Rabowanie statków


Miasto kupców, szlachty i handlu. Położone w słonecznej części wybrzeża, stąd jego status Miasta Królewskiego. Znajduje się tu wiele dworów szlacheckich i oczywiście pałac króla.

Postprzez Gertrude » Cz sie 02, 2012 12:30 pm

- Rabowanie... to będzie ciekawe - odparła z zainteresowaniem - zważywszy, że nigdy niczego nie rabowałam, aż dziw bierze, że nigdy nikt mi tego nie zaproponował. Aż dotąd.
- Stoi!-  powiedziała z radością, nie kryjąc ekscytacji. - Kiedy zaczynamy? - spytała jeszcze. - Nie wiem, czy będę w tym dobra.
Rabowanie statków było dla niej abstrakcją, nigdy nie miała do czynienia nawet z piratami. Zamyśliła się, wyciągnęła z plecaka ponownie butelkę wina i nalała jego ilość do dwóch małych kieliszków znajdujących się w barku.
- Nasze zdrowie - odparła, podając Lentirowi kieliszek zapełniony trunkiem.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Pt sie 03, 2012 9:51 am

-Na zdrowie - odparł i pociągnął łyczek z kieliszka. Był zadowolony, że przyjęła propozycje. Zawsze przy da się ktoś tak doświadczony w walce. Maił nadzieję, że wino nie było zatrute.
-Mówisz, że nigdy nie rabowałaś. Wiesz można się wszystkiego nauczyć, a w szczególności okradania statków. Dajmy na to napadamy na statek handlowy i wygraliśmy bitwę, to co pochwycisz lub pierwsza znajdziesz jest twoje. Pamiętaj tylko aby po walce znajdować te rzeczy.
Wziął papier i pióro razem kałamarzem. Może uszczuplę do krótkich punktów będzie łatwiej:
1. Trzeba podpłynąć i dokonać jak największych szkód na statku wroga za pomocą dział, łuków i wszelakiej broni.
2. Dokonać abordażu.
3.Pokonać wroga.
4.Dopiero potem pochwycić co się da z łupów.
Po skończonym pisaniu i mówieniu oddał jej papier wypełniony jego pismem.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Pt sie 03, 2012 11:04 pm

        Uśmiechnęła się. Co za uroczy kompan jej się trafił. Nie dość, że klarownie powiedział, na czym polega owe rabowanie, to na dodatek (by mieć pewność, że zrozumiała) wypisał wszystko w punktach na kartce. Gertrude nie kryła zdziwienia. Nigdy nie spotkała kogoś takiego. Z jej twarzy nie schodził uśmiech.

        - No dobrze, ale może przedtem poznam resztę załogi? A może chcesz coś o mnie wiedzieć? - Upewniła się, po czym podniosła na niego wzrok. Był nemorianinem. Posiadał zamek. Ach, jak by chciała, żeby trafił jej się bogaty mąż! I pomyśleć, że myśli o tym w takich chwilach. Spojrzała na niego zadowolona, tym bardziej z tego, co przedtem powiedział. Cieszyła się, że nie myśli stereotypowo o kobietach- najemnikach.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » So sie 04, 2012 9:51 am

-Nie mam do ciebie żadnych pytań. Lepiej faktycznie przedstawię ci załogę - powiedział. Wyszedł z kajuty Geertrude prowadząc kobietę za sobą. Zaczął po kolei wskazywać ludzi.
-Przedstawię ci tylko czterech najważniejszych członków załogi resztę sama poznasz. Ten który jest za kołem sterowym to pierwszy oficer nazywa się Lak, ma dobrą orientację w terenie i zna się na astrologi. Drugi oficer, który kręci się przy wantach to Zend ma tutaj nadzór nad załogą to znaczy nad pracami. Trzeci oficer ma na imię Baltazar, ale w skrócie mówimy mu Bard. On jest od pilnowania prowiantu. Został tylko jeszcze bosman Hank. On jest moją prawą ręką. Zastępuję mnie na jachcie kiedy nie mogę na nim być obecny. Mimo, że to osiłek ma własny rozum, zdanie i jest inteligentny. Gdyby ktoś z załogi chciał się do ciebie dobierać wystarczy, że zdzielisz go do nie przytomności to się odczepi i więcej nie spróbuje. Jakieś pytania? - powiedział.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » So sie 04, 2012 11:25 am

        Gertrude cierpliwie podążała za Lentirem, kiedy ten przedstawiał im załogę.
- Czołem, panowie - zwróciła się do załogi, podnosząc do góry prawą rękę w geście powitania. Obeszło się bez sztucznych uśmiechów i niezręczności.
- Lentir, nie wiem, czy to jest problem, ale nie potrafię się posługiwać armatami, moją specjalnością są miecze i sztylety. Nie postradałam jednak zmysłów, żeby rzucać się z jednym mieczykiem na całą hordę piratów. Zróbmy więc tak, że zajmę się wyłącznie rabowaniem dóbr statków, tak będzie najbezpieczniej.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » So sie 04, 2012 12:29 pm

-Wiesz jednak wolałbym abyś najpierw powalczyła w zwarciu na statku wroga. Po tem każdy rabuje. Akurat nie wymagam abyś strzelała z armat. Do tego są wyznaczone osoby. Na pewno nikt nie będzie od ciebie wymagał rzucania się mieczem na tłum wrogów. Tutaj zawsze masz za sobą swoich kompanów podczas walki. Jest jeszcze jedna sprawa może doradzisz mi co zrobić. Widzisz, bo mam statek jeszcze z niewolnikami i nie wiem co zrobić czy sprzedać ich na bazarze czy uwolnić? - powiedział.

Lentir cały czas zwracał uwagę na Gertrudę. Nie chciał by wchodzić  w nią stały związek, ale przelotny romans. Z tego przeważnie jego życie by się składało.

-Moim zdaniem społeczeństwo jest nie sprawiedliwe dla kobiet. Jak kobieta prześpi się z facetem to od razu mówią ladacznica, a jak mężczyzna prześpi się z kilkoma dziewczynami to jest super kozak. To uważam jako nie sprawiedliwość dla kobiet. Co o tym sądzisz?
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » So sie 04, 2012 8:49 pm

        - Z niewolnikami sprawa jest prosta. Jeżeli potrzebujesz szybkiego zarobku- sprzedajesz. A jeśli masz pieniędzy pod dostatkiem, to też sprzedajesz. Co cię obchodzi los tych ludzi? Oni nic nie znaczą - odpowiedziała chrypliwie i bez sentymentów, patrząc cały czas przed siebie.
- Nie wiem, jak sprawa ma się z tym, co powiedziałeś. W kręgu, w którym się otaczam rozmawia się przede wszystkim o wojaczce, nie zaś o pozycji prostych bab w społeczeństwie. Wiem jedno, mam swój cel w życiu, a problemy innych mnie nie interesują. W życiu trzeba być twardym i iść przez nie z podniesioną głową. Tylko w wyjątkowych przypadkach można odbiec od tej filozofii, jednak nie bez korzyści dla siebie.
Mówiła to wszystko pewnym, donośnym głosem, nie okazując nuty współczucia. Nigdy nie dbała o to, co sobie ludzie o niej pomyślą. Nie była pokroju kobiet dbających o reputację. Chciała to dać do zrozumienia wojakowi, ale powstrzymała się. Nie zjawiła się na statku w celu usidlenia kogokolwiek i jedyne, co ją interesowało to zarobek. Romansów mogła sobie szukać gdzie indziej, o ile kiedykolwiek jeszcze będzie chciała szukać.

        - Wiesz, Lentirze, to jest tak. Jeśli chcesz, by postrzegano cię, jak najlepiej, zrobisz wszystko, by tak się stało. Będziesz uroczym, spokojnym i uprzejmym chłopcem, pomagającym poczciwym niewiastom w potrzebie. Będziesz rozczulał się na widok rannego zwierzęcia. Ale jeśli nie zależy ci na opinii innych, zaś twoim nadrzędnym celem jest twój własny interes, będziesz nieugięty w swoich poglądach. Żyję już trzydzieści lat i spotykałam już wielu ludzi. Większość z nich to zmanipulowane jednostki współczesnym systemem. Jakież to smutne, że nie potrafią walczyć o swoje. - Uniosła brew i odłożyła pusty kieliszek wraz z butelką do barku. - Mnie życie nie rozpieszczało, przez co nie lubię się nad sobą rozczulać. Wcześnie straciłam matkę, a w wieku szesnastu lat umiałam już posługiwać się mieczem. I ja niby miałabym się przejmować reputacją?
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » So sie 04, 2012 10:16 pm

-Wiesz miałem cztery lata, gdy wymordowano mi rodzinę. Później sam mordowałem ludzi, którzy mi taką krzywdę wyrządzili. Jeszcze chodzą po tym świecie demony z potężnego rodu Barów, ale obiecałem sobie, że wymorduje cały ich ród jak oni mój. Dziwne, że nie zbzikowałem do końca. i robię to co serce czasem mi nakażę albo rozum. Umiem jednak zadbać o swoje. Dzięki za zwrócenie mi uwagi na pewne rzeczy. Nie dbam o opinie innych. Potrafię tez osiągnąć swoje cele. Możesz się przekonać, że nawet siłą. Jak chcesz to zwiedź pokład - powiedział.

Wszedł na zdobyty statek. Rodziny, które były w niewoli kazał wypuścić i zagonić do tratw ratunkowych za wyjątkiem ludzi bez rodzin i samotnych. Wypuścili ich na pełne morze aby jakiś statek ich zabrał. Niewolników kazał przeprowadzić na swój statek do cel na dolnym pokładzie. Wrogów wziętych do niewoli wrzucili do wody z poderżniętymi gardłami. Pewnie ciała zjedzą je rekiny - pomyślał.
Statek handlarzy niewolników ogołocono do końca i ze wszystkiego. Po czym rozkaz Lentira podpalono go.

Lentira jak wspomniała Gertrude osiągał od teraz własne cele nawet z brutalnością. Jego załoga nie poznawała go i nigdy go takim nie widziała.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Wt sie 07, 2012 1:50 pm

        Gertrude zdziwiła się, ale zrobiło jej się żal towarzysza. Nie mógł dobrze poznać swoich rodziców z powodu ich rychłej śmierci. Musiało mu być ciężko.

        - T...tto przykre - rzekła z ociąganiem, patrząc na niego dziwnie. Bo tak też się czuła. Nie codziennie okazywała uczucia wyższe, jako że wolała maskować swoje uczucia. To chyba z przyzwyczajenia, ale możliwe, iż nie potrafiła się uzewnętrznić z racji tego, że nigdy nikt jej tego nie nauczył. Brak matki w jej wychowaniu odcisnął piętno na jej psychice. Jako nastolatka była zdana tylko na ojca, zaś jej śmierć mocno przeżyli oboje. Aczkolwiek nie przypominała sobie, żeby o tym sobie opowiadali. "Wiesz, brakuje mi twojej matki. Jest z tym bardzo ciężko", normalni ojcowie właśnie w ten sposób rozmawiali ze swoimi córkami. Ale jej ojciec był inny. To głównie po nim odziedziczyła charakter i tę gruboskórność.

        - Pokład zwiedzę później - odparła spokojnie, nadal poruszona tym, co usłyszała z ust Lentira. - To nie ucieknie - dodała po chwili w pełni zamyślona.

        Patrzyła w kierunku zdobytego statku i zrobiło jej się szkoda tych ludzi. Bo czym są winne kobiety i dzieci? Pokręciła głową. Nie wiedziała, co się z nią stało. Była jakby odmieniona, ale to pewnie przez to, co powiedział jej Lentir. Zacisnęła pięści i zamknęła oczy. Westchnęła, po czym oparła głowę na ramieniu i zamyśliła się.

        I nagle z jej torby wyskoczył Torturek. Niewielkich rozmiarów (aczkolwiek sięgający Gertrude do kolan, zapewne mierzył nieco ponad dwie stopy wysokości. Pełnił rolę służącego Gertrude i to on wstawiał się na spotkaniach z klientami, kiedy jego właścicielka była chwilowo niedyspozycyjna. Odznaczał się ponadprzeciętną bystrością i jasnością umysłu, był też szybki i zmieścił się wszędzie, dzięki swojej wątłej budowy ciała.

        - Torturek! Myślałam, że zniknąłeś! - krzyknęła najemniczka i już, już, miała się dobrać do skóry nieposłusznemu wychowankowi, kiedy zdała sobie sprawę, że matkowanie mu mija się z założeniami ich wzajemnej współpracy.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Wt sie 07, 2012 10:59 pm

Skończył swoje obowiązki z jeńcami i skierował swoje kroki do Gertrude. Zobaczył skrzata koło niej. Był nie wielki jak na swoją rasę.
-Cóż za towarzysz ci towarzyszy? Pierwszy raz go widzę. Nie wiedziałem, że zajmujesz się przemycaniem skrzatów - powiedział żartem.

Pogoda była słoneczna, duszna. To oznaczało, że zbliża się sztorm. Musiał wydać natychmiast rozkazy.
-Hank karz zwinąć żagle. Sztorm się zbliża i umocować ruchomy balast do ścian.
Ludzie uwijali się jak mogli. Jeszcze nie zwiedli się na Lentirze jeśli chodziło o przewidywanie pogody.

-Gertrude proszę cię abyś poszła do swojej z twoim towarzyszem - rzekł.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Lentir » Pn sie 20, 2012 2:41 pm

Kiedy poszedł do kabiny Getrude pogoda była jeszcze ładna. Zdziwił się, bowiem dziewczyny nie było w pokoju. Zobaczył, że okno jest otwarte. Wyjrzał przez nie i zobaczył, że jakaś szalupa ratunkowa oddala się od statku. Niech to wywinęła się od służby ciekawe dlaczego? Nie będę sobie tym głowy zaprzątał - pomyślał.
Wyszedł na pokład doglądać przygotowań przed sztormem.  Nie mylił się, na horyzoncie było widać czarne chmury. burzowe.
-Ustawić się dziobem do fal - wydał rozkaz. Sternik posłuchał od razu. Widać było pierwsze błyskawice.

Ciąg dalszy: http://granica-pbf.pl/viewtopic.php?f=134&t=1933
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Poprzednia strona

Powrót do Serenaa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron