Zbójnicy w oazie


Tajemnicze strzelające w niebo białe obeliski otaczają portal w którym za pomocą zaklęć i tajemnych mocy można przenieść się w przeszłość... i przyszłość.

Postprzez Lentir » Śr lis 30, 2011 12:29 am

Lentir wyjrzał z jaskini po burzy. Jego ludzie poszli w jego ślady. Burza nie wyrządziła większych szkód. Zobaczył tylko, że elfa nie ma.
Była za to kobieta leżała po środku obozowiska zapłakana. Przynajmniej tak mu się zdawało. Skierował do niej we kroki.
Nie przepadał za kobietami, które sprawiają kłopoty. Zmienił wyraz swojej twarzy na obojętny.
-Co się stało, że ryczysz? -zapytał
-Pomyśleć, że taka duża kobieta, a płacze. Czy jej nie wstyd? Nie powinna okazywać bólu. - pomyślał.
Oczekiwał odpowiedzi.
Grzechem nie jest upaść. Grzechem jest upaść i się nie podnieść.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Midnight » N sty 08, 2012 8:54 am

Łzy wyschły w momencie, jakby wróciły z powrotem do oczu. Nie poruszyła się od razu. Dopiero po jakimś czasie rozległ się syk:
- Chyba nie sądziłeś, że otrzymasz odpowiedź, Nemorianinie..
W mgnieniu oka już siedziala na jednej z największych palm w oazie, schowana między liściami. W ręku miała kokos na wypadek, gdyby ktoś odważył się podejść pod palmę. Wkradła się do umysłu Lentira i sprawiła, że czuł ból w skroniach. Nie mocny, ale niezwykle irytujący. Taki ból jest najgorszy, i Midnight dobrze o tym wiedziała. Nie zamierzała umrzeć z głodu na tej palmie, więc zmieniła strukturę kokosa, którego trzymała w ręce i rozłupała z łatwością skorupę. Zjadła zawartość i wzięła następny kokos, teraz już naprawdę żeby nim w kogoś rzucić.
Where do you keep your pet werewolf?
In a were house.
Avatar użytkownika
Midnight
Błądzący po drugiej stronie
 
Rasa: Demon: Przemieniony
Aura: Cynowo srebrna aura o sile nieco większej niż przeciętna, roztaczająca szmaragdową poświatę. Wokół słychać delikatny i cichy śmiech dzieci, który momentami zostaję zagłuszony przez dziwne nienaturalne głosy, stale zmieniające natężenie. W pobliżu aury można wyczuć zapach kadzideł, pergaminów i świec, w dotyku jest lekko twarda, aczkolwiek bardzo giętka i gładka, a jeśli chodzi o smak - czuć ostrą, intensywną słoność i lepkość.
Wygląd: Nie jest krępo zbudowaną kobietą, wręcz chudą, choć nie drobną. Jak na swoją posturę, ma w sobie jednak całkiem sporo siły, prawdopodobnie przez magię pierścienia, która nawet tutaj miała udział. Jej rysy twarzy są dosyć ostre, nawet można pokusić się o stwierdzenie, iż zwierzęce. Posiada ładnie zarysowane w kształt migdałów oczy, które mimo że zmieniają kolor w ... (Więcej)
Uwagi: Midnight ma duże stężenie empatii, nie może patrzeć na cudzą krzywdę, szczególnie jeśli cierpi przy tym przyroda.

Postprzez Lentir » Wt sty 10, 2012 2:53 pm

Lentirowi z oczu zniknęła dziewczyna. Pewnie gdzieś się ukryła -pomyślał. Nagle w jego skroniach pojawił się ból.
Zaczął dotykać głowy nic mu się nie stało. Krew nie ciekła, głowa była cała. Więc to musi być magia albo coś psychicznego - pomyślał.
Usiadł po turecku i w skupieniu przeganiał ze swojego umysłu dość dziwną magię. Sam posiadał mnóstwo takich sztuczek magicznych działających na umysł. Miał silna wolę co też ułatwiało problem.
Przegonił zła magie z umysłu.
Grzechem nie jest upaść. Grzechem jest upaść i się nie podnieść.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Lentir » Śr sty 11, 2012 7:36 pm

Pozbył się magi ze swojego umysłu. Zawołał w stronę swojego człowieka:
-Hank! Chodź tutaj mam nowe rozkazy. Odeślesz ludzi do swoich domów, dając im sakiewkę brylantów i worek złota. Niewolnice wypuścisz. Kiedy wszystko będzie gotowe i nikogo nie będzie w pobliżu dasz mi znać. Aha i wszystko co najemników mają zabrać - powiedział.

 Jego ludziom zwijanie obozu zajęło trochę czasu, gdy wszystko było już gotowe dał im znać, że mogą odjechać. Zostały po nich tumany kurzu. Uklęknął i wypowiedział zaklęcie chaosu niszczące ogrodzenie dawnego obozowiska.  Nawet nie było widać, że był tutaj kiedykolwiek jakiś obóz. Zagwizdał pojawił się jego koń.

Wsiadł na tornado i w galopie krzyknął do kobiety, która gdzieś się ukryła:
-Bywaj!
Odjechał gnany nowa przygodą.

Ciąg dalszy: http://forum.granica-pbf.pl/viewtopic.php?f=39&t=1541&p=25315#p25315
Grzechem nie jest upaść. Grzechem jest upaść i się nie podnieść.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Poprzednia strona

Powrót do Piaski Czasu

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron