Rabowanie statków


Miasto kupców, szlachty i handlu. Położone w słonecznej części wybrzeża, stąd jego status Miasta Królewskiego. Znajduje się tu wiele dworów szlacheckich i oczywiście pałac króla.

Postprzez Lentir » So lip 28, 2012 1:28 pm

Byli na otwartym morzu już piąty dzień. Nie trafił się jeszcze żaden statek kupiecki do zrabowania. W międzyczasie kompania Lentira czyściła statek, regularnie pastując podłogę, malując brązową farbą poręcze, wyciągając stare gwoździe, a na ich miejsce wbijając nowsze.
Na łajbie tak toczyło się życie. Raz spokojnie, innym razem bywało źle. Załoga przy robocie umilała sobie czas śpiewając szanty.
Tak jak teraz - coś śpiewali, nawet Lentir stojący za sterem śpiewał wraz z nimi, a brzmiało to tak:

Kołysał nas zachodni wiatr,
Brzeg gdzieś za rufą został.
I nagle ktoś jak papier zbladł -
"Sztorm idzie, Panie Bosman!"

A bosman tylko zapiął płaszcz
I zaklął - "Ech, do czorta!
Nie daję łajbie żadnych szans."
Dziesięć w skali Beauforta!

Z zasłony ołowianych chmur
Ulewa spadła nagle.
Rzucało nami w górę, w dół
I fala zmyła żagle.

O pokład znów uderzył deszcz
I padał już do rana.
Piekielnie ciężki to był rejs,
Szczególnie dla bosmana.

A bosman tylko zapiął płaszcz
I zaklął - "Ech, do czorta!
Przedziwne czasem sny się ma."
Dziesięć w skali Beauforta!

Wesoła to była przyśpiewka. Co jakiś czas pytał, czy nie widać jakiegoś lądu albo statku. Majtek w bocianim gnieździe zaprzeczał.
Płynęła dalej kompania cała przez bezkresne morza i oceany.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Pn lip 30, 2012 10:21 am

        Gertie była na statku już piąty dzień. To stanowczo za długo, jak na osobę mającą chorobę morską. Kto by pomyślał, że najemnik będzie mieć jakieś słabości? A jednak. To całe kołysanie wpływało źle na jej układ trawienny. Przechyliła się przez przednią burtę i zwróciła syty obiad składający się z pieczeni, kaszy i rzadko spotykanego świeżego mleka, który spożywała w kambuzie. Gdy przykra czynność dobiegła końca, usiadła wymęczona na ławie i poczęła przysłuchiwać się szantom. Nie przepadała za towarzystwem marynarzy. Irytowali ją przede wszystkim swymi skłonnościami do alkoholu. W końcu podróże morskie trwają dostatecznie długo, żeby doznać przeróżnych rozrywek, jak zachęcanie do współżycia przypadkowych dziewek...
        Gertie wzięło się na wspominki. Była dumna z ostatniego zamówienia. Podstarzały kapłan prosił o odratowanie jedynej córki z rąk porywaczy. Ileż wysiłku ją to kosztowało! Zbóje permanentnie zmieniali miejsce pobytu. Niezwykle ciężko było coś wskórać w tej sprawie. Gdy już odnalazła ich kryjówkę, w której chwilowo przebywali, przetrzymując młodą Julię, Gertrude potraktowała ich sztyletami bez zbędnych ceregieli. Byli w miarę uprzejmi. Początkowo myśleli, że jest ich pomagierem, ale sowicie się rozczarowali. Właściwie, nie mieli czasu się zastanowić, kimże jest ta kobieta, bo szybko zmarli. Gertrude spojrzała bystro na Julię, zastanawiając się, jak ma ją stąd zabrać. Dziewczyna nie należała do najszczuplejszych. Skrytobójczyni kazała zaczekać tu Julii i pobiegła popytać o konia.
- Przepraszam, gdzie tu można wypożyczyć konia?
- Chodzi pani o konia z pełnym wyposażeniem czy nie?
- Raczej z pełnym. Mam do przewozu dziewczynę.
- W takim razie pięć tysięcy ruenów pani mi jest winna.
- Nie zapłacę tyle. Co najwyżej trzy tysiące pięćset, ale wszystko zależy od konia. Niech mi pan go pokaże.
I pokazał. Koń bynajmniej nie był rumakiem, a starzejącą się szkapą. Nie był też żadnym arabem, ot zwykły koń, który swym wyglądem nie prezentował się nawet godnie. Gertrude na ten obrazek prychnęła głośno i odparła:
- Dwa tysiące. To moje ostatnie słowo. O ile koń nie padnie w połowie drogi, dostarczę go za kilka dni.
- Stoi, prze pani.
Gertrude i Julia wyruszyły natychmiast. Trudno sobie wyobrazić radość prostego kapłana na widok córki. Był tak szczęśliwy, że zapomniał o początkowej cenie. Miał wydać standardowo pięćset ruenów. Wydał aż tysiąc. Taki stan rzeczy bardzo spodobał się najemniczce. Była  też rada, że wydała na konia śmieszną sumę pieniędzy, właściwie wypożyczając go za półdarmo.
        Nagle kobiecie zachciało się pić. Od tego wymiotowania pragnęła napić się piwa, to jej dobrze zrobi, a przy okazji odpręży. Tak, była spięta. Była też trochę zmęczona, ale uznała, że na sen przyjdzie jeszcze czas. Podeszła do jednego z marynarzy i spytała:
- Ma pan kufel piwa?
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Pn lip 30, 2012 1:28 pm

Oddał ster pierwszemu oficerowi. Podszedł do pytającej o kufel piwa kobiety.
- Piwo zawsze się znajdzie, nawet nie kufel, a beczka - odpowiedział. Kiwnął na jednego ze swoich ludzi, który przyniósł beczkę owego trunku wraz z kuflem. Brać piracka widząc piwo jeszcze bardziej się ucieszyła na ten widok. Zanurzył kufel i podał dziewczynie.
Zlustrował ją wzrokiem, aby ocenić umiejętności taktyczne i magiczne. Na pewno nie posiadała żadnej magi. Zobaczył u jej boku dwa sztylety i miecz obusieczny, typowa najemniczka.
- Czy to prawda, że za odpowiednią cenę zrobisz to co ci się poleci? Jeszcze jedno pytanie - z jakiego powodu zaciągnęłaś się do mnie, nie licząc oczywiście płacy i tego, że dawałem ogłoszenie? - zapytał.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Pn lip 30, 2012 6:13 pm

- Dobrze prawisz. Faktycznie za odpowiednią cenę zrobię wszystko, na zlecenie. Tak się składa, że mam teraz przerwę od zleceń, po ostatnich przygodach marzy mi się tylko kufel piwa. To ciężka i wyczerpująca praca. Prawdopodobnie zatrzymam się w Opuszczonym Domu. Muszę zregenerować siły. Z kim mam przyjemność?
Osobnik zaciekawił Gertrude. Nigdy nie widziała kogoś takiego i zastanawiała się, kim może być. Czy to też najemnik? A może wojownik? Nie miała jednak ochoty przyglądać mu się dłużej, niż parę chwil. Sama nie lubiła, kiedy ktoś patrzy na nią w natarczywy sposób. To, kim naprawdę jest z pewnością wkrótce się okaże. Jedyne, co udało jej się zarejestrować był wzrost nemorianina. Nawet, jak na nią, był za wysoki. Miał ciemne włosy i raczej poważny wyraz twarzy. Może się dogadają.
- Dziękuję za piwo. Tego mi teraz trzeba. - Mdłości już ustały. Czuła się w miarę dobrze, sącząc zimny trunek.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Pn lip 30, 2012 8:24 pm

- Proszę bardzo, pijąc piwo wypij moje zdrowie.Cóż sam tez kiedyś robiłem za najemnika aby podreperować swój budżet. Dzisiaj jestem hrabią z rodu Klarów zwą mnie Lentirem. Jestem ostatnim potomkiem mojego rodu a ród mój wywodzi się od nemorian. Obecnie płyniemy na moim statku. Pytam się po prostu co cię tutaj przywiodło, bo nie na co dzień spotyka się taką urodziwą niewiastę - rzekł. Oderwał na chwile wzrok aby spojrzeć po załodze, która w tym właśnie momencie piła piwo. Prawie wszyscy porzucili pracę. Tylko nie liczni zajęci byli robotą. Pierwszy oficer trzymał ster, majtek w bocianim gnieździe wypatrujący nowych lądów i kilku ludzi przy żaglach.
-Powracając do toku naszej rozmowy, mieszkasz w Opuszczonym Domu? - zapytał
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Pn lip 30, 2012 10:24 pm

        Gertie nie wierzyła w to, co słyszy. Dawno od nikogo nie słyszała, że jest ładna. Generalnie komentarze dotyczące jej urody (w sensie: komplementy) wydają jej się tak odległe, jak spotkanie bazyliszka. Z reguły nie lubi mizdzenia się godzinami przed lustrem, nie ma dla kogo i nie ma po co. Gdyby miała... Kto by przypuszczał, że w tej mrocznej i skupionej na pracy duszy uaktywni się jakiś śladowy romantyzm? Zaraz, zaraz. Jestem tu na urlopie. Nie pracuję, wypoczywam. Jestem zmęczona ciągłym analizowaniem słów ludzi. Nie jestem w pracy. Biedna Gertrude. Pracoholiczka, a może i nawet karierowiczka nie wiedziała, czym jest odpoczynek. Aż do dzisiaj.

        - Nie mam domu. Podróżuję po świecie. Właściwie, odpowiada mi to. Nie lubię się przywiązywać, wręcz nie wiem, co to słowo oznacza. Ale wiesz, chciałabym mieć swój kąt. Tyle że na co dzień człowiek o tym nie myśli, są ważniejsze sprawy. Na co dzień nie zastanawiamy się nad większością aspektów, które nas nie dotyczą. Ale gdy nadchodzi taki moment jesteśmy zdumieni, że mamy swoje marzenia i że czasem potrzebujemy czuć się, jak u siebie. Nie przedstawiłam się. Gertude. Gertie. - Szybkie i podanie ręki. - Właściwie nie wiem, co ja tu robię. Początkowo, wchodząc na pokład, myślałam, że dotrę na spotkanie z klientem. Ale uzgodniłam sama ze sobą, że odpoczywam od pracy. Teraz sama nie wiem, co ja to robię - przyznała szczerze, jak na spowiedzi.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Wt lip 31, 2012 12:53 pm

- Wiem jak to jest nie mieć własnego kąta. Na szczęście całkiem nie dawno odebrałem swój zamek, który mi się należał. Teraz mam gdzie wracać. Mam duszę podróżnik, buntownika, mordercy i zdobywcy. Przeżywam ciekawe przygody, potem wracam do zamku aby odpocząć i znów wyruszam. - odpowiedział
Skończył wypowiedź i spojrzał pożądliwie na swoją partnerkę rozmowy, ale zauważył co robi i odwrócił wzrok. Udawał, że patrzy w dal w nieskończone morze, gdzie nie widać było lądu ani statków. Nie mógł się mimo wszystko powstrzymać i patrzył nadal na nią tym samym wzrokiem co poprzednio. Musiała to zauważyć
-Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać,  pomyśleć, że mam taką silna wolę, a nie daje sobie z tym rady - rzekł.
Dopiero teraz zauważył jakiego koloru ma oczy.
Ostatnio edytowano Wt lip 31, 2012 1:58 pm przez Lentir, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Wt lip 31, 2012 1:33 pm

- Jeśli nie umiesz się powstrzymać, napij się piwa - odparła chłodno, wyciągając swój miecz. - Wybacz, muszę się nim zająć, wymaga rychłego czyszczenia - mówiąc to, oddaliła się do swej kabiny. Usiadła na niewielkim łóżku, wyciągnęła sakiewkę z pieniędzmi i zaczęła liczyć swój zarobek. Wyszło trzy tysiące ruenów. Jeszcze trochę, a będzie ją stać na konia. Uśmiechnęła się, rada ze swoich oszczędności. Zastanawiała się, jakie będą jej kolejne przygody. Myślała, czy jeśli wysiądzie za niedługo ze statku, zdąży na spotkanie z klientem. Nie ma co się wygłupiać, muszę zarobić na konia!, pomyślała i zamyśliła się. Czego ten dziwny człowiek od niej chciał? Lentir... pierwszy raz słyszała o takim imieniu. Może ma do spełnienia tajną misję i lepiej będzie, jak posiadacz zamku pozostanie incognito? Swoją drogą, zazdrościła mu. Sama chciała mieszkać w zamku i pławić się w luksusach. Tak właściwie, nie wiedziała, co o nim myśleć.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Wt lip 31, 2012 6:42 pm

Zrobiło mu się głupio. Nie wiedział co powiedzieć.  Skierował swoje kroki do jej kajuty. Zapukał i wszedł.
-Wybacz jeśli cię uraziłem jakimś sposobem lub czynem. Mam dla ciebie propozycje wzbogacenia się. Jeśli chcesz zarobić to możesz zabrać się z nami za rabowanie statków. Jest z tego jakiś grosz. - rzekł.
 Gdy wypowiedział te słowa nagle majtek krzyknął. Statek handlarzy niewolników na dziewiątej. Lentir jak rażony wybiegł na pokład  i zaczął wydawać polecenia: Ster prawo na burt. Przygotować działa, brać broń i przyszykować się do abordażu. Każdy zerwał się z pokładu i na statku zaczął się tworzyć harmider. Jedni pobiegli pod pokład, inni brali łuki.
-Wciągnąć flagę piracka na maszt - wydał rozkaz. Byli już na wysokości statku handlarzy.
-Łucznicy ognia- kolejny rozkaz padł z jego ust.
Na początku trzeba było zasypać gradem strzał ludzi znajdujących się na wrogiej łajbie.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Wt lip 31, 2012 7:12 pm

        Gertrude machnęła ręką, zupełnie nie biorąc na poważnie przeprosin.
- Nie masz za co przepraszać. Nie jesteśmy na dworze królewskim. Jestem prostym najemnikiem. Mam dłonie zabrudzone krwią. Nie sądzisz, że okazywanie mi szacunku byłoby dziwne?
        Nie chciała w pewien sposób onieśmielić Lentira. Ale nie lubiła przestrzegać zasad etykiety, uważała to za zbyteczne. Te wszystkie grzeczności i ceremoniały bardzo ją nudziły. Przyzwyczajona do widoku śmierci, nie czuła się stu procentową kobietą. Nie wiedziała, jak reagować na komplementy, była na to zbyt harda. A kochanie kogoś było dla niej abstrakcją. Gdy była młodsza lubiła wdawać się w krótkotrwałe romanse. Teraz ta burza hormonów w niej ustała. Woli o stokroć zarabiać gotówkę, niż chadzać do łóżka. Była pewna, że gdyby chciała Lentira, ten by jej nie odmówił. Ale z osobnikami jego pokroju wolała zawierać transakcje i robić interesy, niż romansować.
        Nie zdążyła mu odpowiedzieć, kiedy gdzieś zniknął. Zaczął wydawać załodze polecenia. Miała nadzieję, że jeszcze wrócą do tej rozmowy. Wyjrzała przez małe okienko kabiny i zrozumiała, że to wojna.
Ostatnio edytowano Śr sie 01, 2012 5:46 pm przez Gertrude, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Wt lip 31, 2012 8:41 pm

Łucznicy wystrzelili serie strzał nie były one tak celne jakby się spodziewał. Trafiły tylko pojedynczych przeciwników na pokładzie wroga.
Mógłbym kazać strzelać z dział, ale na pewno uszkodziłbym pokład i niewolników znajdujących się tam - pomyślał. Maił jednak dobry plan. Wydał kolejny rozkaz:
-Przygotować liny z hakami i do abordażu. Po czym sam chwycił linę. Rzucił i hak zaczepił się o maszt wrogiego okrętu. Skoczył i przebujał się na łajbę przeciwnika W ślad za nim poszli jego towarzysze broni. Zostało tylko kilku na "Neptunie" aby go pilnować.
Pobiegł podpokład. Tam napotkał pierwszego przeciwnika. Był to muskularny facet. Nie wyciągnął nawet broni tylko zdzielił go leżącą nie opodal deską po głowie. Napastnik padł nie przytomnie. Na górnym pokładzie rozgorzała walka. Lentir liczył, że jego ludzie pokonają przeciwników. Wrogów nie było wiele. W tym czasie pobiegł szukać skarbca lub pomieszczenia z niewolnikami.
Jeśli jakiś przeciwnik podbiegał do niego on się tym nie przejmował unicestwiał go za pomocą magi chaosu. Gość po prostu przestawał istnieć, rozpadał się na atomy pierwsze. Tak było i tym razem.
Przeciwnik miał jakieś klucze na szyi. Lentir je podniósł i zobaczył na przeciwko drzwi tam pewnie byli niewolnicy. Wybiegł na górę pokładu. Panował tam istny rozgardiasz. Walczyło tylko kilka wrogów. Lentir podbiegł i znowu użył magii chaosu. Na ten widok przeciwnicy struchleli i się poddali. Jego ludzie związali napastników. On sam znów poszedł na dolny pokład i otworzył drzwi za którymi było sporo niewolników. Mężczyzn, a w szczególności dużo kobiet, trochę dzieci też się znalazło. Wszyscy byli poskuwani łańcuchami.
Ostatnio edytowano Śr sie 01, 2012 2:04 pm przez Lentir, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Śr sie 01, 2012 12:21 am

Początkowo nie rozumiała tego całego harmidru na pokładzie, ale była przyzwyczajona do takich widoków. Po paru chwilach doszło do niej, że ktoś zaatakował "Neptuna". Zrobiło jej się ponownie niedobrze, statek zaczął huśtać. Kto by przypuszczał, że najemnik jej pokroju będzie miał chorobę morską? Wzięła kilka głębokich oddechów i sięgnęła do plecaka. Wyłowiła z niego czerwone wino. Zagryzając je chlebem, momentalnie poczuła się lepiej. Już chciała wyjść z kabiny, kiedy jakiś osiłek wyrósł z nad ziemi i już, już pochylił się, wyciągając dłonie w jej kierunku, prawdopodobnie, by ją zarzucić na plecy. Momentalnie wyciągnęła zza pazuchy swój miecz i przytknęła mu do gardła.
- Ani kroku!
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Śr sie 01, 2012 2:00 pm

Na pokładzie wroga znaleźli jakąś kładkę. Przełożyli ja więc przez burty oby dwóch jachtów.  Przeszła po niej załoga ścigając nie do bitki pozostałych przeciwników.
Zszedł do kabiny Gertrude. Zobaczył, a tam stal jakiś kolos. Wiedział, że atak z tyłu w plecy jest nie honorowy, ale trudno przecież honor w bitwie się nie liczy aż tak. Wyciągnął sztylet ze swojego ubrania i z całej siły rzucił w jego plecy.  Ostrze zanurzyło się aż po rękojeść w ciele wroga. Jego zwłoki z ciężkim hukiem wylądowały na ziemi. Rozejrzał się jeszcze czy nie ma w pobliżu nie ma wrogów, ale nic nie zobaczył oprócz Gertrude ze sztyletem.
-Z tego co widzę nic ci się nie stało. Właśnie chciałem Ci powiedzieć, że wygraliśmy i mamy statek pełen niewolników. Jak zdążyłaś zapewne zauważyć jesteś na statku pirackim - rzekł.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Postprzez Gertrude » Śr sie 01, 2012 5:53 pm

- Czemu zawdzięczam ten ratunek? - spytała niskim głosem Lentira. - Dałabym sobie radę, jednak dziękuję za fatygę. Zorientowałam się, że jestem na statku pirackim, ale nie dokończyliśmy poprzedniej rozmowy. O jakie zamówienie więc chodzi i kogo mam sprzątnąć? - W jej głosie słychać było rzeczowy, konkretny ton. Nie zastanawiałaby się przed zabiciem kogokolwiek, zaś trzynastoletnia praktyka czyniła z niej mistrza w tej dziedzinie.
- Skąd się wziąłeś na tej łajbie?
Gertrude czuła się odrobinę znużoną tą całą sytuacją. No nic, będzie trzeba kogoś załatwić, to to zrobię. Spojrzała nieufnie na Lentira i ponownie się odezwała:
- Słuchaj, jeśli mamy współpracować, musisz pozwolić mi działać. W zawodzie najemnika nie ma podziału na kobiet i mężczyzn. Obie płcie wykonują ten sam zawód. Może myślisz, ze skoro jestem kobietą, powinnam być słaba i siedzieć w domu przy mężu, gotując obiady i piastując dzieciaki. Ale to nie dla mnie. Należę do klanu, który został założony przez mojego ojca Stephana Obvara. Ja sama nazywam się Gertrude Obvar. Jestem jego członkiem odkąd skończyłam szesnasty rok życia. - Gertrude zawiesiła głos, czekając na reakcję Lentira. Przedtem schowała do torby miecz, który został już dokładnie wyczyszczony. Chleb i wino również spakowała. Pieczywo zawinęła w serwetki, żeby się przypadkiem nie zepsuło. Wolała oszczędzać, niż wydawać na jadło.
Avatar użytkownika
Gertrude
Przybysz z Krainy Rzeczywistości
 
Inne Postacie: Aaliya, Noelia, Kharginei, Ellcora, Elsker, Dafne,
Rasa: Człowiek
Aura: Jasna i błyszcząca żelazno- złota trochę słabsza od przeciętnej aura z domieszką cyny roztaczająca bursztynową poświatę. Czuć od niej odór potu i krwi, przy czym można odczuć równiez woń wyprawionej skóry lub stali. Emanacja nie produkuje żadnego dźwięku. Cechuje się twardością i giętkością, choć zdarza się, że jest lepka i ostra. W smaku łagodna, a zarazem gorzka i bardzo słona.
Wygląd: Gertrude jest wysoką wojowniczką, mierzy 175 centymetrów. Ma długie brązowe, proste włosy i oczy jasnego koloru. Włosy od czasu do
czasu upina w kok, tak jest jej wygodniej. Twarz w kształcie owalu, postura raczej szczupła, choć silna. Zwykle ma zacięty wyraz twarzy, a przy
tym bardzo spokojny, prezentujący wręcz stoicki spokój. Nosi się skromnie, jako ze nie przepada ...
(Więcej)

Postprzez Lentir » Cz sie 02, 2012 12:23 pm

-Słyszę, że się nie zrozumieliśmy. Po pierwsze nie kwestionuje twojej  pracy jako najemnika, nie uważam kobiety za gorsze i nie sądzę, że miejsce kobiety jest w domu. Każdy sam decyduje o swoim losie. Po drugie co robię na tym statku? Odpowiedź jest prosta. Jestem za razem właścicielem, kapitanem i admirałem jak to woli. Po trzecie odnośnie zarobku nie chodzi mi oto abyś sprzątnęła kogoś za kasę tylko abyś dołączyła się do kompani piratów na jakiś czas i będziesz mogła się dorobić dużych pieniędzy na rabowaniu. Jeszcze masz jakieś pytania? - odpowiedział na jej pytania. Uśmiechnął się z ulgą na twarzy mając nadzieję, że wyjaśnił wszelakie jej wątpliwości.
Avatar użytkownika
Lentir
Senna Zjawa
 
Inne Postacie: Chors,
Rasa: Nemoraianin
Aura: Aura o przeciętnej sile oraz barwie cyny i żelaza. Bije od niej topazowa poświata. Wokół niej słychać kakofonię dźwięków i głosów, to pojawiających się, to znikających, jak również agonalne krzyki i rumor głazów, w tle zaś rozbrzmiewa spokojna, głęboka melodia. Wydziela zapach, którego nie da się porównać z żadnym innym. W dotyku jest twarda, gładka i ostra a w smaku pikantna.
Wygląd: Wysoka osoba mająca dwa metry wzrostu. Ma czarne włosy, urodę jak poświata księżyca. Oczy zielone, charakterystyczne dla jego rasy. Jest umięśniony. Włosy ma krótkie, jest wysportowany. Obojętny wyraz twarzy tylko czasami przybiera jakiś wyraz odzwierciedlający emocje. Na palcu serdecznym lewej dłoni nosi złoty pierścień z zielonym szmaragdem. Na plecach ma przewieszoną swoją ... (Więcej)
Uwagi: Zdarza się, że wpada w furię lecz nie powoduje to tego, że rzuca się do samobójczego ataku. Wręcz przeciwnie, zaczyna myśleć bardziej logicznie i szuka, gdzie mógłby ugodzić przeciwnika.

Następna strona

Powrót do Serenaa

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron