[karczma przy trakcie] Zwykłe zadanie


Przełęcz dzieląca Góry Dasso i Góry Druidów. Po obu jej stronach, znajdują się ogromne, tajemnicze, wykute w sakle posągi smoków, strzegące tej górskiej przełęczy.

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 2:59 am

Dziewczyna pokiwała w milczeniu głową i otarła szybko oczy o rękaw. Nie mogła mu teraz pokazać, że jest słaba. Choć trzęsły jej się nogi wiedziała, że musi dać z siebie wszystko.
-Dam radę...- Szepnęła, mocno przyciskając do piersi torbę. Tak by na jego sygnał mogła się zerwać i biec. Po chwili tak też zrobiła. Nim zbliżyli się no nich uciekinierzy lisica jak i Szary biegli bezszelestnie ścieżką. Bardziej Jenya prowadziła Szarego, bo jako lisica lepiej widziała w ciemnościach. Mimo to trzymała się go kurczowo jakby sama była tylko bezbronną dziewczyną. I po części była to prawda. Na końcu ścieżki dostrzegła jaskinię. Uznała, że to dobre miejsce by schronić się i przeczekać noc. Jaskinia nie była zbyt głęboka, ale ściany osłaniały przez wiatrem. Padła na zimne skały nadal się trzęsąc. Tu chyba mogli być bezpieczni. Leżała na plecach oddychając szybko i płytko. Przymknęła oczy. Bała się je otworzyć. Bała się, że zobaczy jego twarz, że powtórzy się sytuacja z pierwszego powrotu. Bała się przyznać, że wszystko wróciło. Bo przecież... nie pasowali do siebie. Przynajmniej takie jest zdanie Szarego.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 3:33 am

Zatrzymał się przy wejściu, spoglądając w stronę ścieżki czy ktoś ich nie gonił. Na szczęście słychać było jedynie szum łagodnego wiatru. Niew byli na dużej wysokości, więc nie było też nazbyt zimno. Spojrzał na leżącą na skale Jenyę. Niepokoiło go to uczucie, które wracało kiedy tylko na nią spojrzał. Nie znał go, a instynkt nakazywał podchodzić z ostrożnością do nieznanego.
Odczepił od swojego plecaka koc i rozłożył go na ziemi.
- Nie leż na skale, zmarzniesz. - po czym oparł się o ścianę małej jaskini i zaczął zdejmować pancerz. Zbyt długo pozostawał już z nim an sobie, musiał w końcu odpocząć.
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 3:49 am

Dziewczyna westchnęła. Chciała się podnieść, ale nie miała siły. Podczołgała się do koca i zwinęła na nim w kłębek. Nie wiedziała co mówić. Czy w ogóle powinna cokolwiek mówić. Dopiero teraz poczuła, że ma na sobie jego płaszcz.
-A co z tobą?- Szepnęła wstając. Podeszła do niego chwiejnym krokiem i ściągnęła z siebie materiał. Wyciągnęła rękę w kierunku Szarego podając mu jego własność. Nie była w stanie spojrzeć mu w oczy.
-Bo pewnie nie dasz się namówić by położyć się na kocu. Nie chcę byś zmarzł.- Uśmiechnęła się lekko starając brzmieć miło. Niestety tak jak i nogi głos wibrował jej przez co słowa były ciche i niewyraźne. Stała tak milcząc i czekając na to co zrobi Gart. Nie liczyła na nic, nawet na reakcję z jego strony. Była gotowa nawet położyć płaszcz obok niego gdyby nie chciał się odezwać. Cisza jaka ich otaczała była przytłaczająca, była ciężka, niemiła i gęsta. Ciążyła na ramionach i klatce, doprowadzała do irytującego piszczenia w uszach i każdy kawałek jej ciała krzyczał by jakoś tę ciszę przerwać. Niestety, wszystkie słowa ugrzęzły gdzieś w gardle.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 3:57 am

Cisza jaka zapanowała po jej słowach dręczyła go nie mniej niż Lisicę. Przez ten ostatni czas kiedy wielokrotnie spotykał różnych ludzi, nigdy nie spotkał kogoś takiego jak ona. Jednak dopiero niedawno dotarła do niego ta istotna rzecz, której wcześniej nie wychwycił. Której nie pozwalał dojść do głosu. Właściwie nie rzecz, tylko coś innego, czego nie umiał nazwać. Zapomniał już kompletnie o tym co zdarzyło się przed chwilą. Szukał słów, którymi mógłby przywrócić uśmiech na twarz Jenyi. Jednak zrozumiał, że nie o słowa tu chodzi.
Uniósł delikatnie podbródek Lisicy, żeby móc spojrzeć głęboko w jej oczy. Zdawało mu się, że ona mogła zobaczyć w jego to samo, co było w jej oczach. Sam nie wiedział kiedy to zrobił, ale po chwili przylgnął wargami do jej ust, zapominając na tę chwilę o wszystkich zasadach których tak twardo starał się trzymać.
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 4:12 am

