Oglądasz profil – Sila

Ta postać nie została jeszcze zaakceptowana
Awatar użytkownika

Ogólne

Godność:
Sila
Rasa:
Lisołak
Płeć:
Nieokreślono
Wiek:
16 lat
Wygląda na:
0 lat
Profesje:
Majątek:
Sława:

Aura

Informacje o graczu

Nazwa użytkownika:
Sila
Grupy:
Inne Postacie:
Melisia
Martwe postacie:
Płeć:
Kobieta

Skontaktuj się z Sila

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
7 miesiące temu
Ostatnio aktywny:
2 tygodnie temu
Liczba postów:
1
(0.00% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.00)
Najaktywniejszy na forum:
Księga Boskich Praw
(Posty: 1 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
Prośby o sprawdzenie KP
(Posty: 1 / 100.00% wszystkich postów użytkownika)

Atrybuty

Krzepa:przeciętna
Zwinność:zręczny, szybki, dokładny
Percepcja:wyostrzony wzrok, czuły słuch, czuły węch, wyostrzony smak, nieznaczny zmysł magiczny
Umysł:niezbyt bystry
Prezencja:Ładny, przekonywujący

Umiejętności

WspinaczkaPodstawowy
Sila bardzo lubi wspinać się na wszystkie wysokie drzewa i oglądać piękny świat leżąc na konarze drzewa.
PolowaniePodstawowy
Sil nie bardzo lubi zabijać niewinnych. Ale od czasu do czasu musi posilić się mięsem.
Skradanie sięOpanowany
Dziewczyna nigdy nie osiła butów. Opanowała tą umiejętność podczas polowania oraz podbierania różnych rzeczy ze straganów.
TropienieOpanowany
Jej wyostrzone zmysły pozwalają jej z łaatwością kogoś wytropić.
TresuraPodstawowy
Bardzo łatwo jej się dogadać ze zwierzętami. Przyjaźniła się kiedyś z młodym wilkiem i nauczyła go kilka rzeczy ale szczeniak zaginą
Władanie broniąPodstawowy
Miała nieprzyjemną okazję do sprawdzenia tej umiejętności podczas bujki z kupcem. Od czasu przegranej trochę trenowała i nieźle jej idzie.
UnikiBiegły
Ma poprostu taki instynkt i trudno ją trafić.
ŚpiewMistrz
Sila uwielbia śpiewać i ma do tego wrodzony dar.

Cechy Specjalne

Przemiana w lisaDar
Sila może zamienić się w puchatego, rudego liska.
Rozmowa ze zwierzętamiZaleta
W związku z darem przemiany, dziewczyna nauczyła się mowy zwierząt.
Stracenie kontroliKlątwa
Jej siostra ma możliwość wpłynąć na jej działanie zawsze, kiedy Sila się zdenerwuje. Dziewczyna wciąż wszystko widzi i słyszy. Nie może się jednak ruszyć ani mówić.
Spotkanie z LuriąSkaza
Siostra lisołaczki może się pojawić wszędzie, gdzie tylko jest większa wilgoć np. we mgle. Nie może ona jednak nic zrobić w prawdziwym świecie. Nikt oprócz Sili jej nie widzi ani nie słyszy.

Magia:

Nowicjusz

Przedmioty Magiczne

Mroczny

Charakter

Sila jest bardzo przyjazna, ale jest raczej taką ,,szarą myszką''. Kocha zwierzęta i nie lubi ich zabijać. Uwielbia też śpiewać. Bardzo zależy jej na tym by móc w pełni się kontrolować i zaprzyjaźnić z siostrą, której dusza jest uwięziona w jej ciele. Dąży do tego by poznać zwyczaje ludzi i z nimi normalnie żyć, ponieważ uważa, że oni są najbardziej podobni do niej i nie ma między nimi wielkich różnic.  

Sila jednak nie jest nigdy sama bowiem w jej ciele jest uwięziona dusza jej siostry, Lurii. Lisołaczka bardzo obawia się, że Luria zapanuje nad nią i zrobi coś bardzo złego. Już raz tak zrobiła. Zniszczyła przyjaźń ogoniastej z jej jedyną przyjaciółką, którą wtedy miała. Była to młoda lisiczka, Emerahl.
W rzeczywistości Luria po prostu była zazdrosna o przyjaciółkę Sili, bo ona sama nie może mieć żadnej pokrewnej duszy.
Siostra jednak odebrała to w inny sposób. Myślała, że ta chce zniszczyć życie nie tylko jej ale też innym. Martwiła się tym bowiem nie chce zepsuć sobie relacji z ludźmi, nad którymi tak trudno pracowała.

Wygląd

Sila raczej nie zalicza się do osób przeciętnych.  Dwukolorowe oczy zdecydowanie ją wyróżniają. Kiedy nad sobą panuje ma prawe oko żółte, a lewe, zielone. Jednak gdy Luria przejmuje dowodzenie jej oczy są żółte. Sila ukrywa prawe oko pod włosami. Ma rude, długie włosy. Na twarzy ma liczne piegi. Jej lisie uszy i ogon ukrywa pod płaszczem z kapturem, kiedy przebywa wśród ludzi. Wzrostem jednak się nie wyróżnia od jej rówieśników. Chód ma bardzo sprężysty tak, że prawie podskakuje nawet o tym nie wiedząc. Głos ma piękny i śpiewny. Jako, że mieszka w lesie i nie ma stałego źródła pożywienia jest szczupła, ale udaje jej się wystarczająco wyżywić, żeby ukryć żebra. Można więc powiedzieć, że ma przeciętną figurę.

Historia

Sila nie pamięta zbyt wiele. Utkwiło jej w pamięci ledwie kilka obrazów takich jak twarz mamy, taty i siostry. Jak prawie wypadły z łóżeczka, jak godzinami wpatrywała się w ogień. Pamięta też pierwsze spotkanie z ich psem, nie przypomina sobie jednak jak on się wabił. Obrazy te są jednak niewyraźne. Gdyby je pozbierać i ułożyć chronologicznie można by było utworzyć jej historię, troche dziurawą ale nadal historię, którą teraz Ci opowiem...
Ogień miło pobłyskiwał i zdawał się podrygiwać jak tancerki na scenie z kominka. Niczym w teatrze na widowni w wyróżnionym i najlepszym miejscu, przed sceną stało łóżeczko a w nim dwie małe dziewczynki. Jedna z nich o czarnych włoskach i dość nietypowych żółtych oczkach była ubrana w niebieską sukieneczkę. Bawiła się ona teraz swoją szmacianą lalką. Obok niej leżała rudowłosa istotka, która swoimi zielonymi głębokimi oczyma wpatrywała się w pokaz płomyków. Na sobie miała zieloną koszulkę i przytulała swojego szmacianego liska. Nigdy się z nim nie rozstawała mimo iż jeszcze nie wiedziała co przedstawia jej zabawka. Wtem kącikiem swego zielonego, zapatrzonego w ogień oka spostrzegła jej tatę wchodzącego do domu. Był cały mokry i ciągnął za sobą coś dużego, sięgającego mniej więcej do pasa taty i również było mokre. Wyglądało jak wielka, brązowa miotła z miękkim, mokrym włosem oraz z krótkim kijkiem. Tata zamknął drzwi za miotłą i ściągnął płaszcz. Przyrząd do sprzątania otrzepał się z wody i okazało się, że to pies! Sila była w niebo wzięta i od razu zaczęła się śmiać. Rodzice coś do siebie mówili ale ona nie wiedziała co, nie rozumiała ich jeszcze. Często słyszała jednak jedno dziwne słowo strasznie niewyraźne ,,Eldin''. Słyszała je kiedy mama dawała psu jeść, kiedy chciała by przyszedł. Miotła była o wiele ładniejsza gdy była bliżej. Pies oparł się łapami o łóżeczko, które się dziwnie zachwiało. Tata i mama usłyszeli płacz i od razu przybiegli jednak niepotrzebnie się martwili. Ów ,,Cezar'' lizał dziewczynkę trzymającą w rączce liska, a kiedy zabawka wypadła jej za łóżko zwierzę od razu je podniosło i dało z powrotem. Jedynie czarnowłosa dziewczynka płakała ale ona zawsze płacze. Cała mokra od śliny istotka zasnęła i nie pamiętała co się wydarzyło.
Zrobiło się zimno. Powiał chłodny wiatr. Szczotka zaczęła warczeć. Stanęła przy posłaniu dziewczynek ale dziwny dzwięk w pokoju obok spowodował, że pobiegła w tamtą stronę. Sila obudziła się w swoim łóżeczku pośród ciemnego płaszcza nocy zakrywającego pokój. Usłyszała szczekanie, szarpaninę a potem skamlenie. Następnie jej uszy zarejestrowały dźwięk kroków, które się zbliżały. Spostrzegła ciemną postać powoli zbliżającą się w jej stronę. Luria zaczęła płakać a wraz z nią płakała Sila. Niestety nikt nie przeszedł a postać była coraz bliżej
..
.
Sila obudziła się pod kurtyną ciemności. Nie widziała nic oprócz kompletnej pustki. Z biegiem czasu jej oczy zaczęły się przyzwyczajać i widziała poszczególne przedmioty aż mogła spostrzec cały pokój. Pierwsze co ujrzały jej oczy to jej siostra, potem drewniana skrzynka, w której obie leżały. Po prawej stronie zobaczyła okno, a w nim kraty, przez które ledwo przenikało światło gwiazd. W cieniu widać było dziwny kształt, coś jakby... pies! Pewnie gdyby umiała powiedziała by sobie teraz coś w tym stylu:
-Czy to on, czy to mój kochany Eldin?
Niestety to nie był on ale dość zakurzony i trochę podniszczony konik na biegunach. Był biały i nie bardzo ją to zadowalało, bo wolała by był zielony. Albo pomarańczowy! Tak to zdecydowanie jej gust.
Na podłodze były włosy bardzo dziwnie ułożone, tak jakby w... kółko? Nie widziała za wiele w końcu było ciemno a ona leżała w drewnianej skrzynce położonej na czymś. W każdym razie leżała dość nisko, a ścianka drewnianego łóżka zasłaniała jej większość rzeczy. Mogła dostrzec, że włosy są różnego koloru. W jednym kółku były rude, czarne brązowe i szare. Natomiast w drugim pomarańczowe, białe i troszkę czarnego. Zobaczyła to ponieważ światło z okna padało właśnie na kręgi z włosów. Po lewej stronie nie było praktycznie niczego oprócz drewnianych drzwi. Kiedy popatrzyła w dal mogła spostrzec, że w rogu stoi łóżko. Wtem zapaliło się światełko, które ku jej zdziwieniu zapaliło się jakby na zewnątrz. Jednak się pomyliła bo zapaliło się za rogiem. Jak by było mało wrażeń nagle rozległ się huk. Luria w płacz (jak to ona), Sila też się rozpłakała. I trudno się dziwić, to było bardzo głośne, nagłe i niespodziewane a ona miała wtedy roczek. Zza rogu wyszedł mężczyzna ten sam co w ich domu! Podszedł do nich co jeszcze bardziej je przeraziło i zaczęły głośniej płakać. Postać wyraźnie nie zadowolona z takiego obrotu spraw postanowiła jednak odejść pod samą skrzynkę. Wyciągnęła coś z kieszeni, otworzyła dłoń i dmuchnęła w nią po czym zatkała sobie nos i usta. W powietrzu uniosła się zielona mgiełka i od razu Sila poczuła się senna. Po chwili Luria ucichła (w co Sila nie mogła później uwierzyć) i zasnęła a rudowłosa już zasypiała aż w końcu zmorzył ją sen
...
Obudziła się na czymś miękkim coś jak by... posłanie? Nie wtała tak do końca bo w połowie jeszcze spała. Czuła się dziwnie, coś bez przerwy ją smyrało, słyszała mnóstwo różnych dzwięków, których jeszcze nigdy nie słyszała, czuła mnóstwo zapachów i... chila. Co to za zapach? Sila z przyjemnością wdychała przyjemną woń. Była ona słodka a zarazem jekko kwaskowata. Był jak, jak... Nie wiem jak go opisać. Coś jak ,,słoneczny cień''. Wracając. Czuła w sobie niesamowią energię. Miała ochotę wstać i pobiec do źródla wspaniałego zapachu, nie zwarzając na to, że nie umie nawet chodzić. Tak się zamyśliła nad pysznościami, że nie spostrzegła, że truchta w kierunku ściany. Zanim się zoriętowała co się dzieje i zanim zdążyła zareagować potknęła się o coś i runęła jak długa na ziemię. Zaczęła płakać w niebogłosy tak, że mogła by chyba smoka obudzić nie ważne jak był on daleko. Wtedy przyszedł ów mężczyzna. Pachniał tym co wcześniej czuła Sila. Podniósł ją delikatnie i popatrzył ze współczuciem. Wtedy dziewczynka zorientowała się, że to chłopak a nie ta postać, która ukradła ją i Lurię z domu. Właśnie. Gdzie Luria?
-Ojej biedactwo. Obudziłam się i zachciało mi się pobiegać? No już ciii... ciii...- mówiąc to przytulił rudowłosą istotkę
...
Kiedy miała dziesięć lat bardzo lubiła tego chłopaka. Nazywa się Lukas. Okazało się, że jest synem tego co ją zabrał z domu. Lukas był bardzo zabawny mimo iż był starszy o sześć lat. Bardzo fajnie było się z nim bawić. Opowiadał o swoich przygodach i marzeniach a co najważniejsze pokazał źródło wspaniałej woni. Okazało się, że to jabłko. Od tego czasu to jej ulubiony owoc. Powiedział jej, że jest wyjątkowa i jest lisołakiem czyli pół człowiekiem a pół lisem! Pewnego dnia blondyn miał smutną minę od rana. Sila myślała, że coś przeskrobała więc była bardzo posłuszna nawet ne chciała się bawić. W końcu Lukas powiedział o co chodzi. Powiedział jej co się stało z jej siostrą. W końcu! Ale gdy dziewczynka wysłuchała do końca straciła swój zapał. Straciła siostrę... ona umarła po czas jakiegoś rytuału. Na tym Lukas nie skończył... dowiedziała się, że obie miały być liskami ale nie wyszło a na dodatek zginął lisek. Sila się załamała.
...
W piętnaste urodziny postanowiła uciec. Przygotowała torbę z jakimś przemyconym jedzeniem i wzięła swoją zabawkę z dzieciństwa. W nocy wszystko szło jak po jabłku (takie ma przysłowie zamiast ,,jak po maśle'' bo nie wiedziała nawet co to) ale kiedy już naciskała klamkę i wychyliła głowę za drzwi gdy zauważyła Lukasa.
-To nie tak jak myślisz! Ja tylko... -zaczęła się wykręcać Sila.
-Daj spokój. Leć coś mu powiem. Ale jeden warunek. Musimy się jeszcze spotkać.
Dziewczyna stanęła jak zamurowana. Nie mogła w to uwierzyć.
-Tak po prostu mnie puszczasz?-spytała zdziwiona.
-Owszem. Sam bym uciekł na Twoim miejscu. No leć już. I wszystkiego najlepszego jeszcze raz.
-Dzięki! Dzięki! Dzięki!
Rzuciła się bez ceregieli w jego ramiona. Po minutce pożegnała się ostatni raz i ruszyła w świat...