puścić.. - wyjąkała.

Awatar użytkownika
Axeron
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 58
Rejestracja: 8 lat temu
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Axeron » 8 lat temu

Czuł coraz mocniejsze napięcie płynące gdzieś z lędźwi, serce lekko przyspieszyło rytm. Stęknął gdy poczuł dotyk na swojej męskości. Wcisnął nozdrza w jej włosy i chłonął zapach który wydawał mu się najwspanialszym jaki kiedykolwiek czuł. Dłonią objął jej pośladki a drugą z rozczapierzonymi palcami położył na plecach. Kilka kropel gorącej śliny spadło na Nilianę, kiedy Axeron sapnął ponownie wydmuchując obłoki pary z nozdrzy, które musnęły kark dziewczyny. Pociągnął językiem po jej plecach zlizując brudną wodę cofnął łeb i dotknął palcem jej twarzy ciągnąc nim po policzku od ucha w stronę ust, potem zamkniętej dłoni wierzchem potarł delikatnie policzek Niliany. Podciągnął ją delikatnie w górę i posadził na swoim brzuchu tak iż jego męskość oparła się o jej kobiecość, po czym zamarł w bezruchu.

Awatar użytkownika
Niliana
Kroczący w Snach
Posty: 225
Rejestracja: 8 lat temu
Inne Postacie: Evien, Tia
Lokalizacja: Kępno
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Niliana » 8 lat temu

Dotyk jego języka wywołał w niej wstręt. Łapy potwora, mimo jej prób zatrzymania ich wciąż wędrowały po jej ciele. Znów uległa panice, ale tym razem z pewnością był to uzasadniony lęk. Wzdrygnęła się i jęknęła rozpaczliwie, gdy dotknął członkiem jej intymności. Zsunęła się z niej prędko. - Axeron. Nie... Nie chce. Krzywdzisz. Mnie... - z jej oczu popłynęły łzy, a z jej ust przejmująco żałosne dźwięki. Axeron z pewnością nigdy w życiu nie słyszał cudowniejszego głosu. Niliana śpiewała. Śpiew był przejmująco smutny i płaczliwy, pełen tęsknoty. Pieśń mówiła o jej bólu, strachu, samotności i miłości do mężczyzny z którym rozdzielił ją los. Wiedziała, że w mięśniach nie ma siły i nie ma żadnej broni. Zdała się na swój talent. Jej emocje wyrażone poprzez muzykę miały moc wpływania na uczucia słuchaczy. Zamknęła więc oczy i myślała o Daimonie. W myślach i słowach pieśni adorowała jego twarz. Sączyła do duszy minotaura swoją rozpacz i tęsknotę, by ostudzić jego żądze.

Awatar użytkownika
Axeron
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 58
Rejestracja: 8 lat temu
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Axeron » 8 lat temu

Ryknął wściekle i potrząsnął łbem rozpryskując ślinę wokoło. Chciał wgnieść ją w torf i wziąć to co mu się należało jako silniejszemu. Ale po prostu ja przytulił do piersi, opuścił łeb. Kiedy Zaczęła śpiewać z jego ślepi popłynęła łza. usiadł nieruchomo i zapadł w stan drzemki. Nasłuchiwał okolicy i węszył starając się dostrzec zagrożenie zanim ono dostrzeże ich. Powoli zanurzył się ponownie po szyję. Jego ręka na pośladku dziewczyny zwiotczała i służyła już tylko za podparcie. Ramię przygarnęło ja do siebie aby ogrzać jej ciało. Podniósł lęb i wpatrywał się w gwiazdy. Czekał świtu i pierwszych promieni słońca.

Awatar użytkownika
Niliana
Kroczący w Snach
Posty: 225
Rejestracja: 8 lat temu
Inne Postacie: Evien, Tia
Lokalizacja: Kępno
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Niliana » 8 lat temu

Wraz ze słońcem wróciło ciepło. Niliana najdelikatniej jak umiała, wygrzebała się z objęć minotaura i z bagna. Pomogła sobie wynurzyć się, chwytając dłońmi roślinność przy brzegu. Gdy stanęła na nogi popatrzyła na Axerona. Spał ze zwieszonym łbem, po szyję w torfowisku. Gdyby go nie znała, ten widok zapewne sparaliżowałby ją strachem. Teraz czuła smutek. Polubił ją, a ona chciała go zostawić. Bała się jego huci i tego, co mugłby uczynić jej gwałtem, ale czuła się winna, że zamierza uciec. Znalazła szmatę, która kiedyś była jej suknią. Rozejrzała się za miejscem gdzie mogłaby spłukać z siebie błoto i zobaczyła strumyk. Już miała ruszyć, gdy jej wzrok padł na brudny pas minotaura. Instynkt kobiety nie pozwolił jej go pominąć. Zabrała obie rzeczy i przeprała je w czystej wodzie. Potem obmyła swoje ciało i nałożyła podartą, mokrą sukienkę. Gdy wróciła do miejsca gdzie poprzedniego dnia Axeron ich rozebrał, zamarła. Po minotaurze został tylko niewielki lej w błocie. Poczuła jak ciśnienie uderza jej w skronie. "Nie, to niemożliwe. Nie mógł utonąć" przekonywała siebie. Ta myśl przerażała ją bardziej niż przypuszczenie, że zaraz napadnie ją znienacka. Obróciła się i stanęła z bestią oko w oko. Wciąż ściskała jego pas a on oddychał głęboko, unosząc i opuszczając barki i łeb z każdym wydychanym podmuchem. Był oblepiony błotem.
- Uprałam ci ubranie... - wyjąkała - Ty też powinieneś się umyć. Tam niedaleko jest strumien, pokaże ci... - ruszyła spowrotem licząc na to, że minotaur za nią podąży. Kiedy przykląkł i nabrał w dłonie wody, zeby się napić zanurzyła jego szmatkę w strumieniu, a potem przejechała ociekającą wodą tkaniną po jego ramieniu. Rozpuszczone błoto pociekło po łokciu na ziemię. Przepłukała przepaskę i ponownie, łagodnym ruchem przemyła jego skórę.

Awatar użytkownika
Axeron
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 58
Rejestracja: 8 lat temu
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Axeron » 8 lat temu

Pomimo że instynkt zachowawczy podpowiadał mu że błoto na skórze jest najlepsza obrona przed pasożytami pozwolił się jej myć zupełnie jak dziecko. Wodził za nią ślepiami kiedy tak wokoło się kręciła. Nie odezwał się i nie poruszył przez cały ten czas. Kiedy skończyła odebrał z jej rąk swój pas i opaskę biodrową, ubrał się i zniknął w gęstwinie, aby po 10 minutach wrócić. Po prostu wziął Nilianę na rękę i poszedł w las, łamiąc mniejsze drzewka aż do momentu kiedy znalazł krzewy z małymi czerwonymi owocami. Postawił ja przed nim i sam sięgnął po owoce. Jadł w ciszy cały czas przyglądając się Nilianie. Czekał aż się posili, nie spieszyło mu się nigdzie. Do jego głowy docierała ta myśl że jego dom został tam w labiryncie. To jedyne miejsce gdzie mógł się odnaleźć. Wiedział dokąd zmierza dziewczyna, kilka razy zmagał się z myślami i postanowieniem co ma zrobić. Kiedy skończyła jeść podniósł ja ponownie i poszedł w kierunku w którym zmierzali poprzedniego dnia. Nie wydawał żadnych dźwięków, tylko głośno oddychał. Nie reagował na zagadywanie Niliany i tak rozumiał tylko połowę tego co mówiła. Las skończył się do ich uszu doszły ludzkie głosy. Axeron zatrzymał się i stęknął ciężko. Rozchylił gałęzie i wyszedł z lasu na wprost dwóch drwali. Jeden stary mężczyzna ale krzepkiej budowy drugi młody, ale już dobrze zbudowany. Starszy z nich miał długie siwe włosy. Axeraon postawił Nilianę i popchnął ją lekko w stronę drwali, kiedy stary, który najpierw stał jak wryty na jego widok nagle ruszył na minotaura z uniesionym toporem. Cios pięści był niczym uderzenie gromu. Chrupnięcie pękających kości twarzy i karku wydało nieprzyjemny odgłos. Siwy padł na ziemię niczym worek. Axeron odwrócił się w stronę młodzieńca i pochylając łeb zaryczał w jego kierunku. Na ziemi pozostały dwa topory, kołyszące się gałęzie krzewów wskazywały drogę ucieczki młodego drwala. Bestia stanęła nad zabitym, przyglądał mu się przezchwilę po czym kucnął i zamknął ostałe oko. Podniósł się i zdjął złoty pas z bioder, podał go Nilianie i ruszył w stronę skąd przyszli.

Awatar użytkownika
Niliana
Kroczący w Snach
Posty: 225
Rejestracja: 8 lat temu
Inne Postacie: Evien, Tia
Lokalizacja: Kępno
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Niliana » 8 lat temu

Kiedy ją podnosił robił to już z większym wyczuciem niż gdy szarpł ją i ściskał w labiryncie i ona też reagowała na to inaczej. Obejmowała go za szyję. Jego zapach po kąpieli w strumieniu był co prawda nadal pół-zwierzęcy, ale miły. Nie brzydziła się go już i nawet jego pysk zaczął jej się wydawać mniej straszny. Groza wróciła, gdy zamordował drwala. Niliana odwróciła wzrok i poczuła mdłości słysząc chrzęst łamanych kości.
Potem jednak dostrzegła jego ludzki odruch i uświadomiła sobie, że był to akt obrony. Odprowadził ją do wioski i zawrócił. Wahała się chwilę oglądając się na niego jak niknie między drzewami. W końcu zdecydowała, że nie pozwoli mu odejść samemu. Pobiegła za nim i wtedy zobaczyła coś, co zmroziło jej krew w żyłach. Stłumiła własny krzyk dłonią i szybko schowała się za drzewo.

W lesie stał jajowaty portal z którego wychodzili trzej mężczyźni. Poznała ich od razu. To byli jej porywacze oraz mag, który ich najął. Czarodziej trzymał wyciągniętą dłoń nad szarpiącym się w sieci, powalonym na ziemię Axeronem. Po chwili minotaur przestał się poruszać, a mężczyźni wciągnęli go w portal. Potem wszystko zniknęło.

Zablokowany

Wróć do „Góra Strażników”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość