Oglądasz profil – Ian

Awatar użytkownika

Ogólne

Imię: Ian
Rasa: Człowiek Obrońca
Wiek: 26 lat

Aura

Żelazna aura o przeciętnej sile i obsydianowej poświacie. Wokół niej nie słychać żadnego dźwięku. Pachnie skórą, piżmem, stalą i krwią. W dotyku jest ostra, twarda i giętka a w smaku łagodnie gorzka.
Nazwa użytkownika:
Ian
Grupy:
Martwe postacie:

Skontaktuj się z Ian

PW:
Wyślij prywatną wiadomość

Statystyki użytkownika

Rejestracja:
7 lat temu
Ostatnio aktywny:
7 lat temu
Liczba postów:
17
(0.02% wszystkich postów / średnio dziennie: 0.01)
Najaktywniejszy na forum:
Grydania
(Posty: 11 / 64.71% wszystkich postów użytkownika)
Najaktywniejszy w temacie:
[Pokój Iana] Poranek
(Posty: 9 / 52.94% wszystkich postów użytkownika)

Umiejętności

Walka mieczem półtoraręcznymM
UnikiM
GimnastykaW
ZielarstwoO
MedycynaO
JeździectwoO
ŁucznictwoO
AnatomiaO

Cechy Specjalne

Wrodzona biegłość w walce mieczem półtoraręcznymZNaturalne warunki fizyczne i koordynacja ruchowo-umysłowa, umożliwiają postaci naukę fechtunku i akcji szermierczych w błyskawicznym tempie, nieosiągalnym dla normalnych adeptów.
IntuicjaDJeżeli w bliskim otoczeniu znajdują się istoty o wrogich zamiarach wobec chronionej przez postać osoby lub jej samej, obrońca jest w stanie bezpośrednio wskazać potencjalnego wroga. Jeżeli wrogowie znajdują się w większej odległości, jest w stanie podać kierunek. Im bliższa odległość między wrogiem a potencjalnym celem, przeczucie gwałtownie narasta.
Błyskawiczne dłonieZPostać urodziła się z niezwykle szybkimi dłońmi. O grze w łapki możesz z nią zapomnieć. Czynności wymagające użycia dłoni takie jak: wyciągnięcie broni, strzały z kołczanu, naciągnięcie cięciwy, inkantacje itd. trwają zdecydowanie krócej.

Magia

Przedmioty Magiczne

NimersilZAKBroń biała, wykonana ze srebrzysto-błękitnego metalu. Rozmiarem przypomina miecz półtoraręczny, jednakże w przeciwieństwie do niego klinga jest delikatnie zakrzywiona. Nie posiada żadnych zdobień, lecz znawca szybko wychwyci jej kunszt. Broń ta nie służy do zabijania. Przekazy pisane mówią, że została zesłana na ziemię po to, by dać ludziom możliwość obrony tych, których kochają, bez konieczności odbierania życia innym istotom i zatracenia własnej duszy. Ostrze po trafieniu przechodzi przez ciało, nie zadając żadnych obrażeń, odbierając za to siły lub zupełnie paraliżując przeciwnika. Nimersil zadaje normalne obrażenia nieumarłym, demonom, istotom piekielnym, może go dzierżyć wyłącznie istota dobra o szlachetnych pobudkach, każda inna przy próbie pochwycenia zwyczajnie przez niego przenika.
Niebiańska KolczugaZAKSwoją nazwę przedmiot ten zawdzięcza bynajmniej nie pochodzeniu, a niezwykłej lekkości i twardości. Plecionka wykonana jest z niezwykle rzadkiego metalu, nie waży dużo więcej niż ubranie, tak więc nie ogranicza szybkości i ruchów noszącego ją, a jednocześnie zapewnia doskonałą ochronę przed ciosami. Jedynie potężne egzemplarze broni białej są w stanie poważnie uszkodzić niebiańską kolczugę.

Charakter

Charakter Iana odpowiada żywiołowi wody. Zazwyczaj spokojny i cierpliwy poruszony impulsem jest w stanie wpaść w niszczący gniew. W obyciu przyjemny, stara się właściwie dobierać słowa, by nie mówić niczego niepotrzebnego. Jest w stanie zarówno słuchać, jak i mówić w zależności od osoby, z którą ma do czynienia. W kontaktach ceni sobie szczerość, ale szczerość niezbędną, bo nawet ta bywa częstą przyczyną konfliktów. Lubi towarzystwo kobiet, szczególnie tych inteligentnych i pięknych i ma do nich wyraźną słabość. Swoją siłę stosuje w wypadkach, gdy środki dyplomatyczne zawiodą bądź, gdy traci nad sobą panowanie. Niezwykła broń, którą posiada, pozwala unikać mu konsekwencji utraty kontroli. Często podejmuje się altruistycznych działań względem towarzyszy, przyjaciół, jak również przypadkowo poznanych ludzi. Nie przywiązuje dużej uwagi do bogactw, bardziej ceni sobie zaufanie i relacje z ludźmi. Jego pasją od wczesnych lat jest szermierka, zarówno wtedy gdy służyła ona do zabijania, jak i teraz gdy służy do ochrony życia. Jednym z jego celów jest stałe doskonalenie się tej sztuce, by móc sprostać każdemu przeciwnikowi, który stanie mu na drodze. Ian podobnie oprócz naturalnej dla ludzi obawy przed cierpieniem, porażką i odrzuceniem żywi strach do samego strachu do ewentualnego aktu tchórzostwa. Boi się tego, że naturalny odruch jest w stanie zrujnować szacunek, reputację i zaufanie, na które pracował.

Wygląd

Krótkie spojrzenie wystarczy, by rozpoznać w Ianie rasowego wojownika — atletyczna sylwetka, starannie dopasowane uzbrojenie i twarz nosząca ślady stoczonych walk. Jest to coś, co pozwala odróżnić go od żółtodziobów z koszar czy zwykłej bandyckiej hołoty. Ponad sześć stóp wzrostu, solidny zarost i splątane brązowe włosy sięgające ramion budują wrażenie dzikości, które łagodzą posągowe rysy. Lekko skośne, piwne oczy w połączeniu z egzotycznym krojem ubrania nadają mu cudzoziemskiego charakteru. Postać porusza się szybkim zdecydowanym krokiem, a towarzyszy jej cytrusowo-ziołowy zapach.

Historia

Ian przyszedł na świat gdzieś na Równinach Drivii. Jego ojciec nie należał do rodowitych mieszkańców, kilka lat wcześniej przypłynął do Rubidii z krainy położonej daleko na wschodzie. W swoim rodzimym kraju był sławnym szermierzem, uznawanym za jednego z najlepszych. Matka pochodziła z jednej z rubidyjskich rodzin kupieckich kontrolujących handel dalekomorski. Ojciec Iana- Musashi w Rubidii znalazł pracę jako nauczyciel szermierki. W czasie wizyty w jednym ze szlacheckich dworów poznał Elizę — przyszłą matkę Iana. Zauroczenie przyszło bardzo szybko i niedługo później zaczęli się potajemnie spotykać, by po kilku miesiącach w tajemnicy przed rodziną wziąć ślub. Decyzja ta spotkała się z furią rodziny, bardziej dbającej o czystość błękitnej krwi i korzyści wynikłe z planowanego mariażu niż o dobro Elizy. By ratować własne życie, Musashi zmuszony był uciekać, jednak z Elizą nie był w stanie podróżować tak szybko, jak to było konieczne. Walka była nieunikniona. W ciągu kilku miesięcy prócz zwykłych siepaczy z ręki Musashiego zginął brat i kuzyn Elizy, co tylko spotęgowało gniew familii. W tym czasie jego żona była już brzemienna i niebawem narodził się Ian, poród odbywał się w ciężkich warunkach, a osłabiony organizm Elizy nie mógł przeciwstawić się infekcji i po dwóch tygodniach umarła. Nie mogąc samemu zapewnić opieki dziecku Musashi, oddał je pod opiekę świątyni. Sam zaś przybrał habit zakonny, by móc doglądać syna i obserwować jego wzrost w bezpiecznym miejscu.

Lata mijały, a Ian od początku zapowiadał się na bardzo zdolnego szermierza. Nie umknęło to uwadze Musashiego, który zdecydował się osobiście go poprowadzić. Trening jednak nie spotkał się z aprobatą zakonu i niebawem oboje zmuszeni byli wyruszyć w podróż przez pustkowia. Relacje między ojcem i synem były bardzo silne, wiedza i zdolności Musashiego imponowały Ianowi, który chłonął wszystko w czasie wielogodzinnych treningów i rozmów. Kolejne sparingi odkrywały coraz większy potencjał młodzieńca, który z treningu na trening był coraz trudniejszym przeciwnikiem nawet dla Musashiego. Szczęście przerwały cienie przeszłości. W jednym z miast zostali rozpoznani przez członka familii. Tym razem sytuacja była jeszcze gorsza — familia doszła do układu z armią i Musashi został uznany za winnego wielokrotnego zabójstwa. Śladem mistrza szermierki ruszyły oddziały gończe. Mając świadomość, że nie tylko jego życie, ale życie jego syna jest poważnie zagrożone, szermierz zdecydował się poddać karze. Ian nie mógł pogodzić się z decyzją ojca, w równym stopniu napawała go ona rozpaczą co gniewem. Autorytet i miłość do opiekuna wymogły jednak na nim akceptację tego kroku. Niewiele dni później Musashi został powieszony, a jego ciało spalone. Ofiara ojca zapewniła Ianowi bezpieczeństwo, ale dla młodzieńca strata była niemożliwa do powetowania. Osamotnienie, gniew i smutek zatruwały jego serce żądzą odwetu. Ian wstąpił na służbę do jednego z arystokratycznych rodów będących oponentami familii. W potajemnej wojnie przyszło mu odegrać niechlubną rolę egzekutora, co czynił z morderczą skutecznością.

Działał z zapałem godnym inkwizytorów, palących heretyków na stosach, ginęli zarówno członkowie rodziny, najemnicy, jak i słudzy. Ich przelana krew nie potrafiła złagodzić rany na sercu, a jedynie ją pogłębiała. Familia z wojny wyszła zdewastowana i zdziesiątkowana, niezdolna do poważnych działań. Ian należał do obozu zwycięskiego, lecz jego wnętrze było równie spustoszone. Dziesiątki ofiar powracały do niego w myślach i snach. To nie było życie, jakiego chciał on sam i nie było to życie, jakiego chciał dla niego jego ojciec. Wyjście z realiów przestępczych nie było dla Iana łatwe, dopiero pojedynek z mistrzem Zakonu Światła okazał się momentem zwrotnym. W chwili konfrontacji Ian należał do ścisłej elity, a jego reputacja sięgała bardzo wysoko. Jego celem tym razem był jeden z dostojników dworskich. W decydującym momencie zlecenia, gdy metry dzieliły go od jego ofiary, pojawił się sędziwy mężczyzna dzierżący zakrzywione migotliwe ostrze. Ian uderzył pierwszy, trafił jednak na godnego przeciwnika. Pojedynek trwał niecałą minutę i tylko brak świadków sprawił, że nie przeszedł do legendy, ostatecznie Ian padł sparaliżowany u stóp starca. Ku jego zaskoczeniu nie odczuwał bólu, nie był w stanie poruszyć pojedynczym mięśniem, ale żył. ''Jak to możliwe?'' Pomyślał. ''Jak ten starzec jest w stanie go pokonać, a jednocześnie nie zrobić mu najmniejszej krzywdy?''. Ian zawiódł jako zabójca, mógł poddać się karze i zawisnąć na stryczku, bądź skorzystać z prawa amnestii i rozpocząć nowe życie jako członek Zakonu. Podyktowany instynktem przetrwania wybór okazał się tym, czego Ian potrzebował. Zmiana otoczenia, jak również priorytetów przyniosły mu poszukiwane od dawna ukojenie. Zapał, który wcześniej napędzał go do zabijania, teraz wykorzystywał, aby zadośćuczynić światu za zło będące wynikiem jego działań. Reputacja zabójcy ustąpiła miejsca nowej — obrońcy, miecz, który zabijał, stał się tym mieczem, który zaczął chronić. Po latach w dowód uznania Ian został oczyszczony z win i uzyskał prawo do opuszczenia szeregów Zakonu. Pożegnały go słowa przeora: „Rzemieślnik potrzebuje narzędzi do pracy, dzięki nim może tworzyć przedmioty zgodnie z ich przeznaczeniem, nawet najbardziej zdolny bez narzędzi nigdy nie sprostałby oczekiwaniom własnym i ludzi, podobnie i my potrzebujemy narzędzi, by właściwie wypełniać powierzoną nam misję. Ten miecz to jeden z tych, które zwiemy Nimersil i które dzierżą mistrzowie naszego Zakonu, nie zostało ich już zbyt wiele, wierzę jednak, że to narzędzie, które pozostawiam w Twoich rękach, przyczyni się do budowy wielkiego dzieła. Twoja gotowość do ofiary jest bardzo cenna, ale cenne jest również życie, ten pancerz powinien Ci pomóc je chronić. To niebiański pancerz, jeden ze skarbów naszego klasztoru, dowód naszej nadziei i wiary, jaką pokładamy w Tobie, oby służyła Ci dobrze i oby towarzyszyło Ci światło naszego Stwórcy”.
Od chwili, gdy usłyszał te słowa, minął rok, w czasie którego Ian brał udział w licznych misjach i wyprawach, przemierzając ścieżki i drogi Alaranii.