Smocza Przełęcz[Posąg Keeltan'a] Smocze opowieści

Przełęcz dzieląca Góry Dasso i Góry Druidów. Po obu jej stronach, znajdują się ogromne, tajemnicze, wykute w sakle posągi smoków, strzegące tej górskiej przełęczy.
Awatar użytkownika
Kesay
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 72
Rejestracja: 7 lat temu
Inne Postacie: Falice, Nigoria
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Re: [Posąg Keeltan'a] Smocze opowieści

Post autor: Kesay » 7 lat temu

Kesay jakby odrobinę speszyła się, gdy Smok tak na nią patrzył. Sama po długiej chwili intensywnego wpatrywania sobie nawzajem w oczy, zaglądania przez nie do duszy i przewiercania jej na wskroś, opuściła wzrok. Dlatego nie od razu zauważyła, co się dzieje z Salemem.
Gdy po krótkiej chwili popatrzyła na Smoka, nie stała przed nią bestia kilkanaście razy większa, ale prężący się Elf z długimi, zielonymi włosami. Dla dziewczyny wyglądał jak... anioł w człowieczej, a właściwie elfiej skórze. Był nieziemsko przystojny. Ale to, że nie ubrany był w nic, co mogłoby go zakrywać, strasznie ją onieśmieliło. Przystrojona w jakże piękne rumieńce na policzkach, cicho wydukała:
- Ach... to tak przebiega. Niezwykłe... to się dzieje za pomocą magii, czy może tak po prostu jest w smoczej naturze?
Kesay z delikatnym rozbawieniem pomyślała, że chyba teraz Salem nie poprosi ją, aby go dotknęła. Tego mogłaby nie przeżyć bez chociaż lekkiej utraty przytomności...
"Tutaj czas się zatrzymał. Minęło sto dni i sto nocy, a tutaj wszystko trwało takie samo.
A może minęło dopiero pięć minut...?
W świecie, który się skończył, czas płynie inaczej."

Insigami

Salem
Błądzący na granicy światów
Posty: 12
Rejestracja: 7 lat temu
Inne Postacie: Arven, Galanoth
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Salem » 7 lat temu

- Czasem przebiega inaczej, to wyłącznie uwarunkowania genetyczne. Niektóre smoki drastycznie zmieniają swoje rozmiary, czują jak zmniejszają się kości i stawy, jak kręgosłup wraz z resztą szkieletu zamienia się w ludzki... Wtedy przypomina to zrzucanie skóry przez węża. A jeszcze sama intensywność reakcji zamiany łusek w waszą mięciutką powłokę...
Salem powłóczył się dookoła skały, którą pchnął nie tak dawno temu. Obalona na boku, podłużna i w kształcie grubej łzy, prędko znalazła zainteresowanie w dotyku mężczyzny. Dziwny był to widok, naprawdę. Nagi, zielonowłosy Elf tykający najzwyklejszą na świecie skałę. Widać, że sam z innego kosmosu pochodził.
- Ale jestem silny... - powiedział w ciężkiej zadumie, przybliżając nieco twarz w stronę gigantycznego minerału - Nie sądziłem, że w tej formie, ludzkiej, popychanie czegokolwiek, nawet tego kamyczka, jest aż tak uciążliwie... niemożliwe. Jak wy sobie radzicie w życiu?
Przyłożył ręce do kamiennej powłoki, gładził ją, to nieco przyciskał dłonie. Próbował przesunąć skałę. Po paru głębszych westchnieniach i sapnięciach zdecydował, że raczej nic z tym nie zrobi. Usiadł zatem w cieniu rzucającym przez słońce, a bo i nie wstydził się tego, jak przy Kesay wyglądać może.

Awatar użytkownika
Kesay
Błądzący po drugiej stronie
Posty: 72
Rejestracja: 7 lat temu
Inne Postacie: Falice, Nigoria
Aura: Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone. Tutaj będzie aura, chwilowo wyłączone.
Kontakt:

Post autor: Kesay » 7 lat temu

Kesay patrzyła, jak Salem bada głaz przed chwilą przez siebie przerzucony. Musiał być bardzo zdziwiony, bo teraz wyglądał przy tym kamyczku, jak mrówka. Półelfka stała w pewnej odległości, przyglądając się jego ciału. Jak kuca, pochyla się, wstaje. Nic nie mogła na to poradzić, w końcu była kobietą. Zadrżała, gdy wyrwał ją z zamyślenia pytaniem o to, jak sobie w życiu radzimy. Ale kto? Co? Popatrzyła na niego nieprzytomnym wzrokiem i odpowiedziała trochę niepewnie:
- Hm... jakoś musimy. W końcu natura nie obdarzyła nas takim... ciałem, jak was, Smoki.
Salem usiadł w końcu pod głazem, w cieniu. Kesay poczuła się dziwnie, stojąc nad nagim mężczyzną i przyglądając się mu. W dodatku on wcale się nie wstydził. Nagle zatęskniła za Venem hasającym teraz gdzieś w lesie, który mógłby ją wybawić niezbyt kulturalnym warknięciem. Co miała zrobić? Nie pozostało jej nic innego, jak usiąść koło niego. Może nie za blisko, ale tak, aby czuć ciepło bijące od jego... ciała. Spod półprzymkniętych powiek, dalej go obserwowała. Była ciekawa, co teraz powie.
"Tutaj czas się zatrzymał. Minęło sto dni i sto nocy, a tutaj wszystko trwało takie samo.
A może minęło dopiero pięć minut...?
W świecie, który się skończył, czas płynie inaczej."

Insigami

Zablokowany

Wróć do „Smocza Przełęcz”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość