[Głębiny Morza] Pieśń stęsknionej krwi


Wszystkie krainy znajdujące się poza terenami Środkowej Alaranii. Tu można zakładać wątki dziejące się na przykład na Dalekiej Północy, lub innych krainach poza Alaranią, które nie widnieją na mapie.
Dziki świat poza Alaranią, nieznany i tajemniczy dla większości mieszkańców kontynentu. Krainy mroczne i zimne, ale też gorące i egzotyczne. Pełne nieznanych ludziom Alaranii zwyczajów i obrzędów.

Postprzez Rheyaen » Śr lip 11, 2018 11:37 pm

        Zastępy mórz są nieznane… Nawet najśmielsi żeglarze już nie odważyliby się zbadać tych wód, tych tajemniczych miejsc, które według wielu legend pachniały zdradą i topielcami… Jak zatem cuchnie takie wiarołomstwo, zapytasz, młody wędrowcze? Otóż nie da się tego opisać, bowiem ci, którzy doznali tejże obłudy, zginęli w głębinach mrocznych mórz i jezior… Nikt nie pozna tego zapachu, dopóki sam tego nie doświadczy; a gdy już napotka taką okazję, nie zdąży jej przekazać innym.
        Morze było niespokojne. Od samego świtu Rheyaen czuła wzburzenie i gniew morskich stworzeń. Aczkolwiek syrena doskonale rozumiała ich niepokój, bowiem zbliżała się wielka rewolucja.
Naturianie z Głębi tak właśnie nazwali historyczne wydarzenie, do którego miało dojść już tego wieczoru. Wszyscy od rana pływali jak kopnięci, byleby zająć czymś umysł i przygotować się. Rhey natomiast wolała odpocząć od tego chaosu na skałach, spokojnie obserwując fale.

        Syrena westchnęła po raz któryś, po czym ponownie zaczęła śpiewać wszelakie melodie, znane tylko mieszkańcom Głębi. To tutaj Rheyaen się wychowała i to właśnie to miejsce nazywała domem. Syreny i trytony nauczyli ją wszystkiego, co potrzebne, aby przetrwać. Tak więc naturianka śpiewała, tym razem bez nadziei na sprowadzenie przypadkowego statku na dno.
        - Tak raczej nie wygrasz walki, Rhey. - Za plecami syreny pojawiła się Salie, jej stara przyjaciółka. Dziewczyna zawsze wiedziała, kiedy się zjawić, za co naturianka była jej wdzięczna. To dzięki Salie, Rheyaen nie pozwalała swoim chaotycznym myślom opanować umysłu i zwariować do reszty, zwłaszcza po wydarzeniach z tajemniczym czarodziejem…
        - Ale na pewno wymyślę coś, dzięki czemu wygramy - odparła Rhey, a jej białe ząbki zalśniły w szyderczym uśmiechu. - Poza tym, nudzą mnie przemyślenia Teriego. On wydaje się rządzić…
        - ...mimo że wszyscy wybrali ciebie na przywódcę - dokończyła Salie, oddając uśmiech.
        - Naprawdę? - zapytała zaskoczona syrena. Dopiero teraz tak naprawdę wyszło, kto powinien dowodzić całą armią zbuntowanych wyrzutków; naturianie jednogłośnie zgodzili się, że dawanie tak dużej władzy jednej osobie na samym początku planowania akcji jest za bardzo zgubne. Mieszkańcy Głębi uznali, że chcą czuć się na równi i tak właśnie omówić swój plan. W ten sposób żaden pomysł nie musi być akceptowany przez jedną syrenę czy trytona, lecz za pomocą głosowania. W ten sposób każdy miał prawo do słowa.
        - Poważnie. Dostajesz orkę - rzekła Salie, śmiejąc się i chlapiąc przyjaciółkę. Rheyaen wyprostowała się dumnie i spojrzała ponownie w dal. Przez chwilę przeszły ją wspomnienia. “Ciekawe, czy Ophelia ma się dobrze... “, pomyślała, nagle pochmurniejąc. Ophelia była najbliższą przyjaciółką, siostrą Rheyaen, więc jej strata dotknęła naszą bohaterkę. Mimo że jako “ta wiecznie zła syrena” nie wiedziała, jak nazwać to uczucie, to doskonale je znała.
To tęsknota. Ale Rheyaen nie wie, że to właśnie to.
        - Wygramy to w takim razie! - krzyknęła dumnie Rhey, po czym wskoczyła do wody i popłynęła do swoich braci i sióstr. Teraz już wiedziała, że na jej głowie spoczywa los wszystkich wyrzutków Głębi.
Avatar użytkownika
Rheyaen
Zbłąkana Dusza
 
Inne Postacie: Jane, Isara, Camelia, Keira, Sevi, Eliae, Quillithea, Loneyethe, Aureola,
Rasa: Syrena
Aura: Aura nie posiada zbyt wielkiej siły, aczkolwiek da się wyczuć drzemiący w niej potencjał. Całość otula świecąca rubinowym światłem, niepokojąca mgiełka. Po powłoce podróżują kobaltowe rybki, skacząc nad srebrzystymi falami w stronę miedzianego słońca. Można niemalże poczuć wszechobecną wilgoć i usłyszeć szum morza. Przez moment w oddali ujrzeć można nadpływający statek i wydobywające się z niego krzyki agonii, mrożące krew w żyłach. Jednakże zmysłowy szept i słodka woń perfum mąci w głowie i odwraca od tego uwagę. Niesie ze sobą woń typowo morską, która jednocześnie zawiera coś słodkiego, niczym zapach kwiatów. W dotyku miękka niczym wodorosty, choć miejscami nieco stwardniała. Gnie się subtelnie z gracją, prezentuje ostre krawędzie pokryte aksamitnym puchem, układającym się w kształt łusek. Pozostawia po sobie nieznośną lepkość, sklejając wargi nawet na dłuższy czas.
Wygląd: Rheyaen cechuje niesamowita uroda. Kobieta mierzy niecałe 168 cm wzrostu, jest kształtna, wręcz idealna, chciałoby się rzec.
Syrena ma bardzo gładką skórę, która w okolicach kręgosłupa, łokci oraz brzucha jest porośnięta łuskami, które znikają podczas przemiany w człowieka. Z pleców oraz przedramion Rhey wyrastają błony, które ułatwiają jej pływanie.
Twarz ...
(Więcej)

Powrót do Dalekie Krainy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron