[Równina} Gdzieś w drodze do Demary.


Równina rozciągająca się od Gór Dasso, aż po Warownie Nandan -Ther, zamieszkała przez istoty wszelkiego rodzaju, jednak jej ogromne przestrzenie są przede wszystkim krainą dzikich koni, które galopują w bezkresie jej zieleni w poszukiwaniu swoich braci.

Postprzez Sara » Śr lis 07, 2012 7:37 pm

A co jej zależy?
Sara podniosła się ospale z zajmowanego przy barze krzesła i niespiesznym krokiem podeszła do zielonookiej. Dziewczyna wyglądała niezwykle schludnie i czysto jak na takie miejsce. Nie pasowała tu.
Zielarka jeszcze raz spojrzała w stronę Mantusa,  który smacznie drzemał pod stołem i odnotowała w pamięci, żeby w razie jakiejś bójki nie liczyć na niego.
-Wolne?- uniosła lekko brwi i nie czekając na odpowiedź posadziła swój szanowny tyłek na krześle obok. Usadowiła się wygodnie i przysunęła bliżej stołu. Skrzyżowała ręce pod biustem i westchnęła głęboko.
-Wyróżniasz się.- stwierdziła i zmierzyła kobietę zimnym spojrzeniem, jakby oceniając czy stwarza zagrożenie. Bo ona zdecydowanie tu nie pasowała.
Avatar użytkownika
Sara
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Vena,
Rasa: Człowiek
Aura: Aura jest bardzo słaba. Ma kolor miedzi, z domieszką cyny. Roztacza szafirową poświatę. W dotyku jest gładka, nie wydaje żadnego dźwięku. Napełnia usta kwaśnym smakiem, a zapach, który wydziela, kojarzy się z pustynią, piaskiem.
Wygląd: Sara jest w miarę wysoką kobietą o odpowiedniej figurze. Ma proste, blond włosy sięgające ramion. Jako, że całymi dniami przesiaduje w ogródku jest
ładnie opalona. Jej skóra po kontakcie ze słońcem przybiera odcień oliwkowy, co bardzo ładnie łączy się z jej zielonymi oczami. Bardzo często na jej
policzkach goszczą różowe rumieńce. Dziewczyna ma kształtne biodra i ...
(Więcej)
Uwagi: Sara jest na ogół zrównoważona i spokojna, niekiedy jednak można ją łatwo wyprowadzić z równowagi.

Postprzez Requie » N lis 11, 2012 11:44 am

         ,,Wyróżniasz się” – te słowa niemal przewierciły się przez głowę Requie. Wcześniej o tym nie pomyślała. Niedobrze. W gruncie rzeczy, była tylko czysta i przyzwoicie ubrana – lepsze to, niż całość zaplamiona krwią. Ach, nadal czuła ten smak w ustach... Miała wielką ochotę się oblizać, ale… to jeszcze bardziej odbiegało by od typowego ludzkiego zachowania.
- Czy jest to jakiś problem? – zapytała spokojnie, wcale nie oczekując odpowiedzi.
Spostrzegłszy, że stojąca przed nią butelka jest w połowie już pusta, dziewczyna odsunęła ją nieco od siebie. Naczynie jednak wciąż stało na tyle blisko, by bez trudu wywnioskować, do kogo należy.
         Śpiący mężczyzna, kuglarz, obrócił się na drugi bok.
- Czy tamten pijany człowiek – tu zatrzymała się i pokazała palcem, o kogo konkretnie jej chodzi - przyszedł tu z tobą? – teraz już zgrabnie malowała zainteresowanie na swojej twarzy.
[t]/t] Nagle na stół coś wskoczyło. Owe ,,coś” nie było zbyt wyraźne, ale na pewno było ,,czymś” niezwykłym. Po chwili namysłu, można by zaryzykować nawet tezę, że przerastało pod względem dziwaczności nawet Requierettene.
         – Cóż to, do diaska, jest?
Czarnowłosa wyprostowała się na krześle, odchylając tułów lekko ku tyłowi. Zielone tęczówki mocniej wyjrzały z szerzej niż zwykle otwartych oczu. Wydawało jej się, że zobaczyła kota. Miała jednak absolutną pewność co do tego, że takowego zwierzęcia nie ma we wnętrzu karczmy. Czy przyjaciółka kuglarza również spostrzegła niepospolite ,,coś”? Cóż, zdziwione ślepia ludzkiej postaci Requie wciąż wlepione były w  nienazwany byt, którego jak na razie jej umysł nie był w stanie ogarnąć.
Avatar użytkownika
Requie
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Myosoti,
Rasa: Pradawny Smok
Aura: Potężna Aura, o wyraźnej poświacie mocno rubinowej, z ledwo utrzymującym się na powierzchni kolorem szafiru. Aura ma kolor cynowo -srebrny. Wydziela ciężki, męczący zapach, składający się z bardzo wielu woni, nie do odróżnienia. W około aury słychać trzask ognia, widać iskry sypiące się wokoło, oraz niezwykłe ciepło i uczucie suchości w ustach. Jednocześnie panuje cisza, jednak nie zwyczajna, jest to brak dźwięku, w którym wszystkie głosy przepadają. Aura jest w dotyku twarda, giętka, elastyczna, lepka i zarówno ostra jak i gładka. W smaku zaś łagodna i gorzka.
Wygląd: Smoczyca ma 6 metrów długości, oraz 28 dłoni w kłębie. Mocno umięśnione ciało pokrywają czarne, lśniące łuski. Od łba, aż po ogon, na
linii
biegnącej wzdłuż kręgosłupa wystają twarde, ostro zakończone kolce. Takie same występują na krawędziach żuchwy.
Dumną sylwetkę podkreślają ogromne skrzydła. Potężne kończyny lotne, złożone z wytrzymałego ...
(Więcej)

Postprzez Mantus » Wt lis 13, 2012 6:32 pm

Mantus spał dalej w najlepsze nie zawracając sobie głowy światem lecz i świat postanowił nie zarwać swego szanownego ja Mantusem więc ten mógł kontynuować sen zupełnie ignorowany w karczmie. Więc spał w najlepsze.
Zupełnie inaczej niż jego osobisty cień który w formie kota (nie rzucającego cienia co zdawało się logiczne) był pełen życia. Jako krystalizacja pewnych przywar kuglarza zadbał o swój wizerunek, nastroszył sierść, po kociemu prychnął na Requie, a następnie z czarnego kota została tylko czarna, szalona plątanina pazurów – czyli dalej kot lecz wściekle i bojowo skaczący na twarz kobiety.
Światła w karczmie zadrgały nerwowo i nienaturalnie. Mantus spał...
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Postprzez Sara » N lis 18, 2012 12:58 pm

Coś dziwnego wskoczyło na stół. Sara w pierwszej chwili zdziwiła się nieco, bo w sumie nie widziała tu żadnych zwierząt poza dwoma psami karczmarza. Dziewczyna odepchnęła się od blatu i razem z krzesłem wylądowała na podłodze. Szybko pozbierała się jednak i podniosła. Otrzepała spodnie i, z bezpiecznej odległości, przyjrzała się zjawisku. Futrzak nastroszył sierść i rzucił się z bojowym okrzykiem na czarnowłosą.
  Sara stała jak wryta nie bardzo wiedząc co robić. Bo i co ona mogła? Nie, chwila moment, cośtam mogła.
-A kysz!- warknęła i sypnęła na zwierzę garść proszku, pospiesznie wyciągniętego z kieszeni. Futrzaste coś zjeżyło się jeszcze bardziej, o ile to w ogóle było możliwe, i z wrzaskiem skierowało swe pazurki na zielarkę. Dziewczyna odchyliła się lekko na bok, unikając pierwszego ciosu.
-Emmm... Chyba mamy problem.- skierowała swe słowa do nowej towarzyszki, ani na sekundę nie spuszczając wzroku z ogoniastego przeciwnika. -Bo... to nie jest kot. Taki... prawdziwy.- dokończyła myśl składnie i przeniosła ciężar ciała na prawą nogę. W czasie następnego ataku zwinnie umknęła w bok.
-Jakieś pomysły co z tym zrobić?
Avatar użytkownika
Sara
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Vena,
Rasa: Człowiek
Aura: Aura jest bardzo słaba. Ma kolor miedzi, z domieszką cyny. Roztacza szafirową poświatę. W dotyku jest gładka, nie wydaje żadnego dźwięku. Napełnia usta kwaśnym smakiem, a zapach, który wydziela, kojarzy się z pustynią, piaskiem.
Wygląd: Sara jest w miarę wysoką kobietą o odpowiedniej figurze. Ma proste, blond włosy sięgające ramion. Jako, że całymi dniami przesiaduje w ogródku jest
ładnie opalona. Jej skóra po kontakcie ze słońcem przybiera odcień oliwkowy, co bardzo ładnie łączy się z jej zielonymi oczami. Bardzo często na jej
policzkach goszczą różowe rumieńce. Dziewczyna ma kształtne biodra i ...
(Więcej)
Uwagi: Sara jest na ogół zrównoważona i spokojna, niekiedy jednak można ją łatwo wyprowadzić z równowagi.

Postprzez Requie » N lis 25, 2012 11:15 pm

         Wściekłe kocisko skoczyło na Requie. Nim jednak zdążyło znacząco poorać jej nieskazitelną twarz, dziewczynie udało się je zrzucić. Gdy tylko to zrobiła, na moment przymknęła oczy. Skupiła się. Na jej otwartej dłoni pojawił się mały ognisty płomień. Zaraz posłała go w kierunku kota. Na końcu pokrytego czarnym futrem ogona zamrugał malusieńki płomyczek, ogień jednak nie rozprzestrzeniał się. Oszalałe zwierzę zaczęło biegać po karczmie, nie szczędząc uszu obecnych. Urozmaicało bowiem ciszę tak niemiłosiernym jazgotem, że śmiejąca się przez chwilę pod nosem Requierettene zdecydowała ostatecznie zgasić iskierkę.
         Popatrzyła na kobietę obok, pocierając policzek, na którym widoczna była płytka rysa.
- Ciebie to paskudztwo nie podrapało? - uśmiechnęła się. - Mogłabyś mi wyjaśnić, kim jesteś i odpowiedzieć na moje wcześniejsze pytanie? Dotyczyło tamtego mężczyzny - znów wskazała palcem - przypominasz sobie?
Avatar użytkownika
Requie
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Myosoti,
Rasa: Pradawny Smok
Aura: Potężna Aura, o wyraźnej poświacie mocno rubinowej, z ledwo utrzymującym się na powierzchni kolorem szafiru. Aura ma kolor cynowo -srebrny. Wydziela ciężki, męczący zapach, składający się z bardzo wielu woni, nie do odróżnienia. W około aury słychać trzask ognia, widać iskry sypiące się wokoło, oraz niezwykłe ciepło i uczucie suchości w ustach. Jednocześnie panuje cisza, jednak nie zwyczajna, jest to brak dźwięku, w którym wszystkie głosy przepadają. Aura jest w dotyku twarda, giętka, elastyczna, lepka i zarówno ostra jak i gładka. W smaku zaś łagodna i gorzka.
Wygląd: Smoczyca ma 6 metrów długości, oraz 28 dłoni w kłębie. Mocno umięśnione ciało pokrywają czarne, lśniące łuski. Od łba, aż po ogon, na
linii
biegnącej wzdłuż kręgosłupa wystają twarde, ostro zakończone kolce. Takie same występują na krawędziach żuchwy.
Dumną sylwetkę podkreślają ogromne skrzydła. Potężne kończyny lotne, złożone z wytrzymałego ...
(Więcej)

Postprzez Sara » N gru 02, 2012 11:29 am

Sara głęboko zastanowiła się nad odpowiedzią. Nie znała dziewczyny. Ma jej udzielić informacji? Z niby jakiej racji?!
-Jestem Sara. I tak, tamten upity w trzy dupy teoretycznie przyszedł tu ze mną.- odpowiedziała pokrótce i kucnęła by zawiązać sznurowadło. Cholerstwo strasznie często się rozwiązywało, co wprawiało zielarkę w istny szał.
-A ty?- dodała, wyprostowawszy się. Kultura osobista nakazuje aby się przedstawiać, ale nie oszukujmy się, ta karczma to ostatnie miejsce w której Sara szukałaby kultury osobistej...
Avatar użytkownika
Sara
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Vena,
Rasa: Człowiek
Aura: Aura jest bardzo słaba. Ma kolor miedzi, z domieszką cyny. Roztacza szafirową poświatę. W dotyku jest gładka, nie wydaje żadnego dźwięku. Napełnia usta kwaśnym smakiem, a zapach, który wydziela, kojarzy się z pustynią, piaskiem.
Wygląd: Sara jest w miarę wysoką kobietą o odpowiedniej figurze. Ma proste, blond włosy sięgające ramion. Jako, że całymi dniami przesiaduje w ogródku jest
ładnie opalona. Jej skóra po kontakcie ze słońcem przybiera odcień oliwkowy, co bardzo ładnie łączy się z jej zielonymi oczami. Bardzo często na jej
policzkach goszczą różowe rumieńce. Dziewczyna ma kształtne biodra i ...
(Więcej)
Uwagi: Sara jest na ogół zrównoważona i spokojna, niekiedy jednak można ją łatwo wyprowadzić z równowagi.

Postprzez Mantus » Pn gru 03, 2012 11:11 pm

Ogień. Tak, ogień obudził Mantusa. Nie aby cokolwiek się w tej chwili, po zamieszaniu z kotem, który wsiąkł w ciemności karczmy, paliło. Po prostu natarczywa koncepcja wybuchem rozprzestrzeniła się w mrokach paląc skraje jaźni, wypalając sen i w gestach płomieniem namaszczonych wywołując jawę.
Kuglarz otworzył oczy nagle, nie do końca wiedząc gdzie jest. Potem dotarły doń koncepcje jego osobistego cienia, pozbawione w słów idee którymi zwykł się komunikować cień, streszczając pełne gniewu sytuacje, tak gniewny iż koncepty miały kształty ostre i złowrogie. Mantus w myślach zaśmiał się szczerze, wszak sądził, iż cieniowi należało się po stokroć, a jeśli tak sądził - również cień czuł jego opinie.
Sztukmistrz podźwignął się z ziemi, z trudem opanował początkową chwiejność ciała. Karczmarz niewzruszenie burknął coś o tym jak długo jeszcze ostanie niedobitki będą pojawiać się znikąd. Dzielny Mantus oczywiście miał to za nic, ustabilizowawszy się, zmrużywszy oczy, sprawdziwszy czy rzuca cień – rzucał, jak zwykle trochę opieszale kopiując jego ruchy – dziarsko przysiadł się do kobiet opierając łokcie na stole, pochylił głowę obserwując sęki na blacie. Od nieznajomej kobiety czuł fałsz w jej formie, było to dlań jawne uczucie, bardzo silne, pulsujące przy każdym jej geście, słowie o oddechu. Lecz w tej chwili nawet to go nie interesowało.
Mawiało się, dopóki czas płynie wolno, dopóki przeznaczenie zaprzestaje gonitwy. Tyle czasu mag cienia ma dla siebie. Toteż Mantus wykorzystał ów czas najlepiej jak potrafił.
- Zamówisz jakieś wino? - Zapytał zachrypniętym, niemal błagalnym głosem Sarę. Kac? Nie. Lecz i tak go suszyło okropnie. Westchnął zrezygnowany komentując myśl niewypowiedzianą. Iż będą się jeszcze działy tutaj rzeczy złe.
Ostatnio edytowano Wt gru 11, 2012 11:16 pm przez Tilia, łącznie edytowano 1 raz
Powód: proszę, zwracaj uwagę na sens pisanych zdań.
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Postprzez Requie » N gru 09, 2012 2:26 am

- Nazywam się Requierettene, krócej Requie.- powiedziała dziewczyna, patrząc na Sarę.
Do lady chwiejnym nieco krokiem zbliżył się kuglarz. Zasiadł w pobliżu kobiet i jakby nigdy nic zapytał swą towarzyszkę o wino. Patrząc na twarz upitego w sztok mężczyzny, ludzka postać smoczycy z trudem opanowywała chęć roześmiania się. Ciekawiło ją, czy rano będzie pamiętał wszystkie wydarzenia z dnia dzisiejszego.
- Nie uważasz, że już i tak całkiem sporo wypiłeś? Może wystarczy? - zagaiła czarnowłosa.
Avatar użytkownika
Requie
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Myosoti,
Rasa: Pradawny Smok
Aura: Potężna Aura, o wyraźnej poświacie mocno rubinowej, z ledwo utrzymującym się na powierzchni kolorem szafiru. Aura ma kolor cynowo -srebrny. Wydziela ciężki, męczący zapach, składający się z bardzo wielu woni, nie do odróżnienia. W około aury słychać trzask ognia, widać iskry sypiące się wokoło, oraz niezwykłe ciepło i uczucie suchości w ustach. Jednocześnie panuje cisza, jednak nie zwyczajna, jest to brak dźwięku, w którym wszystkie głosy przepadają. Aura jest w dotyku twarda, giętka, elastyczna, lepka i zarówno ostra jak i gładka. W smaku zaś łagodna i gorzka.
Wygląd: Smoczyca ma 6 metrów długości, oraz 28 dłoni w kłębie. Mocno umięśnione ciało pokrywają czarne, lśniące łuski. Od łba, aż po ogon, na
linii
biegnącej wzdłuż kręgosłupa wystają twarde, ostro zakończone kolce. Takie same występują na krawędziach żuchwy.
Dumną sylwetkę podkreślają ogromne skrzydła. Potężne kończyny lotne, złożone z wytrzymałego ...
(Więcej)

Postprzez Sara » Cz gru 13, 2012 7:14 pm

Sara przytaknęła skąpo głową. Zgadzała się całkowicie z poprzedniczką i dyskretnie złapała sakiewkę z pieniędzmi.
-Zdecydowanie ci na dziś wystarczy.- odparła krótko i zmierzyła kuglarza spokojnym wzrokiem. Sam to się do pokoju nie odprowadzi.
  Dziewczyna zmarszczyła brwi, myśląc nad czymś głęboko. Po chwili bez słowa wstała i podeszła do lady. U karczmarza zamówiła duży dzbanek z wodą. Gospodarz niechętnie spełnił jej życzenie i podał naczynie z dość... cuchnąca cieczą. Może była prawie przeźroczysta i miała imitować wodę, ale Sarę to mało obchodziło. Zapłaciła ile musiała i powróciła do stolika. Podała Manutsowi swoją szklankę i nalała doń płynu. Dosypała do tego jeszcze parę zasuszonych kwiatków, które trzymała razem z pieniędzmi w sakiewce i podsunęła mieszankę bliżej mężczyzny.
-Masz.- rzekła krótko i dobitnie. Co się będzie łasić na jakieś górnolotne hasła, ze to dobre i mu pomoże...? Będzie chciał to spróbuje. I tyle.
Avatar użytkownika
Sara
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Vena,
Rasa: Człowiek
Aura: Aura jest bardzo słaba. Ma kolor miedzi, z domieszką cyny. Roztacza szafirową poświatę. W dotyku jest gładka, nie wydaje żadnego dźwięku. Napełnia usta kwaśnym smakiem, a zapach, który wydziela, kojarzy się z pustynią, piaskiem.
Wygląd: Sara jest w miarę wysoką kobietą o odpowiedniej figurze. Ma proste, blond włosy sięgające ramion. Jako, że całymi dniami przesiaduje w ogródku jest
ładnie opalona. Jej skóra po kontakcie ze słońcem przybiera odcień oliwkowy, co bardzo ładnie łączy się z jej zielonymi oczami. Bardzo często na jej
policzkach goszczą różowe rumieńce. Dziewczyna ma kształtne biodra i ...
(Więcej)
Uwagi: Sara jest na ogół zrównoważona i spokojna, niekiedy jednak można ją łatwo wyprowadzić z równowagi.

Postprzez Mantus » So gru 15, 2012 5:13 pm

Mantus spojrzał się spod łba na kobiety wzdychając zrezygnowany. Czy był pijany? Dobrze prowadzone pijaństwo pozwalało zachować trzeźwość myślenia ceną otępienia zmysłów dlatego też praktycznie nie poczuł śmierdzącej wody lecz zdrowy rozsądek i doświadczenie nauczyły go nie pijać wody prócz takiej, której był pewny. Zawsze wino, nawet najpodlejsze i rozrabiane było bezpieczniejsze od wody, tym bardziej wody z rzek i stojącej.
Oparł czoło o blat, na karku położył splecione dłonie i zmrużył oczy. Oddychał płytko, spokojnie uciekając myślami w plątaninę czarów i uroków, srebrzystych prawd i czarnych dogmatów. Inny słowy uciekł myślami w medytację, a zaiste – straszne rzeczy potrafiły się kryć w umyśle sztukmistrza. Płomień świeczki przygasł, resztki rozlanego trunku na podłodze poczęły płynąc dziwacznie. Mantus nie odpowiedział. Był jak ktoś, kto oczekuje katastrofy i słyszy tupot kopyt nadchodzącej wichury.Kilka chwil po tym przeczuciu faktycznie można było usłyszeć rżenie koni które zatrzymały się przed karczmą. Mantus uderzył palcami o blat...
...zimne powietrze wdarło się do karczmy, a wraz z nim czworo zbrojnych o bandyckiej aparycji lecz nienagadanym biurze, pancerz skrywały obszerne, błękitne płaszcze ze stójką, oczy mieli niczym wilki szukające ofiary. Może powinien interweniować nim cała trójka wpakuje się w kabałę?
Może. Przysnął.
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Postprzez Requie » Śr gru 26, 2012 4:57 am

         Pojawienie się w karczmie zbrojnych jeźdźców trochę rozproszyło Requie. Nie spodziewała się bowiem gości, a w dodatku takich oficjalnych. Parokrotnie w swoim życiu miała okazję konfrontować się z takowymi w zamieszkiwanych przez nią tymczasowo pieczarach. Tamci jednak, mimo odpowiedniego w celach wizytowych ubioru, nie zaprezentowali równie dworskiego zachowania. Może i widok damy w delikatnej sukni mógł onieśmielić ich na tyle, że zapomnieli o manierach? A może w konwenansach znaczącą rolę odgrywała wykrzywiona w szaleńczym uśmiechu, odsłaniającym oblizywane zęby, pochlapana krwią twarz? Cóż, ci wyglądali podobnie, a jacy będą, to się okaże.
         O dziwo mężczyźni ukłonili się nisko. Płaszcze zatańczyły pod wpływem chłodu, jaki wypełnił wnętrze. Czwórka odzianych w błękit, rosłych mężów... Kilka dni temu śnili jej się dokładnie tacy, jak teraz. Nic z tego snu nie pamiętała i to właśnie ją niepokoiło. Wojownicy, każdy uzbrojony w ciężki dwuręczny miecz, stanęli w rzędzie naprzeciw grupki przy ladzie. Cztery ostrza przecięły powietrze ze świstem. Tak zaprezentowany oręż chwilę później spoczywał już w dłoni każdego z mężczyzn. Teraz oparty był o ziemię, czyniąc atmosferę wyniosłą. Ponadto w zachowaniu jeźdźców było coś przerażającego.
         Stali w absolutnym milczeniu, choć uśmiechali się złośliwie. Pierwszy od lewej, najwyraźniej najwyższy rangą, zdjął z dłoni rękawicę. Ta, rzucona, wzbiła się, by zaraz runąć na dawno niepastowaną posadzkę. Było to zaproszenie do pojedynku, ale chyba na innych niż zwykle zasadach.
         Requierettene wstała. Dała dyskretnego, choć konkretnego kuksańca upitemu kuglarzowi i pochwyciła szablę, która wisiała na ścianie za ladą. Przyjrzała się jej dokładnie, następnie przesunęła ostrzem po swojej otwartej dłoni. Rana niemal natychmiast się zasklepiła.
- Może się nada. - szepnęła jakby do siebie i zerknęła wyczekująco na zielarkę.
Avatar użytkownika
Requie
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Myosoti,
Rasa: Pradawny Smok
Aura: Potężna Aura, o wyraźnej poświacie mocno rubinowej, z ledwo utrzymującym się na powierzchni kolorem szafiru. Aura ma kolor cynowo -srebrny. Wydziela ciężki, męczący zapach, składający się z bardzo wielu woni, nie do odróżnienia. W około aury słychać trzask ognia, widać iskry sypiące się wokoło, oraz niezwykłe ciepło i uczucie suchości w ustach. Jednocześnie panuje cisza, jednak nie zwyczajna, jest to brak dźwięku, w którym wszystkie głosy przepadają. Aura jest w dotyku twarda, giętka, elastyczna, lepka i zarówno ostra jak i gładka. W smaku zaś łagodna i gorzka.
Wygląd: Smoczyca ma 6 metrów długości, oraz 28 dłoni w kłębie. Mocno umięśnione ciało pokrywają czarne, lśniące łuski. Od łba, aż po ogon, na
linii
biegnącej wzdłuż kręgosłupa wystają twarde, ostro zakończone kolce. Takie same występują na krawędziach żuchwy.
Dumną sylwetkę podkreślają ogromne skrzydła. Potężne kończyny lotne, złożone z wytrzymałego ...
(Więcej)

Postprzez Mantus » Cz sty 10, 2013 8:23 pm

Cisza zapanowała w karczmie. Wnet uśmiech zagościł na twardych mężczyzn, a następnie przywódca grupy dalej tak samo rozbawiony zebrał swą rękawicę.
- Jesteś harda, to się ceni – przywódca zbrojnych chciał kontynuować lecz nieudolnie próbujący zmienić pozycje na krześle Mantus przeszkodził mu wdzięcznie lecąc na podłogę. Próbował jeszcze ponownie wrócić na krzesło lecz ostatecznie zrezygnował opierając sięplecami o ścianę został na podłodze. Dał im znak aby się nim nie przejmowali. Pozostali zbrojni stanęli koło niego i Sary.
- Kapitan gwardii hrabiego Deraaf – przedstawił się przywódca, stanowczy niższy od swych towarzyszy, barczysty jegomość o spojrzeniu jak łasica zdolna w każdej chwili rzucić się do gardła i rozszarpie je swymi równymi, lekko szarawymi zębami dalej wykrzywionymi w uśmiechu po swym dowcipie z rękawicą. Kuglarz przyglądał się wydarzeniom chyba pogodzony z tym w co się zaraz wpakują., po części nieświadom świata obecnego. Los natomiast dotykał ich mocniej.
- Nie jesteście stąd, a niedawno odbyły się w karczmie spore zamieszki. Idźcie z nami, pokażemy parę ciał, powiecie czy widzieliście ich w tracie bójki i jesteście wolni. - Klarowny wywód kapitana zwieńczył jeden z jego kompanów obleśnym, niemal świńskim chrumknięciem będącym zdławionym śmiechem.
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Postprzez Sara » Śr sty 16, 2013 9:28 pm

Sara odpowiedziała na spojrzenie dziewczyny lekkim skinieniem głowy. Była zmęczona, tak strasznie zmęczona. Przymrużyła oczy, rozglądając się dookoła. Nikt nie zwracał na nią jakiejś specjalnej uwagi, toteż wykorzystała to sięgając do torby i wyciągnąwszy torebkę z suszonymi ziołami podała ją Requie.
  Przysunęła się do dziewczyny i szepnęła:
-Na mój znak upuść to jak najbliżej nich. Potem zabierz stąd Mantusa i uciekajcie. To sprawi, że nie będą wiedzieli co tutaj robią. Ja zostanę.
  Sara przestąpiła zniecierpliwiona z nogi na nogę. Nie lubiła przedłużać sprawy.
-Dobrze.- odparła spokojnie w stronę kapitana straży. - Ja z wami pójdę.
  Spokojnie postawiła pierwszy krok i dyskretnie obróciła głowę, by szepnąć:
-Teraz.
Avatar użytkownika
Sara
Błądzący po drugiej stronie
 
Inne Postacie: Vena,
Rasa: Człowiek
Aura: Aura jest bardzo słaba. Ma kolor miedzi, z domieszką cyny. Roztacza szafirową poświatę. W dotyku jest gładka, nie wydaje żadnego dźwięku. Napełnia usta kwaśnym smakiem, a zapach, który wydziela, kojarzy się z pustynią, piaskiem.
Wygląd: Sara jest w miarę wysoką kobietą o odpowiedniej figurze. Ma proste, blond włosy sięgające ramion. Jako, że całymi dniami przesiaduje w ogródku jest
ładnie opalona. Jej skóra po kontakcie ze słońcem przybiera odcień oliwkowy, co bardzo ładnie łączy się z jej zielonymi oczami. Bardzo często na jej
policzkach goszczą różowe rumieńce. Dziewczyna ma kształtne biodra i ...
(Więcej)
Uwagi: Sara jest na ogół zrównoważona i spokojna, niekiedy jednak można ją łatwo wyprowadzić z równowagi.

Postprzez Requie » N sty 27, 2013 1:21 am

         Dziewczyna była nieco zdezorientowana takim obrotem sytuacji. Kiedy okuty mężczyzna powiedział o rozpoznaniu zwłok, pomyślała, że może dobrze byłoby zrobić to i mieć spokój. Nie spodobali jej się ci ludzie. Szczerze powiedziawszy, nie sądziła, aby komukolwiek mogli oni przypaść do gustu. Nie tyle zwróciła uwagę na ich wygląd, co na sposób ich kontaktowania się z ludźmi.
         W jej negatywnym spojrzeniu na grupkę utwierdziła ją Sara. Dziewczyna dyskretnie podała jej mały, przesiąknięty zapachem ukrywanego w swym wnętrzu zielska, woreczek, a następnie zbliżyła się do kapitana, pozorując, iż ma zamiar z nim iść.
         Rozwiązana torebka upadła na podłogę. W momencie zderzenia z ziemią cała jej zawartość wzbiła się w górę, przybierając kształt fioletowo-białego obłoku, w którym delikatnie pływały drobne, pożółkłe listeczki. Nozdrza wypełniła subtelna woń imbiru. Przyjemny, ciepły aromat...
         Requie upuściła, ściągniętą wcześniej ze ściany, szablę i energicznie schwyciła Mantusa za ramię, by po chwili gnać daleko za teren osady, ciągnąc go za sobą. Nie było to proste. Mężczyzna ciągle czkał. Dodatkowo bez przerwy potykał się o własne nogi... A może nie nogi? Requie zdawało się, że wokół stóp upitego kuglarza tańczy, rzucany przez niego samego, cień... ,, Przecież to niemożliwe. To z pewnością wina zmęczenia... Tak. Zmęczenia, połączonego z tym cudacznym zielskiem! "
         Gdy dotarli na wzgórze, osłonięte garstką strzelistych jodeł i położone już dość spory kawał od karczmy i całej reszty, było już ciemno, a na niebie widniały liczne gwiazdy. Requierettene ułożyła ledwo przytomnego mężczyznę pod drzewami, by zaraz usłyszeć jego chrapanie, a sama , po upewnieniu się co do odległości dzielącej ich od niebezpieczeństwa, rozpaliła ognisko. Chwilę po tym sama ułożyła się nieopodal źródła ciepła, a powoli zamykającymi się oczyma patrzyła na pewną malutką gwiazdę, zastanawiając się nad jej nazwą.
         Czarne łuski śpiącego gada odbijały światło płomieni, a ich właściciel, zupełnie nieświadomy nowego stanu rzeczy, w najlepsze rozciągał swe potężne cielsko na miękkiej trawie...
Avatar użytkownika
Requie
Błądzący na granicy światów
 
Inne Postacie: Myosoti,
Rasa: Pradawny Smok
Aura: Potężna Aura, o wyraźnej poświacie mocno rubinowej, z ledwo utrzymującym się na powierzchni kolorem szafiru. Aura ma kolor cynowo -srebrny. Wydziela ciężki, męczący zapach, składający się z bardzo wielu woni, nie do odróżnienia. W około aury słychać trzask ognia, widać iskry sypiące się wokoło, oraz niezwykłe ciepło i uczucie suchości w ustach. Jednocześnie panuje cisza, jednak nie zwyczajna, jest to brak dźwięku, w którym wszystkie głosy przepadają. Aura jest w dotyku twarda, giętka, elastyczna, lepka i zarówno ostra jak i gładka. W smaku zaś łagodna i gorzka.
Wygląd: Smoczyca ma 6 metrów długości, oraz 28 dłoni w kłębie. Mocno umięśnione ciało pokrywają czarne, lśniące łuski. Od łba, aż po ogon, na
linii
biegnącej wzdłuż kręgosłupa wystają twarde, ostro zakończone kolce. Takie same występują na krawędziach żuchwy.
Dumną sylwetkę podkreślają ogromne skrzydła. Potężne kończyny lotne, złożone z wytrzymałego ...
(Więcej)

Postprzez Mantus » Pn lut 04, 2013 9:23 pm

Gdy tylko słońce weszło ponad horyzont, sztukmistrz przebudził się. Z nienajlepszym samopoczuciem ale za to żywy i pewien swej ciągłości w kontinnum czasoprzestrzennym – a to znaczyło, że nie stracił ani jednej kończyny oraz nie został rozrzucony w kawałkach po wymiarach za pośrednictwem jakiegoś szalonego czarownika czy też nie został przemieniony w żabę. Nabrawszy takiej pewności rozejrzał się po porośniętym wysoką trawą wzgórzu, a ponad wszystko jego wzrok skupił się na smoczycy – co prawda nie mógł mieć pewności do płci smoka lecz jakaś część rozumu mu to nieodparcie sugerowała.
Trzeba bowiem wiedzieć, że naprawdę nic nie było w stanie zdziwić Mantusa z jego stosunkiem do rzeczy. Lecz przebudzenie się w towarzystwie smoczycy po bardzo zakrapianej nocy w karczmie – i nie zostanie przez nią pożartym – należało do zjawisk zbliżających się do delikatnej granicy zadrwienia. Nie chcąc budzić wielkiej gadziny, z trudem powstrzymał śmiech i nasuwający się na język komentarz, tylko poprawił torbę na ramieniu i niepostrzeżenie czmychnął w siną dal.

Ciąg dalszy: Mantus
Ostatnio edytowano Wt lut 05, 2013 12:29 am przez Tilia, łącznie edytowano 1 raz
Powód: proszę, zwracaj uwagę na sens pisanych zdań.
Avatar użytkownika
Mantus
Szukający Snów
 
Inne Postacie: Metatron, Assasello, Rebe,
Rasa: Człowiek
Aura: Potężna, lecz ciemna i matowa, srebrzysta aura o przedziwnej poświacie; jej barwa zawiera niemal wszystkie możliwe, a jednocześnie wydaje się wcale nie istnieć w płaszczyźnie zmysłu wzroku... Towarzyszący tej osobliwej emanacji zapach wydaje się zwyczajny, znajomy - ot, woń, którą można poczuć, przewracając karty starych ksiąg - jednak rozbrzmiewający przy niej dźwięk nie jest już tak swojski. Na początku słychać jakby zwyczajny instrument, ale z każdym kolejnym tonem odgłos zniekształca się, oddala, zatraca... Aura cechuje się powierzchnią giętką, aksamitną, niesamowicie ostrymi krawędziami. Jej smak to słona gorycz. Przebywając w jej pobliżu traci się wszelką chęć do walki z własnym losem.
Wygląd: Starzejący się mężczyzna średniej postury – takie pierwsze wrażenie prezentuje osoba Mantusa. Do tego dość tajemniczy. Na twarzy o cygańskich rysach najważniejszy punkt zdają się tworzyć oczy. Dwa lepkie punkty jakby spoza zwykłej rzeczywistości obdarzają świat spojrzeniem inteligentnym, żywym lecz w jakiś sposób nieprzyjemnym. W konsternacje obserwatorów wprawia ich ... (Więcej)

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Równina Maurat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

cron