Dziwiła się gdy Szary złapał ją delikatnie za podbródek. Nie wiedziała jednak co miało zaraz nastąpić. Spodziewała się wywodu na temat jego zasad, jego odczuć i by przestała żyć nadzieję. Była gotowa na te wszystkie słowa. Niestety, na to jedno nie była w ogóle przygotowana. Czuła ciepło na wargach. Przyjemny smak, którego nie umiała określić. Ojej oczy otworzyły się szeroko, a płaszcz wypadł jej z ręki, która opadła bezwładnie wzdłuż ciała. Był tak blisko. Jego zapach, ciepło. Była tak zaskoczona, że nie robiła nic. Dopiero po chwili nieśmiało odwzajemniła pocałunek lekko rozchylając drżące wargi. Powieki same się przymknęły jakby na zawsze chciały pozostać już w tym uczuciu. A może to sen? Może zdążyła na tym kocu zasnąć, wrażenia ze spotkania i napadu sprawiły, że ma omamy, śni na jawie? Zaraz wszystko pryśnie i nadal będzie stała w ciszy z wbitym wzrokiem w ziemię.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 7:01 pm

Przesunął dłoń z jej podbródka na kark, delikatnie muskając palcami szyję Jenyi. Nie miał pojęcia czemu to zrobił. Coś mu po prostu kazało. Coś co dotąd uparcie więził w zakątkach umysłu. Cofnął głowę po kilku chwilach, otwierając oczy i przyglądając się reakcji dziewczyny, nie mogąc się nadziwić jak bardzo się zmieniła. Chociaż może to on się zmienił? Można było odnieść wrażenie, że panującą ciszę zakłócają jedynie bijące serca i wkradający się przez wejście do jaskini księżyc
Milczał długo, wciąż trzymając dłoń na jej karku. Jego mina przypominała coś pomiędzy zdezorientowaniem, a radością - dość nietypowe zestawienie jak na wiecznie spokojnego wojownika.
- Połóż się i odpocznij... - wyszeptał tylko, nie mogąc znaleźć innych słów. Głos miał wciąż taki sam, ale o wiele mniej pewny, jakby wraz z tym pocałunkiem rozpłynęła się jego tarcza stoickiego spokoju.
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 7:38 pm

Czuł doskonale pod placami jak lisica zadrżała od jego dotyku. Jak włoski na jej karku się zjeżyły od dreszczy. To wszystko zdawało się tak dziwne, że aż mało prawdziwe. Nigdy nie spodziewała się takiego zachowania po nim, mimo iż długo o tym marzyła. Kiedy oderwał się od jej ust otworzyła lekko oczy.
-Um... a położysz się koło mnie?- Zaproponowała nieśmiało a na jej twarz wpłynął ciepły uśmiech. Nie czekała w sumie na odpowiedź, wiedziała, że Szary zrobi jak uzna. Nie chciała naciskać. Lekko zmieszana całą sytuacją wróciła na koc i położyła się na boku wtulając policzek w dłoń. Jej włosy rozpłynęły się białą falą. Na materiale bluzki odznaczała się talia lisicy, a dalej długie nogi otulone spódnicą. Chciała mu podziękować, ale nie wiedziała jak zareaguje. Nie sądziła, że kiedykolwiek otrzyma od niego taki dar w formie odrobiny uczuć. Nie miała pojęcia czemu to zrobił, i co wpłynęło na jego zachowanie. Przez głowę przeszła jej myśl, że to wcale nie musi być on, przecież to zachowanie całkowicie nie jest do niego podobne. Jednak nigdy by nie pomyliła tego głosu. I oczu. Przez ten nadmiar myśli nie mogła zasnąć. Było to widać po jej twarzy, po niespokojny drganiu brew i warg.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 7:46 pm

Nie odpowiedział od razu na pytanie. Kiedy Lisica się położyła, podszedł do wyjścia, mając nadzieję że delikatny wietrzyk pozwoli mu trzeźwiej myśleć. Czuł się totalnie zdezorientowany, jakby umysł wykręcił mu kawał i reszta świata właśnie się z tego śmiała. Ale mimo wszystko... nie mógł się powstrzymać od uśmiechu.
Podszedł po kilku minutach do Jenyi i położył się na kocu na plecach, wsuwając dłonie pod głowę. Nie miał zamiaru spać, w końcu ktoś musiał czuwać, żeby ich tu nie zaskoczyli. Parę razy zerkał w bok na dziewczynę, a kiedy zdawało mu się, że już na pewno usnęła, otulił ją swoim płaszczem i lekko przesunął dłonią po jej głowie i włosach.
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 8:03 pm

Poczuła jak położył się obok. Momentalnie serce zabiło jej mocniej wyrywając z piersi lekkie westchnięcie. Chciała się odezwać, ale znów słowa utknęły jej w gardle. Zamarła w bezruchu udając, że śpi, czego wcale nie chciała. Karciła się w myślach, że powinna z nim porozmawiać a nie uciekać od tego. Jak można uciekać od swoich marzeń jak są na wyciągnięciu ręki? Kiedy lisica poczuła na sobie jego dłoń jak i płaszcz spięła mocno mięśnie by w końcu odważyć się na krok. Obróciła się dość gwałtownie by pochylić się nad nim wpierając na rękach.
-Szary powiedź mi...!-  Tu urwała gdy ich oczy się zeszły. Patrzyła na jego źrenice ponownie zalewając rumieńcem. Zamilkła zaciskając mocno wargi. Zmarszczyła gniewnie brwi i z powrotem skuliła do niego plecami, tym razem naciągając płaszcz na głowę. Wyglądało to dość komicznie. Wyzywała się w myślach od najgłupszych kretynek nadal nie pojmując co ona właściwie chce osiągnąć.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 8:14 pm

Chwilę leżał w bezruchu zaskoczony jej reakcją. To wszystko było takie inne... Nie tego nauczył go ojciec. Może właśnie o to chodziło? Wszystkich dotąd ranił, bo nie przekazano mu pewnej istotnej rzeczy, która teraz na siłę się rwała na zewnątrz. Przywołał w myślach rozgniewane oblicze Jenyi sprzed chwili i nie mógł się powstrzymać od uśmiechu. Obrócił się na bok, ostrożnie wsuwając dłoń pod płaszcz, żeby objąć Lisicę. Nie wiedział czy tak wypada, ale w końcu byli tu sami... Przysunął twarz bliżej do jej uszu, żeby powiedzieć cicho.
- Jedyne co mogę ci z całą pewnością powiedzieć to to, że za tobą tęskniłem... - dziwnie brzmiały te słowa. Z trudem przechodziły mu przez usta, ale szczerości w nich nie brakowało.
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Cz lut 03, 2011 8:35 pm

Biła się pięścią po czole kiedy nagle jakaś dłoń wpełzła pod płaszcz na jej brzuch. Zaskoczona zjeżyła się cała jąkając z zawstydzenia. Wiedziała, że jest za jej plecami. To zdwoiło doznanie. Po słowach Szarego momentalnie zrobiło się jej duszno i pociemniało przed oczami. Serce dudniło w uszach. Potarła szybko twarz starając się opanować.
-Um.. ja za tobą też tęskniłam... Szary.- Wyjąkała obracając się w jego stronę. Otarła się mimowolnie o jego ciało i wbiła rubinowy, płonący wzrok w jego twarz.
-Ja.. chciałam wiedzieć. Znaczy nie musisz mi odpowiadać... ale... dlaczego?- Szepnęła starając by nie drżał jej zbyt mocno głos. Nadal niczym wbijająca się szpilka powracała myśl, że to może nie jest on. Ktoś z nią pogrywa, iluzja, magia. Znów trafiła w ręce kogoś całkiem innego. Przecież już raz tak było. Już raz została omotana taką wizją. Zaplątana w iluzję własnych marzeń. Zmartwiło to ją.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Cz lut 03, 2011 8:43 pm

Nie chiał, żeby się go bała więc niepokoiło go to co widział w jej oczach. Zastanawiał się, czy nie powinien tak jak dawniej zignorować jej zachowania i zamknąć swoje uczucia na kłódkę w głębokiej otchłani własnej świadomości. Ale tym razem nie widział sensu. Zorientował się, że chyba tego całe życie szukał... I tyle razy pozwolił przemknąć koło siebie niezauważonym.
- Pamiętasz, jak chciałaś, żebym nauczył cię wszystkiego o ludziach? O tym czym jest przyjaźń i miłość? Chyba było odwrotnie... To ty mnie nauczyłaś tych rzeczy... Ja tylko starałem się ubrać to w słowa, a ty to robiłaś, po prostu. Żałuję, że tak późno to zrozumiałem. To ty nauczyłaś mnie co to znaczy miłość, nie ja ciebie... - ostatnie zdanie wyszeptał tak cicho, że dziewczyna mogła mieć problemy ze zrozumieniem. Słowa wymykały mu się z ust nie pytając nawet rozumu o pozwolenie. W dodatku jej bliskość działała na niego dziwnie pobudzająco...
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Pt lut 04, 2011 12:35 pm

Leżała wpatrując się w jego pociągającą twarz a jej oczy rozszerzały się z każdym jego słowem. W pierwszej chwili w ogóle nie mogła pojąć o czym mówi.
-Ja? Ciebie? Ale przecież ja nic nie zrobiłam... jak to się stało, że wszystko się tak odmieniło? Czy ty to naprawdę ty? Czy to nie jest kolejna iluzja jakiegoś szaleńca? Może mój umysł zwariował... uczyłam się, że są możliwe takie przypadki...- Mówiła bez sensu, straciła możliwość sensownego myślenia. Zacisnęła mocno powieki. Nic to jednak nie dało bo jak znów je otworzyła Szary nadal tam był.
-Może to, że jednak nie trafiłam na tę wojnę to przeznaczenie? Może ja nigdy nie miałam tam zginąć?- Szeptała nadal widocznie omijając temat owego uczucia. Tak jakby bała się, że jeśli o nim wspomnie to czar pryśnie i wszystko zniknie. Zniknie Szary, cała jaskinia, a ona obudzi się w swoim łóżku w karczmie.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Postprzez Gart » Pt lut 04, 2011 1:47 pm

Westchnął cicho, nie wiedząc co jej odpowiedzieć. Sam nie był pewien czy zna odpowiedzi na wszystkie te pytania.
- To ja, naprawdę. Przepraszam Cię... - nie wiedział już co powiedzieć. Widocznie jego słowa wzbudzały w Jenyi tylko coraz większe wątpliwości, co tylko jeszcze bardziej go dezorientowało.
Uniósł drugą dłoń i przesunął nią po policzku dziewczyny. Spod palców uwalniały się delikatne smugi światła, które wnikając w skórę Lisicy przynosiły znajome ciepło i ulgę, tak jak wtedy kiedy leczył jej rany.
- Prześpij się...
Avatar użytkownika
Gart
Urzeczywistniający Marzenia
 
Rasa: Człowiek
Aura: Słaba, cynowa aura o obsydianowej poświacie. Słychać przy niej dźwięk malutkich dzwoneczków roztaczających się wokół uszu słuchającego. Roztaczawokół siebie zapach lilii i mirry. W dotyku twarda, a w smaku gorzka.
Wygląd: Masywna postura i wzrost któremu jedynie kilkunastu kresek brakuje do dwóch metrów, to pierwsze co rzuca się w oczy. Gart najczęściej ma na sobie
zwykłą, szarą zbroję, której charakterystyczną cechą są większe odstępy między poszczególnymi częściami pancerza, na przykład w pasie czy z tyłu
kolan, co zapewne ma służyć większej swobodzie ruchów. Jednak zawsze w ...
(Więcej)

Postprzez Jenya » Pt lut 04, 2011 2:12 pm

Dziewczyna poruszyła się niespokojnie. Szybko objęła mężczyznę za szyję wtulając swój policzek w jego.
-Nie, nie chcę spać. Boję się, że jak się obudzę znów się zjawię w karczmie, w swoim łóżku. I wszystko będzie jak wcześniej. Nie chcę by tak się stało...ale nawet jeśli tak ma się stać...na bogów, niech dzisiaj dzieje się co chce, jestem gotowa na wszystko. Zrobię dla ciebie wszystko.- Jej wargi były bardzo blisko jego ucha więc prócz szeptu mógł poczuć jej ciepły oddech. Jej włosy i skóra pachniały agrestem i bzem. Palce jednej dłoni wsunęły się w włosy na karku, druga spłynęła trochę niżej na łopatki. Serce nadal biło jej jak szalone, rozlewało się ciepłem po całym ciele.
Jenya
 
   Ten gracz nie stworzył jeszcze postaci.

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Smocza Przełęcz

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron